Jump to content

Konrad_P

Moderatorzy Forum
  • Content Count

    5,850
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Konrad_P last won the day on October 10

Konrad_P had the most liked content!

Community Reputation

582 Excellent

2 Followers

About Konrad_P

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Wrocław
  • Imię
    Konrad

Recent Profile Visitors

3,906 profile views
  1. Zdecydowanie zrób lotki. Będziesz miał w ogóle nie tylko w termice łatwiejsze latanie. Te plany FOXY są dość proste nie powinieneś mieć problemów. Zacznij budowę i pokazuj co j jak robisz. Naj lepie jeszcze przed sklejenie jeśli masz wątpliwości to podpytaj. Na pewno będziemy Ci pomagali. Zrób jak planujesz kadłub z balsy. I tak jak Radosław podpowiada poszukaj relacji z budowy Guppy. Tam jest właśnie kadłub z balsy. Nic się nie przejmuj tylko zaczynaj budowę.
  2. Cóż 122 lata to faktycznie długo. Jest pomyłka w dacie.
  3. Trochę i ja napiszę w tej sprawie, ponieważ Ludek z Ondrejem i Tomaszem mnie jako organizatora bardzo naciskali na organizację Contestu. Zwłaszcza Ludek chyba z 10 razy mówił, że przyjeżdża w przyszłym roku na Contest do Wrocka. Oczywiście, że w przyszłym i pewnie w kilku najbliższych latach Contestu we Wrocku nie będzie. Problem jaki i Ludek i Tomasz podnosili co do Contestu w naszym kraju to odległość do Szczecina. Ludek cały czas mówił, że mu się w Szczecinie podobało tylko ponad 800km to jest jednak daleko. Twierdził, że Wrocław ma idealne położenie nie tylko dla Czechów. No ale jak pisałem nie spodziewam się, więc mam inny pomysł jak zorganizować trochę większą imprezę. Czas pokaże czy coś z moich planów wyjdzie. Co do sprzętu to jak Tomek napisał, jestem już samowystarczalny w 100%. Być może jeszcze szarpnę się na tablicę. Pomyślę nad tym w zimie. Teraz trochę prywaty. Organizując te zawody miałem odrobine stresa jak te zawody wypadną i jak odbiorą je chłopaki z Czech. A że jestem sterem, żaglem i okrętem na tych zawodach więc trochę się martwiłem jak to odbiorą. Pytałem kilka razy w sobotę wieczorem przy grillu Ludka i Tomasza czy mają jakieś uwagi i jak widzą te moje zawody. To są ludzie którzy od 20, a może i więcej, lat jeżdżą po zawodach, więc widzieli już wiele jak nie wszystko.. I Tomasz i Ondrej i Ludek byli bardzo zadowoleni z organizacji i cały czas powtarzali, że jest super. Tak więc ośmielony ich opinią myślę właśnie o trochę większych zawodach jak pisałem nie tylko dla zawodników polskich. PS Trochę szkoda, że Szczecin jest tak daleko od południa Europy. PS2 A Wrocławska miejscówka według Ludka przypomina Holicz.
  4. No i po ostatnich zawodach w tym roku jakie organizowałem. Sam się na początku 2021 roku nie spodziewałem, że uda się zorganizować aż tyle świetnych zawodów. Te które się właśnie dziś skończyły były skromniejsze niż poprzednie ponieważ latało tylko 13,5 pilota (tak, tak trzynaście i pół pilota - ale o tym później) i rywalizacja jak zwykle była zacięta i nikt kompletnie nie odpuszczał. Oblataliśmy kolejny raz zakładane 12 kolejek. Jak widać tym razem odwiedzili nas koledzy z Czech. Dla osób mniej zorientowanych są to jedni z najlepszych czeskich pilotów. Ludek Novotny praktycznie co zawody kwalifikuje się do finałów. Tomasz i Ondrej to też pierwszy garnitur czeskich pilotów. Osoby które jeżdżą na zawody do Czech świetnie ich znają oraz ich możliwości. Organizując zawody w Mirosławicach nie ukrywam, że byłem trochę zestresowany jak odbiorą chłopaki z Czech moje zawody, warunki oraz somo lotnisko. Na szczęście obawy były niepotrzebne ponieważ byli zadowoleni. Mi trochę nie wypada pisać o tym więc może koledzy którzy byli na zawodach i z nimi rozmawiali napiszą więcej. Co do samych zawodów: Wczoraj rano jak przyjechałem na lotnisko to Ryszard zakomunikował że o 5 nad ranem termometr pokazał -5 stopni. No i kurde o tej 10 o której zaczynaliśmy dalej było zimno ale już temperatura odrobinę