Jump to content
mirolek

Bulinka czyli hydroplan własnego pomysłu

Recommended Posts

Oczywiście na etapie projektu rozważałem śmigło pchające ale wybrałem jednak układ tradycyjny jako bardziej przewidywalny w locie. Teraz gdy wszystko gotowe nie mam alternatywy a już za kilka dni wszystko będzie jasne - przykręcam silnik.

Z podwozia kołowego zrezygnowałem.

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kesto na początku tego wątku ostrzegał przed możliwością przytapiania nosa ..... zatem każdy kto wątek obserwuje, ma inne obawy i wątpliwości ;)

Takie obawy mam i ja dlatego krwią się nie podpiszę, że model wystartuje i będzie od pierwszej próby prawidłowo zachowywał się na wodzie. To jak wspomniałem będzie najciekawsze, nauczyć go latać a jak wystartuje to satysfakcja będzie jednak niesamowita.

 

Na dzisiaj zamontowałem serwa lotek oraz osadziłem silnik i zbiornik.

Miałem kilka pomysłów ustawienia silnika ale wybrałem takie rozwiązanie w którym gaźnik jest w poziomie i na wysokości zasilania ze zbiornika.

 

2015-01-26-4082.jpg

 

2015-01-26-4083.jpg

 

W Krakowie mocno sypnęło śniegu i pole startowe jest na każdej łączce - muszę się spieszyć z wykończeniem modelu aby wykorzystać sprzyjający czas na oblot :D

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kesto na początku tego wątku ostrzegał przed możliwością przytapiania nosa .....

W Krakowie mocno sypnęło śniegu i pole startowe jest na każdej łączce - muszę się spieszyć z wykończeniem modelu aby wykorzystać sprzyjający czas na oblot :D

ms

Na śniegu nosa ci nie przytopi :D , a jak na wodzie dasz pełny gaz i ściągniesz ster wysokości, to też podniesiesz dziób - sprawdzone empirycznie ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śnieg to oczywiście łatwiejszy start i mam nadzieję, że uda się go wykorzystać aby ustawić i wyczuć model nie tracąc przy okazji bocznych pływaków.

Ciesze się, że wątek tej eksperymentalnej budowy jest czujnie obserwowany bo liczę na Wasze podpowiedzi gdy nadejdzie wiosna........... i będzie na tyle ciepło aby dało się po model popłynąć wpław  :D

To będzie dopiero zabawa jak będzie topił nos i zaliczy przewrotkę albo będzie topił ogon i ślizgał się po całym jeziorze jak motorówka :unsure:

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Budowa modelu zbliża się do końca, wykonałem ostatni element z laminatu czyli osłone silnika

 

2015-01-27-4085.jpg

 

waga elementu 11g :)

Osłony zbiornika i silnika to elementy dekoracyjne które wymagają jeszcze dopasowania i malowania ale nie są konieczne do oblotu modelu.

Gdyby sypnęło więcej śniegu to mógłbym oblatać model bo założyłem serwa i wszystkie popychacze. Serwo gazu zmieściło się pod silnikiem

 

2015-01-30-4089.jpg

 

Założyłem też śmigło 9x5 oraz czerwony kołpaczek

 

2015-01-30-4093.jpg

 

2015-01-30-4092.jpg

 

Zważyłem model i to co widac na zdjęciach waży 1455g a brakuje jeszcze pakietu i odbiornika. To znaczy, że do lotu model będzie ważył około 1,6kg ale nieco lepiej prezentuje się wyważenie niż pierwotnie zakładałem. Kołpak, smigło i laminowanie redanu to dodatkowa masa przed ść której wcześniej nie uwzględniłem.

Prawdopodobnie wystarczy teraz pakiet 5xAAA aby prawidłowo wyważyć model.

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śniegu jak na lekarstwo i o starcie nie może być mowy ale w oczekiwaniu na biały puch, postanowiłem przepalić nieco paliwa i sprawdzić jak radzi sobie nowy silnik.

 

2015-01-31-4102.jpg

 

Thunder Tiger 28 to całkiem przyzwoity silnik który eksploatauje juz 3 lata w modelu Rafik. Bulinka dostała taką samą jednostę która posiada dużą moc przy stosunkowo małej wadze oraz nie wymaga łoża do montażu. Nowy silnik zamontowany juz w modelu powinie przepalić kilka zbiorników aby się ułożył, choć docieranie w zasadzie nie jest wymagane. Jestem jednak starej daty i wolę nieco pomęczyć sąsiadów odpalając silnik w ogrodzie zanim zmusze go do pracy na wysokich obrotach ;)

Ze śmigłem 9x5 przepalając drugi zbiornik uzyskalem płynną regulację w zakresie 3100 - 14'200 obrotów, jak brzmi silnik można usłyszeć tu: https://picasaweb.google.com/111364731422052630499/BULINKA?authkey=Gv1sRgCNXGtraCxZP13wE#6110548627994808338

 

Pierwszy zbiornik wypaliłem na mocnym przelaniu a ponieważ dzień był zimny i wietrzny kadłub szybko oblepił się gęstą masą  :mellow:

 

2015-01-31-4103.jpg

 

Jak przypuszczalem, model udało się wyważyć pakietem 5xAAA ale nie wymyśliłem jeszcze gdzie zamontowac wyłącznik. Do oblotu pewnie go nie będzie.

