Jump to content

Ostatni lot i kraksa FatBata.


vowthyn
 Share

Recommended Posts

  Niestety przyszła pora i na mój pierwszy post w tym dziale. Pierwszym ubitym przeze mnie modelem okazał się mój klockowaty Fun Bat. Wykonałem nim dzisiaj dwa piętnastominutowe loty, a ponieważ pogoda była piękna i pomimo wiatru latało się przyjemnie to pomyślałem, że warto byłoby uwiecznić model na filmie, bo do tej pory jakoś nie miałem okazji, a dzisiaj akurat kamerzysta był pod ręką. Naładowałem pakiet i FunBat po raz kolejny poszedł w powietrze. Okazało się, że kamera przynosi pecha, po sześciu minutach zupełnie normalnego lotu w trakcie wykonywania powolnego przelotu przed kamerą prosto pod wiatr model zupełnie nieoczekiwanie fiknął półbeczkę przechodząc na plecy ku mojemu wielkiemu zdumieniu po czym pionowo zarył dziobem w ziemię. Totalnie mnie to zaskoczyło, bo nie planowałem w tym momencie wykonania żadnego manewru i zwyczajnie leciałem pod wiatr. Jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy to mocny podmuch pod prawe skrzydło, chociaż nigdy do tej pory nie fajtnęło nim aż tak, żeby wywrócić go na plecy. Ciekaw jestem jakie będą Wasze spostrzeżenia. Skutki kraksy można zobaczyć na drugim filmiku i fotkach. Wyposażenia jeszcze nie przetestowałem, ale nie wygląda jakby cokolwiek poza płatowcem uległo uszkodzeniu. Oczywiście do badania wraku przystąpiła FKBWL (Futrzasta Komisja Badania Wypadków Lotniczych). Na raport przyjdzie zapewne poczekać.

 

 

 

Szkoda mi tego modelu, bo pomimo znikomych kosztów budowy dawał sporo frajdy z latania, a najfajniesze było w nim to, że był bardzo poręczny ze względu na małe rozmiary i pozwalał bez żadnych ceregieli, planowania lotów i przydługiego ustawiania po prostu założyć pakiet i szybko, "z doskoku" znaleźć się w powietrzu kiedy nadarzała się okazja. W sumie od oblotu w sierpniu zeszłego roku zaliczył kilkanaście godzin w powietrzu.

post-6736-0-74758000-1398111784_thumb.jpg

post-6736-0-80367900-1398111821_thumb.jpg

post-6736-0-18003800-1398111828_thumb.jpg

post-6736-0-14457600-1398111837_thumb.jpg

post-6736-0-02064300-1398111846_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Kot, wredne bydle - nawet jak się dowie, to nie powie!

Aaa i filmów nie ma!

 

Na poważnie to taki kret to nie kret. Pół godziny i mały pasek depronu to max czego potrzeba aby to poskładać do kupy.

Z tego co widzę profil nośny to bardzo wyrafinowana płaska deska?

Link to comment
Share on other sites

Kot, wredne bydle

Masz szczęście, że nie jestem modem,  za taki tekst z marszu dawał bym bana. Nie dam złego słowa powiedzieć na te zwierzaki w mojej obecności. :angry:

 

A co do reszty, profil to KFM-2 czyli płaska deska ale z finezyjnym uskokiem. W sumie to wiem, że model jest do odbudowy, tylko on był dość ciężki, po rekonstrukcji przybrałby na masie jeszcze bardziej, oprócz urwanego noska kadłub jest z jednej strony na sporej długości oderwany od skrzydła i trzeba by go wzmacniać tkaniną i żywicą.

 

Nie wykluczam odbudowy, ale raczej nie od razu. W tej chwili chodzi mi po głowie nieduży, maksymalnie metrowy model pod to samo wyposażenie, ale chciałbym żeby umożliwiał trochę bardziej akrobatyczne latanie i zachowywał się możliwie symetrycznie (w locie normalnym i plecowym). Coś wzorowanego w odległy sposób na F3A, ale maksymalnie uproszczone, coś jak to:

 

a313468-241-pinkstar2-1.jpg

Link to comment
Share on other sites

Chyba go po prostu przeciągnąłeś, a strugi oderwały się najpierw na lewym skrzydle.

 

Też o tym pomyślałem, ale czy przy przeciągnięciu zostałby tak podrzucony do góry i utrzymał się chwilę na plecach? To wyglądało tak, jakbym celowo chciał go odwrócić na plecy, tymczasem nie ruszyłem w ogóle drążkami. Wydaje mi się że przy przeciągnięciu zwaliłby się po prostu na jedno skrzydło i poszedł od razu w lewo i nosem w dół.

Link to comment
Share on other sites

ohhh. Nie chcialem urazic. Przepraszam. Wiekszosc moich wypowiedzi tutaj staram sie ubrac w odrobine humoru. Tutaj takze chcialem lecz nie wyszlo.

 

Zachowanie modelu rzeczywiscie niejasne. Takze wydaje mi sie ze zwinal sie na malej predkosci. Model za chwile odzyskal sterownosc ale juz bylo nisko. A ze profil dosc symboliczny to trudno oczekiwac super zachowania w kazdych warunkach.

