-
Postów
1 907 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
25
Treść opublikowana przez Czaro
-
Fajnie, że jeździsz za granicę na oficjalne międzynarodowe zawody. To bardzo rozwija zawodniczo Ale dorzucaj tabelkę z wynikami, żeby specjalnie nie szukać
-
Upadek politechnizacji dzieci w Polsce i wychowania w kulturze technicznej na pewno jest i nie mam zamiaru swoim wpisem tego negować, ani spłycać. Jednak mam wątpliwości co do jakości tej "statystyki". Podawanie wartości z rozstrzałem 50%, to jest strzał spod dużego palca, nie statystyka. Druga rzecz mnie zastanawia, to ilość modelarni w Niemczech. Czy są to modelarnie, które prowadzą zajęcia dla młodzieży? Czy zliczone wszystkie "modelarnie", które sobie niemieccy modelarze pozakładali w swoich garażach? W nich raczej żadnego szkolenia młodych się nie prowadzi (chyba, że wnucząt)?
-
68 i 93 ma taką samą grubość, bo są tkane z tej samej nitki - 67tex. Różnica jest tylko w gęstości splotu. Jeżeli obawiasz się uskoku, lepiej użyć tkanin SpreadTow, które są znacznie cieńsze, tj. wspomniane już w tym wątku A-spread, Textreme czy CarboWave.
-
Jednokierunkowa na keson? 68-ka jest dziurawa. Nawet po rozwałkowaniu nie wygląda dobrze i daje pofalowaną powierzchnię. Żeby utrzymać lakier na zewnętrznej powierzchni trzeba ją w procesie rozwałkowania podkleić szklaną 17-tką. Wtedy jako tako da się wylaminować skrzydło, niestety dochodzi waga szkła. Zdecydowanie lepsza byłaby rozwałkowana 93.
-
Raciborskie Stowarzyszenie Lotnicze- modelarze
Czaro odpowiedział(a) na modelpiotrek temat w Południe
Robisz świetną robotę! Gratulacje -
GALA 1919 - WIECZÓR POLSKIEGO LOTNICTWA 28 listopada 2026 roku w Hotelu Mazurkas w Ożarowie Mazowieckim spotka się środowisko polskiego lotnictwa - sportowcy, piloci, instruktorzy i trenerzy, przedstawiciele aeroklubów, administracji publicznej, Sił Zbrojnych, nauki, przemysłu oraz partnerów wspierających rozwój polskiego lotnictwa. GALA 1919 to nowa ogólnopolska inicjatywa Aeroklubu Polskiego, pomyślana jako wspólne święto środowiska lotniczego - miejsce podsumowania najważniejszych osiągnięć, uhonorowania ludzi i organizacji tworzących polskie lotnictwo oraz spotkania tych, którzy współtworzą jego przyszłość. Aeroklub Polski reprezentuje dziś 108 organizacji członkowskich, skupiających tysiące pasjonatów lotnictwa. W naszych strukturach funkcjonuje ponad 1200 aktywnych licencji sportowych oraz 390 zawodników Kadry Narodowej. Każdego roku przygotowujemy reprezentację Polski do najważniejszych zawodów rangi mistrzostw świata i Europy, wspieramy szkolenie i rozwój zawodników oraz organizację krajowych i międzynarodowych wydarzeń sportowych. Podczas Gali po raz pierwszy wręczymy AERONY - Nagrody Aeroklubu Polskiego, honorując najwybitniejsze osiągnięcia sportowe oraz ludzi, organizacje i partnerów szczególnie zasłużonych dla polskiego lotnictwa. Tego wieczoru odbędzie się również uroczyste powołanie Kadry Narodowej Aeroklubu Polskiego na sezon 2027. GALA 1919 to nie tylko ceremonia. To spotkanie ludzi, których łączy polskie lotnictwo. AERONY - NAGRODY AEROKLUBU