Jump to content

Puchar Gordona Bennetta, Toruń 2021


TommyTom
 Share

Recommended Posts

Do wszystkich entuzjastów lornictwa.

Już od jutra oficjalne starty z POLSKI!

Puchar Gordona Benneta tym razem rozpoczyna swój start w naszym kraju, w Toruniu, po zwycięstwie naszej ekipy w edycji 2018.

strona oficjalna https://gb2020.aeroklub-polski.pl/pl.html

strona live - https://live.gordonbennett.aero/

warto śledzić na żywo jak polecą :)

trzymam kciuki za Polskie trzy ekipy.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, TommyTom napisał:

zachęcam do kibicowania naszym drużynom. Obecnie POL-2 na czele :)

 

Gdzie można śledzić wyniki,kibicuję,znalazłem tylko coś takiego?

  • Puchar Gordona Bennetta: 15 załóg rywalizuje w Toruniu

    Opracowanie:
    Sobota, 21 sierpnia (14:55)
    Aktualizacja: Wczoraj, 22 sierpnia (07:29)

    15 załóg balonowych z całego świata ok. 21:30 rozpoczęło w Toruniu rywalizację o Puchar Gordona Bennetta. To międzynarodowe zawody balonowe w lotach długodystansowych. Do wieczora na terenie lotniska Aeroklubu Pomorskiego w Toruniu trwał piknik lotniczy.

     
    Start balonu napełnianego helem szwajcarskiej załogi Laurent Sciboz i Nicolas Tieche /Tytus Żmijewski /PAP
Start balonu napełnianego helem szwajcarskiej załogi Laurent Sciboz i Nicolas Tieche/Tytus Żmijewski /PAP

Puchar Gordona Bennetta uważany jest w środowisku lotniczym za najbardziej prestiżowe zawody na świecie. To jednocześnie zmagania mające najdłuższą tradycję. Pierwszy start balonów z Paryża odbył się w 1906 roku. Polska sześciokrotnie triumfowała w tej imprezie. Czterokrotnie przed wojną w latach 1933, 1934, 1935, 1938 i dwukrotnie po wojnie - w roku 1983 i 2018.

Przed trzema laty załoga Mateusz Rękas i Jacek Bogdański zwyciężyła w zawodach, zapewniając Polsce przywilej ich organizacji w 2020 roku. Prestiżowe zmagania odbyły się w Polsce trzy razy, ale po raz ostatni w 1936 roku. Rok temu załogi nie wystartowały z powodu epidemii koronawirusa SARS-CoV-2. Wówczas zdecydowano o przeniesieniu imprezy na 2021 rok oraz zmianie lokalizacji startu, który zamiast we Wrocławiu nastąpił w Toruniu.

Czym jest dla mnie rywalizacja w Pucharze? Po pierwsze - wyzwaniem sportowym, a po drugie - wielką radością, że mogę reprezentować Polskę w tak prestiżowych zawodach. Zwycięstwo w Pucharze Gordona Bennetta było dla mnie spełnieniem marzenia. Jak każdy pilot balonowy, nosiłem je głęboko w sercu - przyznał Jacek Bogdański, członek zwycięskiej załogi z 2018 roku.

  •  
    Puchar Gordona Bennetta: Przygotowywania do rywalizacji
 

Gordon Bennett był bardzo bogatym człowiekiem, który wymyślił rywalizację balonów. Te poleciały już wcześniej, ale zawody, sportowe zmagania pilotów balonowych były jego inicjatywą. Za swoje pieniądze napompował on balony w Paryżu w 1906 roku. Piloci polecieli, wszystko się udało i od tej pory próbujemy robić to cyklicznie - tłumaczył w rozmowie z PAP prezes Aeroklubu Polskiego Jerzy Makula. Można oczywiście wymyślić inne, nowe rzeczy, ale tu pomysł jest tak fajny, tradycyjny, wymagający, że przyciąga światową elitę w tym sporcie. Latamy z ograniczoną ilością gazu i balastu, ale warto wiedzieć, że balonem obleciano świat dookoła. To się udało, więc jest to urządzenie, dzięki któremu można robić bardzo fajne rzeczy. Oczywiście potrzebne jest do tego świetne przygotowanie merytoryczne, znajomość meteorologii, ubrania, tlen - niezbędny na takich wysokościach. To szereg rzeczy składających się na ewentualny sukces - wyliczał. 

 

W tych zawodach nie ma przypadkowych załóg. Startują wybitni lotnicy, dla których balony gazowe to wielka pasja. Oczywiście oni latają też balonami na ogrzane powietrze, ale główna ich pasja i inicjatywa finansowa ukierunkowana jest na baloniarstwo długodystansowe - podkreślał Makula. 

Sobotni wieczór był ukoronowaniem kilkumiesięcznych przygotowań. Piętnaście załóg z sześciu krajów rozpoczęło swój lot w ramach 64. Pucharu Gordona Bennetta przy akompaniamencie narodowych hymnów. "Mazurek Dąbrowskiego" odśpiewywany przez licznie zgromadzonych na lotnisku kibiców żegnał wyruszających kolejno w przestworza Krzysztofa Zaparta i Adama Ginalskiego (POL02), Rękasa i Bogdańskiego (POL01) oraz Andrzeja Olszewskiego i Jarosława Cieślaka (POL-3).

"Polska, Polska", "Jesteśmy z Wami", "Dawaj" - niosło się po toruńskim lotnisku. Rywalami Polaków w tych zawodach są załogi ze Szwajcarii, Niemiec, Francji, Austrii i USA.

