Jump to content

Vulcan od Motion RC


Recommended Posts

Jakiś czas temu zachęcony informacjami z netu oraz filmikami na YT zakupiłem z Motion RC takiego oto pięknego EDFa. Model cudnie zrobiony aczkolwiek pianka bardzo miękka - bardzo łatwo zrobić dziurkę / wgłębienie w piance np paznokciem czy delikatnym dociśnięciem. Model jak widać wygląda wspaniale. Bardzo podoba mi się ta gruba rura 🙂 daje to efekt takiego masywnego "prawdziwego" samolotu. Super jest też dostęp do silnika: klapka przykręcana na 2 śrubki od dołu. Waga z pakietem 4000 mah, 22,4V ok 2,2 kg.

20220629_141815.jpg

20220701_175826.jpg

20220701_175920.jpg

20220701_182159.jpg

20220701_182222.jpg

20220702_135648.jpg

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Bardzo fajny model. Też go śledzę na MRC i YT,  gdyby nie to że kolejny sezon coś mam słaby, to też zastanawiałem się nad kupnem. Jak wrażenia z latania, a przede wszystkim jak starty i lądowania na trawie (według informacji z sieci powinien radzić sobie z tym doskonale, ale zawsze warto usłyszeć wrażenia użytkownika)?

Link to comment
Share on other sites

Cześć Viper, nie pisałem tego ale to w sumie dzieki Tobie go kupiłem bo kiedyś mi go poleciles 😉 tyle ze ... juz go nie ma... ale po kolei: 

Oblot już za mna, opiszę wrażenia chociaż pewnie dostanę bęckę od admina, że pomyliłem dział.
Zachęcony filmikami z YT że to jest "idealny EDF na początek" po małej rozgrzewce jakąś starą pianką ze śmigiełkiem ruszyłem po pasie (utwardzona betonowa nawierzchnia) do boju. No i modelik ruszył z kopyta, zjechał z pasa w trawę i się trochę poharatał... Wg mnie nie ma szans aby wystartować nim z trawy (skoszonej), za male kółka , po prostu podskakuje - no chyba że ktoś ma idealnie równe pole golfowe. No więc zużyłem trochę prądu z pierwszego pakietu na naukę jazdy po pasie i po kilku próbach, na klapach, pięknie wzniosłem się w powietrze. Lot był super.... bezwładność jak w prawdziwym, daleeeekie zakręty, ten dźwięk i wszystko było extra. No i zacząłem ćwiczyć podejście do lądowania: aby KONIECZNIE wejść nad pas i latać wzdłuż niego. Stwierdziłem że łatwo nie jest - model zapierdala i nie do końca chce latać wzdłuż nad pasem - zawsze wychodziło w poprzek. No więc przy kolejnym zakręcie, aby wyhamować ... (o zgrozo) wyłączyłem silnik - na pół sekundy (przecież tak można w śmigłach...)  ale to wystarczyło aby model przepadł i spadł roztrzaskując cały dziób. Z kadłuba niewiele zostało. I taki był mój maiden flight. Oczywiście wina jest w 100% po mojej stronie, jednak ... oglądając filmy reklamowe na których panowie mówią że to jest super idealny model jako first EDF i pokazując jak to taki model potrafi bez silnika przelecieć kilkadzies. metrów, byłem trochę zachęcony że będzie łatwo. Chyba nie powinni tak robić.
Wprawdzie delikatnie wiało ale latałem już przy większych wiatrach.

Ostatecznie jednak wiem ze to kwestia moich umiejętności, a raczej ich braku. 
Nie wiem więc czy dalej bawić się w EDFy - chyba jednak pozostanę przy swoich małych piankach, śmigiełkach itp. Niby można kupić kadłub i kółko ale co to da - pewnie efekt byłby taki sam za 2 razem. Pewnie EDF 64mm byłby lżejszy i łatwiejszy ale na razie mi się EDFów odechciało. Skrzydło, stateczniki, silnik, regiel itp. są ok - nie wiem jeszcze może je sprzedam jakby ktoś chciał.

Link to comment
Share on other sites

Przykro mi, ale o ile pamiętam to zachwalałem Ci też Stingera. Mały fajny, bez podwozia, startujący z ręki i pięknie szybujący do lądowania. Ten zdecydowanie nadaje się na pierwszego edf-a, ale chciałeś jeszcze większego.

Edfy zasuwają, ale mają jak rasowe jety ;) jet laga, więc wyłączanie silnika, zwłaszcza w modelu tej wielkości, a ważącym ponad 2 kg to zdecydowanie był zły pomysł (ale mądry Polak po szkodzie).

A klapy wykorzystywałeś, bo z tego co pamiętam, to w tym modelu były?

Zdecydowanie się baw, ale tak jak napisałem Stinger 64 i na początek polecałbym wersję słabszą czyli na 3s (tylko wtedy pamiętaj o jak najlżejszej baterii 1600mAh - zgodnie z rekomendacjami, niech Ci do głowy nie przyjdzie wkładanie większych/cięższych baterii).