POLSKIEGO AERONY to Nagrody Aeroklubu Polskiego ustanowione, aby honorować najwybitniejsze osiągnięcia sportowe oraz osoby, organizacje i partnerów, których działalność w szczególny sposób przyczynia się do rozwoju polskiego lotnictwa. Pierwsze AERONY zostaną wręczone 28 listopada 2026 roku podczas GALI 1919 - Wieczoru Polskiego Lotnictwa. Nagrody mają stać się corocznym symbolem uznania środowiska - za wybitny wynik sportowy, profesjonalizm, inicjatywę, współpracę i rzeczywisty wkład w rozwój polskiego lotnictwa. AERONY SPORTOWE 2026 AERONY Sportowe będą przyznawane za najwyższe osiągnięcia medalowe reprezentantów Polski w zawodach FAI kategorii 1 w sezonie 2026 - Mistrzostwach Świata i Mistrzostwach Europy. W każdej dyscyplinie wyróżniony zostanie najwyższy osiągnięty wynik: złoty medal, a jeżeli w danej dyscyplinie nie zdobyto złota - medal srebrny; w przypadku braku medalu srebrnego - medal brązowy. Laureaci AERONÓW Sportowych są gośćmi Aeroklubu Polskiego i otrzymują bezpłatne zaproszenie obejmujące udział w części oficjalnej Gali oraz bankiecie. AERONY - WYDARZENIE LOTNICZE ROKU W kategorii "Wydarzenie Lotnicze Roku" Aeroklub Polski wyróżni aerokluby lub kluby, które w 2026 roku przygotowały szczególnie wartościowe wydarzenia lotnicze. AERON będzie wyrazem uznania dla poziomu organizacyjnego, znaczenia wydarzenia dla środowiska, promocji lotnictwa oraz jego oddziaływania społecznego. AERONY HONOROWE AERONY Honorowe będą przyznawane decyzją Zarządu Aeroklubu Polskiego osobom szczególnie zasłużonym dla polskiego lotnictwa. To wyróżnienie za dorobek, działalność lub inicjatywy o wyjątkowym znaczeniu dla rozwoju środowiska lotniczego. AERON - PARTNER POLSKIEGO LOTNICTWA W tej kategorii Aeroklub Polski uhonoruje instytucje, organizacje lub przedsiębiorstwa, których współpraca i realne wsparcie przyczyniają się do rozwoju sportu lotniczego, szkolenia, infrastruktury, wydarzeń oraz nowych przedsięwzięć polskiego lotnictwa. Link do strony ze szczegółami i biletami: https://evenea.pl/wydarzenie/gala-1919-wieczor-polskiego-lotnictwa-aerony-nagrody-aeroklubu-polskiego-hysekekw Jak widzicie, można sobie za 900zł (pierwsze 50 biletów w promocji za 750zł) kupić wstęp na wystawną galę i uroczysty bankiet. Zawodnicy, którzy odbiorą na gali powołania do Kadry Narodowej, mają wstęp na galę za darmo, natomiast bankiet w "przystępnej" cenie 600zł.
-
Zgodnie z internetem cechą kryzysu jest jego nagłość. Nie wydaje mi się, żeby F3A była kiedyś wyjątkowo popularna w Polsce, więc stan niskiej frekwencji jest raczej permanentny. To wyklucza użycie słowa "kryzys". Nie zgodzę się też z tezą, że w dobie RC nikt już nie buduje wolnolotek. Otóż F1A jest po F3K drugą najpopularniejszą klasą modeli w Aeroklubie. Mamy w kraju sporo ortodoksów, którzy wciąż puszczają takie modele i świetnie im idzie! 2 lata temu Polak Jarek Jeziorny wygrał generalkę Pucharu Świata, a jego syn Tomek, wygrał w Juniorach. Są też instruktorzy w modelarniach specjalizujących się w F1, szkolący bardzo zdolną młodzież jak choćby Suwałki, Hrubieszów, czy Środa Wielkopolska.
