Jump to content

Tokarka Bernardo Hobby 250


TeBe
 Share

Recommended Posts

Ponieważ oryginalny chiński uchwyt do niczego się nie nadawał wsparłem polski przemysł i zamówiłem uchwyt precyzyjny BISON. Dziś przyjechał.

 

post-14226-0-73546000-1490298968_thumb.jpg

 

Teraz muszę dorobić nową tarczę zabieraka i tu pytanie. Może być stalowa? Oryginalna jest żeliwna i na cncforum piszą, że tarcza zabieraka powinna być żeliwna, że niby drgania tłumi. 

 

post-14226-0-88725800-1490298976_thumb.jpg

 

Ja z żeliwa nie mam szans zrobić, zamówię laserem cięty prefabrykat ze stali i będę rzeźbił. Ma to sens? Czy szukać dobrego warsztatu i robić z żeliwa?


RomanJ4, co sądzisz?

Link to comment
Share on other sites

Piotr, zauważ, że ja to muszę zrobić na tej maszynie. A mam tam motorek 250W tylko. Dlatego rozważam prefabrykat ze stali, z alu chore ceny są. Prefabrykat osadzę na wrzecionie i będę próbował rzeźbić :-) Albo jutro pojadę do znajomego warsztatu i zrobią mi to w 90 minut :-) Za 500PLN zapewne.

Link to comment
Share on other sites

Troche juz sie natoczyłem, oczywiście na większym sprzęcie jednak w tej skali w razie żeliwnego zabieraka to będzie raczej lepsza kultura pracy (ciszej przede wszystkim, żeliwo na pewno tłumi drgania ) , jednak myślę że nie będzie to konieczne do drobnych prac jak w przypadku naszego hobby, wiec mozesz robić ze stali ;)

 

Zakladajac ze masz jak zamocowac polfabrykat do toczenia to na upartego na małych obrotach, bardzo malym wiórem (tak na oko zakładam 0.2mm) wydłubiesz na tej maszynce

Link to comment
Share on other sites

Piotr, potwierdż mi proszę teorię, że tarczę zabieraka powinno się robić na tej maszynie, na której będzie zamontowana? Nawet, jeśli jest ona badziewna, to i tak na niej się tę tarczę powinno toczyć na gotowo?

Link to comment
Share on other sites

A czemu żeliwa nie pojedziesz, za mała moc napędu? Praktycznie nie ma znaczenia - żeliwo czy stal, nawet żeliwo niekiedy potrzebuje mniej mocy (sypki wiór)..

Poza twardością z która można sobie poradzić nożem lutowanym NNBe/c z płytką gatunku litera H (według ISO- K- kolor czerwony), nie szlifować jak do stali (nie robimy tradycyjnego rowka wiórowego bo żeliwo sypie drobnym wiórkiem), kąt natarcia 0°(płaski), duży promień wierzchołka ostrza by sie szybko nie ścierało..

 

Węgliki H - stosowane do obróbki materiałów dających krótki wiór (głównie żeliwa oraz stopów aluminium), Cyfry występujące w oznaczeniu gatunku są znakami umownymi. Ze wzrostem cyfry wzrasta ciągliwość gatunku węglika i maleje odporność na ścieranie.(czyli im wyższy numer, np H30 tym większa odporność na udary(zapiaszczenie, wtrącenia, nierówna twardość żeliwa, puste przestrzenie, np rowki, itd) do żeliwa twardego ze strukturami drobnosferyczno-grafitowymi węglik H10

noze_lutowane_3.jpg

http://artykulytechniczne.pl/blog/plytki-baildonit-gatunki/

 

Trzonek 10x10 lub wiekszy wg potrzeb

https://narzedziaprofesjonalne.eu/pl/p/Noz-tokarski-NNBe-1212-H10-ISO-6R-K10-/1473

http://allegro.pl/noz-tokarski-nnbe-10x10-h10-k10-iso6-r-i5168138863.html

.jpg

Materiał na zabierak (flanszę) - żeliwna tarcza do podnoszenia ciężarów odpowiedniej średnicy, jak najgrubsza.

https://www.cnc.info.pl/topics56/wybor-tokarki-dla-poczatkujacego-vt42008,50.htm

Link to comment
Share on other sites

Roman, problem polega na tym, że prefabrykat mogę tylko ze stali kupić. Wycinany laserem. No chyba że słabo szukam. Z żeliwa nie znalazłem,

Muszę mieć prefabrykat do zabazowania na wrzecionie, mocowany trzema śrubami M6. Dalej już dam sobie radę. 

