Jump to content

skippi66

Modelarz
  • Content Count

    595
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by skippi66

  1. Fajnie to wygląda, budowa idzie szybko, powiedz mi tylko czy lotkę wieszasz na dwóch zawiasach?
  2. Dysponujemy wąskim i niezbyt długim pasem, 8x80m. Czasami trafienie w pas staje się wyczynem. Jednym to wychodzi lepiej, innym gorzej ale nawet tym najlepszym zdarza się kapotaż w trawie albo urwane podwozie. Innego miejsca do latania na razie nie mam. Dlatego kombinuję z szafą.
  3. Bardzo wszystkim dziękuję. Może jeszcze wstawię kilka zdjęć z lotu. Jak tylko zdołam je wydębić od kolegi. Ten bowiem jest profesjonałem, fotografikiem i operatorem filmowym i o ile zdjęcia lubi robić, o tyle bez obróbki w świat ich nie wypuszcza. Obróbka zaś potrafi ciągnąć się miesiącami albo i latami. Takie zboczenie.
  4. Witam Szanownych! Chwilkę mnie nie było, aż wreszcie dzisiaj stało się: Jungmann poleciał. Poleciał prosto, jedynie kilka kliknięć trymerem wysokości. Prawdopodobnie za bardzo dociążyłem nos. Trzeba też zmniejszyć wychylenia lotek bo jest trochę zbyt nerwowy. Poza tym lata poprawnie, niezbyt szybko, jak to dwupłat. Do drugiego lotu założyłem tylko większe śmigło 12x6. Wygląda niezbyt, bo za wielkie. Ale już chyba tak zostanie. Alternatywą oczywiście jest zmiana silnika. Może kiedyś... Mam bowiem coraz większą ochotę postawić go na szafie, żeby tak sobie trwał. Szkoda byłoby go rozbić. Film poniżej, raczej kiepski ale dowód jest. Na tym kończę temat Jungmanna i do zobaczenia przy nowym projekcie. VID_20200603_184021[1].mp4
  5. Więc tak: Jungmann jeszcze nie poleciał bo albo ja czasu nie mam, albo wieje i leje. Ale czekam cierpliwie, może jutro się uda. W każdym razie, idąc za światłą radą kolegi Jacka, wywaliłem w cholerę odciągi ze strun gitarowych. Naciągnąć się tego nie dało, wisiało toto jak nie przymierzając, ten tego po piątym razie nad ranem, srebrne było i ogólnie nie pasowało. Założyłem nowe z linki jubilerskiej, czarnej. Ooo, teraz to zupełnie co innego, nie wisi, wygląda i pasuje.. Tak więc jak się uda jutro lecę na lotnisko i zdam relację
  6. Tak, właśnie to. Powiem Ci tak po przyjacielsku i z uśmiechem: eee tam...
  7. Wątpliwi niech umierają. Otóż uważam że poprzez zalew wszelkiej maści pianek, drukowanek i gotowców, modelarstwo bardzo traci na swej elitarności. Bo trochę elitarne przecież jest, prawdaż? A przynajmniej było.
  8. Czy ja gdzieś napisałem że ma budować konstrukcyjnie??? Niech buduje piankę. Byle budował.
  9. Ja natomiast nauczyłem się latać na własnoręcznie zbudowanych i skonstruowanych samolocikach ( wszystkie z drewna, konstrukcyjne ) i zupełnie nie widzę powodu, dlaczego Kolega nie miałby sam zbudować i potem nauczyć się latać. A że będzie trudniej, to tylko dobrze, więcej zostanie na przyszłość. Faktem jest co prawda, że zanim wziąłem się za RC, latałem uwięziakami, budowałem wolnolotki... ale w sumie co za różnica...
  10. Ano mógł. Po śmierci kolegi, jego rodzina a dokładnie 3 kobiety, przejęły pracownię i na gwałt zaczęły się wszystkiego pozbywać, włącznie z książkami, rysunkami itd. Dobrze że uratowałem modele, kilka rysunków ołówkiem, parę książek oraz sporą ilość balsy, listewek i innych materiałów. Teraz mam z czego budować. Do pieca nie wrzucę. Tym bardziej że dom mam podłączony pod CO z elektrowni.
