Jump to content

Viper

Modelarz
  • Content Count

    2,007
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Viper

  1. Nie jestem fanem Claptona, aczkolwiek z jego utworów właśnie Badge jest jednym z moich ulubionych, ale zdecydowanie preferuję w wersji pierwotnej, czyli Cream. Dwa pozostałe super
  2. Nieco niecenzuralne. Zespół Dos Gringos założony przez pilotów Viperów
  3. Chodzi za mną ostatnio Grateful Dead i sam Jerry Garcia. Może cos takiego do posłuchania
  4. Rób Robert będzie dobrze. Jak przypuszczam to ten cały model ma ważyć sporo mniej niż to obciążenie na skrzydłach (3 kg) więc byłbym raczej spokojny. A jeśli wyjdzie Ci naprawdę super lekko, wtedy możesz rozważyć polaminowanie materią 20-22b/m2 (na pewno nie zaszkodzi)
  5. To bardzo proszę załóż wątek - Nie zamierzam się szczepić, a nie piszesz w tym, bo ten jest dla osób które się zaszczepiły i piszą jak te szczepienia przeszły. Kombinowanie to jest nie posiadanie wiedzy a szermowanie własnymi subiektywnymi opiniami, czasem z punktu widzenia obiektywnych danych szkodliwymi. Już pisałem to wielokrotnie i jeszcze raz napiszę, nie ma leku, szczepionki , terapii, procedury medycznej która była by wolna w 100% od działań niepożądanych, w tym i ryzyka zgonu, ale każdorazowo dobroczynny wpływ takiego leku, terapii itd. wielokrotnie przekracza ewentualne ryzyko. A tak pisząc prosto, to jak następnym razem pójdziesz do dentysty, albo będziesz wycinał u chirurga jakieś podejrzane zmiany skórne, czy miał zszywaną banalną ranę to proponuję zaciśnij zęby i odmów znieczulenia, bo to miejscowe znieczulenie też może doprowadzić do wstrząsu i zgonu, nie mówiąc o w zasadzie wszystkich lekach jakie przyjmujesz, proponuję lecz się ziołami, acz też nie wszystkimi bo skutek może być też nieprzyjemny, więc najlepiej nie przyjmuj niczego i wierz że organizm sobie poradzi. Zapomniałem jeszcze o różnego rodzaju owadach, ich ukąszenie też może prowadzić do wstrząsu i zgonu, no ale cóż można siedzieć w domu, bo lepiej nie ryzykować.
  6. Ależ specjalistów mamy na tym forum, od wszystkiego, a od lansowania i propagowania głupoty głównie. Sorry, zaczynam być niegrzeczny, ale ile razy można pisać i wyjaśniać. Szczepionka nie zapobiega ponownemu zakażeniu, ale zmniejsza jego ryzyko, a jeśli już do niego dojdzie to zapobiega poważnym powikłaniom i ciężkiemu przebiegowi choroby, a przede wszystkim ZGONOWI!!!!! U osób z upośledzeniem odporności może nie zadziałać, albo nie zadziała w pełni, gdyż mechanizm każdego szczepienia (w skrócie) polega na tym, że podaje się albo jakiś fragment paskudztwa na które szczepionka ma działać, albo odzjadliwione paskudztwo i to organizm w warunkach kontrolowanych, bezpiecznych, uczy się na to paskudztwo reagować (czyli jego mechanizmy muszą działać sprawnie) i tworzy mechanizmy obronne, aby w przypadku gdy dojdzie do kontaktu z prawdziwym paskudztwem był w stanie zareagować. Każda szczepionka działa w przybliżeniu tak samo, do 18 roku życia jest obowiązkowy kalendarz szczepień, każdy z nas był szczepiony i jest OK, wiele chorób, które były problemem jeszcze kilkadziesiąt lat temu, występuje sporadycznie, mimo iż kiedyś również stanowiły problem. Nie wiem skąd taki opór w przypadku covida, umierają ludzie (chyba po roku większość z nas zna przynajmniej kilka przypadków osób, które umarły, lub otarły się o śmierć, albo mają różnorakie powikłania pocovidowe), inni mają poważne powikłania, od roku żyjemy z ograniczeniami, których chyba każdy ma dość i gdy wreszcie pojawił się środek na poprawę stanu, ograniczenie liczby hospitalizacji, zapobieżenie zgonom i ciężkim powikłaniom to napotyka na bezrozumny i całkowicie niezrozumiały opór. Nie chcesz się szczepić, Twoja sprawa, przymusu nie ma , tylko nie lansuj głupoty i nie pisz rzeczy na których jak widać z Twoich postów ewidentnie się nie znasz i nie masz o nich pojęcia, a najlepiej noś z sobą podpisaną notarialnie kartkę - nie zaszczepiłem się, nie życzę sobie leczenia i hospitalizacji w przypadku zakażeniem covidem, mój organizm poradzi sobie sam (tak jak w przypadku przetoczeń krwi i świadków Jehowy). DO moderatorów, uprzejmie proszę o posprzątanie tej dyskusji, z moimi wątkami również, nie ma sensu nabijać postów, jedno wyjaśnienie na wątek, że szczepionka nie zapobiega przed zakażeniem, ale zmniejsza ryzyko poważnych powikłań i zgonu chyba wystarczy.
