Jump to content

Dalszy ciąg projektu "Red Tiger"


Recommended Posts

Jako że moja ostatnia depronowa improwizacja okazała się ciut za ciężka dla zestawu silnik, regulator i pakiet z racji swojej nie do końca przemyślanej konstrukcji i rozłożonej w czasie budowy, postanowiłem wprowadzić kilka zmian i opracować proste plany, którymi po skończeniu oczywiście się podzielę (umrę ze szczęścia, jak chociaż jedna osoba sie podejmie budowy). Założenia:

-konstrukcja balsowo-węglowa , prosta, jak tylko się da (skrzynkowa, z obłym garbem i maską przypominająca popularne tartaki)

-samolot do akrobacji "mieszanej" ,czyli 70% latania precyzyjnego a'la F3A ,30% 3D

-możliwie jak najlżejszy: dobrze by było zmieścić się poniżej 700g przy rozpiętości 80-90 cm

-niełamliwy przy lekkich puknięciach (jak każdy inny model)

-przede wszystkim każda część przemyślana 2 razy, żeby ni było niespodzianek podczas budowy.

 

Do rysowania planów używam prostego, jak budowa cepa programu "inkscape" oraz darmowej wersji "profili2". Na razie tyle, wkrótce zabiorę się za wręgi, kratownice i żebra. Relację z budowy też zamierzam regularnie uzupełniać.

 

Mam jeszcze pytanie, czy profilowane stateczniki w tak małym modelu to nie będzie przerost formy nad treścią , jak sądzicie ?

post-1173-0-12681800-1348059704_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 52
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

No na F3A to to nie za bardzo wygląda. Ja bym od razu zmodyfikował do pełnego 3D, bo może fajnie szaleć ;)

 

Może z tym F3A trochę przesadziłem, chociaż z tej klasy miał mieć głównie wydłużony kadłub , statecznik (poziomy) chyba jest ciut za duży. Sylwetki kadłuba nie miałem zamiaru upodabniać bo nie podchodzą mi wysunięte do przodu kabiny. Druga sprawa, przy przenoszeniu sylwetki do nowego pliku popaprałem coś i była wyższa, niż oryginał. Zorientowałem się już po narysowaniu kratownicy i po spłaszczeniu zrobiła się pół mm cieńsza. Całe szczęście tylko pół mm, co nie robi kolosalnej różnicy. Takie ryzyko korzystania z prostych programów:p . Poprawna sylwetka wygląda tak:

post-1173-0-11760300-1348079499_thumb.jpg

Niby kilka % ,a dla mnie różnica kolosalna.

Link to comment
Share on other sites

Zastanawiam się jeszcze nad profilem. Dobrze pamiętam, że m grubszy profil, tym trudniej przeciągnąć model? Pierwsza wersja śmiga na profilu NACA0015 albo 16 (już nie pamiętam). Ta miała mieć NACA0015 --> NACA0010 (od środka do końcówki) celem kręcenia szybszych beczek, lecz ciągle zastanawiam się nad zmianą profilu, bo od tego zależą ogólne właściwości modelu... Macie jakieś propozycje z bazy profili2 poza NACA ?

Puki co znalazłem takie profile

E168(12,45%) ,E169(14,4%) Rozważam też przejścia typu NACA...-->E... ,może przypadkiem odkryję jakiś dobry patent, ale ze względu na ryzyko totalnej klapy wolę poprosić o radę!

Link to comment
Share on other sites

Budowa powoli rusza. Zrobione i wstępnie ze sobą złączone boki kadłuba oraz wręga, do której będzie przymocowane podwozie i "domek" silnika.

Wręgi nie ma co ażurować piłką włosową. Dużo szybszy sposób to zestaw płaskich wierteł do drewna (10 , 25 i 28mm) ,wymiary podaję, bo w planach nie będzie rozrysowana wręga z ażurowaniami i domek , ponieważ każdy daje swój osprzęt, więc długość domku i wręgę zostawię inwencji wykonujących.

Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika

 

Zastanawiam się, czy nie odsunąć statecznika poziomego od osi podłużnej silnika, bo w planach skrzydła, statecznik i silnik są na jednej osi. Ma to jakiś większy wpływ na zachowanie w locie? Turbulencje od skrzydeł mogą źle wpływać na prace statecznika, albo opadanie podczas beczki może być większe ,jeśli statecznik nie jest trochę nad tą osią ?

