Jump to content

Projekt Ginter vel. ToTo-20


Recommended Posts

Zainspirowany Aclisem, a raczej jego sylwetką i mając chęć dalszej zabawy z profilem KFM jakiś czas temu

popełniłem kilka rysunków w Keczupie modelu w układzie kaczki.

Układ ten zawsze budził moje wielkie zainteresowanie, stąd też decyzja o budowie modelu.

Założenia, rozpiętość około metra, tani napęd dzwonkowy, trzy serwa i oczywiście depron.

Do tej pory zazwyczaj gro czasu poświęcałem na rysunki i przemyślenia, dopiero po skompletowaniu

dokumentacji budowałem model. Tym razem powstały tylko wstępne rysunki, a cała konstrukcja rodziła się

w trakcie pracy. Rysunki ostateczne powstaną na samym końcu.

 

Pierwszy projekt jeszcze bez ruchomego canarda wyglądał tak.

 

pginter1.jpg
 
pginter2.jpg
 
pginter3.jpg
 
pginter4.jpg
 
Dalsze drobne zmiany, doszła na dole płetwa, serwa lotek 
tez wywaliłem na spodnia część płata, pokombinowałem wstępnie z "ruchanym" canardem.
Myślę, że kawałek rurki węglowej o średnicy 6 mm załatwi napęd i sztywność statecznika.
 
pginter6.jpg
 
pginter5.jpg
 
pginter8.jpg
 
pginter7.jpg
 

Ostatecznie jednak serwa wróciły na górną część płata.

 

Zabrałem się za wycinanki.

 

Zabawa ruszyła od płata, narysowałem na depronie i ... tyle.
 
toto2003.jpg
 
Duże powierzchnie tytułem próby kleję UHU sprayem - super sprawa
 
toto2004.jpg
 
Wkleiłem dźwigary i inne drewna.
 
toto2005.jpg
 
Trochę zabawy z końcówkami płata, wpierw ścięte, później szlifowane 
pod odpowiednim kątem.
 
toto2006.jpg
 
Końcówki płata doklejane z pomocą szablonu.
 
toto2007.jpg
 
Szlif dołu płata na końcówkach.
 
toto2008.jpg
 
Wyszlifowałem natarcie by płat nabrał profilu.
Wyciąłem boki kadłuba i canarada, wstępnie to poskładałem.
 
toto2009.jpg
 
Boki kadłuba zostały wzmocnione, łoże silnika ze sklejki owocówki.
 
toto2010.jpg
 
Wreszcie zabrałem się za składanie w całość, dół kadłuba to dwie warstwy depronu .
Canard dostał wzmocnienia z balsy 3 mm twardej.
 
toto2011.jpg
 
Dodatkowo w canardzie zrobiłem gniazda pod oś.
Gniazda z balsy.
 
toto2012.jpg
 
Teraz najgorsze, czyli mechanizm wychyłu canarda. 
Zamiarem moim było zrobienie maksymalnie sztywnej i zarazem lekkiej mechaniki jako jeden moduł,
po czym gotowy moduł zostanie wklejony w przód kadłuba, dodatkowo muszę mieć możliwość
jakiejś tam regulacji i ewentualnej późniejszej wymiany serwa.
Element nośny to podłoga z balsy 3 mm, łożysko to rura węglowa wklejona w boki ze sklejki owocówki,
od przodu usztywnienie z tej samej sklejki.
 
toto2013.jpg
 
Oś z pręta węglowego, serwo wkładane od góry i zakręcane, orczyk z dużego serwa,
połączenie to metalowy snap, całość maksymalnie pozbawiona jakichkolwiek luzów.
 
toto2014.jpg
 
toto2015.jpg
 
Cały mechanizm po złożeniu, podłączyłem do odbiornika i wszystko przed 
instalacją w kadłubie zostało wyregulowane.
 
toto2016.jpg
 
Mechanizm został wklejony w kadłub, dodałem też trochę wzmocnień.
Tył kadłuba przygotowałem tak, by w razie czego dało się wymienić regler z okablowaniem.
Sam regler będzie mocowany do pochyłej balsianej ukośnej półki.
 
