Jump to content

latacz

Modelarz
  • Content Count

    955
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

latacz last won the day on October 17

latacz had the most liked content!

Community Reputation

201 Excellent

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Skierniewice
  • Zainteresowania
    modelarstwo RC, majsterkowanie, audio, wiatrówki, rowery...
  • Imię
    Witek.

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. zdrożał względem poprzednich cen -ale i tak jest o połowę tańszy niż inne -"prawie porównywalne" jednak w sumie gorsze kleje ...
  2. Luźne rada -kompromis - bierz model w zakresie 180 -200 cm rozpiętości. Mówimy o motoszybowcu na początek -do nauki. Mniejsze -są bardziej nerwowe i trudniejsze pilotażowo i zazwyczaj gorzej latają. Większe -mniej wytrzymałe przy za ostrych manewrach i łatwiej uszkodzić przy lądowaniu. Zwłaszcza lądowanie może być decydujące przy wyborze rozpiętości. Taką dość optymalną klasą wielkości (dużo do wyboru) jest rozpiętość 2m jako spokojniejszy -lub ewentualnie 180cm jako zwinniejszy w manewrach (często takie modele są robione już do troszkę bardziej agresywnego latania). jeśli lądujesz już prawie zawsze płasko -bez większego ryzyka "zrobienia cyrkla" to wtedy większa rozpiętość 220 -240cm.
  3. taa -art hobby robi bardzo fajne modele, tylko, ze dość szybkie i dość trudne w naprawach (w porównaniu do pianek) ... jak się walnie fornirowcem to i pracy sporo z naprawą i nie każdy da sobie rade -i model dużo droższy (do ceny skorupy dodaj wyposażenie porównywalnej jakości i w powietrze rzucasz 2 tysie zamiast kilku stówek za piankę...) i zrobić go trzeba z zestawu półfabrykatów (lub dodatkowo zapłacić za złożenie gotowca) -no i potencjalnie wali się z większą prędkością i robi większe zniszczenia. to fidelity z linku to bardzo fajny model ale... jak się już umie latać. To nie jest model dla początkującego. Rozbita pianka to 90% przypadków szybki klej do styro i naprawa 10 minut na lotnisku. Fornirowiec -to kilka dni składania puzzli z "wykałaczek" i lepienia drzazga po drzazdze, szlifowanie, malowanie -i naprawa na tydzień roboty wieczorami...
  4. zwróć uwagę, że to większe i cięższe ogniwa. i dla poboru 35A piszą im trwałość 250 cykli do 60%. 60% nominalnej pojemności to jest już całkowita padlina... powiedzmy, że granica użyteczności li-ion jest gdy ogniwo osiąga jeszcze około 80% pojemności -a to będzie sporo mniej cykli (lotów) -podejrzewam, że przy 80A nie wytrzyma 50ciu lotów. li-ion to duża pojemność przy umiarkowanej mocy. choć np tesla jeździ na takich małych ogniwach. ale ma ich dużo i chłodzone płynem.
  5. od Easy Glidera to sporo pianek lata lepiej... Miałem okazję oblatać EG krewniakowi -nie polecam.
  6. Jak napisałeś -TEORETYCZNIE a i to bardzo naciągane. W praktyce w pakiecie nie skracając drastycznie żywotności ogniw możesz obciążać połową tego. A w sposób sensowny pobór ciągły około 7-8A na ogniwo -bo jak więcej to dużo energii idzie w ciepło zamiast w silnik -i po prostu napięcie klęka wiec sens li-ion znika... ale tak jak piszesz start około 40A (trochę dużo) przez 10 sekund wytrzymają a praca ciągła przy 12A dla układu 2p czyli 6A na ogniwo jest prawie optymalna. Jeśli denerwują Cię dodatkowe kable a i tak ma to być jeden pakiet na stałe -połącz równolegle i główne dając jedną wspólną wtyczkę prądową i balansera. Połączenia możesz zrobić na krótkich mało przeszkadzających przewodach a dalej już jeden kabelek zamiast dwóch. Przy starcie (40A) może popłynąć kilka A przez przewody balansera -zależnie czy ogniwa mają takie same parametry czy są różnie zużyte... Ja li-ion zwykle łączyłem na krótko bezpośrednio pomiędzy ogniwami.
  7. nijaką. częstotliwość jest wynikowa. mają standardowy czas trwania impulsów od 0,5 do 2,5ms (min 0,5ms -max 2,5 ---> zero gazu0,5 -max gaz2,5 , serwo lewo0,5 -serwo prawo 2,5itp ) neutrum położenia serwa to około 1,5 -1,55ms. a ramka w której "muszą się zmieścić" wszystkie kanały ma zazwyczaj około 20ms. -te czasy mogą być rożne u różnych producentów np 1 do 2ms -jednak normą będzie środek neutrum serw 1,5ms częstotliwość PWM jest wypadkową sumy czasów wszystkich kanałów i synchronizacji .
  8. sorki pomyłka wkleiła się odpowiedź która miała być gdzie indziej...
  9. ??? skąd żeś w ogóle te 50 Hz wytrzasnął ? określone czasy impulsów i sterowanie długością impulsu. a częstotliwość "próbkowania" -wysoka to niekoniecznie serwo lub regulator odczyta komendę -jest jakaś tam tolerancja i max szybkość przetwarzania. i nie liczy się współczynnik wypełnienia PWM a tylko czas trwania impulsu sterującego. zwiększysz za mocno częstotliwość to czas impulsu będzie mały i pozamiatane. i w ogóle po co Co ta informacja -wszelkie nadajniki odbiorniki maja to fabrycznie standardowo...