Link to comment
Share on other sites

A teraz to sie sam wpedzilem i musze sie przyznać ze nie rozumiem.

 

Chodzi o to ze napisalem zeby zrobic nowa tarcze przy pomocy badziewnej starej?

 

Bez sensu by to było i to błąd z mojej strony

Link to comment
Share on other sites

Zara zara. Idę odrkecić starą tarczę i pokażę o co chodzi. Moment.


Tak wygląda obecna tarcza zabieraka.

 

post-14226-0-58525500-1490304356_thumb.jpg

 

Średnica zamka 56mm pod chiński uchwyt. 

Średnica zamka pod polskiego BISONA to 57mm, zatem potrzebuję nową tarczę zabieraka.

 

Po demontażu tarczy tak wygląda wrzeciono.

 

post-14226-0-50707400-1490304508_thumb.jpg

 

Zamierzam zamówić prefabrykat wycinany laserem z blachy 10mm, zamontować na wrzecionie i dotoczyć zamek na głębokość 1mm. 


Prefabrykat będzie miał 80mm średnicy i trzy dziurwy fi6 do zabazowania na wrzecionie.

Link to comment
Share on other sites

 

Piotr, zauważ, że ja to muszę zrobić na tej maszynie. A mam tam motorek 250W tylko.

Można chwilowo zastosować inny mocniejszy silnik, dostawiany do tokarki na jakimś przykręcanym ściskami blaciku, przełożyć dłuższy pasek... !

 

oryginalny napęd

12494a1ef13d2432e.jpg

 

dodatkowy napęd dostawiany(silnik oryginalny wyłączony)

full.jpg

 

 

Piotr, potwierdż mi proszę teorię, że tarczę zabieraka powinno się robić na tej maszynie, na której będzie zamontowana? Nawet, jeśli jest ona badziewna, to i tak na niej się tę tarczę powinno toczyć na gotowo?

W zasadzie tak, po obrobieniu strony zabieraka przychodzącej potem na końcówkę wrzeciona (tę stronę zabieraka można i na obcej tokarce) trzeba nawiercić i nagwintować otwory pod szpilki(śruby),

Potem należy taki "półprodukt" na tym wrzecionie na którym potem będzie pracował zamocować. I obrobić stronę pod uchwyt.

Dlaczego? Obrabianie strony pod uchwyt na tokarce gdzie będzie on potem zamocowany daje pewność, że nie będzie bicia.

 

 

Muszę mieć prefabrykat do zabazowania na wrzecionie, mocowany trzema śrubami M6. Dalej już dam sobie radę.

Przyznam, ze nie bardzo rozumiem, kto powiedział, że na starym "badziewnym" uchwycie nie da się zrobić pierwszej strony w jednym zamocowaniu - nie ma wtedy znaczenia jak "bije" stary uchwyt bo i tak wszystkie srednice zatoczysz centrycznie (zewnętrznej za którą trzymają szczeki nie obrabiasz). A druga stronę pod uchwyt i średnicę zewnętrzną zabieraka robisz wtedy już po zrobieniu szpilek i zamocowaniu go na wrzecionie.

No chyba, że stary chiński uchwyt w ogóle nie trzyma detalu...

Link to comment
Share on other sites

Piotr, zauważ, że ja to muszę zrobić na tej maszynie. A mam tam motorek 250W tylko. Dlatego rozważam prefabrykat ze stali, z alu chore ceny są. Prefabrykat osadzę na wrzecionie i będę próbował rzeźbić :-) Albo jutro pojadę do znajomego warsztatu i zrobią mi to w 90 minut :-) Za 500PLN zapewne.

 

Czasami trafiają się wałki żeliwne jako półwyrób.

