pafiuk Opublikowano 2 Października 2012 Opublikowano 2 Października 2012 Witam wszystkich kolegów raz jeszcze (poza powitalnią). W tym temacie chciałem się pochwalić swoim Wicherkiem i zebrać może trochę uwag czy propozycji, co jeszcze można zmienić lub poprawić, zanim model zostanie pokryty. Tu link do strony z budowy modelu http://www.koczargi....eria.cfm?id=124 - nie ma chyba sensu na nowo wklejać zdjęć. Wszelkie komentarze mile widziane Pozdrawiam!
mirolek Opublikowano 2 Października 2012 Opublikowano 2 Października 2012 Skoro model retro to dlaczego silnik elektryczny ? Nie wiem czy AXI 990kV nie będzie zbyt szybkim napędem, może lepszy 2820/14 o nieco mniejszym kV. Wicherek najlepiej leci wtedy gdy ledwo leci ... (taki żarcik) .... powolne latanie ma swojej naturze i nie ma co go przyspieszać. Budowa czysta i przejrzysta, nie ma co zmieniać sprawdzonych przez lata rozwiązań. Duży wznios skrzydeł zapewnia mu stateczność w locie i wystarczy sam ster kierunku i wysokości aby model bardzo ładnie latał Sukces zależy od ostatecznej wagi modelu, z tego co wyczytałem to przed oklejaniem model waży około 1kg Silnik waży 150 g, pakiet 3000 mAh będzie ważył około 280g do tego serwa około 120 g, regulator około 40g i odbiornik 30g + oklejenie papierem i kilka warstw lakieru. Trzeba założyć wagę do lotu na poziomie ok 1,8 kg co przy tak dużej rozpiętości i powierzchni skrzydeł jaką ma Wicherek daje przyzwoity wynik. Oklej, pokaż jak wyszło a potem w górę ms
dukeroger Opublikowano 2 Października 2012 Opublikowano 2 Października 2012 a koniecznie chcesz to pokrywac japonka? na taka piekna strukture az sie prosi polprzezroczysty oracover co do lotek to czytalem ze moga miec w wicherku odwrotne dzialanie do zamierzonego (po wychyleniu opor przewyzsza sile nosna i lotki dzialaja "odwrotnie"), co przy zachowaniu orygnalnego profilu skrzydla podwazalo sens montazu lotek.
pafiuk Opublikowano 2 Października 2012 Autor Opublikowano 2 Października 2012 No właśnie silnik elektryczny to jest największe odstępstwo. Niestety, wrażenia organoleptyczne (zapach) napędu spalinowego spowodowałyby pacyfikację mnie i moich modeli z lokalu mieszkalnego . A napęd to Axi 2820/12 (taki mi doradzono) + 4000 mAh+2 x hs-81(lotki)+2 x hs422. Radio 9ZAP+R149DP (ew. CoronaRD820II - ale tylko ewentualnie) - chodzi mi głównie o zmiksowanie lotek - skoro jest możliwość to czemu nie próbować?. Właśnie coś około tego zakładam co do wagi. Silnik powinien pociagnąć do 2700g. Wszystkie nowe fotki umieszczę, jak najbardziej.
pafiuk Opublikowano 2 Października 2012 Autor Opublikowano 2 Października 2012 Głównie chodzi mi o to, żeby nie folią.... Swojego czasu w Modelarzu były plany Wigi, takiej sylwetowej, silnik MIG 280.. I z pewnością, szczególnie starsi koledzy, teraz przyznają mi rację, że to jakiś sentyment. Ja tą Wilgę zrobiłem. Chciałoby się powiedzieć, że "żeby wszystkie modele tak latały"... A japonka to jest właśnie ten specyficzny urok dawnych modeli. I m.in. o to mi chodzi. Wiem, folia czy little span (przepraszam za ewentualną złą pisownię) jest szybsza i może nawet prostrza. Ale to ma mieć w sobie właśnie "to cóś" . I dlatego wybór japonki. Wznios oryginalny nie jest zachowany, jest dużo mniejszy. Ale lotki i wznios to przede wszystkim sprawa zmiany profilu - na dwuwypukły. Może i lotki nie będą miały zbytnio sensu - ale przecież nie ma koniecznosci ich używania....
