Skocz do zawartości

Patryk Sokol

Modelarz
  • Postów

    3 610
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    105

Treść opublikowana przez Patryk Sokol

  1. Ok, kolacja jest, jedziemy dalej Kolega przywołał tu istotne (choć błędne stwierdzenie): Otóż zagadnienie kąta natarcia ujęte jest w Cz. Zasadniczo zależność Cz od kąta natarcia jest dla danego profilu wyznaczana eksperymentalnie (tunel aerodynamiczny), bądź numerycznie (XFoil, Fluent). Niemniej z reguły prezentuje się ona tak: Czyli jest zasadniczo (w pewnym zakresie katów) liniowo zależna od kąta natarcia Cz = alpha *m Gdzie: alpha - kąt natarcia m - współczynnik nachylenia prostej zależny od geometrii profilu i (częściowo) liczby Reynoldsa. I tutaj dochodzimy do tego, czemu kształt profilu jest jaki jest. Ale najpierw rozpatrzmy kilka kształtów profilu aerodynamicznego: Najpierw klasyk, czyli znana i lubiana płaska płytka : Zastanówmy się teraz jak zachowuje się struga powietrza napływająca na płaską płytkę pod kątem (tutaj 5st). Powietrze napotykając takie skrzydło rozdzieli się na dwa strumienie. Ten, który porusza się dołem, nie ma wyboru, musi się oprzeć o skrzydło, zmieniając kierunek ruchu na równoległy do powierzchni skrzydła (tu jest nasza zmiana prędkości). Ciekawiej dzieje się na górnej powierzchni. Najpierw struga gwałtownie zmienia kierunek na ostrym nosku, a następnie (ze względu na mały promień noska) siła odśrodkowa odrzuca strumień od skrzydła. W efekcie na górnej powierzchni mamy całkowicie nieprzylegający opływ. Mamy tutaj do czynienia z pewną walką siły odśrodkowej (od zmiany kierunku na nosku) ze wzrostem ciśnienia (odchylona do góry struga musi się gdzieś podziać, więc jest naciskana od góry przez pozostałą masę powietrza ) powstaje w efekcie turbulencja, która jest zjawiskiem bardzo energochłonnym, pełnym chaotycznych ruchów. W efekcie taki profil wytwarza siłę nośną, ale kosztem dużego oporu na wysokich Cz. I to może być zaleta - dlatego shockflyery są tak wygodne w lataniu 3D - nie mają tendencji do rozpędzania się na wysokich kątach, a to, że opór od razu jest wysoki powoduje, że rośnie już liniowo i charakterystyka przeciągnięcia jest bardzo łagodna Kolejny przykład to płytka wygięta: Powietrze wokół niej zachowuje się tak: Na dole nie dzieje się wiele więcej, może poza tym, że zmiana prędkości pionowej jest jeszcze większa. Ciekawiej jest na górze. Ugięcie profilu powoduje, że efektywny promień noska jest większy (tak jakby geometria 'podsuwała' się pod strugę), więc oderwanie strugi jest dużo dalej niż w przypadku płaskiej płytki. Niestety nie ma to samych zalet, gdy kąt natarcia jest niższy: Mamy identyczny efekt jak dla wygiętej płytki, jednak dla dolnej powierzchni przy niskim kącie natarcia. Efekt jest taki, że taki profil jest beznadziejny w szybkim locie. To też powoduje,ze jest tak uwielbiany, przez modelarzy robiących wolnolotki, jest banalnie prosty w wykonaniu, a produkuje zadziwiająco dużo siły nośnej. Przypatrzmy się teraz czemuś bardziej 'uczciwemu': Zaś opływ toto ma taki (dla 5st): I dla 0st: Jak widzimy tutaj nie dzieje się zasadniczo nic ciekawego, ani dla niskich, ani dla wysokich kątów natarcia. Opływ jest przyklejony w obu przypadkach, nie należy się spodziewać dużych oporów ani w jednym, ani w drugim przypadku. I zgodnie z przewidywaniami: AG12 jest wyważony, dla szerokiego zakresu współczynników siły nośnej, wygięta płytka produkuje ogromną siłę nośną, ale do szybkiego lotu produkuje