 

Link to comment
Share on other sites

Polecałeś, polecałeś - pamiętam 🙂 ale co tam taki mały - chciałem mieć dużego 🙂. Teraz już wiem że jeśli kiedyś kupię EDFa to na pewno będzie to klasy 64mm bez podwozia. A co myślisz o F-86, 64 mm?

https://www.motionrc.eu/products/freewing-f-86-sabre-jolley-roger-64mm-edf-jet-pnp

Chociaż na moją obronę napiszę że nie raz słyszałem że "duże latają lepiej" oraz panowie z Motion RC bardzo zachwalają go jako first EDF a to jak widać nieprawda. No cóż okazuje się że Koledzy z forum są bardziej wiarygodni ;)

Tak klapy używałem - zdecydowanie przydają się do startu bo model jedzie i jedzie i ... dalej jedzie... Do lądowania tez ale wszystko działo się tak szybko - zakręt, podwozie, klapy, wyrównanie lotu, dodanie lekko gazu... i już model jest w połowie pasa, ciągle kilka m nad ziemią... strasznie szybko to wszystko sie dzieje. Chociaż faktycznie ustawiałem chyba w locie klapy do startu zamiast do lądowania - za mały wychył - widzisz nie pomyślałem. Może jakoś bym dał radę wtedy wylądować.  

Ale pytałeś też o możliwości startu w trawie. Oto moje spostrzeżenia:

- trawa skoszona generalnie równa, ale gdzieniegdzie drobne (na kilka cm) kępki i model podskakuje

- po rozpędzeniu do prędkości prawie startowej, model zjechał w trawę i po kilku podskokach zarył dziubkiem i zahaczył skrzydłem o ziemię - i już na dziobie oraz na końcówce skrzydła powstało lekkie wgięcie takie jak na zdjęciu.

- zwróć uwagę na jakiej trawie stoi na tych zdjęciach - to jest jakieś boisko - jeśli masz taką trawę (wysokość trawy to 1/4 wysokości kółka) to powinno być ok - wszystko inne odpada

https://www.motionrc.eu/products/freewing-vulcan-high-performance-70mm-edf-sport-jet-pnp

Nie wiem może Avanti jest lepszy na trawę bo jest cięższy i ma większe koła. Miał to być mój drugi zakup na koniec tego sezonu ale póki co oczywiście spasowałem.

https://www.motionrc.eu/products/freewing-avanti-s-high-performance-80mm-edf-ultimate-sport-jet-pnp

Niemniej jednak Vulcan to piękny model, polecam każdemu, sylwetka jak widać to latająca strzała, jest naprawdę super ale aby nim latać trzeba:

- mieć utwardzone lotnisko (beton, asfalt) - w trawie prędzej czy później się poharata

- umieć trafiać w początek pasa przy lądowaniu - nie wiem co w przypadku bocznego wiatru.

20220708_231816.jpg

Link to comment
Share on other sites

Z modelami to jest tak (i nie dotyczy to tylko edf-ów), są modele ładnie wyglądające, oraz ładnie latające, czasem tylko i ładnie wyglądające i ładnie latające ;)

Jeszcze raz powtarzam, na początek Stinger 64 i w wersji 3s zasilany lekkimi bateriami 3s 1600mAh (będzie Pan zadowolony :) ).

Jak opanujesz Stingera na prawo i lewo, wtedy myślałbym o czymś w rodzaju Vulcana, a dopiero potem fajnie wyglądające militarne jety (przynajmniej ja bym taką kolejność obrał).

A generalnie przynajmniej ja jak zaczynam z jakimś nowym modelem (nowa wielkość/klasa) to pierwsze kilka baterii to start, lądowanie, start, lądowanie i ostatnie lądowanie z dużym zapasem baterii, by w razie nieperfekcyjnego podejścia mieć jeszcze energii na co najmniej dwie - trzy kolejne próby (zauważyłem taką dziwną zależność - nowe prawo Murphy`ego ;) , że nawet jak cykl powtarzanych startów lądowań wychodzi przewidywalnie to jakoś dziwnym trafem ostatnie podejście często jest sknocone i muszę powtarzać).

Zgodnie z powiedzeniem, startować można, lądować trzeba :) 

I dopiero jak lądowania są przewidywalne i powtarzalne zaczynam wygłupy w locie.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ok przekonałeś mnie, 😉 będzie Stinger 64, 3S i 1600 mah. 

A tak wogole to Vulcana chyba posklejam. Pozbieralem z pola wszystkie kawalki pianki i udało mi sie spasować wszystko do kupy. Chociaż wymaga to trochę pracy ale trochę wrzątku i może sie uda. I potem Vulcan na półkę i oczywiście najpierw  trening na Stingerze. 

Zresztą ten Stinger wcale tak zle nie wygląda. 😉

Link to comment
Share on other sites

@qbapfmrc duże cięższe mode latają lepiej - mam dwa modele EDF z Freewinga - F-4 Phantoma (3,4 kg ) oraz MiGa-29 (5,5 kg). Ten drugi jest znacznie przyjemniejszy w pilotażu :D.  Niestety modele z przednim kółkiem radzą sobie gorzej na trawie. Trzeba zadbać o to aby lądowisko było w miarę równe. Większy model lepiej znosi nierówności, nadal jednak występuje ryzyko  uszkodzenia. 

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.