-
Postów
3 610 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
105
Treść opublikowana przez Patryk Sokol
-
Trenerek do startowania z ziemi
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
No i kupiłem Twinstara Jak przyjdzie to zacznę wymyślać jak dorobić podwozie i czy warto się bawić w klapy. -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
Rozrzedzone, a zagęszczone to kwestia ciśnienia, ciśnienie jest to spontaniczna wymiana pędów, między cząsteczkami gazu, a ciałem otoczonym gazem, o wymianie pędu już było, to cała filozofia w tym Ech, smutne troszkę, bo nie bardzo łapiesz o co chodzi. Weź pod uwagę, że im większe ugięcie tym łatwiej oderwać opływ, a przy odpowiednio dużej liczbie Re, gdy opływ będzie bardzo chętnie przylegał uzyskamy coś takiego: Co by nie mówić, przy wysokim Re, płytka zjada wszystkie profile w kategorii Cz/Cd, a że przy niskim Re, się odrywa opływ... Po to wymyślono inne kształty. -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
O materiałach możemy pogadać na PW, jednak co do tego to trochę mi się przykro robi, bo rzucam argumentami na kilogramy, a w efekcie dostaje odpowiedź, że "nie, bo mi się tak wydaje" Efekt Coandy jak najbardziej opisuje ruch w ośrodku ciągłym, tu nie ma znaczenia co się komu wydaje. Nie wiem co znaczą słowa 'najbardziej sprawny', ale jeśli masz na myśli fakt,ze wytwarzający najwięcej siły nośnej to tak, łuki wytwarzają najwięcej (bah, sam to napisałem, post #24)... Problem polega na tym, że zadaniem profilu lotniczego nie jest produkcja maksymalnej siły nośnej, a produkcja siły nośnej przy możliwie małym oporze (więc zostawiającego mało śladu lepkiego). Ponadto jest pewna granica w przekazywaniu pędu górną powierzchnią, a jest to granica powstania separacji warstwy laminarnej, wtedy powstajwe turbulencja, a siła nośna zaczyna spadać (znacie to jako przeciągnięcie, powyżej pewnego kąta natarcia siła nośna leci w dół). Niestety, nie przetłumaczę, to sporo roboty, a wszystko co jest tam napisane zostało już przeze mnie powiedziane Nie uwzględnia, bo jakby siła nośna była zgodnie z prawem Bernoulliego wytwarzana, to kąt natarcia nie ma znaczenia, bo nie wpływa na różnicę dróg powietrza... -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
W jaki sposób? Nie widzę zupełnie związku. Napisz dlaczego konkretnie ma to tego dowodzić. -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
I czego to dowodzi? Pracuje wtedy górna powierzchnia, pisałem o tym. -
Trenerek do startowania z ziemi
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
O, to to -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
Nic się nie pomyliłem. Musisz wziąć pod uwagę, że wszelkiego rodzaju parametry materiałowe to wartości średnie, a nawet przy badaniach najprostszej stali węglowej wysokiej jakości mamy rozrzuty +/-40MPa przy Re (a przy RM jeszcze większe). Dodaj do tego fakt, że są jeszcze wady materiałowe, historia materiału po obróbce, wtrącenie niemetaliczne, pustki, koncentracje defektów, gradienty struktury etc. to dojdziesz do wniosku, że wytrzymałość materiału badana w laboratorium to max którego możesz się spodziewać. Stąd dla przykładu - jak liczysz rozciąganą belkę i policzysz to tak, że będzie pracowało na naprężeniach nominalnych, to tak naprawdę mało który element to wytrzyma. To jest jeden z powodów dla którego wymyślono współczynniki bezpieczeństwa. Dlatego licząc konstrukcję dla współczynnika bezpieczeństwa = 1 masz model konstrukcji określający od czego nie można pójść w dół (czyli w najlepszym możliwym przypadku taka konstrukcja będzie pracować, a w większości przypadków pęknie). Ogólnie są fajne teorie statystyczne ujmujące prawdopodobieństwa powstania defektów dla struktur o różnych współczynnikach bezpieczeństwa, resursie, etc (i wszystkie właśnie traktuje przekroje policzone dla n=1 jako wartość graniczną). -
