Jump to content

arek1989

Modelarz
  • Content Count

    261
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

51 Excellent

About arek1989

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Kraków
  • Imię
    Arek

Recent Profile Visitors

595 profile views
  1. Trzeba się zalogować, żeby coś pobrać. Taco_II.dxf
  2. Miałem dzisiaj wkleić dźwignie sterów, ale naszły mnie wątpliwości przy lotkach. Teraz przygotowane mam tak zaprojektowane elementy: Czerwona linia symbolizuje popychacz połączony z ramieniem serwa. Niby wszystko jest w tej samej linii, ale czy nie należałoby zachować kąta 90 stopni tak jak na drugim rysunku? Względem czego ustawić oś obrotu? Względem popychacza czy linii "zerowej" przekroju poprzecznego skrzydła?
  3. Problem ze śmigłem powinno się udać rozwiązać. Śmigła APC są węższe i w najgorszym wypadku potrzebne będzie tylko lekkie zeszlifowanie podstawy kołpaka. Na skrzydłach pojawiły się dodatkowe kolory a kadłub stoi już na kołach Podwozie z duralu pomalowałem najpierw samochodowym podkładem akrylowym. Na opakowaniu było napisane, że nadaje się do aluminium, więc mam nadzieję, że lakier nie będzie odłaził. Z rzeczy do wykonania zostało mi jeszcze wylaminowanie osłony silnika. Później już tylko składanie wszystkiego w całość.
  4. Mam takie mocowanie śmigła do silnika: Przy mocowaniu samego śmigła jest ok ale z dodanym kołpakiem brakuje gwintu Jakieś pomysły jak to poprawić?
  5. Wiecie może gdzie da się kupić balsowe rzutki podobne do Graupnera UHU Mini? https://www.conrad.pl/p/szybowiec-rc-graupner-der-mini-uhu-505-mm-70-g-do-samodzielnego-zlozenia-1539331 Szukam czegoś prostego w montażu, najlepiej z zaczepem do wystrzelenia z procy.
  6. Wszystko fajnie, gdyby nie te imperialne jednostki. Z tego co widzę, dane w formule obliczeniowej są w calach, oprócz A - airspeed factor, który w dokumencie 520-A jednostki nie ma. Nie jest dla mnie jasne dlaczego z tych obliczeń wychodzi wartość w uncjach na cal, pewnie musi to być zaszyte właśnie w parametrze A. Przeliczyłem sobie też aktualnie budowany model i według formuły z filmu, na lotki, wysokość i kierunek potrzebuję odpowiednio 2,5; 2,3 i 4kg/cm momentu (o ile nie pomyliłem się przy przeliczaniu jednostek na metryczne). Mam serwa 5.1kg/cm więc czuję się teraz bezpieczniej Przyjąłem też założenie, że obliczenia dla dużych modeli są takie same jak dla małych, co wydaje się logiczne jeśli mechanika lotu modelu jest identyczna przy rozpiętości 5m jak i 1,5m.
  7. Wycinanie brzeszczotem to była mordęga. Przerzuciłem się na taką wyrzynarkę i wycięcie to dwie minuty roboty https://www.leroymerlin.pl/warsztat/urzadzenia-warsztatowe/wyrzynarki-stolowe/pila-wlosnicowa-tc-ss-405-e-120-w-einhell,p443992,l884.html Bardzo przydatne urządzenie, ale akurat ten model to tak średnio polecam. Do zgrubnego wycięcia i obrobienia papierem ściernym się nadaje, ale jest raczej przeciętnej jakości i trzeba się namęczyć z regulacją, żeby wycinała prosto. W podobnej cenie jest lidlowska https://www.lidl-sklep.pl/p/parkside-wyrzynarka-precyzyjna-wlosowa-pds-120-b2-120-w/p100312006 Mam z Parkside szlifierkę talerzową, z której jestem bardzo zadowolony. Jeśli wyrzynarka trzyma podobny poziom, to na pewno będzie lepsza od tego Einhella.
  8. Z laminatu szklanego powycinałem dźwignie sterów. Używam płyty o grubości 1.5mm. Przymiarka na sterze kierunku i lotce. Do tej pory wklejałem dźwignie na żywicę epoksydową. Tym razem przygotowałem sobie małe stanowisko testowe do porównania żywicy i soudalu. Obie oczywiście udało mi się wyrwać (tym bardziej, że użyłem miękkiej balsy), ale wymagało to sporej siły. To tylko subiektywne odczucia, ale soudal trzymał lepiej. Nawet na drugim zdjęciu widać, że mocniej się "wgryzł" w materiał. Model dostał też trochę koloru. Do nieregularnych kształtów użyłem samoprzylepnego papieru, który wrzucam na drukarkę, a później przyklejam na wewnętrzną stronę folii i po wycięciu usuwam razem z tą przeźroczystą warstwą chroniącą klej. Wyszło całkiem dobrze. Na pewno lepiej niż odrysowywanie szablonów markerem. Do oklejania stosuję folię z Hobbykinga. Stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry. 5 metrów kosztuje tyle samo co 2 metry Oracoveru. Czasem problemem jest natomiast dostępność w europejskim magazynie. W porównaniu do Oracoveru powiedziałbym, że chińska folia mocniej napręża i przy odklejaniu potrafi zostawić więcej śladu. Ale dość dawno pracowałem z Oracoverem, więc może mi się tylko tak wydawać