Niestety zbiornik nie jest idealnie w środku ciężkości i zalanie zbiornika, zmienia nieco wyważenie na tył co może być dość nieprzyjemne po starcie. Przed oblotem zdecyduje się chyba na mały balast z przodu aby zrównoważyć ciężar paliwa.

Reasumując, skoryguję wyważenie dla pełnego zbiornika co przeciąży nieco nos przy lądowaniu z pustym zbiornikiem ale z tym moim zdaniem łatwiej sobie poradzić.

 

Po trzech miesiącach budowy model jest gotowy, pozostaje teraz tylko czekać na sprzyjające warunki do oblotu :)

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Its great.:)

 

(Jaką wwyporność przewidujesz na pływakach wydają siębyć takie małe, wąskie),

 

trzymam kciuki za oblot, nie spiesz się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pływaki faktycznie nie są zbyt duże ale mają za zadanie jedynie podeprzeć skrzydło a ich wypornośc przekracza wielokrotnie ciężar opieranego na nich skrzydła. Kadłub jest bardzo szeroki dołem i teoretyczna linia zanurzenia modelu o masie 1,5kg to około 2cm co powinno zanurzyć jedynie końce pływaków.

Jedynie czego się obawiam to nie wyporność pływaków a kąt ich ustawienia, który może powodować zaciągnięcie pływaka pod wodę. Jak model zachowa się na wodzie to sprawdzę dopiero gdy będzie nieco cieplej.

 

Nie spieszę się z oblotem ale za dwa tygodnie wybieram się na ferie w góry i chetnie zabrałbym już oblatany model aby poszaleć na śniegu ;)

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Połowa lutego a pogoda wiosenna, dlatego zamiast oblotu na śniegu odbyło się wodowanie modelu.

 

2015-02-13-4182.jpg

 

Ponieważ dziś 13 i piątek dla bezpieczeństwa zaczepiłem na ogonie żyłkę ;) a nastepnie zrobiłem kilka zdjęć pokazujących ustawienie modelu na wodzie.

2015-02-13-4183.jpg

2015-02-13-4184.jpg

2015-02-13-4191.jpg

 

Teoretyczna linia zanurzenia którą jest odcięcie jasnego koloru idealnie pokrywa się z zanurzeniem faktycznym modelu. Model pływa stabilnie i utrzymuje ogon nad wodą zgodnie z oczekiwaniem.

Wyraźnie widać jednak wieksze zanurzenie prawego pływaka powodowane ustawieniem silnika i tłumika. Mam nadzieję, że ten efekt zostanie zrównoważony momentem odśmigłowym pracujacego silnika.

Niepokoi mnie jednak  zbyt mały kąt podniesienia nosa pływaków i ten detal wymaga korekty. Zwiekszę również wysokość pływaków aby zabezpieczyć model przed efektem zaciągnięcia pływaka pod wodę przy zbyt dynamicznym lądowaniu.

 

Nakręciłem też kilka sekund filmu z tej wodnej próby:

https://picasaweb.google.com/111364731422052630499/BULINKA?authkey=Gv1sRgCNXGtraCxZP13wE#6115276146852462482

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szykując się do kolejnej próby pływania ale tym razem z włączonym silnikiem dopasowałem jego osłonę, co mam nadzieję zabezpieczy serwo sterowania przepustnicą znajdujące się pod silnikiem przed mgłą wodną

 

2015-02-13-4194.jpg

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś prawie 10 stopni na plusie i trudno uwierzyć, że to dopiero połowa lutego. Wykorzystałem ten piękny dzień na kolejną wodną próbę.

Zamocowałem osłonę silnika z zaworem do tankowania, poszerzyłem pływaki oraz wykonałem kabinę która jest podnoszona na dwóch zawiasach i kryje przełącznik zasilania.

 

2015-02-21-4243.jpg

2015-02-21-4246.jpg

 

Bez silnika model bardzo stabilnie pływał i nie dało się już zauważyć przechylenia na stronę silnika. Uruchomiłem zatem silnik i puściłem model na wodę aby sprawdzić jego sterownośc i niestety moment odśmigłowy mnie zaskoczył. Jest tak duzy, że dosłownie lewy pływak został wciśnięty w wodę i zamoczyłem skrzydło :angry:

Nagrywałem tą pierwszę próbę i uzupełnię filmik z tą ...... porażką.