Trenerek do startowania z ziemi
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Właśnie odkryłem, że Twin Star jest tańszy od FunCuba, a ja od zawsze chciałem mieć Twin Stara (jeszcze od czasów, kiedy miałem 12 mniej w wieku). Ktoś przerabiał Twin Stara do startów z ziemi? -
Trenerek do startowania z ziemi
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Ogólnie kusi mnie zrobienie czegoś, ale zbyt dużo mam na głowie już -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
To zależy od interpretacji przyjętego modelu. Fajnie to pokazuje przypadek rzutu ukośnego. Pytanie brzmi: Jak daleko zaleci ziemniak wyrzucony pod kątem 30st do góry, z prędkością 30m/s? Odpowiedzią jest: Po uwzględnieniu grawitacji, kształtu ziemniaka, jego ruchu obrotowego (który wpływa na zmianę oporu aerodynamicznego), wiatru, możemy wyznaczyć całe spektrum możliwości i lądujemy w obszarze teorii chaosu, gdzie jedyną pewnością jest,że ziemniak w końcu uderzy w ziemię. Jednak modyfikując nieco pytanie, na: Gdzie ziemniak rzucony z prędkością 30m/s, pod kątem 30st do góry, na pewno nie zaleci? Odpowiedzią jest: Wyliczamy wartość z rzutu ukośnego i wiemy, że bliżej może i upadnie, ale dalej już nie Podobnie należy traktować osiągi konstrukcji, oznaczają one pewną wartość graniczną i tyle, lepiej po prostu nie będzie Identycznie jest też w wytrzymałości konstrukcji, wyliczając przekroje dowiemy się tylko jaki przekrój NA PEWNO, nie wytrzyma, a później mamy statystykę coraz bardziej oddalającą nas od ryzyka uszkodzenia. -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
Brzmi, jak podchwytliwe pytanie, ale zaryzykuje Mierzymy prędkość poziomą i opadania, a później dzielimy jedno przez drugie. Wykonujemy 50 takich pomiarów, wyznaczamy rozkład statystyczny wyników, odrzucamy błędy grube i określamy doskonałość wraz z błędem jej pomiaru -
Hej Codziennie jadąc do pracy, mijam kawałek porządnie ubitej ziemi, otoczonej niczym. Stąd pomyślałem, że chciałbym mieć jakiegoś trenerka, który ładnie startuje z kół. A co znaczy ładnie? Musi mieć nieco rozbiegu (większość moich elektryków po dodaniu gazu startuje z punktu ) no i warto by nie kapotował od razu po rozpoczęciu ruchu. Stąd plan jest taki, żeby wybrać jednego z dostępnych modeli z kółkami, wyposażyć go w lekki silnik i stosunkowo duży pakiet. W ten sposób będę miał model z 'klasycznym' nadmiarem mocy, długim czasem lotu i w miarę sensownym rozbiegiem. Teraz kwestia modelu, na tę chwilę rozważam następujące sprzęty: http://napolskimniebie.pl/index.php/sklep/trenery/rwd-13-detail - Fajny, bo malowany i tani, ale nieco mały, martwi jednak konstrukcja skrzydła, może być zbyt lekki, żeby miał jakikolwiek rozbieg. http://napolskimniebie.pl/index.php/sklep/trenery/pzl-104-wilga-detail - Większy, jak wcześniej, ale niemalowany (no, ale czerwony można łatwo położyć, więc nieduży kłopot), wydaje się być niezłym kompromisem. http://napolskimniebie.pl/index.php/sklep/na-polska-nute/rwd-5-detail - Najbardziej mi się podoba, ale ta cena jest troszkę sporawa. http://abc-rc.pl/Cessna-182-ARF-PZ1225 - Trójkołowe podwozie, chyba nie tego szukam http://abc-rc.pl/FunCub-Multiplex - Kiedyś tym latałem,świetnie się prowadzi, tylko ta cena I pytanie do Was, znacie inne modele w takim stylu, względnie macie doświadczenie ze startowaniem z ziemi którymś z powyższych? Jeśli ktoś ma na zbyciu pasując model, to też mógłbym być zainteresowany
-
Nah, nic zmieniać nie będę, lepiej po prostu popracuję nad kwestą sprawności (czyli dużo siłowni pod mikrym obciążeniem). Ale czy uda się na ten rok - nie wiem, dlatego zobaczymy
-
Nie, niestety to nie o to chodzi, mam doświadczenie w zajmowaniu ostatnich miejsc Po prostu przypałętał się mi pewien nieprzyjemny wypadek, jakiś czas temu (to tak jakby ktoś się zastanawiał, czemu dopiero teraz robię DLG) i zwyczajnie muszę uważać na staw barkowy.
