Jump to content

FSR standard


Recommended Posts

Witam

 

Od jakiegoś czasu walczę na nowo z FSRem, pierwsze podejście do formy nie wyszło - coś nie bardzo z materialami wyszło, kopyto zareagowało z żelkotem, jakim cudem po sezonowaniu i tylu warstwach rozdzielacza ...

 

Kopyto musze wykonac od nowa, chciałbym zrobić to inną mam nadzieję szybszą metodą.

 

Dołączona grafika

 

A wiec co mam - mam rysunek jak wyżej, jest to znany Ajaks.

 

Chce wyciąć z balsosklejki elementy, mam podstawę, stępkę i wręgi. Pawęż bedzie odejmowana aby model lepiej się "klepało", ale sama pawęż bedzie również laminowana.

 

Chce zrobić pokład laminatowy i problem mam z przygotowaniem luków - tj. musze przewidziec już gdzie one będą, proste ale musze też na kopycie kadłuba od razu zaznaczyć te miejsca i odpowiednio obniżyć. Chce dorobić wlot powietrza, widziałem 3 klapki ale nie widzę sensu, wystarczą dwie.

 

Oba kopyta będą leżeć na laminowanej podstawie [żelkot na szkle]. Będzie ona zaopatrzona w centrujące śruby, do podstawy bedzie dobudowany z kartonu "box" a calość chciałbym wypełnić do pełnego bloku - tutaj czekam nadal na jakąś sensowną ofertę wypełniacza - styropian odpada bo pracuje w poliestrach - to nie jest nosek do szybowczyka a kilka kg żywicy.

 

Konstrukcje będę wypełniał 1cm styropianem przycinanym drutem. Na to wszystko pójdzie szpachla akrylowa i farba. Potem polerowanie itd. Reszte znamy.

 

Teraz problemy do dyskusji - estetyka - model jest dość kwadratowy, literatury nt. "architektury" ślizgów RC brak, nt. dużych łodzi też nie za wiele ... No i te klapki ... Czy dawać listewki [podłużnice] :?: Może koledzy coś poradzą ...

Link to comment
Share on other sites

Paweł. Samoloty umiesz budować? Umiesz, Więc zrób to kopyto jak samolot. Tradycyjnie. Deska montażowa, wręgi listewki itd. pokryj to cienką sklejką, przyklej po bożemu te klapki ( to sie nazywa redany) pomaluj to farbą podkładową, potem szpachlówką natryskową potem doprowadź powierzchnię do równości. pomaluj "wygalncuj' i kopyto gotowe. Szczegółowa instrukcje masz w Modelarzu. Autor Jan Sewerniak z Wroclawia. jak już to wszystko będziesz miał gotowe, to napisz i będziemy sie dalej zastanawiać co z tą łódką zrobić. Choc ja na Twoim miejscu darował bym sobie kopyto i budował bym na gotowo ze sklejki łodkę pływającą. Nawet nie wiesz jak dobrze ta łódka pływa :jupi:

A.C.

Link to comment
Share on other sites

Problem w tym że potrzebuje kilka takich kadłubów... Sklejka na pokrycie niestety kosztuje i to nie mało [praktycznie 50zl kolejne]... Foremka do kadłuba [noska] to jedna deska balsy ... A tutaj już wychodzi 3 arkusze [100zl] na same wręgi, podłużnice, blat itd. Dołożenie pokryciowej sklejki to kolejny koszt ...

 

Obawiam się z drugiej strony znowu o żywice poliestrową + kopyto [styropian, szpachla, podklad].

 

Myślę że zanim zaczne myśleć o pokrywaniu muszę najpierw zrobić szkielet, dołożę jednak te listewki ...

Link to comment
Share on other sites

I tak bez kosztów sie nie obejdzie, a kopytko trzeba zrobić tradycyjnie i nie ma inaczej. Wszelkie "rzeźbienia" są w tym przypadku nie bardzo się tu nadają. Łódka ,żeby pływała musi być zrobiona dokładnie wg planu. Nie od parady mówi się że jak dołożysz dobry motor to i żelazko poleci. A spróbuj puścić żelazko po wodzie obojętnie co do niego przykładając :rotfl:

twierdzę ,że łódka musi byc wykonana o wiele porządniej niż samolot ,żeby mogła dobrze plywać. I Ty jak chcesz miec efekty, musisz to zrobić bardzo porządnie i dokładnie. więc nie kombinuj z wypelniaczami i innym depronami, tylko zrób to tak jak sie to robi od bardzo dawna. albo wyfrezuj sobie kopytko na frezarce, ale to juz jest inna bajka. Możesz wzorowac się na tym: http://www.fsrv.wroclaw.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=559

Z resztą znasz to co tam jest napisane :wink: robota przyjemna i czysto modelarska.