  7. To do postu Roberta Masz rację, tak właśnie działa przekazywanie wiadomości w stylu jedna pani powiedziała drugiej pani i dlatego nie stosujmy tej metody w tym wątku. A myślę że wątek ma sens, bo z własnego doświadczenia znam osoby, które jeszcze kilka miesięcy temu wyrażały obawy przed szczepieniami lub wręcz zastrzegały się, że się nie zaszczepią, a obecnie albo są już po szczepieniach, albo wyczekują na swój termin jak na zbawienie, właśnie dzięki przykładowi innych. Ale jeżeli taka będzie wola większości i moderatorów to ja absolutnie nie mam nic przeciwko zamknięciu, nie zależy mi na nabijaniu postów, nie chce mi się powtarzać wciąż tego samego, nie mam czasu na walkę z wiatrakami. Dziękuję wszystkim, którzy się zaszczepili, bo dzięki Wam jest szansa, że wrócimy wreszcie do normalności, że będę mógł zacząć znów operować, a nie będę zakładał jakieś p... kosmiczne kombinezony, w których po kilku minutach topię się w pocie, by móc pomagać idiotom nie wierzącym w covida, bo tacy też się wciąż zdarzają. Przecież napisałem o tym na początku strony, po co powtarzać argumenty i kontrargumenty bez przerwy. Ale jeszcze raz powtórzę. Owszem jest grupa, która z takich czy innych powodów nie może być zaszczepiona, ale jest to grupa relatywnie nie tak znów wielka i z punktu widzenia tej tak modnej odporności populacyjnej, jeśli odpowiednio dużo osób (z tych którzy mogą) się zaszczepi, to ryzyko zakażenia, grupy niezaszczepionej będzie ralatywnie niskie i ryzyko rozsiewania choroby też, więc zdecydowanie na obecnym etapie szczepionka jest jedynym środkiem do powrotu do normalności i względnego bezpieczeństwa.
  8. A`propos statystyki, bo tak często w tym wątku szermujemy tym pojęciem. To tylko bezduszne cyfry, ale wierzcie mi że z mojego praktycznego doświadczenia nawet 1% różnicy gdy chodzi o konkretnego pacjenta, człowieka, nie tylko cyfry, odgrywa rolę.
  9. Robert błagam. Przynajmniej w tym wątku nikt nie pisał że szczepionka jest w 100% skuteczna, więc odpuść już, bo bez przerwy będziemy to powtarzać (już trzecią stronę o tym piszę, szkoda nabijania postów). Natomiast co do reszty, to używając Twojego porównania, tak szczepionka jest zajebista, bo po szczepieniu (a przypomnę że w skali świata zaszczepiona już grube miliony ludzi) nikt nie zmarł na covid, natomiast bez niej jakby sporo osób pożegnało się z tym światem. I to wystarczy by uznać jej (znowu cytuję) zajebistość i to jakby kończy tę dyskusję. Błagam nie zaczynajmy kolejnej dyskusji, pozostańmy przy swoich doświadczeniach.