niesamowite opory, a płaska płytka nie ma oporów gdy nie robi siły nośnej, a później gwałtownie rosną. Cały dowcip polega na tym, że właśnie przetestowaliśmy komplet profili, od bardzo nośnych, do bardzo nienośnych, a ŻADEN z nich nie posiada znaczącej różnicy prędkości między dolną, a górną powierzchnią dla przepływu nielepkiego i nieściśliwego (tzn - licząc z prawa Bernoulliego, tylko AG 12 powinien wykazywać ŚLADOWE ilości siły nośnej, reszta wcale). Podsumowując - profile są po to, żeby minimalizować opory skrzydła wynikające z lepkości powietrza, nie po to żeby różnicować prędkości górnego i dolnego strumienia No i jest jeszcze kwestia profili takich jak KFM, czyli po co w sumie są te stopnie - kwestia na następną rozprawkę, obiecuje że w tym tygodniu
  2. Ech, no dobra zacznijmy od podstaw Więc tak, definicja siły: F=ma gdzie: F- siła m - masa na którą siła oddziałuje a - osiągane przyśpieszenie Ten skądinąd banalny wzorek określa nam jak mocno musimy pchać przez 5s szafę, aby osiągnęła prędkość 50m/s (przy założeniu, że nie ma tarcia ). To co jednak nas bardziej interesuje, to inna postać wzoru określająca siłę. F=dp/dt gdzie: dp - przyrost pędu dt - przyrost czasu Teraz załóżmy, że masa tego na co oddziałuje siła jest stała. Założenie to pozwala nam rozwinąć zmianę pędu do następującej postaci: dp = dv * m gdzie: dv - zmiana prędkości m - masa A składając wzory razem otrzymamy: F= (dv*m)/dt To określenie siły pozwala nam zauważyć pewną bardzo ważną rzecz: Siła jest wynikiem zmiany prędkości obiektu posiadającego masę! Stąd aby powstała siła nośna na skrzydle coś musi zmienić swoją prędkość. Dlatego przywołajmy teraz rysunek ze strony NASA: Nie wdając się w podpisy - widać, że rolą skrzydła jest nadać strumieniowi powietrza pewną prędkość pionową. Powoduje to zmianę pędu strumienia powietrza w osi pionowej z zerowej na pewną ujemną wartość (jeśli założymy, że oś w górę to +), co zgodnie z zasadą zachowania pędu powstania, że analogicznie nastąpi zmiana pędu skrzydła, więc będziemy mieli do czynienia z powstaniem siły. I teraz ujmując temat od strony bardziej praktycznej - od razu widzimy,że siła nośna zależna jest od trzech parametrów: prędkości powietrza - im większa tym , tym większa masa powietrza zmieni swój pęd w danym czasie powierzchni skrzydła - bo więcej powietrza zbiera współczynnika siły nośnej - określa jak mocno skrzydło zmienia pęd strugi powietrza w osi pionowej (można to sobie wyobrażać jako zmianę kierunku w coraz bardziej pionowym kierunku) Najfajniejsze jest to, że to praktycznie wszystkie wartości jakie są we wzorze na siłę nośną: Pz = ro*v^2*Cz*S*0,5 Gdzie nowe wartości to: ro - gęstość ośrodka Cz- współczynnik siły nośnej S - powierzchnia skrzydła (mała ciekawostka - ten wzór wyprowadza się analitycznie, jednakże wymaga to całkowania, myślę że mogę to pominąć tutaj). W kolejnym poście pokażę za to dlaczego profile mają kształt jaki mają. Ale najpierw idę zrobić kolację
  3. Mi chodzi o to, że wciąż masz stwierdzenie sugerujące, że mniejsze ciśnienie ma coś dać. Jakbyś przerzucił temat do aerodynamiki, to mógłbym nieco ugryźć temat KFM od strony teoretycznej Wiesz, dopiero napisałem, że dla dowolnego latania prawo Bernoulliego nie ma znaczenia, nie próbuj tego tu wepchać... Jakbyś przerzucił temat do aerodynamiki, to mógłbym nieco ugryźć temat KFM od strony teoretycznej Wiesz, dopiero napisałem, że dla dowolnego latania prawo Bernoulliego nie ma znaczenia, nie próbuj tego tu wepchać...
