Jump to content

skippi66

Modelarz
  • Content Count

    524
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

skippi66 last won the day on August 2 2017

skippi66 had the most liked content!

Community Reputation

55 Excellent

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Łódź
  • Zainteresowania
    modelarstwo, żeglarstwo, wędkarstwo, narciarstwo, książka, hard rock
  • Imię
    Michał
  1. No tak. Tyle że ja zrobię zwichrzenie geometryczne. Po wtóre postaram się tak ekstremalnie nie zwalniać. Po trzecie, buduję porządny model . Zaś profil to stary, poczciwy NACA 2415 a więc jak najbardziej tolerujący klapy. Rzec można że ze złotej ery profili. Nawet rzekłbym że dla większości. Zwłaszcza dla kobiet. Dla nich model, nawet duży i kosztowny, wygląda jak zabawka, no... bo wygląda przecie. Poza tym jest absolutnie niegodny jakiejkolwiek uwagi. Ale tym się nie będziemy przejmować, samoloty będziemy budować, nie zwracając uwagi na złe języki i ludzkie pomówienia. Howgh! Kurczę, miałem Wam kadłub pokazać, ale zapomniałem i nie chce mi się na razie złazić do garażu. Tym bardziej że na dzisiaj odeszła mnie chęć do dalszego strugania balsy. Może jutro.
  2. Wagą zupełnie się nie przejmuję. Mam dosyć gazetowo latających samolotów. Oczywiście że jest emanacją lotnictwa. Bo przecie nie narciarstwa... Widzisz, nie wiedziałem. Może dlatego że latam na prądzie. Dzięki.
  3. Właśnie, obciążenie powierzchni. Muszę policzyć powierzchnię. Potem zdecyduję.
  4. Aż takim profanem nie jestem. Kanałów mam 9. Ale trochę jestem: co to jest model klasy 10 albo 15? Taki mam opis silnika i za cholerę nie wiem o co chodzi.
  5. Normalny samolot. Na razie mam zrobiony kadłub i założone dwa serwa. No, prawie, trzeba jeszcze czymś pokryć balsę i waży 430 gr. A zbudowany dość pancernie. Więc ze skrzydłami, malowaniem i napędem, powinienem się w 1500 - 1700 zmieścić. W sumie to żadna waga. To może zrobię jednak klapy... Jutro pokażę Wam kadłub. Taa, trzy żyrdki se zbiję, bramkę ustawię i będę na nią startował. Taki mini Challenge AD 2020
  6. Aaaa, to dam sobie spokój. Tak myślałem że szkoda zachodu. Choć przez chwilę chciałem żeby było bardziej bajerancko. Dzięki.
  7. Innymi słowy, robić klapy czy nie robić? Model to dolnopłat własnej konstrukcji, ok. 140 cm rozpiętości, masa myślę 1500 - 1800 gr. Koledzy, robić klapy czy nie? Wolałbym nie bo budowa prostsza i szybsza. Podpowiecie?
  8. Po namyśle stwierdzam, że Sołtyk był najlepszym polskim konstruktorem lotniczym. Podobnie jak Autor tegoż wątku jest znakomitym modelarzem.
  9. No i bardzo Ci dziękuję. Zatem olewam.
  10. Po głębszym zastanowieniu, doszedłem do wniosku że zaklinowanie powinno się ustawiać dla MAC. Prawdopodobnie mam rację. Mam?
  11. Otóż sytuacja wygląda tak: mam zamiar zbudować model! Będzie to niewątpliwie samolot, konstrukcja własna, nawiązujący kształtem do warbirdów z II wojny. Jakieś 1,4 - 1,5 m rozpiętości, napęd elektryczny, podwozie stałe ( budowa ma być szybka i jak najprostsza ). Teraz meritum: skrzydło o obrysie trapezowym na profilu NACA 24xx ( 15? ). Jako że zbieżność szykuje się dość duża, postanowiłem wprowadzić skręcenie geometryczne. A oto pytanie: jak przy skręceniu ok. 2 - 3 stopnie wygląda sprawa z kątem zaklinowania płata? Aha, zwichrzenie równomierne na całej długości skrzydła. Czy przypadkiem zaklinowania nie powinno się odrobinę zwiększyć? Czy zostawić zakładane 1,5 - 2 stopnie i przestać o tym myśleć? Czy powinno się to jakoś ( w uproszczony sposób oczywiście; matematykiem nie jestem, niestety ) policzyć?
  12. Zatem będę na razie śledził trendy, hehe. Zaś w gronie moich kolegów lataczy, prym wiodą zdecydowanie wszelkiej maści Taranisy, Frskaje i inna, tania chińszczyzna. Wszyscy latają i nie narzekają. Jeden tylko ma Futabę, ale to starszy pan, lekarz, były szybownik, bardzo miły i inteligentny facet, więc mu tę ekstrawagancję wybaczamy. Nawet właściciel pewnej znanej polskiej firmy, produkującej niezłe szybowce, okazjonalnie testujący na naszej łące swoje modele, też lata Aurorą. Wracając do tematu: miałem kiedyś w ręce, w sklepie co prawda, jakiegoś Graupnera, nie pulpit ino " kciukowy ". Jakoś nie urzekł mnie plastik z którego był wykonany. Co do menu, możliwości i niezawodności, nie wypowiadam się. Natomiast jakość obudowy była porównywalna właśnie z tanią chińszczyzną. Więc nie dałem się przekonać sprzedawcy. Pomijając dość wysokie ceny odbiorników.
  13. Kurde balans! Przeczytałem cały wątek i zgłupiałem: mam się wstydzić swojej Aurory czy też z podniesioną głową, spokojnie kolejne modele wypuszczać w powietrze? Czy natychmiast lecieć do sklepu i kupować prawdziwe radio??? Pomóżcie Koledzy, bo nie wiem jak dalej żyć, tym moim marnym, modelarskim żywotem...
  14. Nie mam zielonego pojęcia, nie jestem aerodynamikiem ani konstruktorem lotniczym. Powtarzam to co gdzieś wyczytałem. Natomiast jeśli nie mam racji, wycofuję się rakiem i składam samokrytykę. Dlatego lubię to forum, bo jeśli człowiek nie ma racji, zaraz mądrzejsi go naprostują. Domyślam się jedynie, że w momencie wychylenia powierzchni, dźwignia działa trochę podobnie do wyważenia masowego. Chodzi o miejsce przyłożenia siły. Tak mi się wydaje.
  15. Jeżeli zamocujesz dźwignię na środku lotki, masz spore szanse na flatter. Jeżeli natomiast zamocujesz na początku lotki, bliżej kadłuba, szanse spadają do zupełnie niewielkich. Taki sposób mocowania to jeden ze sposobów zapobiegania tym niszczącym drganiom.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.