Jump to content

ToTo - depronowy motoszybowiec - da się


Recommended Posts

Tytułem powitania i wstępu.

 

Witam , jako że dostałem "osobiste" zaproszenie do uczestniczenia w tym forum, przeto wpierw się powitam z kolegami znającymi mnie z "innego" forum , a takoż i osobnikami dla których jest to nasze pierwsze spotkanie.

Pisząc pierwszego posta mam nadzieję że pomysł mój na deproszybowiec zyska akceptację. Opis który czytacie jest też zawarty w "innych" miejscach, a jego wersja rozszerzona znajduje się na mojej własnej stronie, gdzie pozwolę sobię zaprosić.

 

Pomny i świadom głosów zwątpienia, które były mi udziałem postanowiłem wbrew zaprojektować depronowy model motoszybowca.

Zdaję sobię sprawę że nigdy to nie będzie "prawdziwy" szybowiec w znaczeniu takim jak konstrukcje tradycyjne balsowe, czy też laminatowe. Tytułem eksperymentu postanowiłem jednak stworzyć coś a'la szybowczyk właśnie z depronu udowadniając sobie i innym że jednak "da się"

 

Główną przyczyną budowy tego modelu był brak w mojej stajni czegoś, co można wozić w samochodzie i na byle oślej łączce wypuścić by trochę pośmigać po niebie. Szukałem też konstrukcji dającej niezła ilość "radochy" a nie tylko adrenaliny, czy też emerytalnego spokoju.

Po przejrzeniu netowych czeluści w poszukiwaniu takiego modelu przekonałem się z czasem, że tak naprawdę chyba nikt jeszcze tego nie uczynił. Może poszukiwania moje nie były zbyt nachalne, może coś przeoczyłem, może konstrukcje które znalazłem nie były tak do końca szybowcopodobne.

 

Model wygląda następująco.

 

totomain.jpg

 

Zaś w powietrzu prezentuje się tak.

 

totolot4.jpg

totolot5.jpg

 

 

Krótka charakterystyka.

 

Rozpoczynając pracę nad modelem przyjąłem następujące założenia :

 

- model wyglądem przypominający motoszybowiec

- model w powietrzu zachowywujący się jak motoszybowiec.

 

Największym problemem okazuję się być konstrukcja płata, który winien spełnić następujące oczekiwania.

 

- odpowiednia sztywność przy zadanej rozpiętości

- cienki szybowcowy profil

- lekkość konstrukcji.

 

Materiał taki jak depron pozostaje w dużym konflikcie z tymi wymaganiami i dlatego też całość konstrukcji jest dość dużym kompromisem.

Starałem się w modelu użyć jak najmniej materiałów innych niż depron, ograniczjąc ich udział jedynie w elementach najbardziej obciążonych i podatnych na złamania.

 

Tania konstrukcja

 

Użyte materiały to depron 6 mm, depron 3 mm, trochę balsy , listwa sosnowa, troche tektury. Innym przyświecającym mi celem w tej konstrukcji był jak najmniejszy jej koszt . Do napędu użyłem popularnego Speeda 400 7.2 V, śmigło składane graupner 6x3 zasilanie to 7-8 cell Kanów 1050, odbiornik JetiRex5Mpd, serwa Conrada. Docelowo jako napęd posłuży jakaś bezszczotka.

 

Geneza i przemyślenia początkowe

 

W pierwszej wersji chciałem zbudować doświadczalny płat z wymiennymi końcówkami, coś co byłoby bardziej uniwersalne do polatania szybkiego, polatania na zboczu, czy też w termice. Pierwszy projet wyglądał następująco:

 

totop1.jpg

 

Założenie to jednak po pewnym czasie zweryfikowałem, podyktowane to było głównie zbędną komplikacją budowy płata z wymiennymi końcówkami, co nie znaczy że nie wrócę do tego pomysłu.