Link to comment
Share on other sites

Można chwilowo zastosować inny mocniejszy silnik, dostawiany do tokarki na jakimś przykręcanym ściskami blaciku, przełożyć dłuższy pasek... !

 

oryginalny napęd

12494a1ef13d2432e.jpg

 

dodatkowy napęd dostawiany(silnik oryginalny wyłączony)

full.jpg

 

W zasadzie tak, po obrobieniu strony zabieraka przychodzącej potem na końcówkę wrzeciona (tę stronę zabieraka można i na obcej tokarce) trzeba nawiercić i nagwintować otwory pod szpilki(śruby),

Potem należy taki "półprodukt" na tym wrzecionie na którym potem będzie pracował zamocować. I obrobić stronę pod uchwyt.

Dlaczego? Obrabianie strony pod uchwyt na tokarce gdzie będzie on potem zamocowany daje pewność, że nie będzie bicia.

 

Przyznam, ze nie bardzo rozumiem, kto powiedział, że na starym "badziewnym" uchwycie nie da się zrobić pierwszej strony w jednym zamocowaniu - nie ma wtedy znaczenia jak "bije" stary uchwyt bo i tak wszystkie srednice zatoczysz centrycznie (zewnętrznej za którą trzymają szczeki nie obrabiasz). A druga stronę pod uchwyt i średnicę zewnętrzną zabieraka robisz wtedy już po zrobieniu szpilek i zamocowaniu go na wrzecionie.

No chyba, że stary chiński uchwyt w ogóle nie trzyma detalu...

 

Roman, ja to myślę zrobić tak:

- odkręcam starą tarczę

- zamawiam półfabrykat - cięty na laserze, fi 81, z trzema otworami pod śruby wrzeciona i otworem fi9 w środku

- biorę półfabrykat na frezarkę, robię podwiercenia pod śruby ampulowe 

- mocuję półfabrykat na wrzecionie na fix

- obrabiam wymiar zewnętrzny na fi 80

- planuję powierzchnię czołową

- wyznaczam średnicę zamka 57mm

- zdejmuję z czoła 1mm na średnicy 57,5mm

- toczę średnicę zamka na 57mm precyzyjnie

- wiercę otwory pod mocowanie uchwytu 

Link to comment
Share on other sites

 

mocuję półfabrykat na wrzecionie na fix

Co to znaczy "na fix"?

Zabierak na końcówce wrzeciona też musisz osadzić ciasno bez bicia na wytoczonym zamku, śruby tylko przyciskają zabierak do wrzeciona.

post-3384-0-04184800-1490309671_thumb.jpg

 

Bo same śruby nie zapewniają i nie utrzymają centryczności zabieraka, wystarczy że jedna popuści pod wpływem drgań i cała robota z zabierakiem o kant..

Link to comment
Share on other sites

Tu mnie masz Romku. Masz rację. Zamek wrzeciona to podstawa.

 

I tego nie zrobię na mojej tokareczce. Nie wytnę zamku wrzeciona. I cały chytry plan w pi...u.

 

Trzeba będzie jednak pokulać się do znajomego warsztatu.

Link to comment
Share on other sites

A czemu, nie masz lewych szczęk do uchwytu?

bo lewe szczęki powinny złapać średnicę d3  równą korpusowi uchwytu w którym są same założone(jeśli to uchwyt 80mm to powinny złapać 80mm, a nawet trochę więcej)

 

post-3384-0-77660400-1490311351.jpg

 

a jesli z jakiegoś powodu nie możesz to zrób inaczej - nawierć w krążku otwory i wpuść głębiej w krążek łby tych 3 śrub ampulowych, tak by po przykręceniu krążka do wrzeciona (jak chciałeś zrobić) dało się lekko zabielić całe czoło krążka, i zrobić podtoczenie zamka pod wrzeciono - wystarczy 2-4mm, bez zahaczenia o łby ampulowe (tak by krążek wszedł pewnie na końcówkę - weź pod uwagę promień krawędzi wrzeciona i promień wewnętrznego podtoczenia. Wytaczak kąt wierzchołka ostrza w szpic - 95°) 

A nawet jak się troszkę przy okazji splanują to dziury w niebie nie będzie.

1205227821_max.gif

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.