Jump to content

Mgła

Modelarz
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About Mgła

  • Birthday 04/30/1974

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Włocławek
  • Zainteresowania
    Stare samochody
  • Imię
    Tomasz
  1. dokładnie jest tak jak napisałeś. Weź papier i maluj klejem , przekonaj się sam . Pozdrawiam Tomek
  2. Dziękuję Wam wszystkim za uwagi i spostrzeżenia na temat mojego samolociku. Cieszę się , że Wam się podoba i jeżeli coś wnoszę do tego działu to naprawdę bardzo się cieszę. No a teraz odnośnie tego o co pytaliście. Nie, nie poleciały te samolociki czekam na fajna pogodę , a filmik z oblotu będzie w 100% niezależnie od efektu końcowego. Podział linii na samolocie nanosiłem /rysowałem/ mazakiem do płyt CD. Co do wagi modeliku ,to jest ona taka ,jak podałem /dokładniejszej wagi już nie znalazłem/ z czego jestem niesłychanie dumny. Dowód na zdjęciu. Wyposażenie może mieć dużo do życzenia można znacznie lżejsze zastosować. Silniczek kupiłem w fajnym sklepie "Gammodel" , a jest to silniczek A1504 /mają go na stanie/.Regulator -Turnigy Plush 6A. Dwa serwa . Jedno do lotek turnigy TGY 1440A, ono jest mocniejsze niż serwo steru wysokości /zdjęcie/ Niestety nie dysponuję małym odbiornikiem więc musiałem mocno odchudzić posiadany FS-IA6.Wiem doskonale ,że można lżej. Można użyć innej balsy, popychaczy z węgli itd.... tak będzie w przyszłości. Co do zastąpienia nitrocellonu saugal-em 64a / ważny ten numer , bo zasycha-twardnieje po 4 minutach/ nie jestem w stanie Wam odpowiedzieć jednoznacznie. Myślę że ciężar właściwy lakieru jest większy niż rozpuszczony saudal. Nie sprawdziłem. Stosunek wody do kleju 2do 8 jest umowny, sprawdzony dla bibuły znajdującej się w zestawie. Nie sprawdzałem tego na papierze japońskim , bo go nie miałem. Ważne jest, aby ten bardziej "ekologiczny" lakier nanosić na małe powierzchnie bardzo miękkim pędzelkiem. Stosunkowo szybko to schnie i tu trzeba uważać , bo w wilgotnym pofalowanym papierze klej spływa w bruzdy i gdy już prawie przysycha tym samym miękkim pędzelkiem rozprowadzamy go równo po całym fragmencie poszycia. Jedno jest z tego fajne , że nie trzeba przypinać modelu do deski , bo tak robiony samolot nie wichruje się. Jeszcze malowanie ,tu już mogę podać dokładnie różnicę wagi przed i po. Malowałem pigmentami wodnych lakierów samochodowych. Wodne lakiery mają to do siebie , że po wyschnięciu tracą bardzo dużo na wadze . Cały samolot pomalowałem 3 gramami pigmentów. Niestety to bardzo drogi interes . Te pigmenty są bardzo drogie i nie wiem czy gdybym nie miał dostępu do lakierni samochodowej pomalowałbym mój model. Przepraszam ,że się rozpisałem , ale mini modele są bardzo pasjonującą dziedziną modelarstwa. Pozostaje w tym dziale na bardzo długo.
  3. Od dawna obserwuję dział "mini i mikro modele". Czytając i podziwiając niesamowitą wiedzę i umiejętności Was wszystkich . Nabrałem chęć na taki lekki mini samolot. Pierwszy wybór padł na "Cessne-170" o rozpiętości 60 cm. /zdjęcie pierwsze/. Zrobiłem , niestety nie zmieściłem się w 100 gramach. Model waży 161 gr.........wiem .wiem porażka. Następnym samolocikiem był-jest Messerschmitt BF-109 , oba samolociki firmy "Guillow". Podpierając się waszymi przemyśleniami i różnymi wynalazkami , zbudowałem samolocik który waży 86gr. Zastosowałem w nim kilka nietypowych /czytaj nieprofesjonalnych / rozwiązań. Pierwsze zasadnicze ,nie zastosowałem