na plusie. Sobota była trudna ponieważ były zmienne warunki. Rano wiało tak do 3m/s i nawet fajna termika po południu wiatr się mocno nasilił i wiało między 5 a 6m/s a w porywach ponad 7m/s. Nie mniej latało się bardzo fajnie. Ja tylko raz przesiadłem się na ciężki model a tak cały czas dawałem jakoś radę modelem o wadze 1240g. Wieczorem zrobiła się całkowita flauta. Latanie praktycznie techniką nie dotykania drążków przez całe 10min. Dziś rano Ludek wstał o 6 rano i na termometrze zobaczył -6 stopni. Jak przyjechałem o 7 na lotnisko to wszystko było zamarznięte na kość. Do tego nad ranem była spora mgła która osiadła i zamarzła i lotnisko, zresztą wszystko dookoła, zrobiło się białe. No i w takich warunkach przyszło nam rywalizować. Na szczęście tuż przed 10 słońce zaczęło mocniej świecić i znów zrobiło się zielono. A teraz trochę o pilotach i wynikach. Najbardziej mi żal Brunona, prawie się popłakałem jak zobaczyłem jego model idący na pełnych obrotach lecący pionowo w ziemię. Model wbił się w drogę prawie po samo natarcie skrzydeł. Damian nie był w stanie przez dłuższą chwilę wyciągnąć kadłuba z ziemi. Pierwszy lot Bronka w sobotę był jak najbardziej prawidłowy. Wylądował bez problemu. Jak ja wystartowałem kilka sekund przed drugim tym fatalnym lotem Brunona to patrzyłem na jego model ponieważ staliśmy dość blisko siebie i patrzyłem czy nie będę musiał dolecieć dając mu pole do startu. No i powiem wam, że naprawdę bolało jak patrzyłem co robi model. Myślę, że coś się musiało stać z zasięgiem bo tak się nie zachowuje model sam z siebie. Przykre ale mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczymy Bronka na zawodach na które oczywiście przyjedzie polatać i zrobimy Brunonowi imprezę na jego 80 rocznicę urodzin. Co do pozostałych pilotów to serie zer były spowodowane obowiązkami rodzinnymi (dlatego te 1/2 pilota) oraz w przypadku Ryszarda awarią nadajnika. Tomek M. bo to on musiał opuścić nas w sobotę po 3 kolejkach, to do tego czasu latał jak można po wynikach zauważyć rewelacyjnie. Ludek się dopytywał w sobotę po południu kto to ten Tomek jest, ponieważ w Holic już się Tomek dał zauważyć. Jak widać nie uszło to uwadze. Damian dziś pokazał kolejny raz klasę i wskoczył na 3 miejsce. Wczoraj cały czas okupował 4. Zgodnie z powiedzeniem nieważne jak się zaczyna ważne jak się kończy to z mojej strony ogromne gratulacje kolejny raz dla Damiana. Co do mojej osoby to latałem w kratkę co mi się nie podoba i muszę coś z tym zrobić w przyszłym sezonie. Panuję już nad stresem więc teraz trzeba mocno poprawić nad formą. Nie będę dalej się rozpisywał bo pewnie ciężko się to pewnie czyta ale na zakończenie jeszcze kilka słów o pozostałych pilotach raz podziękuję wszystkim za przyjazd w szczególności Edkowi, Staszkowi i Bronkowi. Chłopaki lataliście bardzo fajnie. Piotrowi chciało się przyjechać aż z Gdańska za co mu też bardzo dziękuję. Gdyby nie problemy techniczne oraz kiepski wzrok to na pewno byłby wyżej bo lata bardzo dobrze. Krzychu Urbanek tym razem nie miał farta. Zresztą od samego początku czyli od układania listy startowej. Cóż, zawsze powtarzałem, że matematyka to najłatwiejszy przedmiot, no ale tym razem liczenie do 13 okazało się dla mnie za trudne. Krzychu sorry jeszcze raz. Na szczęście udało się wybrnąć z sytuacji. No i na koniec dwóch Grzesiców. Co do tego młodszego to sprawa jest prosta. Ostatni raz model w ręku miał w Jaworze z zeszłym roku. Tego którym latał oblatał w piątek po południu przed zawodami. A co do tego starszego to nie mam nic do powiedzenia. Z trzema zerami nie da się nic kompletnie w zawodach wywojować. Jarek został królem turystów F5J w tych zawodach. Teraz klika zdjęć.
  5. Poczytaj dokładniej regulamin zwłaszcza fragment o avatarze.