-
Wszedłem na stronę Komisji Modelarskiej, głównego źródła informacji o zawodach modelarskich w Polsce. Wyniki z zawodów F3A? Tylko z MŚ i ME. Z kraju nic. Biuletyny z informacją jak się zapisać na zawody, gdzie i o której się zaczynają? Jeden biuletyn w zeszłym roku. W tym roku NIC. Jeśli znajdzie się ktoś zainteresowany, kto będzie chciał przyjechać, to nie ma gdzie przyjechać, bo najwyraźniej tutaj się nic nie dzieje.
-
Przecież minął tydzień Zaraz AP zacznie smędzić o wyniki i co gorsze protokół. Jak zrobi dla kolegów, to będzie łatwiej, niż dla AP. Nie pytaj, skąd wiem, że tak łatwiej się zmotywować.
-
Czy możemy liczyć na wyniki i kilka zdjęć?
-
Można do wysokości 100m AGL bez planów misji. Wystarczy tylko check in. Pałacowa jest w "niebieskiej" części CTRu Okęcia. Zgodnie z opisem ze strony PANSA (lewa kolumna): https://www.pansa.pl/zasady-wykonywania-lotow-bsp-w-kategorii-otwartej/ , Można też w przedziale 100-120m, ale jest dużo więcej wymagań i okazuje się to niepraktyczne. Bardzo ubolewam, że opisy stref wokół lotnisk komunikacyjnych są tak zawile sformułowane w DroneTower. To powinno być prosto napisane.
-
Mix lotki-klapy stosuje się po to, żeby zredukować zaburzenie rozkładu siły nośnej wzdłuż rozpiętości skrzydła. Chodzi o zmniejszenie oporu indukowanego, więc poprawę osiągów. Wpływ na moment przechylający jest rzędu 10%, bo ramię działania siły od klapolotki jest niewielkie, a w dodatku samo wychylenie klapolotki też jest małe. Żeby wyznaczyć wychylenie klapolotki należy zmierzyć ramię działania siły od klapy (przyjmuje się, że punkt przyłożenia siły jest w połowie rozpiętości klapy), podzielić przez ramię działania siły od lotki(analogicznie jak dla klapy) i następnie pomnożyć przez wychylenie lotki. Dla przykładu, kiedy lotka i klapa są tej samej rozpiętości, to klapa wychyla się o 1/3 tego co lotka.
-
Ten model był budowany w technologii z modeli wolnolatających F1. Keson prefabrykat z F1A laminowany w sztywnej formie. Nakładki na żeberka też z gotowego płaskownika. Tnie się na odpowiednią długość i klei do balsy na CA. Raczej nikt nie laminuje tego na mokro z rowingu.
- 36 odpowiedzi
-
Mistrzostwa Świata F3F 2026
Czaro odpowiedział(a) na Jerzzy temat w Imprezy szybowcowe - miejsca do latania
Organizator MŚ zorganizował Wam przejazd 200km bez wcześniejszego uzyskania pozwolenia na korzystanie ze zbocza? -
Na lotnisku Sanpetru, pod miastem Brasov w Rumunii rozegrano Mistrzostwa Europy w kategorii F3K. Podrzucam więc tu zebrane i lekko przeredagowane codzienne relacje z Facebooka F3K Polska. Do walki o tytuły Mistrzów Europy Seniorów stanęło 39 reprezentantów 14 krajów. Juniorów było 19-tu z 10 nacji. Polskę w Seniorach reprezentowali: Sebastian "Karp" Florek modelami Albatros i Precios Cezary Janas - Vortex 5 i Flitz 3 Piotr Stasiulewicz - Cx5 i Cx6 Mateusz Ptaszek (obrońca tytułu Mistrza Europy Juniorów) - Cx5 i Cx6, oraz Juniorzy: Hubert Barański - Albatros Filip Pietras - Albatros i Snipe2 Krzysztof Pomykała - Albatros Helperował Bartosz Wojtkiewicz Połowa pierwszego dnia lotnego ME