Jump to content

piła spalinowa - która wybrać???


ali1983

Recommended Posts

witam.

 

jak w temacie szukam piły spalinowej żeby czasem pociąć trochę drzewa. nie mam jakiegoś określonego typu czy firmy. niewygórowana cena powiedzmy do 600zł.

 

widziałem NAC za 400zł, Makite u siebie za 620zł http://www.megamajster.pl/pila-lancuchowa-spalinowa-makita-dcs4610-35.php , szwagier polecał Stihla ($$$!!!)

Link to comment
Share on other sites

Mój ojciec 2 lata temu kupił małego Stihla (modelu niestety teraz nie podam) w jakiejś promocji. Potrzebował jej do przecinki lasu. Piła zwróciła się już ze 3 razy. Teraz ojciec częściej tnie sąsiadom niż sobie.

Link to comment
Share on other sites

Przerabiałem zakup pilarki jakiś rok temu. Podstawowe pytanie co chcesz tą pilarką robić albo gdzie ? Problem jest tego typu że jak będziesz chciał pociąć klocki dębowe powiedzmy o średnicy 20-30 cm to tanią pilarką (czytaj słabą ) niestety zajedziesz siebie i pilarkę na śmierć.

Link to comment
Share on other sites

Tata ostatnio też kupował pilarkę. Wybrał NAC'a z Casto i działa już któryś miesiąc i wszystko jest jak należy. Poza tym, jest sporo serwisów (w tym jeden w moim mieście) a gwarancja obejmuje 2 lata użytkowania. Poza pilarką mamy także kosę NAC'a i nie można narzekac.

:):)

Link to comment
Share on other sites

Zadzwoniłem do staruszka żeby sprawdził model swojej-ma większą siostrę tej z podanego przez Ciebie linka.

 

MS 180

 

Ma troszkę większy i mocniejszy silnik a reszta z pewnością ta sama. Prowadnice można zmieniać na większe ale przy tych niewielkich mocach niema to sensu

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem najważniejsza jest odpowiedź na pytanie, do czego taka piła ma służyć, tzn. jak często i w jakich warunkach będzie pracowała. Moje prace piłą określiłem jako minimalne i dlatego też świadomie kupiłem najtańszą "chińszczyznę" w "Liroju" za całe 280 zł. Tnę nią już trzeci rok z bardzo dobrym skutkem, w tym "metraki" brzozowe i dębowe do kominka i jak się zepsuje, bez żadnego żalu ją wyrzucę. A jeśli silnik będzie nadal sprawny, to będzie służył za studium przydatności do jakiegoś "modela"... :wink:

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Moje prace piłą określiłem jako minimalne i dlatego też świadomie kupiłem najtańszą "chińszczyznę" w "Liroju" za całe 280 zł.

Marek pił chińskich jest prawie tyle samo co chińczyków :D

Pamiętasz może jak ta twoja się dokładnie nazywa ?

Za 280 mogę zaryzykować, tym bardziej, że mam już dosyć ciągania kabla po działce, za elektryczną.

PP

Link to comment
Share on other sites

Jeśli tnie się sporo drzewa w sezonie to warto zainwestować w Husqvarnę lub Shtila,pilarki Husqvarny o ile tylko leje się olej do paliwa są naprawdę bardzo trudne do zabicia,szczególnie polecam husqvarnę 142,silnik dysponuje wystarczającą moca nawet na grubsze belki,a nie jak to się często zdarza,że pilarka zabuczy i trzeba się cofać z łańcuchem.Jeśli mało się tnie warto zainwestować w chińskiego NAC-a,znam wiele uosób posiadających ta piłe,chodzi bardzo przyzwoicie,ma 2 lata gwarancji i mimo wszystko jest solidnie wykonana,jedna taką piłe miałem nawet okazję po raz pierwszy uruchamiać i docierać,sama eksploatacja też w porządku,oczywiście nie do "wyczynowych" zadań,ale na działke starczy.,cena na poziomie 400-500zł,wystepuje kilka wersji różniących się mocą.

Link to comment
Share on other sites

Nieco z innej beczki, a włściwie kosiarki, aby nie zakładać osobnego wątku.

W tym sezonie stałem się posiadaczem i KIEROWCĄ kosiarki spalinowej Makita. Spotkałem się z opinią, iż na zimę trzeba zlewać z kosiarki olej (silnik B&S, czterosuw). Tak się zastanawiam dlaczego ? Czy zatem lepiej pozostawić olej i przed następnym sezonem wymienić na nowy (używam orlenowskiego Trawolu), czy zostawić kosiarkę bez oleju ?

PP

Link to comment
Share on other sites

Na taką kosiarkę , jak ta Twoja nie mam uprawnień i "wiedzy", jak ją na zimę zabezpieczać, ale nie słyszałem, żeby była konieczność spuszczania oleju z miski na zimę w jakimkolwiek silniku 4T. Ale to może jedynie dlatego, że słuch już mam nie ten, co niegdyś... Co do piły spalinowej to moje "cudo" tak się uroczo prezentuje:

 

Dołączona grafika

 

Nazwę, producenta i typ chyba można odczytać. Jak wcześniej napisałem - służy mi doskonale, a jak się zepsuje nieodwołalnie, to ją przerobię na silnik do "modela". :wink:

Link to comment
Share on other sites

Nieco z innej beczki, a włściwie kosiarki, aby nie zakładać osobnego wątku.

W tym sezonie stałem się posiadaczem i KIEROWCĄ kosiarki spalinowej Makita. Spotkałem się z opinią, iż na zimę trzeba zlewać z kosiarki olej (silnik B&S, czterosuw). Tak się zastanawiam dlaczego ? Czy zatem lepiej pozostawić olej i przed następnym sezonem wymienić na nowy (używam orlenowskiego Trawolu), czy zostawić kosiarkę bez oleju ?

PP

Pierwsze słyszę - mam kosiarkę na silniku B&S 159ccm i jedyne co robię to na wiosnę wymieniam olej na nowy.
Link to comment
Share on other sites

Guest Jerzy Markiton

Ktoś słyszał, że należy zlewać. Nie dosłyszał tylko co...

Mieszankę w dwusuwie - jak najbardziej, potrafi się zrobić ładna galaretka i zaklajstrować gaźnik. Zwłaszcza na "eko" olejach. Przerabiałem osobiście.

Czterosuwa - najlepiej w zimie trochę przekręcić, nawet bez zapalania.

Pozdrowienia - Jurek

Link to comment
Share on other sites

piła spalinowa do ciecia drewna to kwestia trudna. Wg mnie lepiej kupic droga piłe - powiedzmy nawet za 1500 zł i miec ja na lata - moj tata posiada husquarna 540XP i wierzcie lub nie ale pracuje nia codziennie od 14 lat - piła do tej pory tylko z 1 remontem kapitalnym - po 12 latach - po kapitalce chodzi jak nowa. I teraz pytanie kupic piłe za 600zł na 3 gora 5 lat czy kupic za 1500zł przy uzytkowaniu amatorskim na całe zycie.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.