szejk Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Witam jestem dosyć początkującym modelarzem, przymierzam się do samolotu z napędem spalinowym, powoli zbieram materiały i moje pytanie czy ktoś ma taki silnik, jak on się sprawuje czy warto kupić jaka jest jego wartość. http://allegro.pl/silnik-modelarski-spalinowy-10-cm3-nie-uzywany-i1744384420.html Pozdrawiam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
przytek Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2011 hej, link nie działa Jestes może ze Strzyzowa n/Wisłokiem? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szejk Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2011 poprawiłem link tak Strzyżów niedaleko Rzeszowa. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Reptyl Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2011 przymierzam się do samolotu z napędem spalinowym, Silnik z linku jest do modeli pływających. Pozdrawiam, Michał Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Za obecną cenę warto, przeróbka na lotniczy jest banalnie prosta. Jest jedno małe ale - cena z pewnością podskoczy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Reptyl Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Nie będzie problemu z dorobieniem piasty śmigła w miejsce koła zamachowego ? Pozdrawiam, Michał Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mike217 Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Wydech, w silniku masz na wał, ciężko będzie to przerobić do latania. No chyba, że będzie latał jako napęd pchający, bez żadnego tłumika. Piastę na śmigło nie tak łatwo dorobić, zaciska się ona na stożku, żeby trafić z kątem trzeba wykonać nową parę, stożek i piastę a wbrew pozorom nie jest to łatwe. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2011 A za przeproszeniem jaki problem Koledzy widzą w tym temacie? Dorobienie odpowiedniej piasty to jakaś godzinka zabawy na tokarce, a przełożenie wału w drugą stronę będzie trwało minutę.... jak się głębiej zastanowię to rzeczywiście trudna sprawa. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mike217 Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2011 :wink: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mikon Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Za obecną cenę warto, przeróbka na lotniczy jest banalnie prosta. Obawiam się że "początkujący" może Twoje słowa opatrznie zrozumieć. Do początkującego - nie zawracaj sobie głowy tym silnikiem do modelu samolotu, koszt zakupu silniczka to i tak kropla w morzu modelarskich wydatków - zwłaszcza przy modelach spalinowych. Kup sobie choćby używany współczesny silniczek od zaufanej osoby, będziesz miał mniej problemów. Pozdrawiam, Michał Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Major Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Kup jakis 6.5ccm lotniczy i nie wydawaj kasy na przeróbki tokarzy itp. Przestawisz wał na drugą strone, nie wiem czy nie zmieni się faza napełniania, itp. ale napewno gaźnik nie wejdzie pod wydech który bedziesz musiał dorabiac itp. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Przestawisz wał na drugą strone, nie wiem czy nie zmieni się faza napełniania, itp. ale napewno gaźnik nie wejdzie pod wydech który bedziesz musiał dorabiac itp.1. Fazy rozrządu nie ulegną zmianie, bo niby dlaczego?2. Tyłek można przekręcić o 180 stopni, w stawidle są fabrycznie przygotowane do tego celu podcięcia....i gaźnik nikomu w niczym nie będzie przeszkadzał. Wypisujecie takie rzeczy, że od razu widać iż nikt z Was nie miał tego silniczka w ręce. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