mirolek Opublikowano 2 Października 2012 Opublikowano 2 Października 2012 lotki mają sens nawet przy tak dużym wzniosie. Spada oczywiście ich skuteczność ale obecność i możliwość działania w modelu wyrabia podstawowe odruchy u pilota. O ile zmniejszyłeś wznios ?- oryginał ma chyba 10 stopni, jeżeli zawiera się obecnie w przedziale 5-8 model nadal zachowa dobrą stateczność. Głównie chodzi mi o to, żeby nie folią.rozumiem Twoje przyzwyczajenie do tradycyjnej metody i szanuję Twoją decyzję, dlatego nie namawiałem do zmian.Temat sie jednak wywołał i moge tylko stwierdzić, że jak przekonałem się do folii a zwłaszcza jej lepszej płóciennej siostry (oratex lub solartex) to to już do japonki nie wrócę :-) ms
pafiuk Opublikowano 2 Października 2012 Autor Opublikowano 2 Października 2012 Ależ mirolku ja nie jestem absolutnie przeciwnikiem folii czy temu podobnych materiałów! Wręcz przeciwnie. Mi chodzi tylko właśnie o "TEN" model. Sam wręcz przyznać musisz, że chyba każdy powinien tego spróbować. A jeszcze jest przeciez coś takiego, jak szyfon, pamiętasz? To tylko taki sentyment, ale mniemam że bardzo ważny. Doskonale radzę sobie z folią i innymi "nowymi" (w sensie wieku ma się rozumiec) materiałami. Wznios płatów jest "zrobiony" na 5 stopni. Jakaś to zawsze jest podpora przy stateczności poprzecznej modelu. Generalnie (przepraszam za to słowo - ponoć jednorożce giną jak je się wypowiada - tak twierdzi moja córa ) chodzi o to, żebym zachował jak najwięcej oryginalności. Napęd juz był, zostają jeszcze np. bowdeny (zamiast popychaczy - szkoda serw przy kraksie - tfuuu odpukać!!!!), śruby z tworzywa zamiast gumy przy poziomym - więcej grzechów nie pamiętam. Postępowi nie zawsze trzeba dawać kontrę, jak mówił Zenek w "Nie ma mocnych" . On - Wicherek - musi przede wszystkim się ulotnić
Callab Opublikowano 2 Października 2012 Opublikowano 2 Października 2012 Absolutnie nie pokrywaj folią. Jak to by to wyglądało - Wicherek oklejony jakimś celofanem? Fuj! Zrobiłeś jeden błąd w budowie: przekładki międzydźwigarowe mają słoje ułożone wzdłuż skrzydła, a powinny mieć prostopadle do dźwigarów (pionowo Niestety, wrażenia organoleptyczne (zapach) napędu spalinowego spowodowałyby pacyfikację mnie i moich modeli z lokalu mieszkalnego Ale przecież siniki żarowe ani ich paliwo w domu nie śmierdzi. To nie benzyna.
pafiuk Opublikowano 2 Października 2012 Autor Opublikowano 2 Października 2012 I takowoż postępuję (nie folia) Co do tych przekładek nie neguję - ale jakoweś myśli mi błądzą po półkulach, że tak mnie uczyli (a może to już demencja? ) A z tym paliwem to... Moze ja mam w swym zaciszu domowym istoty zbyt wyczulone....??? Dla mnie żadne paliwo, lakier, klej, cellon itp. nie śmierdzi.... Ale co mi po tym.... :D
Zefirek Opublikowano 2 Października 2012 Opublikowano 2 Października 2012 A z tym paliwem to... Moze ja mam w swym zaciszu domowym istoty zbyt wyczulone....??? Dla mnie żadne paliwo, lakier, klej, cellon itp. nie śmierdzi.... Ale co mi po tym.... :D hehehe ...skąd ja to znam??? Pozdrawiam, Marcin
pafiuk Opublikowano 2 Października 2012 Autor Opublikowano 2 Października 2012 Być nie może!!! Mów mi bracie!!! :D Ale może ja już w innym wcieleniu o tym wspominałem?????