-
Pojawić się, to pojawię się na pewno. Ale ze startem zobaczymy, najpierw muszę mieć pewność, że cały dzień rzucania nie odbije się tygodniem zwolnienia z pracy
-
Trochę dłużej zeszło, ale wolałem skrzydło pchnąć do przodu: Niemniej: Nowy Spinacz DLG ma prezentować się tak: 22dm^2 powierzchni skrzydeł, aerodynamika to moja modyfikacja profili AG45-46-47ct (głównie strukturalna). Kadłub będzie jednoczęściowy, dmuchany balonem, stateczniki to zgniatany styrodur, a skrzydła to klasyczna przekładka (tyle się przy profilach narobiłem, to niech się przyda pogrubione czoło klapy ) Cel na ten rok? Wrócić do zabawy w DLG i zastanowić się co bym chciał w sposobie latania zmienić
-
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
Zgoda, poprawione. -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
Rożnica nacisku powietrza na spód skrzydła, między różnicą nacisku na spód skrzydła, znów wracamy do zasady zachowania pędu. Warstwy dalej nad skrzydłem i dalej pod skrzydłem mają małe znacznie (jedynie dla doklejenia strug właśnie). Może wyobraź sobie tak, że masz profil zawieszony w próżni na którego leci strumień cząstek gazu. Mimo braku ośrodka dookoła to one również będą miały kontakt ze skrzydłem i również zmienią swój kierunek, powstanie więc siła nośna. O ile dolna powierzchnia (przy dodatnim kącie natarcia) będzie z grubsza identycznie się zachowywać, to na górnej struga będzie miała większą tendencję do oderwania (bo trzyma ją tylko lepkość, a nie ciśnienie atmosferyczne (a i na to mnie nie cytujcie, nie jestem pewny czy lepkość w próżni faktycznie zaistnieje)) jednak siłę nośną wytworzy. EDIT: Doprecyzowałem w poprzednich postach parę rzeczy, które sugerowały całkowity brak różnicy ciśnień, a nie brak wynikający z prawa Bernoulliego. Efekt używania w notatkach skrótów myślowych. -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
Nie jestem w stanie kliknąć tego linku, wygląda to ja błąd forum Tu jest pewna warstwa abstrakcji, prawda. Ale postaraj sobie wyjaśnić to tak, że efekt Coandy (który jest efektem sił tarcia płynu o powierzchnię i lepkości płynu, zapomniałem o tym wspomnieć) działa jak linka, przy kręceniu ciężarkiem na sznurku. Po prostu jest swoistym 'interfejsem' który łączy masę powietrza z powierzchnią skrzydła (a ta porusza się po łuku, więc ciągnie skrzydło za sobą). Niemniej to ciągnięcie jest swego rodzaju zasysaniem (tylko,że to zasysanie nie ma nic wspólnego z prawem Bernoulliego). No dobrze zrozumiałeś, wyjaśniam fakt,że różnica ciśnień wynikająca z prawa Bernoulliego (a więc z różnicy prędkości) jest tylko ułamkiem siły nośnej, a siłę nośną powoduje odchylanie strumienia powietrza (co tworzy siłę, która jest rozłożona na powierzchni, więc powstaje ciśnienie na skrzydle, w ten sposób to działa). -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
To smutne Ale będąc całkiem serio - wyjaśnij mi w czym glajt różni się od każdego innego skrzydła, wszystko działa tak samo (chyba, że nie, wyprowadź mnie z błędu wtedy). -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
