Skocz do zawartości

RyżyKoń

Modelarz
  • Postów

    265
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana RyżyKoń w dniu 14 Sierpnia 2025

Użytkownicy przyznają RyżyKoń punkty reputacji!

Reputacja

274 Excellent

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Włocławek
  • Zainteresowania
    Stare smochody , wędkarstwo , modelarstwo
  • Imię
    Marek

Ostatnie wizyty

2 779 wyświetleń profilu
  1. Samolot niespełnionych nadziei Francuzów na uniwersalność. Przyglądając się francuskim samolotom lat 1933-1938 zauważyłem różnorodność w jednym typie samolotu marki "Potez" . Spodobał mi się samolot " uniwersalny" Potez 630. Poprosiłem Marka o wycięcie takiego modelu , ale On przekonał mnie do innego samolotu " Potez 63-11" . Ciekawszego z powodu dużej "szklarni " z przodu kadłuba. No i stało się ,zbudowałem samolot który był kolejną wersją Potez-a 630. Celem całej serii "Potez-ów" było zbudowanie uniwersalnego samolotu. Myśliwiec , bombowiec i samolot rozpoznawczy. Jednak żaden z tych wersji samolotów nie był doskonały. Myśliwiec miał słabe uzbrojenie i małą prędkość / był wolniejszy od niektórych niemieckich bombowców/, jako bombowiec miał mały udźwig i opancerzenie , a jako samolot rozpoznawczy ze względu na warunki techniczne wymagał opieki myśliwców. Dlaczego tego typu samolot stanowił 1/4 francuskich sił powietrznych ? nie mam pojęcia. Na 4360 maszyn będących w dyspozycji Francji 1100 to różne wersje Potez-ów. Wartość bojowa tych samolotów była mizerna, nieporównywalna z ilością. W kampanii francuskiej na tych samolotach latali również Polacy. Przypomnę , że we Francji w roku 1940 Polskie Siły Wojskowe były znaczne i wynosiły około 75-80 tysięcy żołnierzy w tym 557 pilotów. Były utworzone trzy dywizjony które nie były wykorzystane w walkach z Niemcami mimo dużego potencjału i chęci do walki. Potencjał pilotów został dopiero wykorzystany podczas wojny o Anglie . Tyle historia. Oczywiście dwusilnikowy model combatu nigdy nie zrówna się z bardzo zwrotnym modelem myśliwca , ale warto je budować chociaż dla ich piękna . Potez 63-11 miał cały przód przeszklony i to w combacie byłoby słabością modelu zarówno w walce jak i podczas "kreta". Wymyśliłem sobie, że jeżeli zrobię całość jako zamknięty blok, który będzie miął zagięte końcówki wzmacniające całość, to będzie ok. Tak zrobiłem. Rzeczywiście jest to bardzo sztywne , a gdy górę wzmocniłem prętem węglowym 0.8 mm wszystko nabrało należytej sztywności. Pozostał jeszcze spód i tam wzmocniłem podłogę sklejką 1 mm przyklejoną na cyjanoakryl , co jest niesamowitym wzmocnieniem wypróbowanym w moim Żubrze gdy złapał kreta . Regulatory umieściłem w dużych gondolach silników. Trudny dostęp , ale się sprawdza a przepływ powietrza silnik - kratka w gondoli należycie chłodzi urządzenie. Wykorzystałem to we wszystkich modelach dwusilnikowych zyskując dużo miejsca w kadłubie , gdzie spokojnie przemieszczając baterie reguluje środek ciężkości. Dodam jeszcze że Marek przygotował gotowe naklejki do modelu co znacznie ułatwiło budowę . To by było na tyle , samolot ma rozpiętość 100 cm , długość kadłuba 67 cm i waży gotowy do lotu 642 gramy , a wygląda tak: Dużo miejsca na baterię Jak będzie latał ? zobaczymy . Pozdrawiam M 111
  2. Super wychodzi. Gratulacje. Pamiętaj bez filmiku z oblotu się nie liczy. M
  3. Płaski pasek wklej w statecznik poziomy na sztorc , nacinając głęboko tak aby go schować na całej długości co nada mu sztywności. Jeżeli masz model od Marka z napolskimniebie tam musi być książeczka z instrukcją. Zobacz na forum "mirolek" nagrał filmik jak budować modele lombardów. Powodzenia M
