Jump to content

Model F3A - napęd elektryczny czy spalinowy?


piotr_swiderek

Recommended Posts

Zapraszam do wymiany zdań na temat napędu modelu F3A.

Jak pewnie wszyscy zauważyli, pojawiła się znaczna tendencja na modele elektryczne.

Osobiście uważam napęd elektryczny za dużo lepsze rozwiązanie. Przede wszystkim czystość latania, myślę, że większa łatwość sterowania samolotem w locie, bezawaryjność to główne atuty przemawiające "ZA".

Czy latanie z napędem elektrycznym jest droższe, jak uważa wiele osób? Zdecydowanie NIE.

Obecnie latanie modelem F3A z silnikiem elektrycznym jest tańsze (nawet znacznie) niż latanie z silnikiem spalinowym. Ilość lotów (co za czym idzie cykli ładowania) jakie możemy wykonać na jednej baterii, brak kosztów związanych z serwisowaniem silnika spalinowego (które po dokładnej analizie okazują się szalenie wysokie), konieczność wymiany serw co 2 sezony oraz jeszcze kilka małych szczegółów powodują, że "elektryczne F3A" stało się znacznie tańsze. Jedyną wadą jest tzw. start, czyli początek gdy przekładamy się ze spalinowca na elektryka. Zakup 2-3 pakietów, ładowarki, silnika z regulatorem to nie małe koszty. Polecam jednak przeliczyć dokładnie wszystkie wyjścia. Silnik spalinowy, łoże, wydechy, części zamienne, uszczelki, serwa uszkodzone od drgań, walka z silnikiem który wciąż gaśnie przy korku... :D Po co to komu? Akumulatory stają się coraz tańsze, ceny silników elektrycznych do F3A idą w dół aż głowa boli... :shock:

Co polecam na początek, gdy zasoby pieniężne są małe?

Silnik bezszczotkowy DUALSKY XM6360CA-11 Outrunner - cena w Polsce - 459zł

Regulator Dualsky XC8018BA 80A (switching BEC) - Cena w Polsce - 320zł

Ładowarka Pulsar - 800zł

2 Akumulatory Li-Po, np. Flight Power (aby wytrzymały 2 sezony) - cena w Polsce - 2x 1200zł

RAZEM: około 4000zł

Czyli jak wszyscy widzą, koszt sezonu w F3A wynosi znacznie poniżej 1500zł...

Wydając tą dość znaczną sumę, latamy przez minimum 2-3 sezony BEZ KOMPLETNIE ŻADNYCH KOSZTÓW. Jeśli ktoś uważa, że to dużo, proszę policzyć koszty latania na paliwie przez 2 sezony, cenę silnika, łoża, wydechów, itp. Wg mnie jakieś kilka tysięcy złoty więcej...

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 97
  • Created
  • Last Reply

Witam,

Ja też już ostatecznie wycofuję się z żarówek, wiecznie coś się z nimi dzieję, raz nawala pompa paliwa czasem zawory nie trzymają ciśnienia itp... Najbardziej przekonany jestem do silników Hackera i chyba zdecyduję się na C50-14XL AC ciągle zastanawiam się nad wyborem akumulatorów. I tu pojawia się moje pytanie jakie aku będą najlepsze w takiej konfiguracji napędowej oraz gdzie najlepiej i oczywiście najtaniej je kupić?

Link to comment
Share on other sites

i chyba zdecyduję się na C50-14XL AC

Wymiana przekładni nie jest tania . Ciekawe jaka jest różnica sprawności.Sm silnik wysokoobrotowy będzie troszeczkę lepszy.Dochodzi sprawność przekładni.Nigdzie nie widziałem porównań.Przyznam się szczerze że jestem zwolennikiem silników bez przekładni.Na zawodach w Kazimierzu był niedokończony model z silnikiem AXI .Czy wiecie jek to się sprawuje?

Link to comment
Share on other sites

Model w Kazimierzu to był mój INTEGRAL z silnikiem AXI 5330/F3A GOLD LINE. Zrobiliśmy nim z tatą jedynie 2 loty (później model zniszczył się w kraksie). Jedyne co mogę powiedzieć po 2 lotach, to, że trochę brakuje mu mocy porównując go z HACKEREM oraz bierze znacznie więcej prądu. Myślę, że teraz kiedy program F3A jest skrócony, energii powinno wystarczyć z powodzeniem.

Wadą tego silnika jest konieczność wymiany łożysk co 70-100 lotów (jak się dowiedziałem od kolegów z Czech), co dziwne, nie jest napisane o tym w instrukcji. Nie wymienienie łożyska może doprowadzić do uszkodzenia silnika.

Analogicznie, w silniku HACKER musimy czyścić przekładnię co około 50 lotów, lecz jest to prosta i nieskomplikowana procedura.

