Jump to content

ARC kontra ARF , albo co u chińczyku piszczy...


hubert_tata

Recommended Posts

Edit

Ponieważ rozwinęła się ciekawa dyskusja przy porównaniu Katany SS i Artexu ,to aby nie mieszać tematu założyłem nowy wątek.

Tomek

 

...jak Polacy przechytrzyli Chińczyków...

No zastanów się jak, i czy tylko Chińczyków 8)

Sam robisz to, co mógłbyś mieć już zrobione :lol:

 

Oczywiście to tylko marudzenie, ale poczekajmy na odpowiedź Chińczyków na Katanę z Artexu (a raczej modele w stylu 1,3m z SebArt).

 

PS Na razie robią takie mniejsze cosie za 65$ w wersji ARF :P : http://www.unitedhobbies.com/UNITEDHOBBIES/store/uh_viewItem.asp?idProduct=5257

Wiem, że klejone ryżem, że mniejsze itd, ale też fajne kratowniczki.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 49
  • Created
  • Last Reply

Być może Hubert masz rację.

Jednak dopóki zamiast sklejki lotniczej wkładają zwykłą ,a zamiast balsy - olchę czy lipę (albo ich jakoweś drzewo) dopóki takie zestawy jak ten będą nie do pobicia.

 

Co do robienia zestawu na szybko o się władowałem w zestaw ,a teraz mam kupę roboty ,aby zrobić z niego samolot latający a nie cegłolot.

 

Nie da ię ukryć ,że jak latałem modelami po 3kg zamiast 2,4 to nie wiedziałem o czo chodzi i dla czego to "dziwnie" lata.

Teraz takich modeli mam po dziurki w uszach i wiem dlaczego każdy gram mniej jest tak ważny w modelu.

Jednak prędzej czy później zdaje sobie sprawę ,że Chinole zaleją rynek całkiem niezłymi samolotami. Tylko to nie będą już modele za 2,50. :?

Link to comment
Share on other sites

Obejrzałem na szybko Wilgę i Katanę .

Chyba więcej laser miał do wycinania w Wildze ale Wilga jest tańsza czyżby na cenę ma wpływ magia nazwy Katana :D

Fajne modele ale wg.mnie za drogie prawie cztery stówki i jeszcze kilka rzeczy trzeba dokupić to praktycznie żadna konkurencja dla innych podobnych modeli w wersji ARF .

Link to comment
Share on other sites

Ale składając samemu możemy pewne elementy zmienić według własnego upodobania , no i oklejając uzyskamy ten jeden jedyny niepowtażalny egzemplarz . Leszek b.

Gdyby chińczycy sprzedawali te swoje ARF-y jako kity do sklejania to też mógłbyś wiele zrobić po swojemu i mieć indywidualny ,niepowtarzalny model i w dodatku za 400 zł miałbyś takich modeli pewnie trzy :D

Dobrze że mamy wybór i oby był on jak największy ale raczej w najbliższej przyszłości chyba nam nie grozi zalanie naszego rynku lepszymi polskimi zestawami.

Link to comment
Share on other sites

Sprawia mi przyjemność nie tylko latanie modelami ale i ich składanie. Jednak też uważam, że cena kitów z Artexu jest z deka za wysoka. Wiem, że opracowanie, dobry materiał, cięcie itp. kosztuje, ale np. Great Planes czy Sig mają lepsze ceny na modele. Nie wiem natomiast jak u nich jest z jakością, żadnego z tych modeli nie składałem.

Co do gotowych modeli to te dobrych producentów już nie są tak konkurencyjne cenowo w stosunku do kitów, jakość kosztuje (Katana SebArt). Do tej pory latałem gotowymi modelami z niższej półki, które fajnie wyglądały jednak ich wykonanie zostawiało sporo do życzenia.

Nad tą kataną z Sebartu też się długo zastanawiałem ale ze względu na cenę odpuściłem. Teraz jest katana z Artexu i jeżeli będzie też tak dopracowana to pewnie ją kupię. Ta ma lepszą cenę no i składanie dochodzi :D

Kurcze jeszcze wilgi nie skończyłem a już myślę o innych :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Powiem tak - złożyłem Wilgę (mój pierwszy kit), teraz składam Extrima, właściwie to już wykańczam, i jeśli ten model jest W POŁOWIE tak dobrze opracowany, to będzie po prostu nie do pobicia. Zresztą - Bogdan z Artexu wie, jak robić modele żeby dobrze latały - jakby nie patrzeć ma po swojej stronie lata doświadczeń.

