Jump to content

Budowa sprężarki powietrza w oparciu o silnik samochodowy.


Granacik
 Share

Recommended Posts

Pytanie: czy ktoś z Szanownych Forumowiczów zbudował sprężarkę wykorzystując układ korbowo-tłokowy z silnika samochodowego?

Jak się okazuje wcale nie jest to szalony pomysł i sporo takich konstrukcji można znaleźć w sieci. Widziałem zrobione z kaszlaka, kredensu, diesla isuzu a najpopularniejszy dawca to tico/matiz. I w zasadzie najrozsądniejszym wyborem jest właśnie silnik R3 bo praca jest co 120 stopni dzięki czemu silnik elektryczny najmniej się męczy.

A ja właśnie taki silnik mam dostępny. R3 1.0 z Suzuki Swift (motor igła ale buda nie wytrzymała mocy). Do tego w garażu znajdzie się silnik 4kW 3f, butla 100L, presostat i inne duperele. W zasadzie koszty jakiem bym musiał ponieść to związane z zaworami i nową głowicą.

Koncepcja budowy mniej więcej wyklarowana jedynie zastanawiam się jeszcze jakie zawory wykorzystać. Najprostsze dla mnie do zastosowania to gotowce od sprężarki 3jw60 lub podobne (ursus, star). Sporo osób wykorzystuje blaszki i głowicę typu „kanapka” ale to strasznie dużo roboty i już musiał bym to komuś zlecić bo mój park maszynowy (głównie frezarka) raczej temu nie podoba. No i nie do końca jasne jest jakie blaszki są wykorzystywane.

Może ktoś ma doświadczenie w serwisowaniu sprężarek tłokowych z ciężarówek albo maszyn lub stacjonarnych i mógłby podpowiedzieć coś o ich budowie i jakie zawory można by zastosować byłbym wdzięczny.

Acha, dziękuję bardzo za komentarze w stylu: A po co? A na co? Nie lepiej gotową w sklepie kupić? Będę prosił modów o usuwanie.

Link to comment
Share on other sites

Robiłem już dwie sprężarki z silników modelarskich, małego (5ccm) i i dużego.  Było z tym więcej zachodu niż pożytku. Właśnie zniechęcały problemy z zaworkami. A jak już się uporasz z zaworami, będziesz miał jeszcze większy problem ze smarowaniem silnika. No i ten hałas pracującej sprężarki. Nie pozbędziesz się go. Skończyłem na wykorzystywaniu sprężarki (też tłokowej, od lodówki, których wiele można znaleźć pod wieżowcami przy śmietnikach. Działa bezawaryjnie, cicho, już od lat. Chcesz, to próbuj,  Jedyna uciecha, to samo konstruowanie. Trzeci raz nie podchodziłbym już do tego, mimo iż posiadam do pomocy frezarkę i tokarkę.

Link to comment
Share on other sites

No tak ...... sa zawory a piszesz ze z silnika spalinowego .... to ja czegoś nie rozumiem a trochę i silników i sprężarek robiłem w życiu tzn. naprawiałem nie budowałem, wiec albo zrobisz inny wałek albo przerobisz głowice. 

Link to comment
Share on other sites

tylko przeróbka głowicy i zawory samoczynne (zwrotne)  Najlepiej blaszkowe -musi być mała bezwładność zaworów -one szybko się przełączają...

sprężarka wyjdzie raczej potężna -policz  jaka wydajność będzie... litr pojemności skokowej x 0,7 do 0,9 sprawność i x obroty na minutę... i przy 1450 obr/min wychodzi Ci ponad 1000 litrów na minutę po stronie ssacej -czyli przy np 5 barach około 200 na tłoczeniu. to na godzinę jeszcze x 60 minut....      obroty sprężarki zredukujesz kolami pasowymi -ale i tak wydajność będzie rzędu kilkunastu m3/h.      -potrzebujesz sprężarki do zakładu wulkanizacji, blacharskiego lub do piaskowania ?   i zbiornik do niej to bardziej ze 400 litrów lub większy by pasował.    i prawdopodobnie silnik 4kW będzie trochę za mały... 