Jeśli chodzi o silniki bez przekładni, zakupiliśmy w zimę silnik Plettenberg XTRA 30-10 EVO (można zobaczyć go u nas na stronie). Po 3 lotach w ładną zimową pogodę, silnik okazał się mocniejszy niż HACKER C50 14XL. Pobiera jednak nieznacznie więcej energii. Jak wiemy od kolegów z Wielkiej Brytanii i Kanady, silnik sprawuję się dobrze przez cały sezon oraz bez problemu można "wykręcić" na nim długi lot P-07 używając accu o pojemnośći 4900mAh. Silnik ten jest także niesamowicie elastyczny i cichy. Co będzie dalej, okaże się w trakcie sezonu...

 

Jeśli chodzi o akumulatory do C50 XL Acro Competition, w tamtym roku używałem Flight Power EVO 25 5000mAh (dane akumulatora ). Po około 30 cyklach ładowania mają się niewiarygodnie dobrze.

W tym roku będę używał akumulatorów Flight Power EVO F3A 5350mAh (dane akumulatora ). Akumulator taki można nabyć w RIKU-Modelsport - oficjalny dystrybutor Flight Power na Polskę (www.riku.com.pl ), koszt takiego pakietu to coś koło 1200zł. Jeśli chodzi o inne pakiety, na podstawie opinii kolegów mogę polecić Thunder Power (można je nabyć w USA lub np. tutaj). Koledzy z Czech chwalą także akumulatory PolyQuest oraz Hyperion, lecz nie znam dokładnych danych co do ich wytrzymałości.

Link to comment
Share on other sites

Wspomniany silnik Dualsky widziałem Piotrze w którymś sklepie za 390 PLN.

Ale nie chciałbym aby okazało się, że elektryk jest koniecznością w F3A - bo nie jest.

Jest suma sumarum wygodniejszy ale na pewno nie jest niezbędny.

 

Chciałbym aby to forum zachęciło do latania akrobacji wszystkich modelarzy a nie tylko tych co śpią na lotnisku. Nie oszukujmy się, jeżeli życie (zawodowe, rodzinne) nie pozwala Ci na wykonywanie 200 lotów rocznie i jesteś szczęśliwy robiąc 50 lotów rocznie, to zakupu całego osprzętu do elektryków to przegięcie.

Jest sporo fajnych spalinówek, które wtedy zdadzą egzamin z powodzeniem.

 

AD

 

PS. Tak całkiem na marginesie: znam pewnego byłego Mistrza Polski w F3A, który gdy zdobywał tytuł nie robił nawet 50 lotów rocznie... :roll:

Link to comment
Share on other sites

Różnica w sprawności? Nie znam dokładnych cyfr ale Hacker bierze jakieś 65 A max. Outrunery około 10 A więcej i do tego nie wszystkie mają porównywalne osiągi.

Należy też wziąć pod uwagę różnicę w masie:Hacker z przekładnią jest dobre 100g lżejszy od konkurencji.

Ale co z tego? Nic. Prądy chwilowe nawet 80A nie szkodzą akumulatorom, a większość modeli mieści się w masie nawet z cięższym silnikiem...

 

Co komu pasuje, wybór jest coraz większy a ceny coraz mniejsze. Tylko tak dalej.

 

AD

Link to comment
Share on other sites

Mądra uwaga, i sam mogę się przyznać, że robiąc w sezonie 2007 mniej o 30% lotów niż w 2006, zrobiłem chyba większy postęp...

No i myślę, że można zagwarantować pracę YAMADY bez usterek przez 50 lotów :D Później są już różne historie, czasem chodzi 300 godzin, czasem nie...

Link to comment
Share on other sites

Dominik,

wydaje się, że w tej chwili rzeczywiście Flight Powery są optymalne. Mają potwierdzoną jakość i trwałość przy niezłej cenie.

Pojemność 5000 czy 5300 jest wystarczająca na 9 min. lot a na lot 6min. zgodnie z nowym regulaminem wystarczy znakomicie pozwalając na pozostawienie znacznej rezerwy.

Piję oczywiście do tego, że polimery lubią takie pozostawianie rezerwy i podejrzewam, że za rok będziemy spotykać komentarze błogosławiące skrócenie programu.

 

AD

Link to comment
Share on other sites

Proszę bardzo:

A123 to dość nowe cele o nieco niższym napięciu (końcowe napięcie ładowania to 3,65V a nie 4,2V).

W tej chwili dostępne są w zasadzie tylko w jednej wielkości 2300mA 72g każda.

W zeszłym sezonie udanie eksperymentowałem z pakietem 12s2p, który waży niestety aż 1800g.

I to jest jego jedyna wada. Poza tym same zalety i to tyle, że aż nie wiem od czego zacząć...

dowiedzona trwałość ok 1000cykli, nieczułość na przeładowanie (w granicach rozsądku),

można ładować pełną mocą jaka tylko jest dostępna a więc szybko, umiarkowana cena (zwłaszcza u źródła, czyli poza naszym krajem).