A.C.

Link to comment
Share on other sites

Zmień żywicę. Zwykły Epidian 53 w końcu nie jest taki drogi, no chyba, że kupujesz w modelarskim... :P

 

Będziesz mógł wykonać kopyto zwyczajowymi metodami.

Poza tym, nie musisz robić kopyta ze steropianu w całości. Możesz je pokryć grubszą warstwą gipsu i wtedy nie będzie ci z niczym reagować.

Link to comment
Share on other sites

Czy ja piszę po chińsku :lol:

 

Zamiar był taki aby kopyto wyciąć z drewna, wypełnić styropianem, zamalować i zaszpachlować. Potem lakier, sezonowanie, polerka, sezonowanie i pasta.

 

A epidian nie należy do moich ulubionych materiałów [ omijam szerokim łukiem :wink: ]

 

Z poliestrem radzę sobie dużo lepiej :wink: A na ten "kloc" zrobiony z LH nie wypłaciłbym się przez pół roku ...

 

Problemem jest styren i krawędzie formy...

 

Coraz bliżej jestem jednak metody klasycznej ...

Link to comment
Share on other sites

Cześć Paweł.

 

Przestrzeń pomiędzy wręgami w kopycie do 3/4 wysokości wypełnij styropianem. Resztę dopełnij piankę budowlaną. Zastygłą piankę obrabiasz, kształtujesz, szpachlujesz pory, malujesz, glancujesz, nakładasz rozdzielacz itd . ( kolejność ty wybierasz :D ). Powstaje w ten sposób kopyto odporne na żywicę poliestrową.

 

Jeżeli chodzi o formę - to rozumiem, że "wylewany" blok formy robisz w celu utwardzenia całej konstrukcji formy ?

Jeżeli tak - to użyj też pianki budowlanej. Nakładasz na kopyto żelkot, tkaninę i żywicę. Gdy żywica stwardnieje nakładasz na to piankę, aby wzmocnić formę - musisz tylko nakładać warstwami w dużych odstępach czasu.

 

P.S. Jak widać poniżej pianka skutecznie uszywniła mi dosyć sporą formę ( ponad 1m długości ).

 

Dołączona grafika

Dołączona grafika

 

P.S. Nie wiem, czy o taką poradę Ci chodziło :wink:.

Link to comment
Share on other sites

Najgorsze że piankę trzeba szlifować a styropian tylko przyciąć drutem, pianka się niestety nie przycina a i różne pianki różnie reagują na styren/aceton ...

 

Ale sam pomysł z wypełnieniem pianką formy mi się podoba chociaż nie ukrywam że poszukuje jakiegoś "wypełniacza" do form który miesza się bezpośrednio z żywicą aby powstał solidny blok - coś jak kulki styropianu - niestety poliestrowa żywica zrobi z nich papkę ... Arek o to pytał niedawno ...

Link to comment
Share on other sites

Paweł ale dlaczego chcesz koniecznie strugać w g***nie?

zostaw poliestry to wiejskiego tjuninku ,,, :wink:

 

zrób formę z epidianu , jeśli nie masz żelkotu daj trochę kupnego pigmentu do farb nitro czy poliestrowych ( wersja najtańsza)

unikaj czarnego - (sadza )i białego pigmentu (biel tytanowa ) bo tylko osłabiają i dużo piją żywicy czerwony pigment oparty na tlenkach żelaza zmniejsza reaktywność żywic i wszystko utwardza się wieki ..

 

Formy z poliestrów tanich posiadają niskie HDT - odporność na temperaturę oraz mają wredną cechę do "płynięcia" w czasie - tu najlepszym przykładem są tanie spojlery z giełd samochodowych ... niby nowe a już się gną na wszystkie strony i nie trzymają kształtów

 

Forma ma być wzorem idealnym przez lata - formę możesz sprzedać z zyskiem..

Gówniana forma jest tylko wyrzutem sumienia po roku bo nic do siebie nie pasuje

 

 

errata :

post nie ma na celu obrażania niczyich uczuć religijnych ani preferencji seksualnych

Wyraża doświadczenie autora który na własnej D***e przerabiał podobne oszczędności

jest masa hurtowni które handlują żywicami i chętnie sprzedadzą tą puszkę epidianu

Pytanie czy warto walczyć z kopytem szlifować męczyć się wkładać w to wiele własnej energii by po czasie stwierdzić że ...coś tu kurcze nie gra ..

 

Epidian kosztuje +-30zł kg

tani poliester +-5 zł kg

wrażenia po czasie bezcenne .......