przebiegła spokojnie. Seniorzy latali w czterech grupach, juniorzy tylko w dwóch, więc oczywiście dla nich nie było team protection. Lataliśmy w kolejności seniorzy - juniorzy - seniorzy - 2 x juniorzy - lunch - 2 x seniorzy - juniorzy - seniorzy - juniorzy. Względem poprzednich imprez był to porządek trochę pokręcony. Jak się okazało nawet organizator się w nim gubił i zmieniał go praktycznie każdego dnia. Poranek był bezwietrzny i słoneczny, idealny do rozegrania 5 x 2 min. Pierwszy lot Polaka na mistrzostwach wziął na klatę Piotrek i zrobił dobry wynik bez 8 sekund. Karp w jednym z lotów lądował 20 sekund za wcześnie, ja bez 6 sekund, Mati bez 14 sekund. Drugim zadaniem było 1, 2, 3, 4 - krótko mówiąc: wszystkim siadło i nikt nie zrobił wyniku poniżej 990 pkt. Trzecim zadaniem był All Up. Ze względu na złamanie rytmu kolejności rund w okolicach przerwy obiadowej najpierw polecieli młodsi zawodnicy. Juniorzy musieli jeszcze trochę oswoić się z rangą zawodów, ale szło im bardzo przyzwoicie - po trzech rundach Filip nie schodził poniżej 930 pkt za zadanie, a reszta chłopaków miała po dwie dziewięćsetki i trzeci wynik powyżej 840 pkt. Po przerwie na obiad i w dostawie prądu seniorzy odlatali "Wszyscy w górę" - wszyscy złapali tysiaki, Piotrek trafił na trochę gorszy warun i zarobił 843 pkt. Następnie przyszła jednak kolej na juniorów i zadanie 4. - 2 x 5 min. Niestety stres i trochę zbyt mocne szarżowanie przyniosły nam dwa razy niecałe 500 pkt (Filip i Krzysiek) oraz niedoloty u Huberta za 0 pkt. Pogoda była słoneczna, z niewielkim wiatrem, więc bardzo aktywne powietrze kusiło do bardziej ryzykownych lotów. Niestety Juniorom zabrakło doświadczenia, żeby lepiej rozegrać to zadanie. Termika na koniec dnia zaczęła bardzo szybko wygasać. W 4. rundzie seniorów pierwsze grupy miały jeszcze w miarę pewne noszenia, o ile ktoś balastował z wyczuciem. Ostatnia grupa oraz Reflight (błąd pomiaru oficjalnego timekeepera) wymagały już dość lekkich modeli. Ja niestety nie odnalazłem się w takiej pogodzie nowym modelem i zarobiłem 648 pkt. Początkowo wydawało mi się, że może poleciałem za ciężko. Jednak po rozmowie z innymi zawodnikami okazało się, że problem raczej tkwił w strategii lotu. Trzeba było bardziej odważnie, gdyż jeszcze można było znaleźć przyzwoite noszenia. To jeszcze nie była pora na powolne snucie się po niebie. Reszta Polaków nie zeszła poniżej 960 pkt. Środę zaczęliśmy seniorską rundą piątą - Best flight. Od rana szalał bardzo mocny wiatr, więc głównym zadaniem na dziś było ocalić modele. Już podczas rozgrzewki o 7:00 trzeba było mieć minimum 300 g, żeby latać w miarę swobodnie. Zadanie w tej pogodzie było typowym „zero or hero”. Noszenia pozwalały na zrobienie 10 minut, ale były rzadkie i dalekie. Niektórym udało się znaleźć właściwe miejsce i wykręcić wystarczająco długi lot (Piotrek, Ptaszek i Karpiu powyżej 7:40 min), ja niestety zdobyłem za tę rundę 396 pkt za 3:57 min, mając w grupie Włocha, który wykręcił maksymalne 9:59. Podobne dramaty zadziały się u juniorów, ale świetnie poleciał Hubert, który lądował mając na stoperze 9:54 (991 pkt). W Pokerze termiki było już więcej, więc więcej zawodników było w stanie zrobić dobre czasy. Wiatr utrzymywał się jednak do końca dnia i co chwila mocno przetasowywał tabelę. W środku dnia noszenia były naprawdę dobre, ale przy tak silnym wietrze samo ich znalezienie nie wystarczało. Jak to ujął Karp: “uważaj - balast, uważaj - balast!”