nitrocellonu. Żona nie dała mi takiej możliwości /moja modelarnia - to kuchnia od 19.00 ,a niesamowity zapach tego lakieru nie jest tolerowany przez moją małżonkę . Dlatego też miast tego pokryłem cały samolocik mieszaniną wody i kleju Saudal 64a w stosunku wagowym 2 do 8. Wyszła jednolita powierzchnia, elastyczna i zasadniczo twarda. Pomalowałem pigmentami wodnych lakierów samochodowych i wydaje się ,że jest ok. Wykonałem próbę na ramce -trudno ją uszkodzić. Druga rzecz , dotyczy zawiasów steru wysokości. Na doklejony plaster opatrunkowy / taki biały przezroczysty bardzo mocny, a zarazem cienki/ który połączył obie połówki steru wysokości naniosłem odrobinę kleju "uhu por". Trzyma i to mocno. Ponieważ tym samolocikiem mam zamiar startować i lądować wzmocniłem mu podwozie. Całość wyszła tak jak na zdjęciach . Niestety Messerschmitt ma długi kadłub muszę mu dołożyć pod silnik 8 gr ołowiu . Całość gotowa do lotu ma 96 gr. Jest coś niesamowitego w budowaniu małych samolotów . Pozdrawiam wszystkich . Tomek
  4. Miałem takie same objawy , a do tego bardzo nagrzewał się regulator , nawet jeszcze przed lotem. Przyczyna - prozaiczna . Silnik miał przebicie . Straciłem Fox-a .Może to jest to.
  5. Czemu alternatywa ? Raczej troche inny "ESIAK". Fajnie to wsystko co do tej pory zrobiłeś wyglada. Czekam na dalszy ciąg. Pozdrawiam Tomek
  6. Niestety musze wydłużyć jedno z ramion . Wklejenie dźwigni steru kierunku przed dopasowaniem serw I popychaczy , zmusza mnie do tego. To jest drobiazg , bo cały projekt jest doskonale wykonany I wszystko pasuje jak w puzlach. Tomek
  7. Niesamowity projekt Aleksandra jest moim powrotem po 30 latach do modelarstwa. Muszę przyznać rację Michałowi z Łodzi , że każdy powinien wyciąć , złożyć , oblatać model , aby zasłużyć na miano modelarza , nie tylko "latacza". Model prawie złożony . Czekam na elektronikę , a ja mam pytania do Was , którzy zbudowaliście "patyczaki". Czy elementy 9 I 10 nie powinny miec jedno ramie dłuższe-wyższe ? Dźwignia steru kierunku jest wyżej zamocowamoa /wklejona/ niż steru wysokości. Czy wygięcie pręta węglowego w górę około 8-9 mm nie spowoduje pogorszenia pracy serwa? Czy jest cel modyfikować element 9 I 10 ? Pozdrawiam . Tomek
  8. Mam na imię Tomek. Jestem miłośnikiem starych samochodów i modelarstwa lotniczego. Wracam do modelarstwa po 30 latach i wszystko dla mnie jest niesamowicie ciekawe , a zmiany technologiczne i techniczne są niesamowite. Ludzie którzy od podstaw budują makiety są dla mnie NIESAMOWITYMI kosmitami, których podziwiam za wytrwałość, cierpliwość i wiedzę . Pozdrawiam wszystkich modelarzy i tylko "lataczy" do których i ja niestety również należę . Ale to się zmieni .
  9. Mam na imię Tomek. Jestem miłośnikiem starych samochodów i modelarstwa lotniczego. Wracam do modelarstwa po 30 latach i wszystko dla mnie jest niesamowicie ciekawe , a zmiany technologiczne i techniczne są niesamowite. Ludzie którzy od podstaw budują makiety są dla mnie NIESAMOWITYMI kosmitami, których podziwiam za wytrwałość, cierpliwość i wiedzę . Pozdrawiam wszystkich modelarzy i tylko "lataczy" do których i ja niestety również należę . Ale to się zmieni .
  10. Mam problem z napisaniem odpowiedzi . Zalogowany jestem , ale jak chcę odpowiedzieć w konkretnym temacie nie wyświetla mi się okno dialogowe . Chociaż z Wami się wyświetliło. Czy to jest ok?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.