AndrzejC Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Ja miałem . I także nie polecam. Silnik moim zdaniem nie bardzo nadaje się do napędu samolotu, tym bardziej budowanego przez nieobytego z silnikami modelarza. Silnik został zbudowany na podstawie włoskiego silnika ROSSI DS 80, który był konstrukcją tzw "wyczynową" MDS-owi coś z tej "wyczynowości" zostało. W rosyjskim wykonaniu motor pracuje nierówno, wymaga wielu poprawek min wymiany łożysk, świecy( która do tego silnika nie nadaje się). No i gaźnik, który absolutnie trzeba wymienić, lub całkowicie przerobić, co moim zdaniem mija się z celem. żeby ten motor optymalnie pracował potrzebna też jest odpowiednia rura rezonansowa z tłumikiem. nie wiem czy w modelu lotniczym jest miejsce na taką rurę.Kiedyś dawno walczyłem z tymi silnikami. Przerabiałem w nich wszystko oprócz karteru. Jednym słowem silnik MDS nie jest moim zdaniem tym czego szukasz. W tej chwili jest tyle dobrych motorków na rynku, że lepiej iść do sklepu i kupić nowy, lub tak jak kolega pisze, kupić uzywany ale od zaufanej osoby. Z tym MDS-em daj sobie spokój. A.C. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Dzięki Andrzeju, nareszcie jakieś konkrety, w całym tym zamieszaniu zapomniałem, że jest to silnik wysokoobrotowy więc do zastosowania jako "popularny" niezbyt dobrze się nadaje...i to w tym wypadku jest chyba największy jego minus. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
AndrzejC Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Wzorem dla tego MDS-a był ROSSI 90 DS. a nie 80 ( choć takie też były produkowane ale z oznaczeniem DF i byly sterowane dyskiem) Troszkę sie pomyliłem. a w MDS-ach 6,5 to nawet karter był pozmieniany. odcinałem przednią część silnika ( nosek) co było możliwe na to miejsce wstawiałem noski stalowe nieżle to nawet pracowało :jupi: i W ten sposób po przeróbkach MDS stawał się motorem szybko obrotowym. Przed przeróbkami ten motorek nie był ani szybkoobrotowym ani wolnoobrotowym. On był silnikiem nieobrotowym :mrgreen: .takie to byly czasy A.C. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szejk Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 ok dzieki za cenne informacje. a drugi silniczek który oferuje sprzedający?? http://allegro.pl/silnik-modelarski-spalinowy-2-5-cm3-nie-uzywany-i1745064908.html chciałbym zacząć zabawę ze spalinowymi a myślę że na takim tanim silniku będzie to najlepsze rozwiązanie bo jak coś sknocę i zniszczę silnik nie będzie wielkiej straty, a silnik da mi możliwość poznania obsługi w praktyce i na własnych błędach najlepiej się człowiek uczy. czy dobrze myślę. W przyszłości na pewno kupię coś z wyższej półki ale to jak już będę miał jako takie pojęcie o obsłudze stalinówek. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Irek M Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Żle myślisz :devil: Ten również jest silnikiem do modeli wodnych. Poza tym gażnik nie jesr RC - nie ma możliwości sterowania prędkością. Daruj sobie te klimaty. P.S znaczy on jest lotniczy ale przerobiny na wodny. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szejk Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 :cry: :| Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
AndrzejC Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Kolego Adam (Szejk). Ja się zastanawiam,po co Ty zadajesz pytania co do zakupu siników. Dostałeś już poradę jaka w Twoim przypadku jest najlepszą opcją. Wynajdujesz jakieś stare motory, które w zasadzie nie nadają się do eksploatacji i liczysz na co? Że ktoś Ci powie: tak ten jest super. Nie jest i nie będzie! Pamiętaj ,że tanie mięso.... Zrób jak Ci paru kolegów poradziło i nie kombinuj. Nawiasem mówiąc na takim właśnie Meteorku stawiałem swoje pierwsze kroki w silnikach, ale to było w 1971roku. I nikomu nie życzę tych pęcherzy na wszystkich palcach obu rąk od szarpanki ( łódki wtedy uruchamiało się sznurkiem od bielizny ) Ale być może kto takiej szkoły nie przejdzie ten nie czuje prawdziwego modelarstwa i silników nie pokocha... Mnie to akurat na zdrowie wyszło i paru moim kolegom także A.C. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Capriman Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Stare motory nie nadają się do eksploatacji???? Ja kupiłem stary motor z lat 80-tych za na prawdę nie wielką kasę, dostałem do niego zbiornik, smigło, była nawet świeca. Naprawiłem wypadającą iglicę z gaźnika, przy okazji nauczyłem się go odpalać i muszę przyznać że było warto. Motorek daję radę i po wyregulowaniu pali od palca, rozrusznika nie mam i nigdy nie był potrzebny... Zrobiłem sobie taki model i latam spaliniakiem :rotfl: http://www.pfmrc.eu/viewtopic.php?t=43205 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi