Jump to content

Depronowy "akrobat"


Qbatus

Recommended Posts

Chciałbym zaprezentować Wam pierwszy zbudowany przeze mnie model. W temacie słowo akrobat napisałem w " " bo z założenia ma być to model do akrobacji, a co z tego wyjdzie to zobaczymy :P

Pomysł na zbudowanie takiego modelu przyszedł mi po obejrzeniu Toto-4 by Motylasty. Nie chciałem robić kolejnego trenerka ponieważ już mam (RTF Cessna 480 by Pelikan) trochę nim polatałem, pościgałem krety i pokleiłem, stwierdziłem, że poradzę sobie z czymś bardziej wymagającym.

Z braku planów Toto-4 opracowałem własne, nieco zmodyfikowane. Właściwie z pierwowzoru została tylko podobna sylwetka, bo plany dostosowałem do własnych umiejętności i wiedzy. Nie ma tam balsowej konstrukcji wszystko jest z depronu 6mm (oprócz oczywiście poszycia skrzydła, gdzie jest 3mm-rowkowany) ze wzmocnieniami z listew sosnowych 3 mm.

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4101

 

Dane techniczne:

Rozpiętość: 100 cm

Długość: 95 cm

Waga gotowego do lotu: 750 g

Profil skrzydła: symetryczny

Silnik: bezszczotkowy-klasy 480

 

A to fotki gotowego modelu:

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4095

 

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4096

 

Model oklejony folią samoprzylepną wykańczany suszarką:

 

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4099

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4100

 

 

Ponieważ rzuciłem się na głęboką wodę z braku doświadczenia nie ustrzegłem się kilku drobnych i jednego poważnego błędu konstrukcyjnego:

Drobne błędy to raczej sprawy kosmetyczne, jak oklejanie części już sklejonych, zastsowanie nie identycznych materiałów (sosnowe wzmocnienia na statecznikach i sterach) niedokładność sklejenia poszycia skrzydła - ucieka na końcówce w dół jakieś 2-3 mm, ale są to sprawy, które nie powinny wpłynąć na zdolność do lotu-konsultowałem to z P. Wojciechem Kołoniem z modelarni w Krakowie

 

Ale poważniejszy problem dotyczy wyważenia modelu. Zrobiłem za długi ogon, albo zbyt blisko dziobu zamontowałem skrzydło i nawet po przesunięciu pakietu na max do przodu SC wypadał w jakieś 1/3 ale od strony krawędzi spływu. Silnik oryginalnie miał być zamontowany na wklejonej na stałe do kadłuba wrędze ze sklejki 4 mm, ale po kolejnych konsultacjach postanowiłem zastosować dokręcane łoże silnika by wysunąć go do przodu i teraz jest już w porządku.

Jednak całość troszkę się zaburzyła co widać na tym zdjęciu:

 

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4098

 

Ewidentnie widać, że model miał się "kończyć" na tej sklejkowej wrędze. Na zdjęciach powyżej założyłem na dziób owiewkę z innego modelu, jest trochę za szeroka, ale tak chciał bym żeby wyglądał model jak dorobię odpowiednią.

 

Mam nadzieję, że Motylasty nie obrazi się, że tak perfidnie wykorzystałem jego pomysł. Chciałem się z nim skonsultować nawet wysłałem mu plany, niestety nie było odpowiedzi.

 

Mam kilka fotek z budowy, niestety robione komórką, więc jeśli uda mi się coś z nimi zrobić, żeby nadawały się na forum to wrzucę.

 

Oblot planuję w ten weekend, jeśli zdążę. Jeśli nie w następny. Postaram się zrobić filmik.

Link to comment
Share on other sites

Model istotnie wyszedł pieknie, ale chyba będziesz musiał przełożyć oblot.

 

Chciałbym zaprezentować Wam pierwszy zbudowany przeze mnie model.

W dodatku bez planów. I nie ustrzegłeś się kilku błędów.

Jak na akrobata, to ma ciut za małe lotki Takie lotki mogą się sprawdzić w szybowcu. W akrobacie wazna jest precyzja i stery muszą działać nawet na małych wychyleniach, żeby nie spowalniać modelu.

 

Ster wysokości i statecznik poziomy. Na moje oko są za małe w stosunku do powierzchi skrzydła. Wg prezentowanych na forum, już wiele razy proporcji w modelach samolotów, ster wysokości powinien mieć powierzchnię ok. 1/4-1/3 powierzchni skrzydła.

 

Długi ogon to nie tylko kwestia wyważenia. Zmieni się też stateczność wzdłużna modelu.

Przyjrzyj się, że większość akrobatów jest mniej więcej oparta na planie kwadratu.

Ty, nadałeś mu proporcje typowe dla trenerka.

 

Tak po mojemu, co opinią wiążącą raczej nie jest, będzie ci go bardzo trudno oblatać i nie wykaże się przy tym wybitnymi zdolnościami do akrobacji. A to już może być kłopot.

Szczególnie nisko nad ziemią.

 

Ja na twoim miejscu, na razie, odstawiłbym go na bok, albo powiesił na suficie, bo model robi wrażenie. A potem wyjął z sieci sprawdzone plany małego akrobata, np. Ultrona 3D, i zbudował go, tylko bez tego całego oklejania folią. Zobaczysz różnice w budowie, sposoby na usztywnienie depronu bez użycia listew i będziesz miał całkiem fajny modelik do polatania o potobnej charakterystyce co twój model, i będziesz miał porównanie.

 

Jak opanujesz sprawdzony model, to możesz spróbowac ze swoim.

Niestety, co do właśności lotnych, to model z symetrycznym profilem i brakiem wzniosu będzie latał zupełnie inaczej niż twoja Cessna. Będziesz się uczył od początku.

 

A co ważne - Ultron ma Lekki wznios skrzydła, co działa lekko stabilizująco.

Plany są w PDF w formacie A4 - wystarczy sobie wydrukować. Jedynie specyfika planu sprawia, że strony 4-6 trzeba drukować dwukrotnie, a strony 7-9 trzykrotnie, bo części się nakładają. Razem z rysunkiem montażowym to 16 stron.

Link to comment
Share on other sites

Jak na akrobata, to ma ciut za małe lotki Takie lotki mogą się sprawdzić w szybowcu. W akrobacie wazna jest precyzja i stery muszą działać nawet na małych wychyleniach, żeby nie spowalniać modelu.

Wyszedłem z założenia, że dorobienie nowych lotek to kwestia 1 h (montowane są na plastikowych zawiasach ze szpilką) a do oblotu dałem mniejsze, żeby nie był zbyt nerwowy.

 

Ster wysokości i statecznik poziomy. Na moje oko są za małe w stosunku do powierzchi skrzydła

No tym mnie troszkę zmartwiłeś, to już nie jest taka prosta sprawa. A co jeśli dorobił bym nowy ster(też montowany jak lotki) szerszy wychodzący poza szerokość statecznika z naddatkiem ? (tak jak właśnie np. Ultron 3D) Powierzchnia sterowa się zwiększy ale mogę zmniejszyć wychylenie.

 

Ja na twoim miejscu, na razie, odstawiłbym go na bok, albo powiesił na suficie, bo model robi wrażenie

Oj nie wiem czy wytrzyma. Strasznie przebieram nogami, żeby go zobaczyć w powietrzu. Ale może lepiej widzieć go póki co na ziemi niż w kawałkach :(

 

...wyjął z sieci sprawdzone plany małego akrobata, np. Ultrona 3D, i zbudował go...

Hmmmm dość prosty modelik. Z moimi umiejętnościami i dostępnością wolnego czasu, myślę, że mógłbym go zbudować w jakieś 2 tyg. No muszę się poważnie żeczywiście zastanowić, czy na razie mojego nie odłożyć na półeczkę a poćwiczyć na Ultronie.

 

Dzięki za sugestie, muszę sobie jeszcze raz wszystko przemyśleć.

Link to comment
Share on other sites

Możesz dać większy ster Wysokości i mniejsze wychylenia. Expo na aparaturze ew. D/R, lub po prostu dłuższa dźwignia steru z otworami regulacyjnymi. Im dalej od Steru wpięty snap, tym mniejsze wychylenia steru. Można też przesunąć popychacz bliżej osi obrotu serwa, na orczyku.

 

Co do Ultrona, to mi zajęła budowa ok 8 roboczogodzin. Z czego większość na mechanikę - podwozie, wykonanie mocowania silnika, uzbrojenie modelu itd.

Szblony wycięte przyklejałem do pianki klejem UHU Power Spray, Po wycięciu odklejałem i przyklejałem odwrotnie na piance i wycinałem drugą część, jeśli była taka potrzeba.

 

Zrezygnowałem też z dźwigni sterów w planach, poza płozą ogonową, i zastosowałem kupne dźwignie sterów. Zawiasy z dyskietki. Waga z wyposażeniem 340g, a latają nawet 500-gramowe Ultrony.

Link to comment
Share on other sites

Możesz dać większy ster Wysokości i mniejsze wychylenia. Expo na aparaturze ew. D/R, lub po prostu dłuższa dźwignia steru z otworami regulacyjnymi. Im dalej od Steru wpięty snap, tym mniejsze wychylenia steru. Można też przesunąć popychacz bliżej osi obrotu serwa, na orczyku.