Głównym wyznacznikiem wymiarów modelu jakie przyjąłem było jednorodne, niedzielone skrzydło mieszczące się w całości na tylnym siedzieniu samochodu. Rozpiętość ustaliłem na ok. 140 cm, cięciwa płata to 16 cm, zakładana waga modelu z racji zastosowanego napędu powinna oscylować maksymalnie w okolicach 700-750g . Po tych "przemyśleniach" konstrukcja wygląda następująco:

 

totop2.jpg

 

Jak widać zrezygnowałem całkowicie z jakiegokolwiek wzniosu skrzydła przez co model powinien być a'stateczny. Wybrany przeze mnie napęd i chęć uzyskania platformy doświadczalnej jako całości deprymują kształt samego kadłuba, a głównie jego pojemność. Stanowi to kompromis pomiędzy wytrzymałością, sztywnością usterzenia, które jak wiadomo w konstrukcjach depronowych jest dość "wiotkie" a ładnym rasowym szybowcopodobnym kształtem.

 

Wynik ostateczny

 

Trzecie podejście koncepcyjne z pomocą Corela pozwoliło mi dokładnie rozrysować ostateczny kształt modelu, zmianie uległy raz jeszcze końcówki płata i w ten właśnie sposób "zrodził" się ToTo.

 

Plany modelu składają się z trzech arkuszy, rozrysowane są w skali 1:1. Arkusz 1 zawiera ogólny rysunek modelu w trzech ujęciach.

 

totop3.jpg

 

Arkusz 2 zawiera w miarę dokładne rysunki wszystkich elementów i sposób ich złożenia

 

totop4.jpg

 

Arkusz 3 zawiera szablony elementów kadłuba.i usterzenia.

 

totop5.jpg

 

Jako że moja biegłość w posługiwaniu się programami typu CAD nie jest taka jakiej bym sobie życzył, przeto całośc planów powstała w programie Corel Draw 11. Innym aspektem pozostaje też fakt znajomości zasad rysunku technicznego, kiedyś się tego uczyłem, ale jako, że nigdy nie popełniałem "prawdziwych" rysunków technicznych dlatego też "dokumentacja", którą stworzyłem daleko odbiega od przyjetych standardów. Raczej skupiłem się na samym zobrazowaniu procesu wykonania modelu i myślę że kompilacja rysunków i fotografii w miarę prosto ukaże jak ten model wykonać.

 

 

Materiały użyte do budowy modelu

 

Do budowy ToTa wystarczy zgromadzić następujące materiały :

 

- 1 arkusz depronu 6 mm

- 1 arkusz depronu 3 mm

- balsa 4 mm

- balsa 1 mm

- sklejka 1.0-1,5 mm

- listwy sosnowe (dzwigar i wzmocnienia )

- styropian (wypełnienie kadłuba )

- tektura (karton) - wzmocnienie centropłata

 

Do klejenie używałem zależnie od potrzeb w danej chwili nastepujących "łaczników" :

 

- klej polimerowy DRAGON

- żywica 5 minutowa UHU

- żywica 30 minutowa UHU

- epidian 53 + utwardzacz Z1 + kawałek tkaniny szklanej (mocowanie wręgi silnika )

 

 

w następnej części budowa kadłuba.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 154
  • Created
  • Last Reply

Czołem Motylasty!

Po pierwsze, będę musiał teraz uważać ,aby do naszego Marcinka nie zwracać się zdrobniale , bo może być niechcący pomyłka w adresacie :D

Po drugie, serdecznie witam ponownie w prawie ,że "osobistym" kontakcie.

Po trzecie, najwyższe wyrazy uznania wobec zaprezentowanego materiału.

Brak mi po prostu słów dla wyrażenia podziwu. Mówię najszczerzej, to co myślę i znasz mnie przecież z tego :D Czekam z niecierpliwością na nast. prezentacje. Serdeczności moc!

Link to comment
Share on other sites

HeHeHe znajome twarze.

 

Tomek, zrób wreszcie te PDF-y.

Wreszcie zrobię, wiesz jak u mnie ostatnio z czasem.

 

Po pierwsze, będę musiał teraz uważać ,aby do naszego Marcinka nie zwracać się zdrobniale , bo może być niechcący pomyłka w adresacie

 

Cześć Marku , no faktycznie na "innym" forum było ciekawie, sczczególnie gdy w jednym miejscu pisał Marcin i ja - śmiesznie to momentami wyglądało.

Następne prezentacje się tworzą, że tak powiem.