Mam również mały pakiet do małego modelu 4s ładowałem 10A w jakieś 10-13min i to jest wszystko zgodne ze specyfikacją. Do małego modelu miałem tylko jeden pakiet, bo po co więcej, skoro ładowanie idzie tak szybko?

Niestety brak jest ładowarek o takiej mocy, by duży pakiet ładować 10 czy w moim przypadku (2p) 20A.

Pulsar przy 5,2A włącza ograniczenie mocy. Ale to i tak oznaczało w moim przypadku ładowanie 30 min. (bo dzieliłem pakiet 12s2p na 2x 12s1p i każdą połówkę dawałem na inną ładowarkę).

Wrażenia bardzo pozytywne choć model ważył więcej niż 5kg.

 

Co chcesz wiedzieć więcej?

 

AD

Link to comment
Share on other sites

Ale nie chciałbym aby okazało się, że elektryk jest koniecznością w F3A - bo nie jest.

Oczywiście masz racje , ale jak pojawił się pierwszy elektryczny F3A na MS pakiet do niego kosztował 1200euro .Jak popatrzymy na tendencje , możemy sie tylko cieszyć.Znajomy z Austrii buduje makietę myśliwca z napędem elektrycznym który zastąpi benzynkę 80ccm.

Też mam pakiet 12s2p 123 przeznaczony do czterometrowego Foxa.W tym modelu nie mam problemów z wagą .Powinno być nie mniej niż 10kg.W F3A jest nie więcej jak 5.To chyba duża przeszkoda.Ale może specjaliści od laminatów nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa

 

Piotr , mnie wydawało sie ze to wasz model.Sporo czasu spędziłem oglądając go. Szkoda , ładny był.Przyznaj się , ty ubiłeś.

Link to comment
Share on other sites

Kostek,

brakuje mi w tej chwili 445g. Wątpię, żeby tyle dało się wycisnąć z samej konstrukcji.

Traktuję te pakiety jako zasilanie treningowe.

Ale tak sobie myślę.... : 2p to 4600mAh. Do nowego programu potrzebuję ~3000mA

Mogę wylatać nawet wszystko (kolejna zaleta LiFe czyli A123).

A gdyby tak... zrobić pakiet 10s2p i zastąpić silnik Hacker C50 XL 14, silnikiem 11 zwojów?

Nawet śmigła nie trzeba by zmieniać ;) Zamiast wspomnianych 65A w szczycie miałbym pewnie z 80. Ale to wciąż jest OK.

Wtedy zostaje 445-4X72g=157g a to już jest możliwe. Kusząca opcja.

Któryś z Czechów zrobił coś podobnego.

 

AD

Link to comment
Share on other sites

To do poprzedniego wpisu , fotografia już historyczna. :lol:

swiderek.jpg

 

Jakiś brudny ten kadłub w środku, upaprany sadzami :lol:

 

Co do A123 masz większą praktykę z nimi.Ja latałem tylko na pakiecie 4s1p w szybowcu pt. Falkon.Spisywały sie nie gorzej niż lipoli 4S.Pewnie za sprawą niskiej oporności wewnętrznej .Falkon zasuwał pionowo do góry aż miło było patrzeć.

Link to comment
Share on other sites

Witam.

 

Piotrze, jaki silnik bezszczotkowy polecałbyś do modelu F3A o rozp. 2m ,waga z samymi serwami ok. 3,6kg, zależy mi na dość dużym zapasie mocy, cena nie gra roli chociaż najdroższy z najdroższych też nie chcę (tylko nie china :D), i ewentualnie jaki pakiet li-pol dla około 10-15 minut lotu (coś z serii Flight Power), oczywiście żeby zmieścic się w 5 kg.

Dzięki, Pozdrawiam mistrzów Polski :)

Link to comment
Share on other sites

Model jest dość ciężki. Mogę polecić silnik Plettenberg XTRA 30-10 EVO (cena około 430€). Jest to bardzo mocny silnik, wg moich wyliczeń jego moc przekracza 4KM (!!!), no i jego waga to jedynie 450gr. Co do czasu lotu, nie możliwe będzie latanie przez 15min na akumulatorach o tak małej wadze...

Dobrym akumulatorem będzie Flight Power EVO F3A 5350mAh (cena około 1200zł), waży 1150gram.

Jeśli chodzi o tańsze, ale dużo cięższe silniki mogę polecić HACKER A60, np. 24S (cena około 200€). Nie znam jednak opinii co do tego silnika, mocy, itp. Wiem tylko, że Hacker zaleca go do modelu 3D o wadze do 5,2kg.

Oba silniki można kupić tutaj

Akumulatory Flight Power można kupić tutaj

Link to comment
Share on other sites

Mimo że nie jestem panem pozwolę sobie wtrącić przykład: www.kuziemski.pl

Po pobieżnym porównaniu średnio 10-20zł taniej. Minusem jest to, że nie ma na stronie dużego wyboru jak w Riku. Jednak z doświadczenia wiem, że sprowadzają dane aku na zamówienie.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.