  4. Przepraszam nie pamiętam gdzie on miał środek ciężkości , to było dość dawno temu. Jedno co powiem modelki świetnie latał i chyba jeszcze lata w Szczecinie. Udanej budowy i oblotu. Pozdrawiam M
  5. Wielki szacun Andrzej za twoje tak dokładne i obrazowe pokazywanie budowy modelu od podstaw. Twoje relacje poparte zdjęciami są doskonałą szkołą dla mnie , a może również dla innych początkujących w tym temacie modelarzy. Zaś entuzjazm z jakim piszesz o swojej pracy, stał się bardzo mobilizujący /zaraziłeś mnie/ przy budowie modeli na podstawie twoich własnych doświadczeń. Tak trzymaj Andrzej. Pozdrawiam i trzymam kciuki za twoje zwycięstwa podczas walk powietrznych. M
  6. Irek , nie przejmuj się tym co mówią inni, ważne że masz piękny model o słusznej wielkości i że tobie się podoba. Jeżeli będzie latał tak jak wygląda, to po prostu bajka. Proszę powiedz mi czy te pływaki na końcach skrzydeł się opuszczają, czy to tylko atrapy? Jeżeli nie z wody to jak będziesz startował? Z czego? Trafny wybory to wspaniały samolot , pięknie prezentujący się podczas lotu. Gratuluję wyboru. M
  7. Mirek od kilku lat piszesz o dominacji Czechów, ale co jest powodem tych zwycięstw, sprzęt czy umiejętności zawodników ? Kiedyś wspomniałeś o sprzęcie , innych samolotach, innych silnikach które sami zawodnicy nawijają, ale dziś w dobie globalizacji ? Przecież my też nie gęsi i Ciebie mamy z całą Eskadrą Kraków. Mirek jaki jest powód że Dvorak ciągle wygrywa?
  8. Mirek, zawsze wstawiam filmiki z pierwszego oblotu bez żadnych poprawek . Z nieudanych prób również bez poprawek niezależni co się wydarzy. W tym przypadku również jest to pierwszy jego lot i choć filmik technicznie nie jest super , to samolocik lata poprawnie , a złudzenie że siedzi na ogonie wynika z jego " garbu". Bardzo wysokiej kabiny przechodzącej ostro skosem w ogon i dlatego takie wrażenie opuszczonego ogona. Dowożenie dwoma silnikami jest wystarczające , ale bardzo się cieszę za uwagę i oczywiście jeszcze raz to sprawdzę na lotnisku. Pozdrawiam m
  9. Lata bardzo poprawnie , jest szybki ale i fajnie szybuje . Oczywiście zwrotnością nie dorównuje jednosilnikowym myśliwcom . Jeżeli chodzi o cięciwę to dokładnie przed zaokrągleniem ma 92 mm , w powietrzu wydaje się że ma bardzo wąskie skrzydła . Oblot dokonywany był na bardzo minimalnych wychyleniach lotek i steru wysokości oraz 1/2 gazu, dlatego tak majestatycznie się prezentuje, przy większych wychyleniach jest bardziej ruchliwy. Fajny modelik wyszedł z pracowni Marka. Pozdrawiam i polecam Bre. 693 jako samolocik do rekreacyjnego latania. m
  10. Wreszcie mogę pokazać model w locie. Nie sprawił żadnych problemów. Jest łatwy w pilotażu, stabilny w locie i jak mi sie wydaje wygląda dobrze.
  11. Pokazywanie na forum takich relacji powinno być zabronione. Co tam " kopary" ja sam odpadam. Ech...... Krzysztof tak nie można....🫣
  12. No i w końcu doczekałem się kontynuacji 👏
  13. "Jaki koń jest każdy widzi " podobnie jest z moim Bre.693. Mówiłem że przypomina mi wieloryba, teraz bardziej kulturystę. Zobaczcie sami jaki zwalisty jest ten model o tali osy . Wymiary to rozpiętość 98 cm , kadłub 63 cm i waga do lotu 614 gram. Mimo ,że to centropłat ma dużo miejsca na baterie , ponieważ regulatory są w gondolach silników. a Oczywiście podwozie jest tylko do zdjęć. Czy będzie dobrze latał zobaczymy dopiero we wrześniu. Wszystkie modele od Marka świetnie latały , no może "Arsenal - Delanne 10C2" jest wyjątkiem , ale ten samolocik jest cały wyjątkowy. Bre. 693 jest fajny w budowie, może taki będzie również w powietrzu. Pozdrawiam Marek