  10. nie przeginasz z tym pytaniem ? lenistwo godne orderu... Kolego -więcej szacunku dla czasu innych. symbol wrzucony w google i natychmiast dane techniczne regulatora wyskakują -w tym "przeznaczony do silników szczotkowych nie większych niż 540..." w podstawówce uczyli, że 775 to więcej niż 540... a z zasilaniem 3s silniki nie większe niż 380... i to po polsku pisze... nawet nie trzeba tłumacza...
  11. czyli 400Vx1,22Ax1,7=829,6W mocy max pobieranej -i co to zmienia względem zasilania z 230V ??? moc -jest moc i sprawność też. Ten silnik żeby dać 400W pobiera mocy pozornej ponad 800W... czynnej niewiele mniej... falownika z linku nie znam -jakaś "egzotyczna" firma chyba. W każdym razie opis brzmi jak bajka SF tłumaczona przez pijany automat C-3PO (gwiezdne wojny) a przy minimalnych obrotach moment napędowy 10X niższy od oryginalnego na przełożeniu redukującym... falowniki bardzo fajnie sterują wszelkimi silnikami które przy małych obrotach napotykają proporcjonalnie mniejsze opory ruchu -np wentylatorami, pompami przepływowymi, ewentualnie jakieś taśmociągi. wszelkie urządzenia obróbkowe w ktorych obroty redukuje się po to żeby działać większą siła lub momentem -przy sterowaniu falownikowym wymagają o wiele mocniejszych silników z nominalnie dużym momentem. Typowy silnik 2kW kręcący na falowniku 100obr/min zamiast nominalnych 1450obr/min -można łatwo przytrzymać ręką za wał... a z obrotów nominalnych rękę by urwał. napędy "falownikowe" wrzecion tokarek, wiertarek -to odpowiednio wzmocnione silniki i większe przełożenia (żeby silnik pracował z wyższych obrotów) lub silniki specjalne o wielkich momentach -np BLDC (ale to nie pod falownik)
  12. tylko jedno ale... zmieniasz przełożenia -wolniej = większy moment (siła) napędowa. falownik -zmniejszasz obroty -to i moment ( "siła") spada i silnik może "nie dać rady ukręcić" -to efekt jakbyś samochodem zamiast na jedynce jechał na czwórce tylko gazu dawał mniej...
  13. Silnik powyżej -duży prąd pobierany przy tej mocy nominalnej 400W.. -aż się prosi o falownik powyżej 800 W mocy nominalnej... 230Vx2,11A x 1,7 = 825W... falownik może być i 230V i 400V zależy jak podłączysz ten silnik. jeśli chodzi o ten z link-u kilka postów wyżej -szału nie ma -jeśli częste rozruchy i hamowania to prawdopodobnie będzie się grzał -zależy jeszcze jakie opory ruchu będzie miał napęd. I zwróć uwagę, że ten simens nie ma zabudowanego panelu sterującego -wiec będziesz musiał dokupić dodatkowo. Cena "dodatkowego" panelu -prawdopodobnie niewiele niższa niż falownika... co do szczegółów -nie znam możliwości tego simens -z falownikami simens się nie spotykałem w sensie osobistej obsługi choć widywałem zamontowane w różnych maszynach. . Bardzo szerokie możliwości ustawień własnych maja np. falowniki mitsubishi. Nieco mniejsze LG. simens -nie wiem
  14. w cięzkich warunkach pracy -przy duzej ilości rozruchów a głównie hamowań wskazane żeby falownik był większej mocy niż silnik. w Małych silnikach (powiedzmy do 1kW) około 50% przy dużych wystarczy 20% zapasu. do skutecznego wielokrotnego hamowania -dobrze żeby falownik miał wyjście na zewnętrzne oporniki -i dodatkowo zestaw oporników gubiących ciepło z energii hamowania. Bez tego przy częstym hamowaniu same falowniki się grzeją... podlinkowany gdzieś wyżej mitsubishi -prawie wszystko można w nim ustawić -ma bardzo duże możliwości.
  15. Pierwsze pytanie -silnik na 230V czy 400V -do napięcia silnika musisz dobrać odpowiedni falownik. Są falowniki zasilane z jednej fazy ( i zera ) czyli 230V -na wyjściu dają 3 fazy ale napięcie międzyfazowe też 230V. I są falowniki zasilane na 3f 400V -na wyjściu tez jest 3f 400V. Co do krańcówki -hamowania, nawrotu -większość falowników to realizuje wystarczą sama krańcówka jako zdalny styk sterujący. Falowniki mają wejście i możliwości dodania styków (przycisków, włączników itp) do startu, stopu, zmiany kierunku obrotów - ustawiasz w programie jak falownik ma reagować na zwarcie lub rozwarcie konkretnego wejścia. Ważne falownik musi mieć pełen komplet przycisków w do ustawień -tzw panel. to może być kilka przycisków i wyświetlacz na falowniku, na oddzielnym pulpicie zdejmowanym z falownika -lub może tego nie być i trzeba dokupić osobno. Bez pełnego panelu nie zaprogramujesz potrzebnych funkcji. falownik bez pulpitu operatorskiego (np. tylko z przyciskiem start stop i potencjometrem) jest tańszy, z wbudowanym pulpitem droższy a najdroższa opcja to falownik bez "własnego" pulpitu + dodatkowy pulpit
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.