. Ja i Mati lecieliśmy w jednej grupie, ale ja musiałem mieć reflight, ponieważ timekeeper włączył pandorę na gong, a nie na moment mojego rzutu. Dobrze na tym wyszedłem i w drugim podejściu zdobyłem 969 pkt (Ptaszek zdobył w swojej grupie 1000 pkt). Niestety reszta seniorów i juniorów nie zdobyła więcej niż 600 pkt, wiatr mocno dawał się nam we znaki. W Best 3 max tylko Karpiowi udało się zrobić trzy trójki, reszta seniorów ma w tabelce po dwa maksy i coś krótszego. Druga grupa juniorska była na tyle trudna, że nikomu nie udało się wylatać maksymalnego czasu. Gdyby relację z tego dnia pisała młodsza część teamu, brzmiałaby mniej więcej tak: Standardowe balasty szybko się skończyły, więc chłopaki zaczęli używać uranu. Mosiądz przestał dawać radę, a Karpiu zaczął nawet klepać z niego nowego Albatrosa. Pod wieczór został już tylko wiatr. Dużo wiatru. Po zmroku nasze namioty sypialne prawie podrywało razem z nami w środku. W czwartek latanie w nieco mniejszym wietrze niż poprzedniego dnia, ale za to z rana w zdecydowanie większym zachmurzeniu (słońce wyszło dopiero w okolicach lunchu) Pierwsze grupy, które wystartowały około 9:00, leciały na 310 g, a czasem nawet więcej. Warunki od początku nie należały do łatwych - mnie pierwsze zadanie (2 x 4 min) zacząłem dość chaotycznie, zwiększając z każdym lotem balast, aby poczuć się w końcu komfortowo. Rezultatem było 656 pkt. Niestety nikt z nas nie poleciał lepiej niż 731 pkt (Piotrek). Z juniorów najlepiej poleciał Hubert (688 pkt). Najwięcej zyskiwali ci, którzy decydowali się zaryzykować i odchodzić daleko w delikatnych noszeniach. Sztuką było jednak nie tylko je znaleźć, ale też wrócić na lotnisko mimo silnego wiatru. Z kolejnymi zadaniami zrobiło się trochę łatwiej. Słońce zaczęło przebijać się przez chmury, termika się wzmocniła, a wiatr lekko przycichł. 5 min w 10 min wszystkie grupy zrobiły w większości na maksy. Niestety Mateuszowi w tym locie dość nagle zgasło noszenie nad gospodarstwem pół kilometra od lotniska i spadł do kogoś do ogródka. Szczęście w nieszczęściu - grupa, w której leciał, była ostatnią seniorską przed dwoma rundami juniorskimi i przerwą lunchową. Przed wznowieniem zawodów wrócił z niestety uszkodzonym modelem (ucierpiała strona kółkowa i natarcie skrzydła). Po obiedzie pogoda zaczęła się stabilizować. Z każdą kolejną grupą można było odejmować balast - masa modeli schodziła stopniowo z ponad 310 g do około 280 g. Ostatnie zadania z długimi lotami większość wykonywała już na 260 g komfortowo w mocnych noszeniach, na powrocie korzystając ze zbudowanej dużej wysokości. I tak 5 min w 7 min trzy pierwsze grupy prawie całe poleciały na maksy, w czwartej trochę zgasło i poza czterema osobami z 1000 pkt, reszta zarobiła 300-500 pkt. Oddając głos młodzieży: nie ma to tamto, to nie są rurki z kremem. Pojawiły się jedne z pierwszych tysiaków u juniorów oraz sukces sprzętowy: Krzysiu nie zepsuł żadnego modelu A jak podsumował warunki Karpiu, niczym Coelho polskiego F3K: „Wiatr zmiennym jest” Piątek zaczął się od wiatru i umiarkowanego zachmurzenia. 