toto2017.jpg
 
Wkleiłem sam przód kadłuba z kilku warstw depronu.
 
toto2018.jpg
 
Kadłub został zamknięty od góry, wyszlifowany i następnie 
odcięta została przednia cześć przednia, tak by zyskać dostęp do wyposażenia.
 
toto2019.jpg
 
Dodałem dodatkowe wzmocnienia balsowe na kadłubie w miejscu cięcia, owiewka kabiny
też została usztywniona wręgami z depronu i krawędziami balsowymi, ze sklejki 1 mm 
wkleiłem "prowadniki" owiewki. Owiewka trzyma się kadłuba dzięki przedniemu językowi
ze sklejki i magnesowi neodymowemu.
Canard dodatkowo usztywniony na krawędziach zewnętrznych balsą.
Wkleiłem statecznik pionowy.
 
toto2020.jpg
 
Zamocowałem serwa w płatach, na tę okoliczność wyciąłem prostokątne otwory na wylot.
następnie od dołu w otwory te powklejałem kawałki depronu wcześniej naklejając na nie
takich samych wymiarów płytki balsowe. Serwa mocowane do tych płytek na wcisk i z 
pomocą taśmy dwustronnej grubej.
Orczyki lotek z kawałków sklejki nasączonej rzadkim CA wklejone żywicą 5 minutową.
 
toto2021.jpg
 
Statecznik pionowy został dodatkowo wzmocniony krawędziami z balsy.
 
toto2022.jpg
 
I w końcu Ginter ...... poleciał.
 
Poleciał prosto, miałem trochę strachu w gaciorach, jak to zwykle przy oblocie bywa.
Wyznaczony SC i kąt zaklinowania statecznika ok. Wykonałem jeden pełny lot.
Reakcje na wysokość i lotki ok. Co zauważyłem ? W locie silnikowym jak po sznurku,
natomiast po wyłączeniu silnik model zaczyna lekko opadać w dół, znaczy lekko pochyla 
dzioba w kierunku matki ziemi. Musze jeszcze posprawdzać SC, może lekko go 
przesunę w tył. Brak tendencji do przepadania itd. Wszak to kaczka i pewnie  dodatkowo zasługa profilu
Dwie fotki jeszcze sprzed oblotu. Dorobiłem obudowę silnika, jeszcze tylko obudować serwa i będzie git.
 
toto2023.jpg
 
toto2024.jpg

 

Pozostało serwa zabudować i malować, a może oklejać. 

Jeszcze nie zdecydowałem.

Waga modelu na ten moment to około 450 gram.

 

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś zbudowałem LONG-EZ  z parkjets  -zastanawiałem się czemu zawieszenie kanarda jest tam tak delikatnie ,bez wzmocnień ........wzmocniłem to w podobny sposób  jak Tomek  -pierwszy lot i.....już wiedziałem !!  wzmocnienie  zadziałało destrukcyjnie na stery   .Wymiana pręta    ,orczyka    , nowe płaty kanarda    -zajęło mi to więcej jak prawdopodobnie by zajęło ponowne wklejenie burt kadłuba które w-g planów powinny  się w tych miejscach wyłamać w przypadku uderzenia w ziemie czy przeszkodę.

Oczywiście kraksa była winą pilota (czyli mnie) i nie życzę ci tego - to tylko spostrzeżenie   .

 

PS Na razie nie pochwale projektu ,  zrobię to jak będą wreszcie fotki   "na wysokim obcasie"  :)

Link to comment
Share on other sites

Będą będą :)

Co do canarda, specjalnie zrobiłem go tak pancernym i sprawdził się.

W Helmucie canard był delikatniejszy i w końcu musiałem z niego zrezygnować.

