Skocz do zawartości

OTM Sokol i RYTM


leszek504b

Rekomendowane odpowiedzi

Bez obrazy ale są dobre jako wystawa w muzeum. Nie mówię że nie dało by rady ich odpalić bo może i by się to udało zrobić, ale co z tego że odpalą bo nie oszukujmy sie te silniki były dobre ale 20 lat temu. Na dzisiejsze czasy lepiej kupić np. ASP za małe pieniądze i mieć problem z głowy z kapryśnym silnikiem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jak ktoś lubi "retro" ?

 

Pewnie byłby tak że jeżeli ktoś by przedstawił ładny modelik (oczywiście leciwa konstrukcja) choćby swobodnie latający z podobnym motorkiem (Powiedzmy byłaby to kopia modelu z dawnych lat) wzbudziłby niezłe zainteresowanie :)

 

(z resztą takie coś już się zdarzyło - ostatni zlot wicherków)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rytm był traktowany jako silnik wyczynowy. Ostro pracował w moim słynnym Akrobatku (młodzież nie pamieta a Instruktor doskonale pamięta)z CSH. Nazywaliśmy go "dla twardych" bo kopał ostro po palcach. W wyścigach uwięźuwek sztandarowy silnik stosowany nawet przez kadrę.Powód-mało palił.Moc to chyba 0,3 kM. Sokół nie byl już taki dobry jak Rytm potwierdzam to co pisał Instruktor.Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rytmy były w wersji ciężkiej, czterośrubowej (i na głowicy i tylne dekielek), z długim, metalowym gaźnikiem (gardzielą) i , późniejsze, wersja "M" , trzyśrubowe, gardziel gaźnika plastikowa.

Te stare miały niezłą moc, ale i wagę.

Ogólnie, jak wszystkie silniki wyprodukowane w ZSRR, wszystko zależało od przypadku - robili z materiału jaki wpadł w rękę i, jak sie trafiło taki wykonany z porządnych, to był cudo nie silnik, a jak z gorszych, to potrafił się 'przetrzeć' przy docieraniu :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kiedyś miałem i tuningowaliśmy te silniki wieczorami a to odchudzanie i polerowanie korbowodu a to inna gardziel gaźnika przeróbki dyszy można tak godzinami no i podstawowa rzecz azotyn amylu jako dodatek do paliwa rytm wtedy był zabójczy :D

miał tą przewagę na innymi silnikami że się mu ani wał nie ukręcał ani korbowód nie urywał i był doć mocny i łatwo palił :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

najwięcej dawało paliwo z azotanem (bądź azotynem już nie pamiętam) amylu ito jest jedyna rzecz która na 100% poprawia osiągi samozapłonu, reszta zmian trudno powiedzieć wszystko robiliśmy na wyczucie bez możliwości pomiaru efektów ale na ucho wydawało się że jest lepiej :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Azotyn amylu...dobra rzecz, szkoda ze trudnoosiągalny. Paliwa też nie zawsze są dostępne "na miejscu".

Sam jeszcze uzywam kilku samozapłonów do modeli na uwięzi i retroRC, głównie MK17, Jena, kilka starych MVVS, Mars i piękny wspaniały ruski KMD.

Sokoła też miałem ale ciągłe problemy z korbowodem mnie przerosły więc trafił na pólkę muzealną :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.