  6. Aktualizacja. 1. Będzie grill i kiełbaski. Problem mam z węglem. Byłem w kilku sklepach i produkt wycofany ze sprzedaży. Na Orlenie też nie było. Może ktoś ma z worek i może zabrać ze sobą. W piątek grillujemy a w sobotę i niedzielę będzie catering. 2. Potwierdzona została obecność na zawodach w Mirosławicach kolegów Czech. Jeśli jeszcze ktoś się chce zdecydować to proszę o informację jutro drukuje listy startowe.
  7. Dokładnie jak piszesz. My we Wrocku mam taki klubik ale poprzez PW ale nic nie stoi na przeszkodzie aby zmienić go na klub miłośników F5J czy coś podobnego. Kluby powinny łączyć a nie dzielić.
  8. Witek te kluby które z założenia i koncepcji miały być faje okazały się że podzieliły użytkowników. To forum już takie zmiany przeszło w ostatnich latach, że ta drobna zmiana na pewno nie zabije tego forum. Jestem przekonany że likwidacja tych klubów niewiele zmieni. Sporo osób miało pretensje, że nie zostało zaproszonych. Jeśli kuby mają zostać to nie mogą być ukryte i tylko dla wybranych. Jak dla mnie zamiast w HP powinno się właśnie zakładać kluby np. "O zegarkach" o "grach komputerowych" itp. Do takich klubów miłośników zegarków (sorry Robert) powinni się móc sami dopisać użytkownicy którzy chcą pogadać o jednym konkretnym nie modelarskim temacie. A HP powinno zostać tylko i wyłącznie dla tematów około modelarskich i w jakiś tam sposób powiązanych z modelarstwem. No ale to tylko moje przemyślenia.
  9. Po-grupa w grupie. Użytkownicy i uprzywilejowani użytkownicy, czy nie wystarczy dzielenia na tych dobrych i tych lepszych. Albo jesteśmy razem i gadamy o modelarstwie albo trzeba poszukać, tak jak napisał Admin, nowego miejsca.
  10. 12 kg to nie w kij dmuchał waga w modelu. Tu na pewno coś dobierzesz https://www.hacker-motor-shop.com/Brushless-Motors/Hacker-Outrunner.htm?shop=hacker_e&SessionId=&a=catalog&p=10616 Silniczki od 2KW do 15KW. Pozostaje kwestia miejsca.
  11. Co do steru pływającego to faktycznie bardzo rzadko można spotkać w klasycznych modelach do F5J takie rozwiązanie. Ja mogę tylko wypowiedzieć się po swoim poprzednim modelu ze sterem pływającym. Problem leży w mechanizmie napędu steru głębokości. Bagnet oraz tuleja przechodząca przez statecznik pionowy mają tendencję do "wyrabiania się" W cudzym słowie bo nie wiem jak to powiedzieć. Model wytrymowany jednego dnia już drugiego niekoniecznie trzymał te same parametry i trzeba było znów trymować. Myślę, że to może być właśnie przyczyna że klasyczne modele nie mają pływających powierzchni sterowych. Być może też są większe problemy przy produkcji takich modeli i ich uzbrajania. Ale tu tylko mogę gdybać bo nie wiem. Tu chyba najwięcej na te temat mógłby powiedzieć Wojtek bo moje doświadczenie jest z nie klasycznego modelu do F5J. Co do napędu linkami klasycznego usterzenia "T" to przyznam się, że nie widziałem ani razu od tych 5 lat jak latam w F5J. Owszem ostatnio Jarek producent Vertigo zastosował w nowym kadłubie takie rozwiązanie ale w usterzeniu typu "V" plus sprężynki, czyli jedna linka na jeden statecznik. Twierdzi, że jest to bezpieczne rozwiązanie i będzie tak latał. Wówczas kadłub jest to te 10-15 gram lżejszy. Sorry ale ja bym się nie zdecydował na linki w kadłubie ani przy usterzeniu "V" a tym bardziej "T". Ja tego po prostu nie widzę. Popychacz to popychacz czy to będzie klasyczny bownden czy pręt węglowy. Nie miałem nigdy takiego rozwiązania więc nie wiem jak się to sprawdza w praktyce. Jak się będą zachowywały linki przy bardzo upalnej pogodzie. Czy się będą rozciągać czy nie. Może linki kewlarowe są pozbawione tego typu zachowań. Nie mniej ja nie widziałem, jak pisałem, aby ktokolwiek latał z takimi mechanizmami. Na pewno tych 4-5ciu Europejskich producentów modeli F5J czyli - Magic, Vertigo, PlusX, Sense czy Prestig nie stosuje takich rozwiązań.
