Jump to content

mylkus3

Modelarz
  • Content Count

    23
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Wrocław
  • Imię
    Emil
  1. Sprawdza się dobrze - przy rozbiegu i lądowaniu model jedzie prosto. Wykorzystam gotowy model szybowca, który miał belkę drewnianą. Model miał służyć być do nauki latania, więc większe koszty i kombinowanie z węglem były zbędne.
  2. Wykon i skłon jak najbardziej są - ile stopni nie wiem. Mogę sprawdzić i powiedzieć ile podkładek zastosowałem.
  3. SC naprawdę na 50 mm i lata ładnie? Zaklinowanie płata zostawiłeś oryginalne? Mojego RWD-5 musiałem wyważyć na 35 mm. Wcześniej na 50 mm był strasznie nerwowy, zadzierał i w ogóle ciężko było nim sterować.
  4. Dziś udało się wykonać ponowny oblot. Tym razem udany, choć samolot nieco się poobijał. Względem poprzedniego, nieudanego oblotu, poprawiłem przede wszystkim wyważenie. Plany podają 41-55m od natarcia a wyważyłem na jakoś 35-41mm, nie pamiętam dokładnie. Dla chętnych mogę dokładnie sprawdzić. Sterowność bez porównania, model bardzo stabilny i przyjemny w locie. Problem stanowiły jedynie starty. Po oderwaniu od ziemi model od razu przechylało i ściągało na losową stronę... Podejrzewam, że to wina zbyt małej prędkości do startu. Niestety na tych dziurawych betonowych płytach ciężko dobrze się rozpędzić. Dodatkowo problematyczna jest płoza ogonowa - ciężko prosto się rozpędzić i wylądować. Następnym razem kosztem doważenia dziobu, na ogonie ląduje kółko skrętne. Pierwsze 2-3 starty nie były zbyt udane, RWD spadał na skrzydło. Jeden z pierwszych lotów kończy się pod moim samochodem - jedyną przeszkodą w promieniu kilkuset metrów. Historia lub się powtarzać. Jako, że pierwszy film zawiera wiele zbędnego materiału, polecam obejrzeć odcinki 0:31-0:36, 1:10-1:40, 3:00-3:07 i 4:10-5:10.
  5. Cześć, powiesz gdzie pod Wrocławiem jest takie ładne miejsce do latania?
  6. Ustawilem sklon i wyklon. Niestety w planach nie opisano ile powinien wynosić więc ustawilem na oko jakos po 2 stopnie z zamiarem wyregulowania w czasie oblotu.
  7. Wyposażenie jest wymienione w pierwszym poście.
  8. Zwykły papier jest za ciężki. Śniadaniowy jest znacznie lżejszy. Trzeba uważać przede wszystkim przy oklejaniu stateczników i ogona. Jest to duża powierzchnia do oklejenia i przez to ogon robi się za ciężki i powstaje problem z wyważeniem. W przypadku mojego RWD-5 samym statecznikom po oklejeniu przybyło około 7g. Przekłada się to na 20g na dziobie. Przez to muszę teraz dokładać ołowiu bo samym wyposażeniem nie jestem w stanie go wyważyć.
  9. Każdy ma nieco inne metody budowy modeli. Ja akurat budowałem z tego co było łatwo dostępne w mojej okolicy, jest tanie i z czego wielu modelarzy zbudowało swoje modele. Niektórzy budują swoje modele piankowe "byle jak", byle latały. Ja natomiast lubię budować dokładnie bo budowa sprawia mi wiele przyjemności. Jeśli model się rozbije to trudno, zdarza się. Z przyjemnością go odbuduje lub zbuduje nowy Samoloty oklejone taśmą wg mnie wyglądają paskudnie. Natomiast oklejone papierem również sporo zyskują na wytrzymałości, są znacznie estetyczniejsze i można nawet pomalować je farbami. To duża zaleta. Odpowiednio zbudowany i wzmocniony kadłub z podkładów potrafi znieść wiele. Wystarczy zobaczyć co zostało po nieudanym oblocie z kadłuba RWD-5 kolegi "freeman67". W moim po upadku ze sporej wysokości jedynie lekko wgniótł się kawałek wręgi