Krótkie filmy z oblotu Gintera u mnie na blogu 

http://motylasty.blogspot.com/2014/09/projekt-ginter-oblot-film-2.html

http://motylasty.blogspot.com/2014/09/projekt-ginter-budowa-cz3-oblot.html

Link to comment
Share on other sites

Robertus Twoja sugestia okazała sie :)

Ginter dostał KFM-a na canardy, a i serwa zasłoniłem.

Latanie w tym układzie - miodzio, trzyma się bydlak powietrza jak pijany lady sklepowej :)

A serio to idzie niezwykle równo i stabilnie, kręci bardzo fajnie pętlę zarówno wewnętrzną jak i zewnętrzną

 

toto2025.jpg

 

Czas gada pomalować czy też okleić i jakieś chyba rysunki zapodać.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Wybór padł na malowanie. 

Jakoś do taśm nie mam ostatnio cierpliwości. Za wzór posłużyło mi jakieś tam malowanie Suki-35.

Czyli całość w plamy barwy niebieskiej.

Do malowania użyłem białego lakieru akrylowego DULUX mieszanego z barwnikami. 

Dodatkowo czerwona, biała i czarna PACTRA  modelarska.

Później na całość poszedł Sidolux

Tak się owoż to prezentuje po pierwszym malunku.

 

toto2026.jpg

 

Później reszta kolorów, linie pisakami do CD, kalki drukowałem na zwykłym papierze.

 

 

 

toto2032.jpg

 

toto2030.jpg

 

Chyba czas się zabrać za rysunki.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
Udało mi się wreszcie narysować plany Gintera.

Plany powstawały przez pewien czas "równo" z modelem, później rysowałem je na 

podstawie tego co zbudowałem. Generalnie w kilku miejscach mogło dojść do "rozjechania".

Starałem się jednak przez kilka ostatnich dni poprawić co się da, raz jeszcze nanieść zmiany na rysunki.

Na planach nie rysowałem dokładnie samego mechanizmu usterzenia przedniego, myślę że

fotografie dokładnie pokazują sposób w jaki można to wszystko zmontować samemu.

 

Arkusze z planami podzieliłem na :

- rysunek konstrukcyjny

- wzorce do wycięcia z depronu

Wszystko to w formatach A0 i A4, plik typu PDF.

 



 

Plan konstrukcyjny A4 ( 21 kartek ) - http://motylasty.pl/modeldok/toto20p3.pdf

Wzorniki A4 ( 21 kartek ) - http://motylasty.pl/modeldok/toto20p4.pdf

Link to comment
Share on other sites

I "se" wydrukowałem :)   na papierze wydaje sie być mniejszy jak na zdjęciach (chyba że Pani z fotografii  jest drobnej postury  :) )

Świetna praca , doskonałe plany  i przedni model (dosłownie i w przenośni -przedni=kanard :) )  .

Na pewno sobie taki strzelę latem.

Link to comment
Share on other sites

Plany wydrukowane 1:1  widocznie to subiektywna ocena :)

Linia listewkowania lotek przy większym modelu  mogła by również  posłużyć jako dzwigar .

Widzę żę ostatecznie zrezygnowałeś z brzechwy pod ogonem .

Uszy- wiem jakie mają właściwości -sam mam uszatego TO-MASZA & MAGNUM   ale jak oceniasz je w tym układzie -bardziej dekoracja czy realne ustatecznienie ?

Modele z "głowy"  masz świetne -może wreszcie jakaś miniatura prawdziwego?

Link to comment
Share on other sites

Realnego ustatecznienia nie odczuwałem w locie, aczkolwiek lotów zbyt wielu nim nie wykonałem.

Listewkowanie lotek robię dla ich usztywnienia w myśl zasady "na wszelki wpadek ksiądz ma kucharkę"

Model idzie za ręką, czekam na poprawę pogody ( stary już jestem i latanie w zimie mnie jakoś nie bawi :) ),

wtedy zapodam więcej spostrzeżeń.

A miniatura prawdziwego ?.

A wiesz, że wczoraj się nad tym powoli zastanawiałem, a raczej wspomniałem o takowej możliwości :)  : http://motylasty.blogspot.com/2015/01/toto-21-august-cz2.html

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.