  9. latawiec sześcioboczny? można zrobić z papieru pakowego i na koniec pomalować w jakieś wzory. Ja tak za dzieciaka robiłem
  10. Mam taką. Używam głównie do cięcia desek na listewki. To jest dosyć małe urządzenie, dlatego jest w stanie za jednym razem przeciąć deskę o grubości do (chyba) 12mm. Ogólnie jestem zadowolony. Wiele razy mi się przydawała. Sklejkę też da się ciąć, ale już przy grubości 6mm czuć, że przydałoby się więcej mocy. Z perspektywy czasu nie wiem czy nie lepiej było wziąć Proxxona FET (do którego cały czas się przymierzam).
  11. Z innej beczki: co to za hale powstają przy lotnisku w Czarnochowicach? Wydają się być dosyć blisko pasa. Jak baza LPR wpłynie na latanie w tamtym rejonie?
  12. Mam takiego excela do obliczeń. Dla jakiego modelu są przewidziane te serwa HS? Ciekawi mnie co by wyszło z obliczeń dla tego konkretnego przypadku. stery.xls
  13. Trochę mi ostatnio brakowało czasu, a trochę też i chęci do składanie modelu. Ale teraz wracam, nie zdążę w terminie konkursowym (buduję tylko w weekendy, a najbliższe będę miał raczej zajęte), jednak relacje powinny się pojawiać aż do ukończenia Wota. Tym razem kilka fotek z mojej techniki warsztatowej. Na tapecie szlifowanie listewek na lotki. Ponieważ nie zawsze udawało mi się utrzymać prostą linię szlifu, zacząłem montować listewki do kawałka płyty z castoramy, żeby jej krawędź stanowiła ograniczenie dla pilnika. Od góry ołówkiem rysuję linię do której zbieram materiał. Najpierw szlifuję po kawałku w kierunku góra-dół, a później przykładam pilnik płasko i przesuwam kilka razy w prawo i lewo żeby dodatkowo wygładzić powierzchnię. Krawędź płyty daje dobry punkt podparcia dlatego łatwiej utrzymać papier ścierny w jednakowej pozycji. W miarę szlifowania przesuwam też ściski, żeby listewka była solidnie przytwierdzona w aktualnie obrabianym fragmencie. Tak się prezentują już posklejane elementy: środkowa część będzie jeszcze uzupełniona o grubszy kawałek balsy, do którego zamontuję ramie popychacza.
  14. Dotarłem do etapu, gdzie małe postępy zajmują mi dużo czasu. Przymierzanie, poprawianie, a wiele w modelu nie przybywa. Zakupiłem sobie laser krzyżowy i muszę powiedzieć, że całkiem fajnie sprawdza się w ustawianiu elementów między sobą. Oprócz poziomów skontrolowałem jeszcze kąt statecznika poziomego względem skrzydła. Co ciekawe wskaźnik pokazuje coś innego niż poziomica, ale to raczej na podziałce jest prawidłowa wartość. Przykładałem swoje poziomice do tej metalowej listwy i w przeciwieństwie do tej fabrycznej, pokazywały poziom. Z duralu 4mm wyciąłem też podwozie. Pewnie 3mm też dałby radę, ale nie było takiego dostępnego w sklepie. Wyjściowo blacha ważyła prawie 200g, ale udało się zejść do 130. Być może powiększę jeszcze pierwszy otwór od kadłuba, żeby zejść do 100g. Podwozie będzie malowane na czarno, więc rysy nie są teraz problemem. Na koniec mała wtopa. Montowałem w kadłubie serwa i chciałem sobie je wycentrować, żeby przykręcić ramiona. Niestety nie miałem ze sobą lipola, więc postanowiłem użyć UBECa, które kupiłem kiedyś na ali. Podłączyłem do najpierw do zasilacza 24V DC, ale zamiast wejścia, wpiąłem wyjście. Zmyliły mnie grubości przewodów. Za zasilaczem miałem bezpiecznik topikowy i przy błędnym podłączeniu się spalił. Wymieniłem bezpiecznik, poprawiłem podłączenie, sprawdziłem miernikiem czy napięcie jest ok i podłączyłem do odbiornika. Od razu poczułem zapach spalenizny. Po otwarciu od razu widać było, że stabilizator napięcia jest spalony. Jutro może uda mi się zasilaczem laboratoryjnym podać 3,3V wprost na płytkę i sprawdzić czy odbiornik się włącza. Nie wiem czy uszkodziłem BECa poprzez błędne podłączenie, czy może ten typ tak ma, ale i tak mogłem uniknąć spalenia odbiornika, gdybym zwrócił uwagę na coś, co rzuciło mi się w oczy jak zacząłem szukać przyczyn awarii. https://streamable.com/gkvlmp Przy podłączaniu do obciążenia, z BECa idzie strzał 20V. To dwa razy za dużo dla odbiornika. Tym sposobem nowiutki odbiornik, kupiony specjalnie do tego modelu wyląduje w koszu, albo posłuży mi w jakimś piankowcu. Dobrze, że mam zapasowy ;)
  15. Kadłub sklejony i oklejony balsą. Nie miałem twardej balsy na stery, dlatego użyłem listewek sosnowych do wzmocnienia.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.