 

 

 

a teraz jeśli ktoś ma kopyto i nie ma czasu a chce mieć precyzyjną formę na lata :

Systemy RM

 

 

w ciągu doby można wykonać formę do masowej produkcji

 

a ja powiem więcej - forma nadaje się do pierwszych odbitek po 3 godzinach ale chyba mało komu się tak spieszy

Link to comment
Share on other sites

Problem jest zasadniczy - 5kg żywicy:

 

Havel 1 [poliester] 7,6zł brutto za kilogram

Havel LH130 [epoksyd] 24zl brutto za kilogram

 

Od kilku lat posiadam formy z poliestrów, problem w tym że mają około 1m, niektóre bywały większe trochę i nigdy nic nie uciekło.

 

Jak "wieśniak" [bez obrazy, chodzi o takiego co kmini jak sie nie zarobic i zarobic, bądź szkoda mu dołożyć pare złotych na profesjonalny element] bierze się za robienie form do elementów samochodu, do tego nie mając na koncie żadnej formy to nie dziwie się że 2m forma mu się skręca a elementy pękają [patrz ulica] :lol:

 

Przy 5-8mm ściance formy i wypełnieniu całości do bloku [jak widać planuje koryto] nie widzę większej możliwości skręcenia takiej formy o ile nikomu się nie śpieszy :wink:

 

A kopyto przecież i tak zostaje, nigdzie nie ucieknie ani się nie rozpadnie o ile wszystko się rozplanuje i nie będzie się śpieszyć :wink:

 

Temperaturą się raczej nie martwię, laminowanie odbywa się w temp. max 25st bo po co siedzieć w warsztacie jak jest ciepło :?: Znam twój fach, biorę poprawkę na to :wink:

Link to comment
Share on other sites

Znam twój fach, biorę poprawkę na to

Dzięki o Panie - każdy ma małego bzika każdy jakieś hobby ma- było w piosence

takie już mam zboczenie . Z racji budowania form bardzo precyzyjnych nie raz się przejechałem i wiem że nawet centymetrowa ścianka nie jest zabezpieczeniem....

Ale już się nie wcinam i nie mącę :)

Link to comment
Share on other sites

Paweł - ja nie stosuje wypełniaczy ........ :oops:

 

nie stosuję bo... nie

jak się pakuje do wora 6 metrów czy wiecej to jakiekolwiek ugięcie jest niedopuszczalne a wypełniacze pracują nawet te ceramiczne ...

 

Koledzy po fachu robili próby z keramzytem - takie kuleczki gliniane stosowane jako termoizolacja albo w ogrodnictwie jako drenaż donic . Powlekali to lakierami nitro potem w żywicę.

Ale długofalowych efektów nie znam .

Ja buduję tradycyjnie. Formy duże budowane są na stelażach przestrzennych stalowych często przygotowanych do obracania na boki w kołysce .

Wypełniać i zalewać można małe formy . Jeśli w jednym miejscu jest koncentracja żywicy większa jak 0.5kG albo 3cm grubości to nieuchronnie produkujesz wewnętrzne napięcia bo już sam skurcz żywicy je spowoduje .. ale to temat rzeka

Link to comment
Share on other sites

Do takiej małej foremki, żadne wypełniacze moim zdaniem nie są potrzebne. Wystarczy drobny stelaż ze sklejki. To nie jest przemysłowa forma do produkcji, tylko dość prosta foremka do zbudowania kilku kadłubików. Jak i z czego formę zrobić, to już tu zostało napisane. wykonaj ją troszkę grubiej i będzie dobrze. Jako oddzielacza ja używam alkoholu poliwinylowego. Jeszcze mi się nie zdarzyło ,żeby coś się posklejało. wg mnie to co chcesz zrobić, jet prostą modelarską robótką. tym bardziej że pokład w tej konstrukcji jesy płaski ,co bardzo ułatwia pracę. wszelkie otwory możesz sobie na nim wyrysować i wyciąć, a podłużnice i wręgi dopasować można do tych otworów. jak to zrobić , masz napisane choćby w relacji z budowy naszego offshorka.

Jak już dojrzejesz ,Paweł do tej roboty i będą jej efekty, to pogadamy :D o konkretach. Może ten Twój przyszły team powiększy szereg Standardowców? Może być ciekawie :lol:

A.C.

Link to comment
Share on other sites

Problem w określeniu ile to "kilka" :wink: A co do teamu no to "bójta sie chopy" ale to jest chyba zadanie na przyszły rok chociaż kto wie :wink:

 

Pokład chciałbym jednak jakoś wykminić inaczej niż prosty chociaż wiele przemawia za płaskim - patrz nie potrzeba formy [względnie] a jedynie piankę i laminat ... Otwory i klapki to sprawa względna tuż po zrobieniu pokładu ...

 

Na full drewniany model mnie nie namówisz :wink:

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.