  10. Wymiana wyników badań naukowych na świecie zachodzi i zachodziła, temu służą staże, czasopisma, kongresy, stypendia, ale co innego praktyczne ich stosowanie, za czym idą już jakieś niemałe pieniądze i odpowiedzialność też prawna. A nawet te badania na etapie podstawowym to niby z czego są finansowane, te laboratoria, komputery, aparatura, odczynniki itd. itp. z powietrza?? Aby mogły być prowadzone jakiekolwiek badania potrzebne są poza ludźmi (a ich wykształcenie też dużo kosztuje) pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Ktoś finansuje badania, ale później musi zarobić na wynikach. Zresztą dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo to rozważania na temat nieudanej utopii typu poprzednia "epoka równości, szczęśliwości i dobrobytu". Ja jestem zwolennikiem zasady, że za dobrą pracę powinna być dobra płaca, prosta zasada porządkująca sytuację, nie wierzę w żadne inne utopie, bo trochę za dużo młodości straciłem w "najszczęśliwszym z systemów". I wreszcie zaczynasz pisać tak jak lubię i w tematach które lubię Cierpliwości, na pewno się pochwalę
  11. Błagam Robert, ja jestem prostym chirurgiem, a nie epidemiologiem Wyobraź sobie że masz małą armię i ktoś Cię napada, może się okazać, że Twoja armia będzie za słaba by dać odpór, a nawet jak nie dopuści do całkowitego poddania, to walka będzie długa, krwawa i zwycięstwo w najlepszym razie purrysowe, a z drugiej strony masz super silną armię, gdy ktoś Cię napadnie, Twoja armia da zdecydowany odpór, kończąc konflikt szybko i minimalizując straty. Lepszego porównania nie znalazłem by odpowiedzieć na Twoje pytanie
  12. Nie no Robert, błagam, na jakim świecie Ty żyjesz. Ktoś Ci rozdaje ubranie, jedzenie, mieszkania za darmo? To niby dlaczego firma farmaceutyczna miałaby rozdawać za darmo recepturę szczepionki. To może inna powinna rozdawać recepturę leków na serce (statystycznie choroby serca i układu krążenia to jedna z głównych przyczyn zgonów). Zwłaszcza że nie płacisz za szczepienia, bo jest to pokrywane z budżetu, co prawda płacisz podatki, ale leki na serce (trzymając się już poprzedniego przykładu) wykupujesz w aptece i jeśli realizujesz recepty co miesiąc to pewnie zostawiasz (może niekoniecznie Ty, ale przykładowy Kowalski) całkiem sporo kasy i to Cię nie bulwersuje?
  13. Wbrew pozorom nie jest to wcale aż taka wielka grupa, a dwa, ze jeśli większość będzie zabezpieczona za pomocą szczepień, to wtedy ryzyko złapania czegoś przez osoby nie zaszczepione z takich czy innych względów będzie relatywnie niskie. Poza tym to tak jak z przechorowaniem, odporność po przechorowaniu jest krótka, czy po leku byłaby dłuższa, śmiem podejrzewać, że mogłaby by być krótsza. Więc jak na razie tylko szczepienie daje w miarę długą odporność umożliwiającą przygaszenie pandemii. Oczywiście istnienie skutecznego leku byłoby kolejnym dobrodziejstwem i z pewnością by nie zaszkodziło, już pierwsze obiecujące jaskółki zresztą są (nie pisze o amantadynie, ani o tym jak to rzekomo lekarze sami leczą się amantadyną), nie mówiąc już, że po roku doświadczeń możemy podsumować, że i sterydy i heparyny drobnocząsteczkowe plus tlen, tam gdzie to konieczne, wykazały się całkiem niezłą skutecznością i gdyby od początku dysponowalibyśmy tą wiedzą i doświadczeniem jakie mamy teraz to pewnie liczba ofiar byłaby mniejsza. Ale jak pewnie dobrze wiesz, jak historia medycyny uczy, profilaktyka jest lepsza, skuteczniejsza i per saldo tańsza niż leczenie, a tą profilaktyką w tym wypadku jest szczepionka, nie lek.