 

Przed kolejną próbą muszę oprzeć model pływakiem na wadze i sprawdzić ile potrzebuję wyporności pływaka aby go zrównoważyć. Model stojący na brzegu na podstawce przy zwiększeniu obrotów dosłownie wyskakuje z niej na lewą stronę. :huh:

Obawiam się, że czeka mnie znaczne powiększenie wielkości obu pływaków.

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś zdobyłem pewne doświadczenia z  wodnosamolotami :)

Pierwszy miał pływaczki na końcach skrzydeł  ale nie były  tak jak u Ciebie zamontowane tylko na krótszych wspornikach i model zawsze był przechylony na skrzydło.W czasie startu jak dostał prędkość to cały się prostował i leciał.

To był mój wynalazek ale zanim go wymyśliłem to sporo podobnych rzeczy oglądałem np.

http://eshop.rcrevue.cz/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=261&category_id=6&option=com_virtuemart&Itemid=1

Do tego inne podobne modele z gazet.

Drugi wynalazek to taki trener z dorobionymi pływakami

post-56-0-49213300-1424557245.jpg

post-56-0-53948800-1424557274.jpg

 

Świetna zabawa i może bym ją powtórzył z czymś podobnym ale nie z silnikiem spalinowym a tylko elektryk.

Co robić jak zgaśnie na środku jeziorka?

Czekać aż go wiatr przywieje? :D

Miałem takie przypadki i na loty zabierałem wędkę i czasami złowiłem model :D

Można popłynąć ale nie teraz chyba że łódką,pontonem.

A ten drugi model podobno wypłoszył ryby dla wędkarza i facet miał  pretensje.

Widzę że Twoje jezioro nie ma brzegów obrośniętych trzciną  i to jest plus dla takiego lotniska bo masz dostęp z każdej strony.

Moje zdjęcia są już wieczorowe bo korzystałem plaży gdy nikt już się nie kąpał.

Wilgoć też swoje robi w elektronice w modelu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwiększ wyporność i/lub przesuń plywaki na koniec skrzydła, przy tym samym momencie zmniejszy sie siła nacisku na pływak.

 

W swoim prototypie miałem tak:

 

 

Teraz mam praktycznie tak samo, tylko pływaki z balsy.

post-4083-0-74300300-1424599597_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olo, wyławianie modeli z wody w różnych okolicznościach mamy z Mirkiem przećwiczone. Na ogół mamy ze sobą ponoton (dwa razy się przydał), jakiś szurek, albo model z napędem elektrycznym, do którego przyczepiamy ten sznurek i opływamy model, który utknął na środku modelem z przyczepionym sznurkiem, trzymając w ręku drugi koniec sznurka.

 

Niestety to jezioro nie ma łagodnych brzegów - tak tylko wygląda na zdjęciach, ale brzegi są storme, a w wodzie przy brzegu rosną szuwary. Bardzo trudno tam dojść do wody. Tylko w jednym miejscu jest betonowe zejście, z którego korzystamy. To jest zbiornik wody pitnej (tak informuje tabliczka) i korzystają z niego głównie wędkarze. Ale Mirek jest odważny i poszedł sam z modelem sprawdzać jego pływalność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Połowa lutego a pogoda wiosenna, dlatego zamiast oblotu na śniegu odbyło się wodowanie modelu.

 

Ponieważ dziś 13 i piątek dla bezpieczeństwa zaczepiłem na ogonie żyłkę ;) a następnie zrobiłem kilka zdjęć pokazujących ustawienie modelu na wodzie.

 

Ja latałem wtedy jeszcze na MDS-ach i miałem pewnie więcej przygód na jeziorze :)

Wojtek wśród Twoich filmów widziałem pierwsze odpalenie boksera ale chyba pod niego nie zrobisz wodnosamolotu? :D

Pisałeś już co do niego dorobisz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do boxera coś już buduję. Nie bedzie to łódź. Nie piszę o tym na forum, ale może pokażę jak skończę koło czerwca, może lipca.

 

Ale tu dyskutujemy o Bulince ... :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Bulince pewnie będzie modyfikacja pływaków i od razu oblot  :D  a ja zajrzę tu znowu żeby pogratulować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ferie na tydzień przerwały prace przy modelu, muszę odpocząć ;)

https://plus.google.com/photos/111364731422052630499/albums/6079734899383093617/6118446998812583394?banner=pwa&authkey=CNXGtraCxZP13wE&pid=6118446998812583394&oid=111364731422052630499

 

Oglądając kilka razy powyższy film mam jeszcze podejrzenie, że pomogła w przytopieniu żyłka którą niezbyt energicznie odpuszczał życzliwy spacerowicz. Pływaki sa moim zdaniem dość duże ale chyba niepotrzebnie ukosowałm dno przez co podniosła sie linia ich zanurzenia. Balsa też troche wody naciągła bo wcześniej model pływał bez silnika.

Osuniecie pływaków na koniec skrzydła to odbry pomysł, tak mam pływaki w Catalinie - mam o czym myśleć i mam sporo do poprawy.

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.