  4. To było w odpowiedzi na posty kolegi Kaspiana, szczególnie ten fragment: Po prostu rzuca się to w oczy
  5. Zanim odpowiesz w sposób uszczypliwy zapoznaj się porządnie z teorią: https://www.grc.nasa.gov/www/k-12/airplane/wrong1.html tu inny częsty błąd: https://www.grc.nasa.gov/www/k-12/airplane/wrong2.html A tu jak to działa: https://www.grc.nasa.gov/www/k-12/airplane/right2.html Zdaję sobie sprawę, że prawo Bernoulliego wrosło w masową świadomość, równie mocno, jak lemingi rzucające się ze skał (bah, jeden podręcznik akademicki z fizyki, którego nazwy z litości nie pomnę, przedstawia tę teorię jako prawidłową), ale to nie znaczy, że jest ono prawidłowym wyjaśnieniem fenomenu powstawania siły nośnej. Rzeczywistość jest o dziwo prostsza, w końcu zmianę pędu rozpatruję się już w gimnazjum.
  6. Panowie, nie powielajcie tego błędu. Siła nośna nie jest wytwarzana przez różnicę ciśnień wynikającą z prawa Bernoulliego! Różnica ciśnień wynikająca z różnic drogi jest mało istotnym składnikiem siły nośnej. Druga sprawa - w przypadku KFM turbulencja nie tworzy siły nośnej, jednie zapobiega seperacji opływu i powoduje,że profil ma bardzo łagodną charakterystykę przeciągnięcia (kosztem znacznie zwiększonego oporu). Ogólnie przy tych wynalazkach ciężko wnioskować o tym co konkretna zmiana spowoduje- taka turbulencja jest bardzo trudna w symulacji.
  7. Nigdzie Znaczy, może jeden z naszych modelarzy by Ci odsprzedał, jakbyś ładnie poprosił
  8. Wiesz co. Grzeczniej zapytać zanim coś stwierdzisz, szczególnie, że niektórzy mogą mieć więcej chęci do zrobienia czegoś niż Ty. Poza tym, to że modelarnia powstała nie jest efektem niemożności wynajęcia pomieszczeń (wiem, bo sam chciałem je wynająć), jest efektem starań ludzi z AW (szczególnie dyrektora, pana Grzegorza) którzy postanowili zrobić coś dobrego. Nie oceniaj całego świata po sobie, niektórzy mogą działać z wyższych pobudek. Niemniej, Modelarnia żyje i się rozwija. Na razie pracujemy z pierwszą grupą młodych adeptów nad przygotowaniami do zawodów F1N które mają się odbyć w ostatnią niedzielę lutego. Młodzi pracują nad modelami pod moim okiem, a starsi szukają sali gimnastycznej do treningów (bo modele modelami, ale wyrzut i regulacja to 90% sukcesu)
  9. Nie wiem Prawdopodobnie VS1 jest (podobnie jak 90% profili szytych na miarę obecnie) jakimś tam pokłosiem profili AG, więc jeśli ten kto to robił się coś tam znał, to będzie toto lepsze niż MH32 Poza tym lubię mieć modele z nietypowymi profilami, to zawsze spora część zabawy A co do przechodzenia z MH32 na SD70xx to raczej ma to mało sensu, takich kombinacji raczej bym unikał. Prawda
  10. A ja wiem jak? Troszkę mi się nie podoba, że oba modele latają na MH32, to okropna strata potencjału takiego rozmiaru (znaczy, nie zrozumcie mnie źle, MH32 to świetny profil, ale fajnie by było jakby jednak przez rozpiętość się zmieniał). Najbardziej z tak bydlastych modeli mi się Elvira podoba. ale cena urywa głowę przy samych kostkach
  11. O to ten, dzięki wielkie
  12. Hej Myślę, że to będzie krótki temat, ale jakoś mi szukanie nie idzie. Kiedyś widziałem model szybowca o rozpiętości 5m, który nie był makietą, a pełnokompozytowym modelem o kształtach w stylu F3X. Pomoże mi ktoś zlokalizować sklep który toto sprzedaje?