Link to comment
Share on other sites

ToTo dostał nową "twarz"

Razem z Michałem (MIQ27) odbyliśmy testowy lot nowego napędu ToTa.

W modelu zainstalowałem napęd CD, założyłem smigło GWS8x4, akumy to Kany1050 - 8 cell

Warunki do latania raczej paskudne dla deproniaka - dośc silny i porywisty miejscami wiatr. Odbylismy dwa loty, w pierwszym "poszła" gumka z propsavera, w drugim "poszedł" tył kadłuba. Podchodząc do lądowania zza drzew straciłem model z lini wzroku, prowadzony virtualnie dojrzał gdzieś czającego sie kreta o zapolował nań. Ogon do naprawy.

Z nową "twarzą"

totocd01.jpg

W powietrzu

totocd02.jpg

Już nie w powietrzu

totocd03.jpg

 

jako ze warunki były raczej "przetrwaniowe" a nie "testowe" trudno mi w tej chwili jasno określić czy ten napęd wniósł coś nowego w życie ToTa.

Wiem że ogonek wymaga wzmocnienia na ewentualnośc takich wypadków.

Link to comment
Share on other sites

Wnioski ogólne po przeprowadzonych lotach

ToTo jes t w miarę uniwersalnym modelem, w lotach beznapędowych potrafi wozić sie majestatycznie po niebie i myślę że dodanie mu jeszcze trochę "rozpiętości" zwiększyłyby tę majestatyczność. Ma dość dobrą doskonałość, co przejawia się szczególnie w fazie lądowania.

Potrafi latać szybko i dynamicznie wydając charakterystyczny świst.

Wykonuje pełną akrobację, skrzydło w obecnej konstrukcji jest jednak jeszcze za mało sztywne i nad tym musze popracować.

W locie plecowym idzie równiutko jak po sznurku, nie zauważyłem tendencji do zwalania się w korkociąg, model w fazie dużego przeciągnięcia wykonuje ślizg na ogon i równo z tego wychodzi.

W lotach z napędem przypomina raczej typowego akrobata.

Testowałem do tej pory dwa napędy:

Speed 400, smigło składane 6x3, zasilany 7 i 8 celami. Przy ośmiu celach uzyskuje bardziej dynamiczne wznoszenie.

CD + śmigło 8x4 GWS - lepsze wznoszenie. Myślę że zapodanie składanego 8x4 to byłoby właśnie to, co tygryski lubią najbardziej.

Z racji swej a'stateczności model wymaga uwagi w powietrzu, aczkolwiek mój przyjaciel Olo, który od trzech lat nie miał "drągów" w ręcach radził sobie z modelem bez jakigokolwiek problemu, odbywając pełny kilkunastominutowy lot z elementami akrobacji. Myślę że może to być niezły latak na zbocze. Dotychczasowe loty odbywały się w silnych warunkach wiatrowych, więc latanie w spokojnym powietrzu nie powinno nastręczać jakichkolwiek problemów.[/b]

Link to comment
Share on other sites

BUDOWA MODELU

 

Prezentowana konstrukcja jest własnością intelektualną autora, wykorzystywanie zawartych na tej stronie informacji

w celach komercyjnych jest ściśle zakazane. Wszelkie inne użycie tych materiałów poza budową modelu dla własnych celów

wymaga uprzedniej pisemnej zgody autora.

 

Budowa kadłuba

 

totok1.jpg

Budowę modelu rozpoczynamy od kadłuba, Kadłub ToTa składa się z czterech elementów nośnych, są to boki kadłuba , spód oraz pokrycie górne. Cały kadłub wycięty został z depronu 6 mm. Boki kadłuba zostały dodatkowo wzmocnione poprzez przyklejenie wzdłóż każdego z nich od góry i dołu w odległości 6 mm od krawędzi wyciętych z depronu "listew" o przekroju 6x6 mm. Zadaniem tych listew jest wzmocnienie kadłuba w narożach. W późniejszym czasie naroża te zostaną zeszlifowane by nadać kadłubowi zaokrąglonych kształtów. Te elementy zostały ze sobą sklejone przy pomocy polimeru Dragona. Dodatkowo można kadłub wzmocnić w części tylnej poprzez wklejenie czterech listewek sosnowych o przekroju 2x2 mm.