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj na warsztat poszły statecznik pionowy oraz garb. Statecznik złożony w 5 minut z racji swojej wielkości. Garb trzyma się na pięciu półwręgach połączonych prętami 1,2 mm.

Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika.

 

Stan obecny 61g . Ponawiam moje pytanie odnośnie statecznika poziomego- bardzo prosiłbym o odpowiedź. Przydałoby się też jakoś nazwać model ! Tu także czekam na jakieś sugestie, które wykorzystam bądź nakierują mnie na jakąś sensowną nazwę :)

Link to comment
Share on other sites

RED Tiger - niezła nazwa pasująca do sylwetki modelu. Kolorystyka malowania czarno-czerwona z elementami tygrysich pasów za silnikiem wzdłuż kadłuba ("tygrysie płomienie"), mały emblemat tygrysiego pyska lub małej sylwetki na boku, owiewki na koła dla podkreślenia rasowej sportowej sylwetki...widzę to.

Link to comment
Share on other sites

Zastanawiam się nad łączeniem skrzydeł. Przy 85 cm rozpiętości chyba nie warto bawić się w łączniki z szufladkami i dzielonym płatem? Mam zamiar wzmocnić balsowy łącznik węglem w przedziale kadłuba przeciąć go na skos , wmontować takie połówki w skrzydła i na koniec, po oklejeniu wpuścić w kadłub i skleić na stałe, co sądzicie ?

post-1173-0-15083700-1348756577.jpg

Link to comment
Share on other sites

O rurkach też myślałem. Wtedy powzmacniałbym pierwsze żebra sklejkowymi kołami, wywiercił otwory i mógłbym nawet zrobić ten dzielony płat bez szuflad, ewentualnie prowadnice wykonać z włókna szklanego. A ,i rurki raczej zamienię na pręty , które się nie poskładają, co jest możliwe w przypadku rurek. Jeśli ktoś miałby więcej pomysłów, lub coś konkretnego do powiedzenia, to zapraszam do dyskusji.

Link to comment
Share on other sites

Rurki są sztywniejsze niż pręty, więc lepiej użyć rurek o większej średnicy, ew. grubości ścianki niż pręta o mniejszej średnicy. Taką rurkę musisz poprowadzić co najmniej przez dwa pierwsze żebra w każdym skrzydle.

Link to comment
Share on other sites

Na coś podobnego wpadłem już wczoraj i zdążyłem wprowadzić w życie. Ale dzięki za zainteresowanie :)

 

Edit: Postęp prac: Żebra (metoda wycinania- moim zdaniem najbardziej odpowiednia przy tak małej ilości) ,

 

post-1173-0-48460500-1348924367_thumb.jpgpost-1173-0-73996600-1348924496_thumb.jpg

 

łącznik- koledze kolegi modelarza wodnego nie do końca udała się pokrywa pływaka w ślizgaczu, przygarnąłem wraz z innymi ścinkami. dla jednego śmieć, dla innego skarb :P . Kilka minut z piłką włosową, wiertarką i mam kevlarowo-szklane wzmocnienia.

 

post-1173-0-38763300-1348924530_thumb.jpg

 

Całość zaczyna wyglądać...

 

post-1173-0-28585700-1348924585_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Kesony są w planie. Skrzydła dostaną też paski balsy na żebra. Ja nie wyznaję skrzydeł konstrukcyjnych bez kesonu, o to możesz być spokojny!

 

Edit:

Skrzydła maja jż wypełnienia między dźwigarami (o ile dobrze pamiętam z balsy 1.5) , kesony oraz skrzynkowy spływ. Spływ najlepiej robić tak, że wycinamy sobie 4 odpowiednie paski balsy, na dwóch zaznaczamy linię szlifu (jest w planach narysowana) następnie sklejamy ze sobą obie połówki spływu (szlifowaną i nieszlifowaną) i spinamy klamerkami. Później ,jeśli jest taka potrzeba zrównujemy końcówki żeber (odcinamy tam gzie trzeba 2-3 mm "zerowej grubości" -wiadomo- człowiek nie laser :) . Tak przygotowane spływy przyklejamy do żeberek (wracając ze skrzydłami na plan w moim przypadku. Można oczywiście zrobić spływ od razu.)

 

post-1173-0-12045600-1349176442_thumb.jpg

Edited by Lord Rzeźnik
Link to comment
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.