Jump to content

Aircombat w Poznaniu relacja z rzeźni :)


attyla

Recommended Posts

Miałem dziś sposobność być na zawodach aircombat zorganizowanych na lotnisku aeroklubu w Poznaniu, skwar był straszny ale humory wszystkich zawodników dopisywały :). Pierwsza runda wywołała u mnie opad szczęki jednoczesny start 7 samolotów i potem ich wzajemne pogonie za wstęgą zostawiają niesamowite wrażenie na publiczności , na poczatku nie było strat. Zaczęło się w drugiej rundzie pierwsze spotkanie bliskiego stopnia i model leci bezwładnie do ziemi juz na samym poczatku rundy, potem było jeszcze lepiej trzecia runda to trzy zestrzelenia balsowy hurricane stracił cały ogon odcięty skrzydłem me-109 spadł w wielu częściach :) potem spadło ki-64 z odciętym sterem wysokości i jakiś me-109 bodajże z odcięta połowką skrzydła . Postaram się zgrać zdjęcia z aparatu kumpla to sami ocenicie rozmiar strat. Aircombatowcy to strasznie weseli ludzie :) wracają z połówką modelu mówia że to nic i ida po drugi żeby znowu polatać.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Czołem

 

Oj panowie, strasznie marudzicie :wink:

 

Jestem właścicielem tego Hurricane'a którego resztki pojawiają się na którymś ze zdjęć. Został rozbity w sumie trochę przez moje lenistwo ponieważ nie zdublowałem sterowania SW i w efekcie po odcięciu połówki SW - nie dało sie uniknąć spotkania z glebą. Inna sprawa że balsowe modele są rzadkością na zawodach ponieważ są zbyt urazowe.

 

A teraz do rzeczy

 

Aircombat to naprawdę ciekawa dyscyplina i nie polega on na chaotycznym rozbijaniu pieczołowicie budowanych modeli, jak wynikałoby z barwnego opisu Atylli, który skupił się głównie na kraksach - nie da się ukryć dość częstych w tej zabawie.

 

Rozgrywki są przeprowadzane w ramach pucharu Polski, jak również prowadzone są zawody do pucharu Europy. Zjeżdża się przy okazji takich zawodów całkiem sporo zawodników z różnych krajów. Polecam stronę http://www.dk-modelltechnik.de/core/usr/ z której można wyciągnąć informacje o punktach uzyskanych przez pilotów na poszczególnych zawodach w różnych krajach.

 

Zabawa jest w pełni obłożona reglulaminami o wadze międzynarodowej. Zawody są prowadzone w ramach klas - i jest to: I wojna światowa, II wojna światowa i pojawiająca się od niedawna ESA.

 

W Poznaniu walka była w ramach II WŚ, było 14-stu zawodników, lataliśmy po 7-miu, więc w powietrzu było dość gęsto. Zrealizowano 3 rundy + finał.

 

Polecam ciekawe opisy zawodów pisane przez Tomka (który jest szefem polskiego aircombatu) http://www.rcpabianice.strefa.pl/artykuly.php

 

 

 

Radzę przejżeć też parę innych linków

 

http://www.aircombat.pl/ACES/

http://www.aircombat.bezstarosti.cz/

http://www.aircombat.de/

http://www.aircombat.nl/

http://fly.to/aces-slovenija/

http://www.aircombat.at.tf/

http://aircombat.modelarji.com/

 

 

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

ja popróbowałem sił w ESA. Modele proste, najtańszy możliwy osprzęt. W razie kraksy w 90% przypadków do odbudowania kilkoma kropelkami cyjaku.

 

Wrażenia z walk - trudne do opisania. 200% skupienia, na własnym modelu i na wrogach, nie zapominając o matce ziemi. Po 6 minutach latania adrenalina jak po bańce kawy :D. Za całą resztę zapłacisz kartą Master Card :lol: .

 

Po prostu inna forma naszej zabawy. Podobnie można (?) porównywać jazdę figurową i hokej.

 

Pozdrawiam,

 

Michał

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Guest Anonymous
każdy robi to co lubi jeden woli rybki a drugi akwarium,

Mnie to raczej wyglada na wybor skoki delfinow czy karmienie rekinow.

A w rzeczywistosci to glownym ograniczeniem tegos sportu jest czas na czekanie az 'sasiad zreperuje mustanga'.

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous
W Zielonej górze na Ps byly pokazy aircombatu...Kazdy samolot z zestrzelona tasiemka walil w glebe z 60m...... :shock:

to tak sie robi specjalnie???? :?

we wroclawiu tak nie robili. :crazy:

Link to comment
Share on other sites

W Zielonej górze na Ps byly pokazy aircombatu...Kazdy samolot z zestrzelona tasiemka walil w glebe z 60m...... :shock:

to tak sie robi specjalnie???? :?

 

Hm... Moze oprocz tasiemki model tracil cos jeszcze? Np stery wysokosci po tym jak piloci nierozwaznie przywiazali sobie do nich wlasnie te tasiemki.

 

Polecam lekture regulaminu kombatu.

Ogolnie kazdy lubi kiedy jego model wraca w calosci po kazdym locie. Zdazaja sie i takie wypadki ze piloci w stresie rozwalaja sie zaraz po starcie.

 

Ja z mojej strony moge powiedziec, ze aircombat w porownaniu do innego rodzaju latania to jak porownanie trybu sieciowego multi playera do n-tego przechodzenia tego samego poziomu w single player. I nie wazne jaki jest ten combat: WWII, WWI, ESA, OPEN, CCC (CloseContactCombat) wazne zeby polatac z innymi. Owszem WWII i OPEN sa zaliczane do najostrzejszych.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Wielokrotnie bywalem na zawodach Aircombatow (Zary, Wroclaw Poznan,Szwecja SJOBO)) jako obserwator i uwazam ze jest to fantastyczna zabawa dla modelarzy ktorzy potrafia latac modelami aircombat jest to niesamowita zabawa z adrenalinka.

Sam latam modelami trenerkami 7,5 lub tez IL-2 (aircombat) ale mam jeszcze pietra spotkac sie na zawodach ( mimo ze zaliczalem kiedys kilkakrotnie KRETA), to uwazam ze jest to fantastyczna adrenalina ktora niektorym modelarzom jest bardzo potrzebna.

Rozbije sie a potem buduje sie nowy i tak na okragło.

Pozdrawiam Jerzy

Link to comment
Share on other sites

Wspaniała zabawa, dużo adrenaliny i zabawy, kto nie próbował to niech nie ocenia.

A to że modele się rozwalają, no cóż jest okazja aby zrobić nowy.

Po zawodach AirCombat połowa modeli nie kończy lotów w całości, ale można też polatać spokojniej i nie jest tak żle.

A po za tym to jest "walka powietrzna" :lol:

Link to comment
Share on other sites

Należy pamiętać, że model którym się walczy ma być zrobiony z przeznaczeniem do walki powietrznej, tzn, że nie może być wypieszczony jak półmakieta, bo inaczej po prostu go szkoda...

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Gdy czytam ten post zrobilo mi sie w żolądku jako tako. WWII najostrzejsze + zdjęcia zdjętego Hurricana - Chyba pomyliłem światy.

PS. Przynajmniej można sie wyżyć :twisted:

Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

Ja latam dosyc dobrze samolotami rc, i ostatnio zainteresował mnie R/C aircombat. czy ktoś mógłby mi powiedzie o co tu dokładnie chodzi, oprócz tego rze trzeba przeciwnikowi strącic chorągiewkę. I jakimi samolotami dokładniej się lata?? :shock: :shock:

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.