 

Nie przerabiałem takiej -ale zawodowo spotykam się ze sprężarkami -głównie freonowymi -jednak podobieństwa są...

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, bubu2 napisał:

Robiłem już dwie sprężarki z silników modelarskich, małego (5ccm) i i dużego.  Było z tym więcej zachodu niż pożytku. Właśnie zniechęcały problemy z zaworkami. A jak już się uporasz z zaworami, będziesz miał jeszcze większy problem ze smarowaniem silnika. No i ten hałas pracującej sprężarki. Nie pozbędziesz się go. Skończyłem na wykorzystywaniu sprężarki (też tłokowej, od lodówki, których wiele można znaleźć pod wieżowcami przy śmietnikach. Działa bezawaryjnie, cicho, już od lat.

 

Co do trudnosci budowy i wad eksploatacyjnych sprezarki na bazie silnika pojazdu, zapewne masz calkowita racje. Ale taka sprezarka ma przynajmniej jedna, zdecydowana przewage nad sprezarkami z agregatow lodowkowych. Jest nia wydajnosc na wyjsciu mierzona iloscia sprezonego powietrza w jednostce czasu - patrz wypowiedz Witka. Inaczej ujmujac, sprezarki "lodowkowe" stanowia swietne zrodlo powietrza dla aerografow, ale do zasilania pistoletow lakierniczych, albo narzedzi pneumatycznych (mysle, ze Blazej dazy wlasnie w tym kierunku zastosowania) juz sie raczej nie nadaja ze wzgledu na niewystarczajaca wydajnosc i zastosowanie nawet sporego zbiornika celem gromadzenia sprezonego powietrza tez tego zauwazalnie nie zmieni.

Pozostaje wiec jedynie porownanie nakladu pracy i kosztow budowy z cenami gotowych sprezarek profesjonalnych o podobnej wydajnosci, a te ostatnie wcale nie sa tanie. Dlatego nalezaloby zalozyc, ze Blazej sobie to juz dokladnie przemyslal i nie bez przyczyny wybral takie, a nie inne rozwiazanie.

Link to comment
Share on other sites

Mam dwa kompresory, oba dość leciwe. Jeden ładuje tylko do 6bar. Nim to można sobie jedynie piardnąć w oponkę, gaźnik przedmuchać. Drugi, pamiętający chyba jeszcze Józefa Wissarionowicza dobija do 8 bar ale wydajności nie ma. Jedno użycie pneumanta i po robocie. Zanim nabije butle to można usnąć. Generalnie nie narzekam bo mam je niemal za darmo. Ale jak słusznie Jarek zauważył zapotrzebowanie na sprężone powietrze w warsztacie jest duże (pneumant, pistolet lakierniczy a w planach mała kabina do piaskowania) i zmusza mnie to do zaopatrzenia się w wydajniejsza sprężarkę. Z czego ten kompresor będzie zbudowany to już pisałem i nie ulegnie to znaczącej zmianie bo te komponenty po prostu mam. Mnie jedynie chodzi z czego zrobić lub od czego zastosować zawory (zawory samoczynne gwoli ścisłości) i jak najbardziej zoptymalizować koszty do skomplikowania konstrukcji nowej głowicy (o czym zresztą też napisałem). Być może też ktoś miał taką rozkminkę i stąd moje pytanie.

Średnica cylindra wynosi 74mm (skok 77mm). I dużo i mało. Będzie jakaś kombinacja zaworów ze sprężarek 3jw60, WAN-K/ED, HS-18 i HS-22 itp. Wybiorę większe ssące i mniejsze tłoczne. Zawory listwowe i blaszane raczej odpuszczę bo to strasznie komplikuje budowę głowicy. Większe (w sumie niewiele) przepływy nie zrekompensują nakładu kosztów i pracy. Dużo frezowania, konieczne szlifowanie dużych powierzchni na magnesówce. Przy tych okrągłych "kapselkach" do ich osadzenia ludzie z powodzeniem wykorzystują zwykłe mufki i nyple hydrauliczne. I chyba też pójdę tą drogą. Trochę wiercenia, trochę toczenia, trochę spawania. Będzie git. :) I z późniejszym serwisowaniem będzie prościej. Można będzie dostać się do pojedynczego zaworu bez prucia całej głowicy.

