Jump to content

Problem z malowaniem


Recommended Posts

Cześć.

Nie wiem czy w dobrym dziale to piszę, jeżeli nie, to uprzejmie proszę o przeniesienie.

Mam problem z malowaniem poszycia modelu statku. Buduję model statku Bałtyk, chciałem zacząć od czegoś niezbyt mocno wymagającego. Jeżeli chodzi o budowę, to sprawiała mi wiele przyjemności, jednak malowanie to dla mnie katorga.

Opiszę jak to wyglądało: tworzywo, z którego buduję jest to spienione PVC o różnych grubościach, od 1 do 5 mm. W celu wyrównania i nadania bardziej obłego kształtu stosowałem szpachlówkę samochodową firmy inter troton, a następnie malowałem farbami w spreju (Motip) najpierw podkład (kilka warstw, często szlifowałem bo nieumiejętnie nakładałem farbę, tworzyły się zacieki), potem kolor (jedna warstwa) no i jakoże ten model docelowo ma pływać, pomalowałem na sam koniec lakierem bezbarwnym, znowu porobiły się zacieki (pierwszy raz mam do czynienia z malowaniem) przeszlifowałem papierem 320 i potem 600 wodnym i pomalowałem jeszcze raz bezbarwnym- nieco się zdziwiłem kiedy po wyschnięciu zobaczyłem coś takiego:

2hn9jdz.jpg

Obrazek przedstawia stan po tym jak w przypływie rozpaczy szybko zeszlifowałem do podkładu (była gładka warstwa) i ponownie pomalowałem cienko podkładem (przed zeszlifowaniem wszystko wyglądało dokładnie tak samo jak na zdjęciu- poza kolorem oczywiście). Nadmienię, że tworzywo wraz ze szpachlówką przed nałożeniem pierwszych warstw podkładu były naprawdę gładkie i wszystko grało do czasu kiedy nałożyłem ponownie lakier bezbarwny. 

Jeżeli ktoś wie co jest tego przyczyną i jak mam to naprawić, a przede wszystkim jak się tego ustrzec na przyszłość, to byłbym niesamowicie wdzięczny za każdą pomoc.

Poniżej obrazek jak wyglądał model sprzed malowania i sprzed dodania kilku elementów, które były na planach, jeżeli dotrwam do końca budowy to z pewnością wrzucę fotki na forum.

1jx3de.jpg

 

Pozdrawiam serdecznie.

Link to comment
Share on other sites

Guest horn3t

Moim zdaniem lakier i inne zastosowane chemikalia (w tym szpachlówka samochodowa) wchodzą w reakcję chemiczną z podłożem z  tworzywa.  Do tego typu lakierowania lepiej używać farb typowo modelarskich (akrylowych na bazie wody lub olejnych np. Humbrol) i aerograf, lub są dedykowane w puszkach do wrażliwych podłoży typu styropian i inne z tworzyw. Przed lakierowaniem warto sprawdzić zawsze jak lakier reaguje. Motipy są dobre do metalu, drewna, pokrycia z laminatu szklanego.

Dodatkowo zawsze pomiędzy nałożeniem następnej warstwy należny poczekać 24 h. Jak się robią mi  zacieki (choć nie powinny) szlifuje je najpierw papierem wodnym na mokro 800-1000, potem całość szlifuje delikatnie  papierem 1500-2000 też na mokro. A następnie pasta polerska np. Tempo, szmatka najlepiej z płótna naturalnego. Takie podłoże jest wówczas bardzo równe i gładkie a postawiona mucha robi szpagat. :D

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź. Na pewno na następny raz zrobię tak jak Pan mówi z tymi zaciekami, z tym, że te "spreje" na początku dobrze malowały, takie rzeczy mi się nie tworzyły, poza tym przeczytałem gdzieś na forum, że również są one stosowane do malowania właśnie takich modeli z takich lub podobnych materiałów, także jak będę miał możliwość to się za to zabiorę, niestety będzie to kwestia kilku miesięcy.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Pawle,

gdy malowałem kadłub swojej MINI:  http://pfmrc.eu/index.php?/topic/49090-mini-65/page-8  zgotowało farbę na którą nakładałem kolor tylko dlatego, że różniły się prawdopodobnie rozcieńczalnikiem, różni producenci. To tak ku przestrodze. Teraz bez próby nie zacznę. Pewnie jest już zbyt późno, ale może warto było by przed szpachlowaniem kadłuba położyć na piankę cienki laminat, raz że twardość, dwa że odcięcie farby od pianki. Swoją drogą pianka PCV powinna być raczej odporna na rozcieńczalniki, te pianki których używałem nigdy nie reagowały z acetonem, styrenem, ksylenem itd. zawartym w żywicach. Niestety nie ma innego sposobu usuwania zacieków jak ten podany przez Krzyśka, ja czasem tylko przy niektórych ścinałem je nożem ( mniej szlifowania ) i pozwalałem im utwardzić się (wyschnąć). Często pozornie twardy zaciek w środku się mazał i zaklejał papier. Ścinanie jest dobre, gdy masz dosyć twarde podłoże i niewielki powierzchniowo zaciek.