  14. Przed drugą wojną światową Francja to kolonialne mocarstwo o wspaniale rozwiniętym przemyśle w tym również lotniczym , a mimo to została pokonana w ciągu 42 dni przez Niemców. Wiosną 1940 roku Francja dysponowała 4360 bardzo nowoczesnymi samolotami , podczas gdy Luftwaffe miało ich 3270 sztuk. Polska we wrześniu 1939 r dysponowała 404 jednostkami bojowymi !!! Samoloty francuskie miały osiągi i możliwości bojowe w pełni porównywalne lub często lepsze niż sprzęt Luftwaffe. Francja z tych swoich 4360 maszyn wprowadziła do walki 1708 egzemplarzy !!! Resztę pochowali po lotniskach na lepsze czasy ? Mało tego poprosili RAF o pomoc i otrzymali 12 z 40 dywizjonów myśliwskich RAF-u w tym nowoczesne Hurricane. TRAGEDIA do czego mogą doprowadzić kłótnie polityków. / Jakież to dzisiejsze/. Jest fajna pozycja " Francuskie Siły Powietrzne w roku 1940" ,polecam można dowiedzieć się ciekawych rzeczy na temat "Kampanii francuskiej" Z tego okresu wywodzi się samolot który bardzo mi się podoba Bre.693. Samolot szturmowy i lekki bombowiec. Gdyby wojna zaczęła się o rok później Polska była zainteresowana zamówieniem około 80 szt. tego samolotu, czyli latałby na naszym niebie. Marek spokojnie przyjął zamówienie i przysłał fajne pianki które fajnie rokują. dodając do zestawu farby sił francuskich. Bardzo podoba mi się malowanie Breguet z 1940 roku więc i tak muszę uzupełnić ten zestaw o brakujące kolory. Samolot to centropłat przez co troche mało miejsca na elektronikę w kadłubie. Kadłub jest duży przypomina mi swoim kształtem wieloryba. Bre.693 posiadał bardzo duże silniki pod względem mocy oraz gabarytu/ dawały mu niezłą jak na tamte czasy prędkość 490 km/h/ i postanowiłem w nich umieścić regulatory zapewniając im należyte chłodzenie. W kilku modelach to się sprawdziło więc i tu będzie ok. Breguet Bre.693 w samej Kampanii Francuskiej nie odnosił znaczących sukcesów raczej doznawał wiele porażek z powodu słabego opancerzenia jako szturmowiec , a jako bombowiec z naprędce skonstruowanym celownikiem / strasznie niecelny/ również nie popisał się skutecznością. Błędna / wręcz głupia/ była taktyka podczas walki, która doprowadzała do licznych zestrzeleń. Jednym słowem nie był to AS przestworzy lub nawet Asik , ale jest to bardzo piękny samolot dlatego warto go przypomnieć. Żeby coś do niego włożyć , musiałem trochę powycinać , potem posklejać i prawie skończony modelik. Jeszcze kabina , malowanie i .....jasne nie będzie to super combat , ale szybki to on będzie . To bardzo ładny samolot był . Pozdrawiam m
  15. Mam filmik. Nie jest za dobry bo pilt oblatywacz zastrajkował i nie mogliśmy nakręcić lepszego materiału. Filmik jest słaby, ale combat jest ok. Szybki zwrotny i wcale nie przeszkadzała mu torpeda , no prawie, bo bez niej jest jeszcze szybszy. Niestety próby ze zrzucaniem torpedy nie powiodły się i zawsze wyglądało to tak jakby zrzucał bombe , a nie torpedę , która bardzo koziołkowała w powietrzu. Swoją drogą ciekawe jak oni wyważali torpedy ,że zawsze leciały poziomo nim dosięgały powierzchni wody , by potem płynąć do celu. Polecam wszystkim ten samolocik , spokojnie można nim walczyć i ma dużo miejsca w środku na elektronikę. Pozdrawiam m
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.