Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miał być oblot w tym roku, jednak doszedłem do wniosku, że bez kabiny mija się to z celem.

 

Zatem wróciłem do zabaw z kopytem w wolnych chwilach i tu mam dla was przestrogę. Dobrałem do paczki jakąś szpachlę natryskową za grosze, ale praca z nią nie warta jest waszego czasu i nerwów.

IMG_20261103_155243.thumb.jpg.dbd59f94122df2f25db19d4f1c669046.jpg

IMG_20261103_160601.thumb.jpg.4e3f53d53300d661db0d7ceb47a053de.jpg

 

Dodam, że warstwy nakładane zgodnie z kartą produktu, porządnie odtłuszczone, "lakier" również kompatybilny i niestety nie jest to mój jednostkowy przypadek z tą szpachlą.

 

Kolor lubię kłaść między warstwy, żeby widzieć ewentualne miejsca do wypełnienia.

 

Teraz wracam do sprawdzonych materiałów i ratowania tego kopyta.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.