  12. Maciej odniosę się trochę do tego co napisałeś bo i do mnie dotarły takie słuchy. Poza tym chcę raz na zawsze wyjaśnić tą kwestię U nas jest podobnie jak opisałeś, tylko zamiast robienia zdjęć jest dawana każdemu zawodnikowi zbiorcza karteczka na którą pomagający zawodnikowi kolega (helper) przepisuje wyniki z karteczki którą oddaje się sędziemu. Zbiorczą karteczkę z wynikami zawsze ma przy sobie dany zawodnik i nie oddaje jej sędziemu. To jest właśnie ta kontrola to Twoje/Wasze zdjęcie. Są dwie metody sprawdzenia poprawności wprowadzanych danych do systemu komputerowego. Pierwszy to na większych zawodach wywieszane są wydrukowane kartki z wynikami. Tu można już wstępnie się zorientować choć nie ma gwarancji, że jest dobrze. Drugi etap to pełne wydruki (tak było np. na SUMBA CUP) czyli z podanymi metrami lądowania, czasem i wysokością po każdej kolejce. Tu jest już 100% kontrola ponieważ zawodnik ma przy sobie karteczkę zbiorczą i może zweryfikować te dane. Tak było bodaj z Damianem na SAUBA gdzie mu sędzia źle zinterpretował chyba czas i "7" siódemkę. No i zamiast 7 wpisał 1 co robi różnicę. Poszedł pokazał swoją karteczkę i bez problemu poprawili. Czy to była próba oszustwa. W tym konkretnych zawodach w Jaworze skoro zawodnik miał obawy, że będę fałszował wyniki i właśnie dla tego (choć podejrzewam, że powód był jeszcze inny) nie chciał przez to oddawać karteczek, mógł w każdej chwili poprosić o wydrukowanie lub wyświetlenia na ekranie komputera wprowadzonych przeze mnie wyników. Program nie daje żadnych możliwości zafałszowania wyników, poza tym jest jeszcze jeden aspekt tego niby fałszowania. PO JAKĄ CHOERE MIAŁ BYM TO ROBIĆ. Oszukać kolegę? Oszukać siebie? Kur.. ale trzeba być mocno poje..ym żeby tak choć przez sekundę pomyśleć. Żeby była jasność, w tym programie nie da się absolutnie sfałszować wyników. I jeszcze odniosę się do zarzutu, że nie było sensu oddawać wyników bo co to za zawody gdzie wyniki publikowane są po dwóch dniach. Ku ścisłości nie po dwóch tylko następnego dnia to raz. Dwa to karteczki nie były oddawane już od pierwszego dnia ani z porannego sobotniego latania kadrowiczów ani z zawodów OPEN. Nie było jeszcze wiadomo do popołudnia w niedzielę, że program do liczenia wysiądzie i nie będzie chciał pokazywać danych. Był to zbieg okoliczności komputer+program. Czy mogłem coś w niedzielę jeszcze zrobić. Pewnie tak ale wszyscy musieli by czekać prawdopodobnie do 19 lub 20 na wyniki. Wystarczyło aby skarżący się zawodnik powiedział, że będzie czekał to na pewno bym program zresetował i wszystko od początku ustawił i wprowadził wyniki. Tak więc zacytowana wymówka to kłamstwo w czystej postaci, że właśnie przez to nie były oddawane karteczki.
  13. Zacznij od zważenia modelu bez silnika spalinowego. Wówczas będzie łatwiej dobrać silnik.
  14. Z 11 choć mniej niż w zeszłym. Och Witek Witek. Jak by to napisać prostym językiem co by być dobrze zrozumiały. Może tak: MASZ RACJĘ.
  15. No przecież wyraźnie napisałem, że są zasady i nic się nie da zrobić więc po co ten lament. Jak widać bierzesz to bezpośrednio do siebie. Dlaczego to już nie moja sprawa. Ja napisałem ogólnie, teoretycznie, bez wskazywania personaliów. Czy nie może być takiej sytuacji, że zawodnik który latał w roku poprzedzającym duże zawody nie rodzi sobie w obecnym. Teoretycznie i praktycznie się tak zdarza i właśnie tą sytuację chciałem poddać zastanowieniu. Pępek świata. Czytaj ze zrozumieniem a nie emocjonalnie. Czytaj z uwagą. Czytaj z uwagą. Napisałem to chyba ze dwa razy, że takie jest moje prywatne zdanie i że je takie mam nic nie zmieni ani w przepisach ani w wyborach. To jedynie temat do ewentualnej dyskusji czy takie zapisy w regulaminie są dobre. Wyobraź sobie, że nie mam zamiaru ich zmieniać bo kto ja tam jestem. Znów nie czytasz ze zrozumieniem. Napisane jest dokładnie, że i ja i pewnie kilka innych osób jest ciekawych wyboru do reprezentacji. A że mam własne zdanie więc je wyrażam bo mi jeszcze na szczęście wolno. No chyba że nie wolno mi już nawet słowa powiedzieć w tej kwestii. Zastanów się co piszesz bo ręce opadają. Żenada.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.