 

totok2.jpg

Z 4 mm balsy wycięte zostały wzmocnienia boczne kadłuba, które jednocześnie będą podstawą "siodła" pod skrzydło . Wzmocnienia te wkleiłem przy pomocy żywicy 15 minutowej. Jako że w tym właśnie miejscu kadłub będzie brany w łapska, a takoż i w tym właśnie miejscu będzie instalowany pakiet napędowy dodatkowo wkleiłem kawałek listwy sosnowej o przekroju 6x3 mm. Druga połówka kadłuba stanowi dokładnie lustrzane odbicie. Wywierciłem otwory w których będą osadzone kołki mocujące skrzydło.

 

totok3.jpg

Skleiłem ze sobą dół i boki kadłuba w następującej kolejności. Wpierw zostały ze sobą sklejone części środkowe kadłuba ( część podskrzydłowa ) przy pomocy żywicy 15 minutowej. Podczas tej czynności należy zadbać o to by boki do dołu zostały dokładnie przyklejone pod kątem 90 stopni. Po "wyschnięciu" kleju dokleiłem część tylną kadłuba, a następnie część przednią. Dodatkowo dno kadłuba w miejscu w którym będzie pakiet zostało wzmocnione poprzez doklejenie czterech poprzeczek z listewki sosnowej o przekroju 6x3. Kadłub został w ten sposób wzmocniony na okoliczność naprężeń "dłonio-ściskowych".

 

totok4.jpg

Miejsce w którym skrzydło będzie napierać krawędzią natarcia na kadłub zostało potraktowane sklejką 1,5 mm wklejoną, a właściwie wspawaną pomiędzy balsowe wzmocnienia żywicą wpierw 5 minutową, a później zalane to zostało epidianem 53. W tym czasie wycięty został z dwóch warstw sklejki 1,5 mm główny element mocujący silnik, czyli wręga silnikowa. Wręga zostanie przyklejona do kadłuba z pomocą 5 minutowej żywicy , następnie przód kadłuba zostanie od środka wylaminowany jedną warstwą tkaniny szklanej i żywicy epidian 53. W ten sposób uzyskam trwałe połączenie tej wręgi z kadłubem.

 

totok5.jpg

W kadłub wkleiłem resztę wręg wyciętych z depronu 6 mm . Z tego samego depronu wycięta została półka pod serwo steru wysokości. Na półkę nakleiłem kawałek sklejki 1,5 mm z wyciętym prostoątnym otworem pod serwo. Wywierciłem otwory pod wkręty mocujące serwo, w te otwory wpuściłem po parę kropli CA celem wzmocnienia gwintu, który tam się pojawi niebawem.

 

totok6.jpg

Przed "zamknięciem" tylnej częsci kadłuba wstawiłem weń normalny tradycyjny pomarańczowy pancerzyk bowdena napędu steru wysokości . W następnym kroku tył kadłuba został zamknięty. Do klejenia użyłem w tym wypadku kleju polimerowego. W przypadku użycia w modelu steru kierunku wklejamy drugi bowden.

 

totok7.jpg

Kadłub modelu po zamknięciu jego tylnej części jeszcze przed "zaokrągleniem".

 

totok8.jpg

Na tej fotografii widać dokładnie sam tył kadłuba. Statecznik poziomy będzie przymocowany do sklejkowej półeczki wykonanej ze sklejki 1,5 mm. Jak widać naroża kadłuba już zostały zeszlifowane celem ich zaokrąglenia.

 

totok9.jpg

Kadłub został też zamkniety od przodu. Fotografia ta pokazuję sposób zamocowania silnika. Akurat dysponowałem w tym momencie napędem Speed 400 7,2 V, przeto też przód kadłuba został "zaprojektowany" konkretnie pod ten właśnie silnik.Przód kadłuba ma odejmowana klapkę, w tym miejscu będzie się znajdował regler. Klapka ta ma ułatwić dostęp do silnika, reglera i okablowania.