 

Co do wytrzymałości kadłuba - tutaj kratownica jest chyba ze sklejki? W Extrimie jest balsa, i nie mogłem uwierzyć że to cholerstwo jest tak mocne! Odpowiednio zaprojektowana kratownica nie ma prawa ustąpić. I nie sądzę, żeby z tą cokolwiek się stało :)

 

Chyba zostanę wiernym nowej religii - Artexizmu... ;)

Link to comment
Share on other sites

Nie da się ukryć Paweł , że moje pojęcie o lataniu też wywrócili do góry nogami.

O budowie modeli zresztą też.

Teraz z Łosia 2,3kg by zostało pewnie 1,7 kg i to z zapasem :devil:

Facet ma taką wiedzę o aerodynamice ,konstrukcji modeli itd ,że głowa boli .

 

Jak wracam do domu po wizycie z Lubartowa to czuję się jak murzyn z Afryki z zatęchłej wioski co wżyciu windy nie widział ,a pokazali mu metro :lol2: . :rotfl:

Link to comment
Share on other sites

...Co do gotowych modeli to te dobrych producentów już nie są tak konkurencyjne cenowo w stosunku do kitów, jakość kosztuje (Katana SebArt).

Z tą jakością to bym nie przesadzał. Miałem i daleko mu do ideału :D

 

...Nad tą kataną z Sebartu też się długo zastanawiałem ale ze względu na cenę odpuściłem.

I myślę, że nie masz czego żałować. Ten model, podobnie jak inne chińczyki ma ładnie wyglądać na obrazku. Jak zacznie się nim latać to już różnie bywa.

 

...Teraz jest katana z Artexu i jeżeli będzie też tak dopracowana to pewnie ją kupię. Ta ma lepszą cenę no i składanie dochodzi :D

Jak sobie porządnie sam złożysz i okleisz to na pewno radocha będzie dużo większa i model solidniejszy.

 

Szkoda, że tej Katany nie było wcześniej - wtedy na pewno nie kupiłbym S30 od SS :D

Link to comment
Share on other sites

I myślę, że nie masz czego żałować. Ten model, podobnie jak inne chińczyki ma ładnie wyglądać na obrazku. Jak zacznie się nim latać to już różnie bywa.

 

W Katanie Artexu są 2 grubości profilu, końce skrzydła są grubsze .

Dzięki temu w figurach typu harrier nie powinna sie tak bujać , tak jak Katana SS ,której końcówki skrzydeł są cienkie niemal jak żyletka.

Link to comment
Share on other sites

I myślę, że nie masz czego żałować. Ten model, podobnie jak inne chińczyki ma ładnie wyglądać na obrazku. Jak zacznie się nim latać to już różnie bywa.

No to teraz już wiem co mam robić :mrgreen: Chociaż na filmikach SebArta fajnie śmiga ta katana.

Link to comment
Share on other sites

...Chociaż na filmikach SebArta fajnie śmiga ta katana.

Właśnie dzięki wyglądowi i filmom (w tym akurat przypadku) ten model sprzedaje się bardzo dobrze a przecież o to chodzi :D A to co lata na filmie wcale nie musi być seryjną Kataną prosto z pudełka ;D

Link to comment
Share on other sites

...Chociaż na filmikach SebArta fajnie śmiga ta katana.

Właśnie dzięki wyglądowi i filmom (w tym akurat przypadku) ten model sprzedaje się bardzo dobrze a przecież o to chodzi :D A to co lata na filmie wcale nie musi być seryjną Kataną prosto z pudełka ;D

 

Dokladnie! A poza tym ta Katana nie lata przyslowiowy Kowalski tylko czolowka swiatowa jesli chodzi o akrobacje czyli - S.Silvestri

Jak oni ida na lotnisko krecic filmik reklamowy to biora ze soba ze 3 sztuki i tluka az uzyskaja pozadany efekt :P

 

Aczkolwiek ciagle mam ochote na model Angela od SebArta :]

Link to comment
Share on other sites

Witam . A ja w obronie katany SeBArtu zapytam jaki model tej wielkości a nawet jaki inny elektryk lata lepiej od niej . Ja takowego nie widziałem i nie miałem , jeśli nie liczyć modelu Su 29 też z SeBArtu . .Choć jestem w lepszej sytuacji bo mam Katanę S30 składaną jeszcze we Włoszech . Leszek B.

Link to comment
Share on other sites

... jaki model tej wielkości a nawet jaki inny elektryk lata lepiej od niej . Ja takowego nie widziałem i nie miałem , jeśli nie liczyć modelu Su 29 też z SeBArtu .

 

A jakimi innymi latałeś ? Ja mam porównanie z modelami czeskimi. Możliwe, że włoski oryginał jest lepszy bo te z Chin są przeciętne. Chyba, że to ja miałem jakiegoś pecha do niej :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.