Obroty na wale sprężarki planuję w przedziale 800-1000 obr/min. Pompa oleju będzie miała już pełną wydajność. Pewnie będzie przekładnia 1.5/1 lub 2/1. Zobaczę, może wpadnie mi w ręce mocniejszy silnik 3f, jeszcze nie skończyłem kopać w garażach po teściu a tam róże skarby. :)

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy dobrze mysle ale pomyśl o gotowcach. Masz kompletny silnik jak rozumiem więc komplet zaworów a wystarczy tylko zrobić inaczej krzywki zaworów wydechowych wtedy zamiast suwu sprężania masz tłoczenie powietrza.

Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

A zrobisz mi taki wałek? ;) Wiem, widziałem takie patenty ze sterowanymi zaworami ale to komplikuje i podraża budowę. Fakt, sprawność większa ale to wymaga wielu obliczeń, pewnie kilku prototypów. Na pracę magisterską taki projekt by się nadawał. Jak mi wyjdzie w przedziale 600-700L/min z tej pojemności na zaworach samoczynnych to i tak będę zadowolony. 800L/min ludzie wyciskają z tico. Do tico, kaszlaka i kredensu ktoś kiedyś nawet produkował głowice z zaworami listwowymi. Tanie to jednak nie było.

Link to comment
Share on other sites

zawory z wałkiem rozrządu są optymalizowane tylko pod jedno konkretne ciśnienie... będzie mniejsza wydajność, dużo większy moment potrzebny do kręcenia wałem (czyli większy pobór mocy) i przegrzewanie się maszyny... to pogarsza sprawność...

tylko zawory samoczynne.

 

szedłbym w  listkowe -w jakieś gotowce. jest spory wybór zarówno od sprężarek powietrznych jak i od chłodniczych   -z chłodniczych może nawet jakieś wypracowane części podpasujesz -zobacz w necie compressland.pl -złap kontakt -może coś z odpadów podpasuje...  

 

 

Link to comment
Share on other sites

Owszem ale nie upieram się tylko trzeba robić nową głowice a to już nie łatwe, wałek chyba łatwiej tym bardziej ze ani obroty wysokie ani obciążenia. No ok ciekawy jestem jak zrobisz tą głowice a może w oryginalnej głowicy można wstawić zawory samoczynne ?.

Link to comment
Share on other sites

40 minut temu, Marek_Spy napisał:

a może w oryginalnej głowicy można wstawić zawory samoczynne ?

 

Można by tylko niepotrzebna w tym wypadku objętość komory spalania obniża ciśnienie możliwe do uzyskania. Im mniejsza objętość pasożytnicza tym większa sprawność i wydajność.

 

Co do nowej głowicy to w mojej koncepcji (tak na prawdę podejrzanej w necie)  jest to płaska płyta stalowa grubości 10mm odpowiednio powiercona z dospawanymi tulejami z gwintem wewnętrznym które będą robić za gniazda "kapselkowych" zaworów z typowych sprężarek. Nawet będzie można się pokusić o wykonanie płaszcza wodnego.

 

Może w weekend uda mi się wyrwać ten silnik z budy.

Link to comment
Share on other sites

w  listkowych są podobne płyty z gniazdami + jakby podebrania na te blaszki.

Jak sypią się sprężarki np chłodnicze i idą na złom -to zazwyczaj płyty zaworowe są do odzyskania i po przeszlifowaniu dają się dalej używać. W sprężarce powietrznej nie ma takich wymagań jak w chłodniczej. A same listki (blaszki) są dość tanie. poszukaj jakiś złomów i może coś zaadoptujesz.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.