 

totok10.jpg

W środkowej części kadłuba od góry nakleiłem dwa pasy balsy 1,5 mm, które będą grały rolę siodła pod skrzydło. Jednocześnie widać mechanizm zamykania klapki. Klapka zaopatrzona jest z przodu w język, którego szerokość jest dokładnie równa szerokości otworu w który wchodzi. Język ten został wzmocniony poprzez przyklejenie od spodu przy pomocy żywicy epidian 53 tekturowego wzmocnienia.

 

totok12.jpg

Zamocowałem w kadłubie silnik. Wkleiłem kołki pod mocowanie płata. Z zewnątrz kadłuba wzmocniłem mocowanie kołków poprzez naklejenie wyciętych ze sklejki 1,5 mm kółek. Kołki do mocowania płata zostały wykonane z patyczków do szaszłyków. Jako że patyczki te jednak wydawały mi sie dość wiotkie "oblaminowałem" je papierem o gramaturze 180g przy pomocy kleju CA. Patyczki zostały owinięte 4 warstwami mocno przesączonego CA papierem. Całośc później jeszcze parę razy przeszlifowałem i przesmarowałem CA. Od spodu nakleiłem na kadłub pas przezroczystej taśmy samoprzylepnej w celu uodpornienia go na krety :) Kadłub gotowy. Raz jeszcze przeszlifowałem wszystkie zaokrąglenia.

 

totok13.jpg

Z niebieskiej taśmy zasymulowałem owiewkę kabinki pilota co nadało modelowi bardziej "lotniczego" wyglądu. Dodatkowo zamocowałem z kawałka tektury wylaminowanej CA po wcześniejszym wycięciu otworu za wręgą silnikową wlot powietrza chłodzącego silnik i pakiet.

 

 

Usterzenie

 

totost1.jpg

Stateczniki poziomy i pionowy wykonane są z depronu 6 mm. Po wycięciu stateczników wg szablonu zaokrąglamy wszystkie ich krawędzie. Krawędź spływu statecznika pionowego została zeszlifowana w klin. Elementem nośnym statecznika poziomego jest balsowe wzmocnienie. ster do statecznika został przyklejony dwustronnie szeroką przezroczystą taśma samoprzylepną.

 

totost2.jpg

Przy pomocy żywicy 5 minutowej wklejamy dzwignię wykonaną ze sklejki

 

totost3.jpg

Przyklejamy statecznik poziomy do kadłuba, zakładamy snap na dzwignię, Odwracamy kadłub i przyklejamy statecznik pionowy . Na tym etapie musimy zadbać o prawidłową geometrię. Na końcu doklejamy płozę ogonową, wzmocnioną przesączoną CA balsą .

 

Budowa płata

 

totosk1.jpg

Budowę płata najlepiej rozpocząć od wycięcia zgodnie z rysunkiem dwóch szablonów sklejkowych żeberek. Z depronu 6 mm wycinamy zgrubnie przy pomocy skalpela żeberka, całość składamy w blok i obrabiamy przy pomocy papieru ściernego.

 

totosk2.jpg

Z depronu 3 mm wycinamy pas ( dolny obrys płata ) przyklejamy do niego zgodnie z planami dziwgar sosnowy , resztę dzwigara doklejamy z paska depronu.

 

totosk3.jpg

Z depronu 6 mm przygotowywujemy krawędź spływu i krawędź natarcia, następnie krawędzie te odcinamy od płyty depronowej.

 

totosk4.jpg

Przyklejamy krawędź natarcia, krawędź spływu i górną część dzwigara.

 

totosk5.jpg

Doklejamy z listwy sosnowej 6x3 dzwigarek, którego zadaniem będzie "przytrzymanie" uszu.

 

totosk6.jpg

Wklejamy w płat zgodnie z planami wszystkie żeberka. W środku płata wycinamy otwór do wyprowadzenia okablowania serwomechanizmów. Pomiędzy żeberka 1 i 2 z każdej strony wklejamy zwiniętą z papieru rurkę o średnicy ok 5-6 mm. Rurką tą będziemy doprowadzać kable do lewego i prawego sewrwa lotek.