Aparaturę mam z zestawu Cessny, 35 MHz nie dorobiłem się jeszcze "prawdziwej" więc o Expo nie ma mowy :( Popychacze na sterze mam dość krótkie więc zostaje tylko przesunąć mocowanie bowdena bliżej osi obrotu serwa.

Ale chyba posłucham starszego, bardziej doświadczonego kolegi i mimo wielkiej chęci do latania zostawię go na razie w spokoju.

Strasznie się napaliłem na tego Ultrona :) Już zciągnąłem plany i szef mnie zaraz (bo w pracy jestem) wysyła na ksero to od razu je druknę. Te drugie co są na A1 bo obawiam się, żeby nie sknocić czegoś podczas klejenia. Więc pewnie siądę dziś do wycinania części. :jupi:

Dzięki za wskazanie modelu i odwdzięczam się :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

Witam

Zamieszczam ilustracje jak powinieneś zamontować dźwignie aby wychylenia były duże.(rys. nie mój)

 

 

Dołączona grafika

 

 

Na dźwigni steru dajesz jak najdalej , a na dźwigni steru jak najbliżej.

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

Dzialeczka, ale rysunek, który zaprezentowałeś prezentuje błędny sposób mocowania dźwigni w powierzchniach sterowych.

 

Dźwignia w powierzchni sterowej powinna być zamocowana, w tym wypadku w lotce, w taki sposób, aby w neutralnym położeniu steru otworek w dźwigni, w którym będzie snap, znajdował się dokładnie nad osią ruchu lotki.

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

W lotce może tak, ale w sterze wysokości dochodzi bowden który to "niweluje" .Może dobrałem zły rysunek bo widać na nim jakby to była lotka.

Link to comment
Share on other sites

Madrianie wszystko co napisałeś ok ale nie do końca.

Wielkość lotek a zarazem ich powierzchnia zależą od tego z jakimi prędkościami będzie latał ten model.Mam wiekowe F3A z początku lat 90 i jego proporcje są bardzo podobne ,długi kadłub,szerokie skrzydło o niskim profilu ii wąskie stery i lotki.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję wszystkim za rady. Póki co temat chwilowo odpuszczam, bo szkoda mi go rozbić za pierwszym lotem. Zbuduję tego Ultrona 3d (plany już wydrukowane :) ) trochę poćwiczę i wtedy dopiero wrócę do tego modelu.

Chyba, że znalazł by się ktoś doświadczony z Krakowa, kto chciał by rzucić fachowym okiem w realu na mój model i pomóc w pierwszym locie. Serdecznie zapraszam!

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Odświeżam temat, bo poczyniłem pewne modyfikacje w modelu. Nie napisałem, że oblot już nastąpił, ale coś poszło nie tak. Model puszczony z ręki przeleciał jakieś 50 m z zadartym dziobem ale za .... nie chciał nabrać wysokości :( Albo zbyt tylne wyważenie (miałem z tym już problem) albo za słaby silnik.

Więc żeby załatwić obydwie sprawy za jednym razem postanowiłem silnik zmienić na większy (i cięższy). Zakupiłem dziś HD-3535/5 do tego regulator RS-SET-60A. Zamontuję go dziś wieczorem i jak pogoda dopisze w weekendzik oblot :jupi:

Link to comment
Share on other sites

Kuba chyba 3536-5 i regler RC Smart.Czy tak?Poweru ci nie braknie ale czy twój pakiet to zniesie?Regler raczej bez BEC więc dodatkowe zasilanie?

Trochę szybki ten silnik,gdybyś wziął 3536-6 to przynajmniej regulator 40 wystarczy z BECem ale przypuszczam że chcesz silnikiem przesunąć SC

Do twojego modelu wystarczył by tak jak Ci mówiłem TP 2515-8T kręci też dużymi śmigłami a prąd zdecydowanie mniejszy.

Link to comment
Share on other sites

Regler raczej bez BEC więc dodatkowe zasilanie?

Sorki, ale możesz wytłumaczyć bo nie kumam? Może jestem ignorantem ale nie wiem co to BEC :oops: Pojechałem do tego sklepu na Jagiełły co mi polecałeś i tam zrobiłem zakupy. Aż się poję, że dałem 75 zł za regel do którego będę musiał coś jeszcze dokupić :(

 

http://www.rc-modele.pl/product_info.php?cPath=96_184&products_id=3028

 

Wielkie dzięki Wojtek za pomoc. Odetchnąłem z ulgą.

A jak będziemy coś wiedzieć z lataniem w weekend to dam znać.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

No i stało się. Po dzisiejszym lataniu model do odbudowy.