  14. Ale przecież nikt w tym wątku nie napisał że chronią w 100%. Powiem więcej jak posłuchasz lekarzy, nie medialnych guru to chyba nie ma takiego, który by obiecywał, że szczepionka działa w 100%. Ale szczepionka chroni przed ZGONEM i ciężkimi powikłaniami, a tym samym umożliwia powrót do normalności, otwarcia sklepów, kin, restauracji, możliwości podróżowania, powrotu szpitali do normalnych działań i zajęcia się zwykłymi pacjentami, nie tylko covidowymi. Dla mnie to jest dobrodziejstwo, a nie pompowanie eliksiru na wszystko. A właśnie tak działa każda inna szczepionka, że pomimo istnienia jakichś chorób, często nie masz o nich pojęcia, nie stykasz się z nimi i ich skutkami, bo te szczepionki albo prawie wyeliminowały dane choroby, albo znacznie ograniczyły ich występowanie. i żadna z nich nie jest skuteczna w 100%, ale to nie zmienia faktu, że nawet choroby kiedyś groźne, obecnie nie stanowią problemu, nawet jeśli od czasu do czasu, ktoś coś złapie. I nadzieję na taki stan daje też i ta szczepionka, jako pierwsze prawdziwe narzędzie walki i ograniczania skutków pandemii covida. Naprawdę uważasz że to tylko medialne pompowanie????
  15. Na poprzedniej stronie pisałem a`propos możliwości zakażenia po szczepieniu. Dla postawienia kropki nad i. Możliwość zachorowania po szczepieniu jest, ale przebieg takiego zachorowania powinien być lekki, praktycznie wykluczając ryzyko ciężkich powikłań, a dwa, że taka infekcja nie powinna i jak dotychczasowe doświadczenia wskazują nie powoduje zgonu !!!!! W pierwszym poście stworzyłeś wrażenie jakby szczepienia nie działały, w drugim okazuje się, że nie jest wcale źle. Mam więc prośbę do wszystkich piszących, macie jakieś informacje o przechodzeniu szczepień, rodzajach działań niepożądanych, czy wszelkich powikłaniach, zdecydowanie zachęcam do podzielenia się wiedzą, ale wiedzą, a nie plotkami, zasłyszanymi opiniami, na zasadzie jedna pani powiedziała drugiej pani. Wątek z założenia miał być i w sumie jest wątkiem informacyjnym i nie służy rozsiewaniu czy propagowaniu teorii spiskowych.
  16. Napisz więcej danych, kiedy szczepiona, ile minęło czasu od drugiej dawki do momentu wystąpienia choroby, jakie ma objawy, jakim testem stwierdzono covid, czy ma jakieś choroby współistniejące mogące pogarszać warunki oddychania (np. alergia, od kilku dni mimo iż tego nie widać wiosna w natarciu i sam się męczę, bo wszystko pyli), bez tego to trudno wyrokować. Opcje są takie, albo ma pecha i w jej przypadku szczepionka nie zadziałała (bo może ma jakieś zaburzenia odporności?), choć to mało prawdopodobne to jednak możliwe, albo zachorowała pomimo szczepienia, co też jest możliwe, acz raczej nie częste, ale wtedy powinna przechorować lżej. Generalnie na ilość zaszczepionych na świecie nie pamiętam abym czytał, czy słyszał o zgonie na covid u osoby zaszczepionej. Nie podam dokładnych statystyki, ile osób na świecie zaszczepionych przechorowało covid pomimo szczepień i jak ciężko, bo chyba nigdzie takich danych nie czytałem (pewnie będą pod koniec roku), ale jedno jest już pewne (na podstawie danych dostępnych), osób przechorowujących covid pomimo szczepienia jest relatywnie mało, a przebieg choroby w takim przypadku jest lżejszy. Więc jakby z całym szacunkiem ale Twój optymizm, czy pesymizm nie ma z tym nic wspólnego, bo na ilość milionów zaszczepionych na świecie, nikt nie zmarł na covida, przy zachorowaniu po szczepieniu, a Ci niezbyt liczni, którzy jednak zachorowali ogólnie przechodzą lżej.
  17. Przygotuj sobie na wszelki wypadek ciepłą pidżamkę lub dresik, termos ciepłej herbatki, coś przeciwgorączkowego i poczekaj co będzie, a nawet jak będzie po dobie, najwyżej dwóch będziesz znowu w formie. Mnie druga dawka nieco zmęczyła, dałem Małżonce tę samą radę i przeszła w miarę bezproblemowo, oby więc u Ciebie było tak samo
  18. Pierwszy raz słyszę o łączeniu różnych preparatów. Mimo iż nie było mnie kilka dni, a w zasadzie byłem szczęśliwy biegając z pieskiem z dala od cywilizacji, mediów, tv i internetu, to nie wydaje mi się bym coś przegapił. Dobrze, że akcja szczepień przyspiesza, aczkolwiek delikatnie rzecz ujmując pewien rozgardiasz panuje, więc tak jak w wypadku powyżej wszelkie takie "atrakcje" składałbym na karb błędu systemu/ludzkiego, a nie nowych standardów postepowania. To trochę tak jak naprawiać volvo częściami bmw, i to i to samochód i to i to służy do poruszania, ale jakby niekoniecznie jedno z drugim jest kompatybilne.