 

totosk7.jpg

Doklejamy spodnią część uszu z obu stron płata, następnie doklejamy spływ i natarcie uszu ( nie uwidocznione na fotografii)

 

totosk8.jpg

"Zamykamy" płat, czyli wpierw naklejamy górny obrys płata od strony spływu, po dokładnym wyschnięciu powoli zaginając płytę depronu doklejamy ją do krawędzi natarcia, całość ściskamy uważając by płat nam się nie wypatrzył. pozostawiamy do wyschnięcia. Po wyschnięciu obrabiamy papierem ścierny krawędź natarcia nadając jej odpowiedni obrys, doklejamy z depronu 6 mm końcówki płata, przeszlifowywujemy je na odpowedni kształt.

 

totosk9.jpg

Ze sklejki zgodnie z rysunkiem wycinamy dźwignie napędu lotek, celem ich wzmocnienia kilkukrotnie przesmarowywujemy je CA i szlifujemy. W tym samym czasie posługując się długą linijką wycinamy w płacie lotki.

 

totosk10.jpg

Zgodnie z rysunkiem wykonujemy ze sklejki i kawałeczków listewki sosnowej mocowanie pod serwa.

 

totosk11.jpg

Po wycięciu lotek usztywniamy skrzydło naklejając z balsy wzmocnienia na całej długości lotek, balsę możemy przesączyć CA.

 

totosk12.jpg

Lotki też traktujemy balsą od strony natarcia, brzegi lotek zostają wzmocnione przy pomocy kawałków tektury przyklejonej żywicą, przesączonej CA i przeszlifowanej.

 

totosk13.jpg

Wycinamy otwory pod serwa, w otwory te wklejamy sklejkowe mocowania serw oczywiście wcześniej nawiercając w nich otworki do przykręcenia wspomnianych serwomechanizmów.

 

totosk14.jpg

Mocujemy lotki w skrzydłach przyklejając je wpierw od góry, a później od dołu taśmą przezroczystą.

 

totosk15.jpg

Z tektury wycinamy wzmocnienia dolne i górne płata. Następnie wzmocnienia te przyklejamy do płata z pomocą żywicy epidian 53 .

 

totosk16.jpg

Przykręcamy serwa, przewlekamy okablowanie, instalujemy popychacze.

 

totosk17.jpg

Z depronu 3 mm wycinamy i sklejamy ze sobą 3 kółka, które posłuża do wykonania osłon serwomechanizmów.

 

totosk18.jpg

Z pomocą dowolnej wiertarki obrabiamy te kólka przy pomocy siatki czy też papieru ściernego.

 

totosk19.jpg

W tak obrobionych "obudowach" zgodnie z rysunkiem wycinamy rowki w których poruszać się będa popychacze i następnie przyklejamy te "obudowy" do spodniej części płata przy pomocy taśmy dwustronnej. Elementy tekturowe modelu możemy pomalować lakierem w sprayu.

 

totofly.jpg

Składamy całość "do kupy" i w powietrze. Przedstawiona tu przeze mnie koncepcja modelu nie jest moim ostatnim zdaniem w tym temacie. Po odbyciu kilkunastu lotów, zmianie napędu na CD znam już jego słabe strony. Po pierwsze tył kadłuba wymaga wzmocnienia, np. poprzez wklejenie od wewnątrz podłuźnic z 2mm balsy. Przyjęta metoda budowy płata, zresztą dość dyskusyjna też wymaga weryfikacji, szczególnie jeśli chce się tym modelem polatać naprawdę dynamicznie. Płat jest bardzo elastyczny, ale niestety za mało sztywny.

 

Zapraszam do budowy ToTa i eksperymentowania z tym modelem, jednocześnie byłbym bardzo wdzięczny za wszystkie uwagi i pytania pojawiające się w trakcie budowy, a takoż i pomysły modyfikacji.

Link to comment
Share on other sites

Hej :D

 

Foty dopiero jutro bo dziś już zmęczony od babci wracam... Oczywiście staram się dac lekkie wyposażenie - odbiornik 14 gram 2 micro conrady pakiet ? -sam nie wiem jaki. Dzięku uzyskaniu odrobiny wagi na sprzęcie spróbuje wzmocnic całą konstrukcje -dodatkowy dźwigar skrzydła ,wzmocnienia kadłuba. Mam też do Was pytanie : Gdzie jak i jaki zamontowac hak cholowniczy ? Chodzi mi o to w którym miejscu kadłuba ??

 

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.