Trochę się nazbierało, ugryźmy to po kolei. 1. Niektóre profile, a nie płaska płytka. W przypadku tych co generują na ujemnym kącie mamy do czynienia z tym, że górna powierzchnia płata odchyla strugę powietrza w wyniku działania efektu Coandy 2. Cząsteczki nie odbijają się od skrzydła jak kulka od ścianki, to był tylko przykład obrazujący zasadę zachowania pędu. W przypadku skrzydła mamy do czynienia bardziej z ciągłym zmienianiem kierunku ruchu, tj. struga na natarciu się dokleja do powierzchni i przyklejona porusza się równolegle do powierzchni przekazując pęd w sposób ciągły 3. Odniosłem się w poprzednim poście (przykładu ugiętych profili). W skrócie w wyniku efektu Coandy struga jest doklejona do powierzchni i przyjmuje kierunek do niej równoległy. W trakcie zmiany kierunku dochodzi do zmiany pędu. A odnieść bym się mógł, ale szczerze nie bardzo mam ochotę oglądać wykłady, wolałbym przeczytać (5 lat studiów spowodowało, że mam alergię na wykłady). Weź pod uwagę, że taki model w ciągu sekundy przebywa 13,89m. Wtedy odkryjesz, że dla takich warunków musiałbyś mieć tylko 4.3dm^2 powierzchni Co w sumie nie jest tak mało, jednak odpowiadało by Cz równemu 1,9. Nie jest to niewykonalne (sam robiłem takie profile), ale jednak dosyć dziwne. Błąd jest w założeniu, że dochodzi do całkowitej zamiany pędu w osi pionowej na oś poziomą. W rzeczywistości masz kilka stopni odchylenia kierunku. Jeśli przyjmiemy, że 100% powietrza mającego kontakt ze skrzydłem, zmienia kierunek o 4st, to będziemy mieli masę powietrza dwa razy większą (zamiast 0,1 w tym równaniu przyjmujesz sin(4st), czyli 0,069), wtedy powierzchnia wyjdzie 6,82dm^2, a Cz 1,19 co już jest całkiem uczciwą wartością. Nie ma opcji. Symetryczny profil na zerowym kącie natarcia produkuje dokładnie zero siły nośnej, Trymowanie, akrobatów na zero, to pewien kompromis, w którym godzimy się na zaciąganie wysokości w ocie normalnym, żeby analogicznie oddawać w locie plecowym (wtedy jest nam równo niewygodnie w obu sposobach latania ) W rozważaniach dotyczących tego, czy statecznik poziomy generuje siłę nośna w górę czy w dół, musicie uzupełnić o to, że profile oprócz oporu i siły nośnej generują jeszcze moment pochylający. O tym już pisałem, polecam poczytać: http://pfmrc.eu/index.php?/topic/59050-o-stateczno%C5%9Bci-bezogonowc%C3%B3w-s%C5%82%C3%B3w-kilka/ W skrócie - tak statecznik poziomy przy klasycznym profilu musi ciągnąć nieco do dołu, gdy ten wytwarza dodatnią siłę nośną. Sterowanie wektorem ciągu pozwala jedynie zadać dodatkowy moment, dokładnie jak zaciągnięcie steru wysokości. W przypadku latania harierrem (czyli bardzo wysoki kąt natarcia i pomaganie silnikiem) przerzuca część ciągu w oś pionową, co nieco zmienia samolot w helikopter, stąd gdy pionowej składowej ciągu braknie to model przepada (albo traci wysokość). A i na sam koniec: Pompowanie powietrza pod skrzydło silnikiem nie tworzy siły nośnej. To trochę jakby próbować się podnieść samemu ciągnąc się za włosy, z reguły się nie da -
Hej Właśnie coś takiego wyciągnąłem z formy: Wyszło toto ciężko, ale jak na pierwszy raz jestem zadowolony (przyjąłem taktykę, że lepiej zacząć od dobrych skrzydeł, a później przejść na dobre i lekkie ). Więcej opowiem o projekcie jak wrócę do domu.