Nasze trzy załogi są przygotowane dobrze. Mają olbrzymie szanse i wierzę, że im się uda. Oczywiście, w tych zawodach nie ma przypadkowych załóg. Startują wybitni lotnicy, dla których balony gazowe to wielka pasja. Oczywiście oni latają też balonami na ogrzane powietrze, ale główna ich pasja i inicjatywa finansowa ukierunkowana jest na baloniarstwo długodystansowe - powiedział wielokrotny mistrz świata w akrobacji szybowcowej Jerzy Makula, prezes Aeroklubu Polskiego.

Bogdański mówił przed startem PAP, że to, jak wyglądała będzie kolejna edycja zmagań da się z niewielkim prawdopodobieństwem przewidzieć na kilka godzin przed startem, a im większa odległość od rozpoczęcia lotu, tym prognozy jeszcze bardziej niepewne.

Wczoraj zmieniono mapę zawodniczą i wyłączono Ukrainę. Sytuacja jest dynamiczna. Z zachodu nadchodzi front i to główny kłopot przed nami i decyzja, co z tym zrobić - mówił zwycięzca z 2018 roku.

Rękas dodał, że przygotowanie lotu tak, aby ominąć jak najwięcej przeszkód wymaga ogromnej pracy logistycznej.

Spodziewamy się na zachodzie burz i silnych opadów deszczu. Przeszkodami są też wszystkie zakazane strefy lotnicze, ćwiczenia wojskowe oraz lotniska, które nie są do końca przyjazne dla baloniarzy - wskazał.

Podkreślił, że maksymalna wysokość osiągana w tych zmaganiach to ok. 6000 m.

W ciągu dnia na tej wysokości temperatury są znośne, ale po zachodzie Słońca spadają nawet do -30 stopni. Mamy ze sobą stroje alpinistyczne. Staramy się ogrzewać na wszelkie możliwe sposoby, a i tak czasami podczas pucharu zmarzniemy. Zwłaszcza, jeżeli zleje nas deszcz - mówił Rękas.

Bogdański przyznał, że start przed własną, polską publicznością to fantastyczna nagroda za wygraną w 2018 roku.

Wreszcie - po 85 latach - ten Puchar wrócił do Polski. Jak widać na lotnisku w Toruniu, kibicują nam rzesze ludzi, a nie jest to sport popularny i łatwy. Licencje na balon gazowy posiada w Polsce ośmiu pilotów. Nie ma ani jednego zarejestrowanego w naszym kraju balonu gazowego. A mimo to zajęliśmy trzy lata temu pierwsze i czwarte miejsce. W Niemczech licencji jest ok. 150. My jesteśmy najlepsi, bo jesteśmy wielkimi hobbystami i nas to strasznie "kręci" - przyznał Bogdański.

Zasady Pucharu Gordona Bennetta są proste. Najlepsi piloci balonów gazowych startują z tego samego miejsca, w podobnym czasie i z taką samą ilością gazu na balonach o jednakowej pojemności. Celem jest osiągnięcie jak najdłuższego dystansu w linii prostej. Warunek jest jeszcze jeden — nie wolno lądować na wodzie.

64. edycji zawodów towarzyszyły w sobotę fiesta kilkudziesięciu balonów na ogrzane powietrze, a także pokazy lotnicze.

 

 
Źródło: RMF/PAP
 
 
  •  
 
 
 
 
 
 
 

NAJWAŻNIEJSZE FAKTY

 

Wysoki płot na granicy z Białorusią. Błaszczak zapowiada

 

Jarosław Pinkas: Czwarta fala koronawirusa jest przesądzona

Link to comment
Share on other sites

Jastrowie 30 km na północ od Piły. Dzisiaj, godz. 18.30. Nadleciał z kierunku północno-wschodniego. Wysokość... duża. Mój aparat nie ma większego zoomu ale przez lornetkę było widać flagę Szwajcarii. Odleciał majestatycznie. ?

 

2e5858d08205074c.jpg

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

W tej chwili to chyba polska załoga POL-2 wygrywa. Groźni są Szwajcarzy bo mają na tą chwile lepszą wysokość choć mają jeszcze do Polaków 200km. Polacy od 15 mocno spadli, mieli 2280m teraz tylko 640m.

Link to comment
Share on other sites

Wyścig trwa dalej i wchodzi w decydującą fazę. Na finiszu trzy ekipy - dwie francuskie i jedna szwajcarska.

Polski zespół wylądował w nocy przy granicy NIEM/SZWAJ. Decyzja o lądowaniu podjęta w dramatycznym momenie prowadzenia stawce, doskonałego kierunku na FRA i HISZP i .... wycieku wodoru z balonu. Bezpieczeństwo ponad wszystko.

Wielka szkoda, bo byli na trasie po doskonały wynik. 

 

A balony lecą ...

Link to comment
Share on other sites

Dziś rano, wyścig dobiegł końca.

Na finiszu wygrała "o włos" ekipa szwajcarska SUI-2 w składzie: Kurt Frieden i Pascal Witprächtiger. 

Wszystkie detale i komenatrze tu: https://live.gordonbennett.aero/

Gratuluję polskiej załodze POL-2 w składzie Krzysztof Zapart i Adam Ginalski, za świetną strategię wyczekiwania i fatastyczny rajd na zachód :), dzięki sugetiom doskonałego speca meteo i wytrwałości.

Trochę zabrakło szczęścia, zwycięstwo było w zasięgu ręki. Finalnie 4 miejsce ! :)

Za rok, już będzie :)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.