  19. Ten model ma lądować bez problemu w trawie, czy gdzie indziej, bo ma być lekki, a nie pancerny A co do Twojego pytania Robert, to tak właśnie myślałem, o rurce węglowej o profilu kwadratowym, a nie o zwykłym pręcie (co do wymiarów to sam nie wiem), może jak niektórzy radzą, nawet dwa równoległe, a zakończone np. jakąś polaminowaną wręgą, czy kilkoma. Ale tak jak napisałem, nie upieram się, że to najlepszy pomysł, chętnie bym przeczytał, że porównałeś różne rozwiązania i podzielisz się przemyśleniami. Ja w każdym bądź razie lubię węgiel, laminowaną balsę i tym podobne rozwiązania. Ewentualnie pomyśl też o polaminowaniu cienką materią całego skrzydła, albo jego części, materia rzędu 20-22g/m2 za dużo wagi Ci nie doda, a wytrzymałości całkiem sporo. Tak czy siak obserwuję i trzymam kciuki za skończenie modelu i udane loty
  20. To jest polisa Hestii, a ta firma tylko wynegocjowała lepsze warunki jako grupowe ubezpieczenie. Pokrywa i drony i modele do 20 kg, są różne opcje, do niezarobkowego, zarobkowego latania i służb mundurowych.
  21. A o węglu myślałeś, zamiast takich kanapek? Nie jestem pewien, czy to optymalne rozwiązanie, ale warto by porównać i sprawdzić
  22. Super Fajnie Ci to idzie, dalej oglądam i dopinguję.
  23. W pierwszej chwili nie zauważyłem, ale Avenger jest, tylko czy mi się wydaje, czy to tak zdjęcie przekłamuje, że centralnie??
  24. Popieram Roberta, do małych edfów lądowanie na brzuchu jest optymalne, bo model jest najlżejszy i na tym samym zespole napędowym lata lepiej, bo małe kółeczka niezbyt dobrze radzą sobie na trawie, a kolejny argument, że jeśli już podwozie to chowane, bo nie ma nic bardziej psującego wrażenia estetyczne z latania niż myśliwiec czy edf ze sterczącymi badylami podwozia, a jeśli chowane to znowu waga w górę. Aby nie być gołosłownym, że różnica w wadze rzędu kilku- kilkunastu gramów w przypadku edfów, które jeśli chodzi o ciąg nie są akrobatami 3d i żadnego zapasu nie mają odgrywa rolę, przypomnę coś o czym już kiedyś dawno pisałem. Miałem dawno temu Stingera, bardzo fajnego edfa na turbinę 64mm w wersji 3s. Próbowałem latać na bateriach 3s 1600mAh, 1800mAh i chyba 2000, czy 2200 (już nie pamiętam). Najlepiej latał, czyli najłatwiej startował, miał największy zakres prędkości, najlepiej przyśpieszał, najlepiej się wznosił, najłatwiej lądował, pięknie szybował z wyłączonym silnikiem i o dziwo zdecydowanie najdłużej latał na najmniejszej (najlżejszej) baterii, czyli 1600, na 1800 jeszcze dało się polatać, aczkolwiek start był trudniejszy, czas lotu krótszy, osiągi gorsze, o szybowaniu raczej można było zapomnieć, lądowanie koniecznie na prędkości, za to na 2000, czy 2200 to była makabra, ledwo startował, w zasadzie cały czas na full drąga, a i tak osiągi były zdecydowanie gorsze, manewry pionowe słabo, lądowanie tylko na sporej prędkości, a czas lotu zdecydowanie najkrótszy. Już nie zaśmiecam i czekam na dalszy ciąg budowy.
  25. Cokolwiek wybierzesz, wybierz taki by była paszcza. Jakoś do Guźca wyjątkowo pasuje
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.