-
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
Na to odpowiem później, trzeba iśc zajęcia na modelarni prowadzić Tak to wygląda. Różnica ciśnień jest na tyle niewielka, że stanowi niewielką część całościowej siły nośnej (naprawdę mikrą). *Różnica ciśnień wynikająca z prawa Bernoulliego, nie doprecyzowałem tego stwierdzenia -
Kąt natarcia versus Bernoulli - posty przeniesione
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Aerodynamika
Myślę, że żeby to uczynić bardziej intuicyjnym sprowadzimy powietrze do kulki (niech będzie, że kulka to cząsteczka gazu) Nasza kulka posiada pewną prędkość, która posiada swoja wartość i kierunek (równoległy do osi x) oraz posiada masę. Mnożąc te wartości otrzymamy pęd kulki, a rzutując wektor pędu na oś X i oś Y układu otrzymamy pęd wzdłuż osi X (px) i pęd wzdłuż osi Y (py). Nasza kulka zmierza na spotkanie ze ścianką (to może być dolna powierzchnia skrzydła ustawionego pod kątem 45st do opływu): Ścianka przed zderzeniem posiada zerowy pęd, stąd suma pędów w układzie równa jest pędowi kulki (p), na osi X suma pędów równa jest p, a na osi Y równa jest 0. Kulka w końcu dociera do ścianki: Następuje sprężyste odbicie, w czasie którego kulka odbija się od ścianki, pod kątem równym kątowi padania, zmieniając swój kierunek o 90st, nie zmieniając jednak prędkości. Warto zauważyć, że pęd nie zmienił swojej wartości, lecz jego kierunek się zmienił. W efekcie zmieniły się wartości pędów na konkretnych osiach. na osi X kulka ma zerowy pęd, zaś na osi Y kulka ma pęd równy -p (dlatego minus,że porusza się w 'dół' osi). Rozpatrzmy teraz krajobraz po bitwie: Jak wspomniałem wcześniej, kulka zmieniła swój pęd, jednak ze względu na zachowanie pędu zmienił się również pęd płytki (jak widać wyżej - suma pędów w układzie pozostała stała). W efekcie kulka i ścianka oddziaływały na siebie siła, prowadzać do wzajemnej zmiany pędu. Jak to się ma do wzoru: F = dp/dt ? No więc, dla bryły idealnie sztywnej, przyrost czasu równy jest zero (odbicie następuje momentalnie), więc siła jest nieskończona W rzeczywistości, zawsze mamy do czynienia z pewnym odkształceniem sprężystym, które rozkłada oddziaływanie na siebie w czasie (a gdy wrócimy do cząsteczek mamy do czynienia ze sprężystym kontaktem dwóch pól elektrycznych, które są potencjalne, ze sobą co powoduje sprężyste odbicie cząsteczek (a schodząc jeszcze głębiej, dochodzi do deformacji funkcji falowych elektronów, powodując powstanie asymetrii w ich kształcie)), powodując że czas przyjmuje wartość inną od zerowej, a siła wartość inną od nieskończonej. W przypadku siły nośnej ta płytka przyciągała by też do cząsteczki od góry (inaczej powstałaby próżnia, a jej natura nie lubi), więc zmieniała by też kierunek ruchu cząsteczek poruszających się górą (jednak zasada zachowania pędu zawsze obowiązuje tak samo). Teraz jeszcze jest kwestia tego, że kiedy część cząsteczek zacznie poruszać się w innym kierunku, to zmieni się ich zagęszczenie w pewnych obszarach. Jak wiemy z równania gazu doskonałego: p=V/nRT gdzie: p - ciśnienie V - objętość n - liczba moli danego gazu R - stała gazowa T- temperatura Więcej cząsteczek w danym obszarze, a mniej w innym spowoduje faktycznie, że powstanie pewna różnica ciśnień i faktycznie na górze skrzydła ciśnienie będzie mniejsze, a ciśnienie na dole będzie większe. I faktycznie dla opływu nielepkiego (czyli nieskończonej liczby Reynoldsa, więc nieskończonej cięciwy, albo nieskończonej prędkości) różnicę da się opisać prawem Bernoulliego. Problem jednak jest taki, że to są siły nieznacząco małe w stosunku do siły wynikającej ze zmiany kierunku ruchu powietrza. Wychodząc z tego wnioskowania (tj. od różnicy ciśnień będącej efektem prawa Bernoulliego), osiem lat przed pierwszym lotem braci Wright, lord Kelvin stwierdził że maszyny latające cięższe od powietrza nie mogą istnieć. I faktycznie, gdyby założenie były prawdziwe, Flyer braci Wright musiałby latać z prędkością większą niż jeden mach -
Po zawodach wrzucę plan naszego modelu. Myślę, że jest całkiem niezłym kompromisem między wagą, a łatwością wykonania