Fajny okręt.

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam,ze zapytam: a pan Wojciechowski to z czego kazał BAŁTYKA wykonywać? Ze spienianki? Z  drewna kazał. I jakbyś  po bożemu ze sklejki ten stateczek budował, to zadnej reakcji by nie było... A ile frajdy w robocie w drewnie? Jak kiedyś spróbujesz to będziesz wiedział :) :)  A jak budujesz z nieznanego materiału to przed malowaniem właściwym warto popróbować na boku jak materiał się zachowuje.  A tak masz kłopot I cały efekt diabli wezmą. :(  Ale na przyszłość będziesz wiedział... :)

A.C.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście. Najlepiej kupić za radą Robertusa Lekki Akryl Szpachlowy Soudal w OBI, wycisnąć trochę z tuby i rozcieńczyć wodą do konsystencji wikolu. Pomalować całość pędzlem a po wyschnięciu (parę minut) zaszpachlować tą samą szpachlą ale gęstą głębsze ubytki. Całość powinna dać się ładnie wyszlifować. Na to można nanieść wałeczkiem białą farbę akrylową np. Lux Decor (10zł 0,4L) ale cierpliwie kilka warstw, każda przeszlifowana po dobrym wyschnięciu. Te środki nie reagują z piankami a dosyć skutecznie zabezpieczają przed agresywniejszymi farbami jak Motip. A co do farb Motip - zacieki powstają przy zbyt niecierpliwym malowaniu. Farbę trzeba naprawdę dobrze wymieszać przez wstrząsanie i malować również kilka razy ale tak cienkimi warstwami, żeby nie powstawały zacieki. Cieniutka warstwa szybko schnie i nie ma szans na wniknięcie przez podkład uszkadzając piankę i nie tworzy zacieków. Chęć szybszego krycia i uzyskania połysku to najkrótsza droga do tworzenia zacieków i rozpuszczania wrażliwej pianki i podkładu. A na przyszłość jak radzi AndrzejC - właściwy dobór materiałów konstrukcji i pokrycia. Jak pianka to albo tkanina szklana i żywica albo papier i wikol. Jedno i drugie fajnie usztywnia i utwardza konstrukcję zabezpieczając jednocześnie przed agresywnymi farbami.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za pomoc.

Myślę, że zastosuję się do rad Pana Andrzeja_T. Jeszcze tylko jedno do tego co pisaliście. Sprawdziłem jak się ta farba zachowuje na tym podłożu i nie było nic złego, cały kadłub pomalowałem i takie coś nie wystąpiło, dopiero na nadbudówce.

Miałbym jeszcze jedno pytanie, jak polecacie usunąć tę farbę? Wiem, że można papierem i chyba tak zrobię, ale może znacie jakiś lepszy sposób? Rozpuszczalniki raczej odpadają, przynajmniej nitro, zobaczę jak będzie z acetonem. Poza tym znalazłem coś takiego: https://biostrip.pl/produkt/durostrip-probka-100-ml/  Jest tam napisane, że niby nie niszczy plastików, może ktoś korzystał.

Pozdrawiam.  

Link to comment
Share on other sites

Guest horn3t

A może po prostu za grube warstwy nakładasz ! !!

Cieniutko i kilka razy !!

Można Motipami lakierować rożne tworzywa sztuczne ale właśnie delikatnie i nie powinno być na podłożu żadnej innej chemii tzn. szpachli, podkładów itp. Ale jak pisałem trzeba zawsze sprawdzić jak reaguje podłoże i to po kilku dniach bo reakcje nieraz są spowolnione.

 

Spróbuj jak aceton reaguje z tym tworzywem jeżeli go za bardzo nie degraduje to dwie rolki papieru ręcznikowego lub toaletowego i trzeba zmywać a jak nie to pozostaje jedynie papier ścierny.

Niestety modelarstwo to bardzo dużo szlifowania nie zawsze zamierzonego, model ładny więc warto go doprowadzić do stanu zamierzonego. :D

Czasami stare kadłuby szybowców też tak odświeżam dużo roboty ale i dużo satysfakcji. :D

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.