dukeroger Opublikowano 3 Października 2012 Opublikowano 3 Października 2012 To ja tego odrobine nie rozumiem, jezeli chcesz rzeczywiscie zrobic Wicherka oldschoolowo to zrob go wg oryginalnych planow; zastosuj oryginalny profil, daj oryginalny wzios i odpusc lotki. Czytajac opinie tych co tak zrobili model doskonale sobie bez lotek radzi. Wtedy tez japonka pasuje do podejscia. A tak jak dla mnie to bedzie takie niewiadomo co. Inaczej mowiac ile tego jednorozca w jednorozcu zostanie Mam nadzieje ze cie nie urazilem - to tylko moja opinia.
pafiuk Opublikowano 3 Października 2012 Autor Opublikowano 3 Października 2012 No co Ty, absolutnie żanych urażonych ambicji czy czegoś tam Tylko w książce nieodżałowanego Pana Wiesława są wariacje (czytaj wersje rozwojowe) tego modelu. Stąd profil dwuwypukły, zmiana wzniosu i lotki. A zdecydowałem się na to wszystko dlatego, że za czasów dawnych, pacholęciem będąc chciałem w modelarni zbudować Wicherka. Ale instruktor rzekł: "Absolutnie! To nie lata!" i takie tam, że na zajmowane przeze mnie miejsce .... itd. Więc słuchy po sobie stuliłem i pokornie, ze wzrokiem spuszczonym i wyglądem głupawym zająłem się .... sprzątaniem modelarni. Wiadomo, młody od czegoś musi zacząć . Ale kto wie? może dojdzie do tego, że zrobię drugie skrzydła z oryginalnym profilem i oryginalny st. poziomy? Będzie co prawda trochę odwrotnie: wersja podstawowa powstanie później
pafiuk Opublikowano 3 Października 2012 Autor Opublikowano 3 Października 2012 Pierwsze próby farbowania papieru dały efekt mizerny (niezadowalający):/ Niestety najlepiej wychodzi barwienie arkuszy osobno. Trochę się zejdzie.... Jejku! żeby tylko te plamy z podłogi zeszły... Może już teraz uciec i gdzieś te kilka dni przeczekać?....
Callab Opublikowano 3 Października 2012 Opublikowano 3 Października 2012 Do farbowania przyklej listewki wzdłuż dwóch krótszych, przeciwległych brzegów papieru.
kesto Opublikowano 3 Października 2012 Opublikowano 3 Października 2012 Jejku! żeby tylko te plamy z podłogi zeszły... Może już teraz uciec i gdzieś te kilka dni przeczekać?.... Zdecydowanie tak Arkusze papieru zawsze farbuje się osobno i przyczepia się do krawędzi arkuszy listewki, aby zapobiec marszczeniu się papieru i mieć za co złapać. Takie arkusze najlepiej farbować, przeciągając je przez kuwetę do wywoływania zdjęć i starać się farbować od razu obie strony. Nigdy nie lubiłem farbowania japonki, więc zawsze za mnie brudził się kto inny
jędrek Opublikowano 3 Października 2012 Opublikowano 3 Października 2012 Zdecydowanie tak Arkusze papieru zawsze farbuje się osobno i przyczepia się do krawędzi arkuszy listewki,................ Witam I tu się z Kolegą niezgodzę. Ja zawsze farbuję 5-6 szt razem i zawsze jest OK. Rozdzielam arkusze po całkowitym wyschnięciu.
chaosmaker Opublikowano 3 Października 2012 Opublikowano 3 Października 2012 między innymi dlatego wybrałem folię na oklejenie swojej piętnastki - a wyszło to tak... z drugiej strony gdy zobaczyłem pięknie oklejony japonką model dodatkowo z napędem spalinowym ... ech ,pewnie niedługo będę miał drugiego Wicherka Co do sterowania - dla mnie specyfika sterowania tylko SW i SK ma swój ponadczasowy urok
Rekomendowane odpowiedzi