Link to comment
Share on other sites

ohhh. Nie chcialem urazic. Przepraszam. Wiekszosc moich wypowiedzi tutaj staram sie ubrac w odrobine humoru. Tutaj takze chcialem lecz nie wyszlo.

 

Zachowanie modelu rzeczywiscie niejasne. Takze wydaje mi sie ze zwinal sie na malej predkosci. Model za chwile odzyskal sterownosc ale juz bylo nisko. A ze profil dosc symboliczny to trudno oczekiwac super zachowania w kazdych warunkach.

 

 Spokojnie, moja odpowiedź też nie była całkiem na poważnie tylko nie widząc rozmówcy w niektórych sytuacjach trudno dać to do zrozumienia, więc peace. Poważnie traktuję tylko opowieści ludzi, którzy robią im krzywdę. Każdy ma prawo do wyrażenia własnego zdania, po prostu u nas panują bzdurne stereotypy o tym, że koty to "fałszywe" zwierzęta a ja z doświadczenia wiem, że taka opinia wynika tylko z nieznajomości ich natury, potrafią być równie przywiązane do domowników jak psy, tylko po prostu nie mają takiej wiernopoddańczej natury i mają swój charakter. Akurat mnie to pasuje. Najlepiej tę różnicę oddaje ten mem:

wnd_9a203c0ad64e7886842b106f742a0bec.jpg

 

Wracając do modelu, do tej pory nie zdarzyło mi się go przeciągnąć, a latając na większych wysokościach sprawdzałem różne zachowania modelu, poza tym wczoraj leciałem z nieco większą prędkością, niż normalnie podchodzę do lądowania, a nigdy mi się taka sytuacja przy lądowaniu nie trafiła, jak za mocno odjąłem gazu to po prostu mocno, ale równo przysiadał, bo miał duże obciążenie powierzchni. To zachowanie bardzo dobrze widać na pierwszym filmie w 2:54.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ja bym obstawiał na chwilowy zanik linku. Gdyby przepadł z powodu małej prędkości to raczej by zrobił beczkę jednocześnie obniżając wysokość, a tu ta beczka była bez straty wysokości.

Link to comment
Share on other sites

Ja bym obstawiał na chwilowy zanik linku. Gdyby przepadł z powodu małej prędkości to raczej by zrobił beczkę jednocześnie obniżając wysokość, a tu ta beczka była bez straty wysokości.

 

Tym bardziej, że wczoraj była burza magnetyczna na słońcu, a my nie specjalnie się tym interesujemy.

 

Co do kotów to dodam, że prawdopodobnie to jedyne domowe zwierze którego człowiek nie przysposobił, to on zaakceptował człowieka, tu moje pupile

post-10282-0-65705600-1398144381_thumb.jpg

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Też bym stawiał na przeciągnięcie. Podmuch pod skrzydło wytrącił gwałtownie model z równowagi (sugeruję się liśćmi latającymi w poprzek kierunku filmowania), a przy wyraźnie niewielkiej prędkości samolociku oderwanie strug było praktycznie pewne przy każdym gwałtowniejszym - wymuszonym, czy jak w tym przypadku niekoniecznie - manewrze. Reszty dopełniła mała wysokość lotu, czyli brak czasu na ponowne rozpędzenie płatowca i odzyskanie kontroli. Innymi słowy, lataj nisko i powoli (NIE!) :D

Link to comment
Share on other sites

Przemek (PK999) jednak miał rację, co prawda zajęło to nieco więcej, niż pół godziny, ale ponieważ wczoraj pogoda i tak była do bani, to żeby nie zmarnować wieczoru zabrałem się za sklejanie rozbitka. Cienkie ścianki kadłuba przed natarciem skrzydła zadziałały jak bezpiecznik, dzięki czemu ani skrzydło, kołpak ani wręga silnikowa nie uległy praktycznie żadnym uszkodzeniom pomimo, że dupnięcie musiało być konkretne bo nawet leciutki odbiornik wyrwał depronową półkę do której był przymocowany w części ogonowej i wypchnął ją wylatując do przodu ze wszystkimi bebechami, co widać na drugim filmie.

W miejscach pęknięć wzmocniłem spoinę kawałkiem tkaniny i cienką tekturką. Oprócz tego wymieniłem też serwo lotek na inne, bo jego praca wydała mi się podejrzanie mało płynna (jeśli w ogóle można mówić o płynności w przypadku totanie nonameowej chińszczyzny, ale cóż, nie kupowałem tych serw, zostały mi z innego zestawu ARF).

 

W tej chwili FunBat jest już ponownie gotowy do lotu. Przy okazji w wolnej chwili podmaluję jeszcze te pęknięcia, żeby je trochę zamaskować. Masa do startu to 746g. Czy ktoś wie jaka jest powierzchnia nośna FunBata? Ciekawi mnie jakie będzie obciążenie powierzchni w tym klocku.

post-6736-0-67266000-1398609113_thumb.jpg

post-6736-0-54282000-1398609127_thumb.jpg

post-6736-0-29374500-1398609194_thumb.jpg

post-6736-0-51619500-1398609206_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.