5 x 2 min wymagało lekkiego balastowania, aby model wisiał bez ruchu na klapach, korzystając z lekkiego noszenia ułożonego w kanał, wzmacniany efektem żagla od aeroklubowych budynków. Każdy z polskich seniorów zdobył po ok. 990 pkt. Juniorzy podobnie, poza Krzysiem, który strzelił jednego niedolota. Filip z kolei zarobił w którejś kolejce 100 pkt kary - D1 lądowało tuż przed nim, niemalże krzyżując się z jego Albatrosem, w stresie pomyliły mu się modele i wleciał swoim w sędziego. W ciągu dnia wyszło słońce, co wzmocniło aktywność powietrza. Pojawiły się mocne duszenia sprowadzające modele do parteru w ciągu 30 sekund po rzucie i mocne noszenia pozwalające z niskiej wysokości zrobić pełne czasy. Niektórzy z naszego teamu popełniali kosztowne błędy przy tak zdradliwych warunkach. W Last 3 Piotrkowi i Matiemu zdarzyły niedoloty. Zarówno seniorzy, jak i juniorzy wylatali 18 rund. Ostatni Best flight okazał się pechowy dla Karpia, który wyzerował sobie wynik za to zadanie lądując na dachu domu za aeroklubem. Długie loty w bezchmurny wieczór rozgrywane przy wschodnim wietrze oznaczały jedno - modele odchodziły centralnie w słońce. Sztyką było nie tylko wycentrować noszenie, ale jeszcze znaleźć takie, które nie kieruje modelu prosto w tarczę zachodzącego słońca. Ja straciłem model z oczu na dobre 15-20sek. Na szczęście odzyskałem nad nim kontrolę i udało mi się znaleźć dobre powietrze. To przecież nie był przypadek, bo najlepiej nosi NAD Słońcem Dalej oddaję głos Karpio Coehlo, który mógłby tak podsumować ostatni dzień przed Fly offami: Jeżeli nie zbalastujesz, to żeś przepodł. Jeżli włożysz balast, masz dwa wyjścia. Jeżeli polecisz w duszenie, to żeś przepodł, a jeżeli nie, to masz dwa wyjścia. Jeżeli nie dolecisz do noszenia, to żeś przepodł, a jeżeli dolecisz, to masz dwa wyjścia. Jeżeli nie zbudujesz wysokości na powrót, to żeś przepodł, a jeżeli będziesz wysoko, to masz dwa wyjścia. Jeżeli na powrocie trafisz w duszenie, to żeś przepodł, a jeżeli uda ci się przeskoczyć przez hangary, to masz dwa wyjścia. Jeżeli spadniesz nisko przed namiotami objętymi strefą bezpieczeństwa, to żeś przepodł, a jeżeli przejdziesz nad nimi, to możesz już myśleć o lądowaniu. Na indywidualne trofea przyjdzie jeszcze czas, a tymczasem podczas tegorocznych Mistrzostw Europy F3K w Rumunii nasza drużyna juniorów (Hubert Barański, Filip Pietras, Krzysztof Pomykała) w klasyfikacji drużynowej zdobyła trzecie miejsce 💪 Do Finałów nikt z nas się nie dostał, więc ostatniego dnia byliśmy już tylko kibicami. To była wielka przyjemność i dobra lekcja obserwować z boku loty najlepszych, którzy mocno ryzykowali dla zdobycia najwyższych miejsc. Mnie dodatkowo przypadła