Jump to content

ESA od Marka Rokowskiego


pjk11
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Do tej pory latałem trenerkami typu ToMasz i STC, ale uznałem ze trzeba spróbować czegoś innego (z lotkami). Wybór padł na ESA od Marka Rokowskiego. Jednak mam pewne założenia:

 

1) Flaki pochowane do środka (więc pojemny kadłub)

2) Łatwy w pilotażu.

3) Napęd 2S

 

Czy ktoś mógłby coś polecić?

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

1)  Wiekszość Combatów od Marka ma podobną kubaturę (i tak  sam wycinasz wnętrze) no może modele w wersi EPA sa troszkę bardziej pojemne (teoretycznie)

 

2) kazdy ma inne doświadczenia z innymi modelami więc chyba niema tego jedynego łatwego w pilotażu    -osobiście polecę Typhoona -poszukaj w moim podpisie linka do relacji ,dzięki lekko "uszatym" skrzydłom latał naprawdę łatwo i przyjemnie .

 

3) Jak wyżej , latałem nim na 2S

Link to comment
Share on other sites

1)  Wiekszość Combatów od Marka ma podobną kubaturę (i tak  sam wycinasz wnętrze) no może modele w wersi EPA sa troszkę bardziej pojemne (teoretycznie)

 

2) kazdy ma inne doświadczenia z innymi modelami więc chyba niema tego jedynego łatwego w pilotażu    -osobiście polecę Typhoona -poszukaj w moim podpisie linka do relacji ,dzięki lekko "uszatym" skrzydłom latał naprawdę łatwo i przyjemnie .

 

3) Jak wyżej , latałem nim na 2S

 

 

A jest możliwość napedu lotej z 1 serwa, czy trzeba 2? LOtki z tego co tam widziałem są dość daleko od kadłuba.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

ESA możesz zrobić w wersji halowej ale nie takiej jak u Marka  tylko jak lata Wrocław.

Robisz tak :

-kupujesz u Marka ESA z dużymi skrzydłami np.Mig 3

-sklejasz nie dając żadnych wzmocnień jakie są w modelach do walki

-kleisz UHU Porem lub innym klejem ,kontaktowym

-Silnik od halówki,serwa 5-9 g ,pakiet ok 500mAh

-całość ma ważyć ok 250 g

Lata się tym przy słabym wietrze lub w hali, zabawy co nie miara, zwłaszcza latając między przeszkodami typu drzewa,płoty

Jak w coś łupnie to się odbija i jeśli śmigło nie spadło to leci dalej.

https://www.youtube.com/watch?v=goAAjMfqa_Q

Jak się znudzi rozklejasz skrzydło od kadłuba,wklejasz węgle normalny silnik i masz model do walki.

Nam się nie znudził ,był w rodzinie 9 lat aż EPP zdechło i zrobiło się miękkie bo woziłem ze spalinami i dostał się olej.

Gdyby nie to pewnie by żył do dziś.

 

Lotki można na jednym serwie ale i tak waży to prawie jak na dwóch więc po co jak serwa można użyć tanie.

Link to comment
Share on other sites

ESA możesz zrobić w wersji halowej ale nie takiej jak u Marka  tylko jak lata Wrocław.

Robisz tak :

-kupujesz u Marka ESA z dużymi skrzydłami np.Mig 3

-sklejasz nie dając żadnych wzmocnień jakie są w modelach do walki

-kleisz UHU Porem lub innym klejem ,kontaktowym

-Silnik od halówki,serwa 5-9 g ,pakiet ok 500mAh

-całość ma ważyć ok 250 g

Lata się tym przy słabym wietrze lub w hali, zabawy co nie miara, zwłaszcza latając między przeszkodami typu drzewa,płoty

Jak w coś łupnie to się odbija i jeśli śmigło nie spadło to leci dalej.

https://www.youtube.com/watch?v=goAAjMfqa_Q

Jak się znudzi rozklejasz skrzydło od kadłuba,wklejasz węgle normalny silnik i masz model do walki.

Nam się nie znudził ,był w rodzinie 9 lat aż EPP zdechło i zrobiło się miękkie bo woziłem ze spalinami i dostał się olej.

Gdyby nie to pewnie by żył do dziś.

 

Lotki można na jednym serwie ale i tak waży to prawie jak na dwóch więc po co jak serwa można użyć tanie.

 

Dzieki.

 

A mógłbys rozrysować rozwiązanie z 1 serwem? Przy tak dużej odległości lotki od kadłuba nie jest to chyba takie proste? A co do wagi, to rozwiazanie z dwoma serwami waży 2x wiecej (+ kabel Y).

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Nie mogę bo piszę na tablecie w którym nie mam aplikacji do rysunków.

Znajdziesz bez problemów ,ogólnie serwo napędza dwie dźwignie z drutu stalowego w tulejach z rurki od bowdena i dlatego jest ciężkie jak małe serwo.

Kabla y nie używasz ,bo po to są dwa serwa żeby ustawiać na dwóch kanałach różnicowe wychylenia lotek.

Po co też znajdziesz ,za dużo pisania.No i jak stracisz jedną lotkę lub serwo na drugiej leci dalej a nawet da się bić.Po to też dajemy podwójne popychacze na ster wysokości bo jak utną w walce jedną połowę na drugiej też poleci.

Oprócz tego tanie serwa lubią się psuć a porządne kosztuje tyle co cały model więc się ich nie stosuje.( Nasz kolega kapelmistrz filharmonii we Florencji też lata ESA na tanich serwach choć koszule nosi takie po kilkaset euro ????)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.