kesto Opublikowano 4 Marca 2025 Opublikowano 4 Marca 2025 23 godziny temu, jetfan napisał: Do czasu oblotu poczekam ze znakami, napisami itd. Nakleiłem ptaszka Kiwi, na razie nic więcej nie będzie. Ew. wyposażenie kabiny, pilot/piloci i podwieszenia pojawią się później. są Ze znakami możesz poczekać do oblotu, ale wyposażenie kabiny, piloci i podwieszenia zrób teraz, bo oblot bez nich zmieni i wyważenie i cały misterny plan oblotu pójdzie w... nie uda się.😜
jetfan Opublikowano 4 Marca 2025 Autor Opublikowano 4 Marca 2025 Godzinę temu, kesto napisał: Ze znakami możesz poczekać do oblotu, ale wyposażenie kabiny, piloci i podwieszenia zrób teraz, bo oblot bez nich zmieni i wyważenie i cały misterny plan oblotu pójdzie w... nie uda się.😜 Dodatki położenia CG nie zmienią, zadbam o to ale do oblotu chcę mieć model jak najlżejszy by cały misterny plan nie poszedł wiadomo dokąd
jetfan Opublikowano 3 godziny temu Autor Opublikowano 3 godziny temu Ostatni wpis w marcu 2025, trochę czasu minęło ale mam nowe informacje. Generalnie: model po oblocie i to dwukrotnym 😊 Pierwszy oblot miał miejsce w lipcu zeszłego roku, w straszny upał. Krótki film ze startu i lądowania: https://www.youtube.com/watch?v=jOyeS4yQ5jA https://www.youtube.com/watch?v=K9i6birdkvg Latał całkiem OK jednak widać problemy z wyważeniem i silnikiem. Lądowanie z konkretnym kangurem choć model nie ucierpiał. Długo kombinowałem o co chodzi, zdecydowałem, że CG jest zbyt przedni. Mimo, że wśród Kolegów z lotniska panuje opinia, że środek ciężkości jest przereklamowany to uznałem, że to może być ważne i przesunąłem CG do tyłu o ok. 30mm. Gorzej z silnikiem. DLE20RA jest jednym z mniejszych benzynowych DLE, chiński więc jakość nie poraża ale też nie jest dramatyczna. Bez założonej maski działał prawie OK tzn na średnich i wysokich obrotach w miarę akceptowalnie ale niskie to loteria, często gasł co widać na filmie z lądowania, na podejściu zgasł. Z założoną osłoną (maską) w ogóle było słabo. Tylko obroty max, poniżej bardzo niestabilnie co oznacza przepis na katastrofę. Po przeczytaniu dziesiątek stron na forach dowiedziałem się, że nie tylko ja mam taki kłopot. To powszechne w chińskich silnikach, zwłaszcza małych pojemności. Chodzi o to, że pierścienie oryginalne po kilkunastu minutach pracy, właściwie od początku, nadają się do wymiany. Efektem jest brak kompresji wraz konsekwencjami = niestabilne obroty, gaśnięcie, niemożliwość regulacji. Rozwiązaniem jest zmiana pierścieni na robione przez gościa w USA pod marką Bowman Rings. Jeśli ktoś ma taki problem to polecam, naprawdę działa, dystrybutora można znaleźć w sieci, są dostępne pierścienie różnych silników, nie tylko DLE. Zamówiłem, zapłaciłem, poczekałem, doszło, po wymianie pierścienia sytuacja jest zupełnie inna. Silnik daje się regulować, pracuje stabilnie, dużo lepiej niż wcześniej. Trzecia zmiana to inne śmigło, z większym skokiem. I ostatnia: zacząłem stosować benzynę alkilatową do narzędzi ogrodowych czyli czystej, bez dodatku alkoholu. Nie truje, nie śmierdzi, bezpieczna dla uszczelek i membran w gaźniku. Kilka dni temu model ponownie poleciał. Było naprawdę dobrze, oczywiście pielucha by się przydała ale wszystko poszło jak trzeba, nic nie zawiodło. Skróty poniżej: https://www.youtube.com/watch?v=C2Y8dtIjv9s https://www.youtube.com/watch?v=a_cGcs3HgAI Filmowałem kamerą na piersi, stąd niespecjalna jakość ale widać, że poprawnie wystartował, latał stabilnie, w locie sterowalny, dobrze wylądował. Jestem zadowolony zwłaszcza z jakości lądowania. Jak na drugi lot po tylu zmianach naprawdę OK. Warto było poświęcić czas na kombinowanie i zmiany. Gdy opadły emocje zacząłem się zastanawiać co dalej. Po krytycznej analizie zrobię nową kabinę (zdecydowanie zbyt duża, niewłaściwy kształt i inna rama niż w AT6 Texan II) i ew. wyposażenie + wstawię pilota lub dwu. Jak starczy cierpliwości to model dostanie podwieszenia np. zbiorniki lub inne zasobniki pod skrzydłami. Mocowania już są więc będzie łatwo. Mam nadzieję, że nie zanudziłem 😊 Kilka fotek z przygotowania i po locie: 2
Rekomendowane odpowiedzi