  10. Model waży 720g do lotu. Mam jeszcze śmigło APC 8x4 ale generuje znacznie mniejszy ciąg. Robiłem pomiary dla różnych śmigieł:
  11. Przestudiowałem kilka wątków i większość zalecała to śmigło jako maksymalne przy zasilaniu 3S. Zrobiłem test statyczny - po 10 minutach ciągłej pracy silnika na 80% mocy silnik był gorący, ale nie parzył. Podczas lotu obciążenie silnika jest mniejsze, więc na pewno się nie przegrzeje. Dziękuję, gdybyś mial jakieś pytania albo potrzebował więcej zdjęć to pytaj Co do wzniosu to na razie spróbuje latać na obecnym skrzydle bez wzniosu, a gdy nie będzie szło to najwyżej zrobię nowe ze wzniosem. RWD-5 odbudowany w trzy wieczory. Po kraksie prawie nie ma śladu. Jedynie osłonę silnika posklejałem z kilku kawałków na które się rozpadła. Dużo roboty kosztuje taka osłona, więc na razie sobie darowałem. W dolnej części dziobu dodałem dwie listewki sosnowe 3x3 aby uniknąć ewentualnego kolejnego wgniecenia dolnej części wręgi silnikowej. Dodatkowo zamieniłem kółko ogonowe na lżejszą płozę. Dzięki temu zyskałem prawie 10g na dziobie. Do kolejnego oblotu wyważę go na 43mm od krawędzi natarcia.
  12. Białe ślady są od wilgoci którą chłonie rozpuszczalnik nitro i cellon. Wystarczy, że świeży rozpuszczalnik lub cellon poleżą godzinkę odkręcone i juz zostawiają białe ślady podczas malowania.
  13. No trudno, na wznios już za późno Papier jest pomalowany roztworem wikolu z wodą, więc na lekką wilgoć jest odporny. Z resztą i tak nie zamierzam latać w wilgoci. Po udanym oblocie pomaluje go ładnie lakierem
  14. Zdaje sobie sprawę z wad mocowania na śruby. Jakoś nie podobają mi się te gumy, mimo że są przydatne w trenerkach. Uszkodzenia widać na samym końcu filmu. Na dniach dodam dokładniejsze zdjęcia uszkodzeń i naprawy. Uszkodzenie kadłuba było niewielkie. Jedynie złamała się wręga silnikowa i jej dolna cześć wgniotła się do środka kadłuba. Naprawa trwała jeden wieczór. Co do wzniosu to naczytałem się sporo o nim i przy lotkach zawsze zdecydowanie go odradzano. W pierwszym modelu miałem wznios i lotki. Teraz już potrafię sterować w sposób kontrolowany modelami (zawsze latałem z lotkami) i jest to mój drugi model, więc zdecydowałem się tym razem go nie robić.
  15. Dziękuję za miłe słowa. Model jest oklejony papierem śniadaniowym na wikol. Malowanie będzie ale dopiero po udanym oblocie. Jeśli chodzi o podwozie. Na poniższym zdjęciu zaznaczyłem końce wkrętów. Wkręty te przechodzą po kolei przez: obejmy opasające pręty podwozia, dwa kawałki sklejki 7x7 3mm (widoczne od spodu modelu na którymś zdjęciu), płytkę sklejkową oraz listwę sosnową. Dwa ostatnie elementy są widoczne na poniższym zdjęciu. Idea była taka, aby nie trzeba było ciąć spodu modelu, tak jak pokazują plany Skazoo oraz aby szybko i łatwo dało się podwozie zdemontować. Oda założenia zostały spełnione. Sporo o nim czytałem przed budową ale nie trafiłem na opinie o problemach z lataniem na lotkach. Się okaże Na razie brak konkretnych planów na kolejny model. Ale za jakiś czas na pewno będę chciał zbudować coś konstrukcyjnego.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.