  13. Hej Z racji tego, że jestem zaangażowany (jako instruktor) w projekt to przekazuję komunikat na temat otwarcia nowej modelarni: Ze współpracy Fundacji "Smyki na Start" z Aeroklubem Warszawskim zrodził się projekt reaktywowania i udostępnienia pomieszczeń dawnej modelarni na Gocławiu (ul. Wał Miedzeszyński 646). Ukończyliśmy remont pomieszczeń (doprowadzając do stanu używalności, dalsze prace kosmetyczne w planach) i chcemy rozpocząć zajęcia. Nie mamy jeszcze wyposażenia, np. stoły które pożyczyliśmy na oficjalne otwarcie są składane (nie spełniają kryteriów bezpieczeństwa pracy z dziećmi). Dlatego w najbliższych dniach skupiamy się na doposażeniu pomieszczeń w stoły, krzesła i podstawowe narzędzia. Zrodził się pomysł by jeden dzień w tygodniu, po południu ok. 3h przeznaczyć na zajęcia dla dorosłych modelarzy. Bez opłat do końca roku za to z wkładem własnym - czyli darowizny rzeczowe w postaci narzędzi, materiałów i wyposażenia. Na zasadzie zupełnej dowolności. Zwracamy się z pytaniem do modelarskiej braci: co myślicie o takim pomyśle na wspólne spotkania integracyjne, wymiany doświadczeń, wspólnej pracy i wspólnego budowania (wyposażania) miejsca spotkań i pracy dydaktycznej? Który dzień tygodnia byłby najodpowiedniejszy na popołudniowe zajęcia (sugerowane: czwartek, piątek lub sobota)? Prosimy o odpowiedzi na zasadzie miniankiety osoby które potencjalnie byłyby zainteresowane uczestnictwem w pracy modelarni. Zapraszamy. http://www.smykinastart.pl/imprezy/2015/65-otwarcie-modelarni-gocaw.html pozdrawiam, Robert Naumiuk Oraz drugi komunikat: W ostatnią niedzielę lutego w Warszawie na Bemowie mają się odbyć doroczne halowe zawody modeli swobodnie latających wyrzucanych z ręki - klasa F1N. (planowana jest też kategoria wiekowa dla dorosłych). Podczas ferii zimowych (pierwsze dwa tygodnie lutego) chcemy zorganizować zajęcia dla grupy dzieci, max. 10-12 tak by mogły przygotować swoje modele, potrenować w pobliskiej szkole i wziąć udział w zawodach na Bemowie. Nie przygotowujemy oferty publicznej z uwagi na brak pełnego wyposażenia do prowadzenia takich zajęć. Licząc na wyrozumiałość modelarskiej braci na brak pełnej infrastuktury zapraszamy na zajęcia dzieci wraz z opiekunami od środy 3'go lutego. Minimalny wiek to 8 lat. Planujemy cykl zajęć "środa - piątek - poniedziałek - środa - piątek" od godz. 17:00. W planie budowa własnych modeli na zawody na Bemowie. Docelowo planujemy starty w kategoriach na "F" (F3K, F3J/m itd), ale zaczynamy od podstaw. Koszt uczestnictwa ma zrefundować materiały do budowy modeli i częściowo czas pracy instruktorów - fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej i opiera swoją działalność wyłącznie na darowiznach.
  14. Zdecydowanie tego nie rób... Silnik jest sporo za duży, ciężki, taka wieżyczka stawia straszne opory, a w dodatku nie jestem pewien jak ta konstrukcja poradzi sobie z drganiami, Jeśli chcesz motoszybowca to lepiej zainwestować w lekki silnik elektryczny, stosunkowo niewielki pakiet i śmigło składane.
  15. Tej akurat nie znam. Efekt trochę mi wyglądał jak srebny SolarFilm Lite, z tamtą folią to choćby człowiek się pociął to wiele ładniej by nie zrobił (ale tylko ze srebrną inne kolory były ok). IMO lataj na czym jest, folię zawszę można zmienić.
  16. A tak z ciekawości - jakiej folii tu użyłeś?
  17. Źle mnie zrozumiałeś, właśnie podkreślałem dlaczego to co zrobiłeś było sensowne i nie wymagało jakichś wielkich testów
  18. Akurat to mało eksperymentalne, klej polimerowy jest na bazie alkoholu, a utwardza się przez odparowanie rozpuszczalnika. Stąd efekt jest dokładnie taki jak dodanie wody to farby wodorozcieńczalnej, acetonu do cellonu itp. Z tym, że i tak zawsze próbę przeprowadzić trzeba - czasem się może okazać, że denaturat ma wyjątkowo dużo wody.
  19. A lakierowałeś lakierem kolorowym, czy bazą i lakierem bezbarwnym? Bo lakierowanie z użyciem bazy wychodzi naprawdę ładnie.
  20. Standox i Akzo Nobel to też jak najbardziej zagraniczne marki. Jako rozdzielacza używam SpaceWaxa, bądź BlueWaxa. Z tym, że lakierowi Standox nawet polialkohol winylowy roznicy nie robi i tak oczkuje. A co do antysylikonu, to sprawdzałeś go przy lakierowaniu elememtu w formie? Jeśli nie, to ja sprawdzać nie zamierzam, brzmi to jak olbrzymie ryzyko zmycia wosku i zespojenia się formy z elementem na wieczność (szczególnie, że sylikony zmywa się ksylenem albo toulenem, a te zmywaja wosk wprost idealnie).