rola pomocnika dla Austriackiego juniora, który poprosił mnie o wsparcie. Troszkę na pocieszenie po swoim słabszym występie, a troszkę udowadniając sobie, że jednak coś tam potrafię, udało mi się poprowadzić Lucę Brudermanna na 2. miejsce podium Ostatecznie nasze wyniki wyglądają następująco: Juniorzy: 9. miejsce Hubert Barański 13. miejsce Filip Pietras 14. miejsce Krzysztof Pomykała 3. miejsce drużynowo!!! Seniorzy: 19. miejsce Czarek Janas 21. miejsce Sebastian Florek 26. miejsce Piotr Stasiulewicz 27. miejsce Mateusz Ptaszek 8. miejsce drużynowo Wyniki indywidualne Seniorów: Drużynowo: Juniorzy indywidualnie: Juniorzy drużynowo: Wyniki szczegółowe: https://gliderscore.com/OnLineScores.aspx Wyjazd sponsorowała firma MSP Inntech, oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki. Chciałbym też podziękować firmom KST, CarbonBird i DS Composites za wsparcie sprzętowe Reprezentacji. Bez tej pomocy nie byłoby możliwe skompletowanie pełnej floty modeli dla naszej drużyny.
-
- 9
-
-
-
Pomysł oceniania stanu klasy modeli zawodniczych przez pryzmat aktywności na forum jest mocno nietrafiony. Są klasy, w których modelarze-zawodnicy bardzo prężnie działają, a na forum się prawie nic nie dzieje. Podobnie prawie nic się nie dzieje na forum, w tematach klas, które od lat mają minimalną frekwencję i aktywność zawodniczą. Raczej to wygląda, jak kryzys forum
-
Koledzy z Poznania, gdzie można bezpiecznie polatać szybowcem DLG w okolicach Poznania, ale poza Kobylnicą?
-
Powolutku, ale do przodu!
- 5 180 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kadencja aktualnej Komisji Modelarskiej kończy się 01.10.2026. Kandydaci na nowego Przewodniczącego mogą od 27.07 składać swoje kandydatury. Więcej pod linkiem: https://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/nabor-kandydatow-na-przewodniczacych-komisji-i-podkomisji-specjalnosciowych-aeroklubu-polskiego/
-
Polecam kontakt z kolegą, modelarzem. Jeszcze do niedawna zawodnikiem w szybowcach DLG. Janek nie wciska towaru, który aktualnie mu zalega, tylko potrafi realnie dobrać sprzęt do potrzeb i warunków w ogrodzie. Jeżdżąc wspólnie na zawody, nasłuchałem się od niego opowieści o kontaktach z klientami https://samosiekosi.pl/kontakt/
-
Nie mów tak, bo będzie na Ciebie
-
Ale ja mikser kierunek do lotek też stosuję i każdemu polecam! Tyle, że z rewersem I co? Model mi jeszcze od tego nie spadł.
-
Gratuluję pięknych zawodów. Ukłony dla finalistów i zwycięzców. Tutaj więcej zdjęć od Arka: https://photos.google.com/share/AF1QipMt69Zb4oG3lx4sg-Va_LxFJoJZN5CVoKmQHbLpgEOaLEYE0fsv873Ojl9k8qI63Q?key=YzRNX2hBZUpKSXRzcl92THNqLTNjejhVSWdQdTZn Ze zdjęć wnioskuję, że nie tylko Karol miał model ptakom podobny, czyli lądujący na drzewie Już tak sobie myślałem, czy Brzeziny nie byłyby dobre na zawody F3L, ale tam drzewa też są blisko...
-
Masz racje, tak się robi w kontrolerach lotu. Rozwiązanie dobrze działa dla poprawy zakrętu skoordynowanego. Dla kompensacji momentów oporowych przy wychyleniu lotek taki regulator jest za wolny. Dlatego stosuje się mikser lotki-kierunek.