A zaczęło się całkiem w porządku. W miarę spokojny jednostajny wiatr (chociaż górą trochę dmuchało) i pierwszy lot poszedł dość gładko. Bez szaleństwa, pokręciłem kilka spokojnych kółek, ze 2 pętle w sumie jakieś 5-7 min lotu. Po zmniejszeniu wychyleń sterów model zachowuję się bardzo przyzwoicie, jest stabilny i przewidywalny.

Zachęcony dobrymi wynikami postanowiłem wystartować jeszcze raz. Znów bez szaleństwa, spokojnie. Nagle przy nawrocie nad wałem z modelem stało się coś dziwnego. Nawet nie bardzo wiem co. Przekręcił się i wbił dziobem w skarpę. A oto efekt:

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4442

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4443

 

Kompletnie rozbity dziób i złamane skrzydło :( Oczywiście na lotnisku załamka. Ale po powrocie do domu okazało się, że nie jest tak źle. Najważniejsze to, że silnik i elektronika cała, i nie połamały się sosnowe dźwigary w skrzydle, pękło tylko poszycie więc może uda się uratować. A dziób no cóż, konstrukcja z sosny cała więc poszycie do odcięcia i odbudowy-już się do tego zabrałem:

http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=4445

 

Nie mam pojęcia co mogło być przyczyną. Podejrzewam zakłócenia. (ale też możliwy jakiś dziwny podmuch wiatru lub po prostu mój błąd :( )

Link to comment
Share on other sites

Już kiedyś pisałem że nad wałem zdarzają się zakłócenia .Potrafi mocno trzepnąć modelem.Ty masz pojedyńczą przemianę więc jeszcze bardziej podatną na zakłócenia.Znając wagę tego modelu to stwierdzam ża tak naprawdę niewiele się stało.Motto:folia,folia i jeszcze raz folia ;D Nie pierwszy i nie ostatni dzwon,naprawiajj.

Link to comment
Share on other sites

Znając wagę tego modelu to stwierdzam ża tak naprawdę niewiele się stało.

No wzmocnienia kadłuba i skrzydła zdały egzamin. 3mm sosny z OBI są na prawdę elastyczne :P, baaardzo się zdziwiłem, że dźwigary skrzydła wytrzymały, wracając z lotniska już opracowywałem plan zbudowania nowego, ale w domu okazało się, że nie potrzebnie.

Silnik mam mocny, (nawet za mocny :P ) na wadze mi tak bardzo nie zależy, więc powklejam kilka wzmocnień i zrobi się z niego czołg.

Do świąt musi latać bo szwagier się strasznie napalił, żeby go zobaczyć, więc wieczory będą pracowite. Już zapowiedziałem żonie, że.... zresztą sami wiecie jak to wygląda :devil:

Link to comment
Share on other sites

Jak masz już umyte okna na świeta to naprawiaj model :rotfl:

na wadze mi tak bardzo nie zależy, więc powklejam kilka wzmocnień i zrobi się z niego czołg.

Waga nie wzrośnie aż tak bardzo a kilka usztywnień i wzmocnień rozwiąże problem.

 

Ty masz pojedyńczą przemianę więc jeszcze bardziej podatną na zakłócenia

Pojedyncza przemiana to faktycznie problem ale tylko w małych odbiornikach typu REX. Nawet wersja MPD jest kiepska i zakłócenia pojawiają się w odległości 250-300 m od nadajnika. Latałam z odbiornikiem sanwa z pojedynczą przemianą i nigdy nie miałem problemów jeżeli model jest widoczny ..... nawet daleeeeeeko :?

ms

Link to comment
Share on other sites

Jak masz już umyte okna na świeta to naprawiaj model :rotfl:

Na szczęście jedziemy na święta do rodziców, więc problem świątecznych porządków odpada :P

Prace posuwają się do przodu. Dziób zbudowany ale jeszcze nie wklejony, obmyślam wzmocnienia, żeby mi po dodaniu gazu nie odpadł. Nie zamierzam robić tego by było piękne, model przeznaczam do nauki bardziej agresywnego latania. Pokleję, pooklejam, powzmacniam, bo pewnie czeka go jeszcze nie jeden kret :rotfl:

 

Latam na nadajniku i odbiorniku Perlika z zestawu ASW-28, a model podczas "katastrofy" wcale nie był daleko, jakieś 50-60 m. Tak sobie analizuję co się stało i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to musiały być zakłócenia, bo jak to się stało byłem podczas nawrotu i model był już ustawiony jakieś 45 st pod wiatr z nosem delikatnie zadartym, a przewrócił się na "dolne" skrzydło z WS skierowanym do góry. Gazu podczas manewru miałem ok 50%, jak zobaczyłem, że coś się dzieje dodałem na max, ale nie słyszałem, żeby obroty się zwiększyły.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.