  21. Hej Czy ktoś z Was używał kiedyś lakierów Standoxa do lakierowania kompozytów w formie? Ostatnie dwa miesiące walczyłem z przerzuceniem się z lakierów akrylowych samochodowych produkcji Akzo Nobel na lakiery Standoxa (powód? W Warszawie nie umiem znaleźć nic innego). Jak bym się nie spinał, jak cienkich warstw bym nie kładł, to jeśli było chłodniej niż 35st w pomieszczeniu to oka na formie wyłaziły ZAWSZE, efekt jest dość niecodzienny, bo nawet kładąc "pył" na formę to lakier najpierw jest ładnie rozpylony na formie, a 30 sekund później już się zbija w małe kropelki. Ostatnio już zacząłem wątpić w własne umiejętności lakiernicze (nie żeby specjalnie było w co wątpić ), ale wymęczyłem rodziców o zakup w Nysie lakierów Akzo Nobel i podesłanie ich do mnie, wszystkie problemy jak ręką odjął. Stąd pytanie do Was - Macie z tym jakieś doświadczenia? Da się te lakiery zmusić do łatwego nakładania na formę? Niby kupno wysyłkowo to niewielki problem, jednak gdy trzeba jakiś odcień dobrać to robi się to już spory problem.
  22. Odcinek 1,5 - Czym się różni profil do planka od profilu do klasycznego latającego skrzydła. Jak wspominałem wcześniej - od tego układu rozpoczęła się nie tylko moja przygoda z nieposiadaniem ogona, ale również zainteresowanie zagadnieniem stateczności bezogonowców. W porównaniu do planków skrzydła w tym układzie potrafią być niesamowicie stateczne, opisywane w pierwszym poście Teo Zagi należało wręcz do modeli z gatunku "nie wiesz co robić - nie rób nic". Zacznijmy może od klasyki, niżej profil TSagi12%: To co widzimy to to, że może i spływ podgięty ma, ale bliżej temu do profilu symetrycznego niż do pokazywanych wcześniej profili samostatecznych. Efekt możemy zobaczyć od razu: Tym razem wykres współczynnika momentu pochylającego od współczynnika siły nośnej. Omawiany przez nas profil posiada ujemny współczynnik momentu pochylające dla każdego użytecznego współczynnika siły nośnej. Gdybyśmy na tym profilu wykonali model planka, to możemy zapomnieć o jakiejkolwiek stateczności. I teraz największy paradoks którego nie mogłem pojąć - większość profili określanych jako samostateczne, posiada niewielki ujemny współczynnik momentu pochylającego. Okazuje się, że profile, pod kątem momentu pochylającego, możemy podzielić na trzy grupy. Przynależność, do każdej z grup, określamy przez wartość współczynnika momentu pochylającego dla zerowego współczynnika siły nośnej (Zero-lift pitching moment), a sam podział wygląda tak: 1. Profile klasyczne - Cm ujemny dla Cz=0, staramy się unikać ich stosowania do latających skrzydeł. 2. Profile przeznaczone do latających skrzydeł - Cm dla Cz=0 krąży w okolicach zera. Wykonać planka nie da się na tych profilach (znaczy da się, ale będziemy mieli mocno podniesione lotki). Ile to jest około zera? Nie ma jasnej granicy, jak pokażę później można mieć do tematu wiele podejść 3. Profile plankowe - Cm dodatni dla Cz=0 - omówiłem te profile w poprzednim odcinku. Jaki stąd wniosek? Jak słyszycie od kogoś "Ten profil jest samostateczny" - nie wierzcie, w 90% przypadków będzie to profil o stateczności neutralnej, bez trymowania lotek w góre w planku nie poleci. A w gratisie polecam tą listę: http://www.aerodesign.de/english/profile/profile_s.htm Jedna tylko uwaga - spora część tych profili jest dosyć stara, wiele można w nich często poprawić (a jeśli szukacie czegoś na niskie Re to już całkiem)
  23. No właśnie, inicjacja przechyłu bierze się z działania wzniosu. Nie łapię, możesz wyjaśnić?
  24. Czy on ma ten profil: http://airfoiltools.com/airfoil/details?airfoil=aquilasm-il ? Znaczy wiadomo +/-, ale ten jest dosyć charakterystyczny, bo taki garbaty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.