  11. Model w zasadzie skończony. Jeżeli poleci i będzie jako tako latał, założę nowe odciągi i zrobię nową maskę. Jeśli nie, to wiadomo... Wczoraj trochę pojeździłem po pasie ale nie oderwałem się od ziemi, bo odrobinę wiało a poza tym rence mnię się trzęśli, nogi uginali... Dzisiaj mam zamiar spróbować ponownie. Tak czy siak, niezależnie od rezultatu, jakieś info wrzucę.
  12. No właśnie. Po kawie znowu bym se polatał 5 min. Przed chwilą skończyłem robotę na dzisiaj, piję kawę i rozmyślam z czego zrobić linki do modelu. Mam drut mosiężny 0,6 mm, ale ten lubi się załamać, sztywny taki jakiś i świeci się jak psu jaja. Odpada. Może struny gitarowe? Myślicie że można użyć strun? Gitarzystą nie jestem więc się nie znam.
  13. Mam dwa takie motorki, latały już w trzech modelach i spokojnie da radę z Jungmannem. Ale śmigło założę większe, fakt. Zaś większy pakiet nie zmieści się. Model nie był do latania, więc dobrze że chociaż tyle miejsca udało się wygospodarować. Zresztą po co większy pakiet? Po 5 min. latania zdecydowanie się nudzę i mam ochotę na kawę.
  14. No dobra, dobra. Aaaa widzisz, tego bym nie wymyślił. Na pohybel plastikom! Natomiast szklance się przyjrzałem i istotnie, parę głębszych łyków jeszcze w niej zostało.
  15. Podam jeszcze garść danych o modelu. Tak dla potomnych. rozpiętość - 1050 mm długość - 930 mm waga - 1254 gr z baterią 3S 1300. Nie wiem jeszcze co z wyważeniem. pow. nośna - 27,5 - 28 dm2 ( tak mniej więcej policzyłem ) silnik - Dualsky XM2834 CA - 10 870 kV regulator - 30 amp HK serwa - 4 x TP MG 90 S śmigło - 10 x 7 APC. W zasadzie powinno być 11 cali ale na razie nie mam, zaś 12 stanowczo ( wizualnie ) za duże. Choć ciągnie pięknie. odbiornik - Hitec
  16. Dzisiaj będzie krótko. " Obalsowałem " wszystkie druty i pomalowałem. Dość niechlujnie, dodam. Pozostało połączyć lotki, zrobić odciągi, wyważyć i w górę. Tak więc zapewne zobaczymy się jeszcze raz. No, może dwa jeśli wrzucę film bądź chociaż zdjęcia z oblotu. Jeśli będzie co wrzucać...
  17. Sądząc po ilości, miłych memu sercu zielonych strzałek, nawet ktoś to czyta i ogląda. Dzięki.
  18. Zatem relacji ciąg dalszy. Idzie mi to coraz wolniej, chyba wyłazi zmęczenie, ale tak czy siak do przodu. Znaczy: Alleluja i do przodu! - cytując klasyka. Górny płat już na swoim miejscu. Po wielu bojach z wyginaniem drutów, walkach o jako takie ustawienie kątów, skrzydło wreszcie siedzi. Nie jest idealnie równo, kąty też nie do końca ustawione. Nie bardzo wiedziałem jak się odnieść do dolnego płata, ten bowiem jest odrobinę zwichrowany. Na szczęście w dobrą stronę. Szczęściem, po mocowaniu góry, zwichrzenie dołu trochę się zmniejszyło. W każdym razie górne skrzydło ma mniejszy kąt od dolnego. Nawet nie sprawdzałem ile, co będzie to będzie. Teraz tylko obrobić balsą i wyprofilować wszystkie gołe druty i założyć odciągi. Choć i bez nich, mocowanie jest już bardzo sztywne. No i oczywiście połączyć dolne i górne lotki. Na dzisiaj tyle. Trzymajcie się w zdrowiu.
  19. Man from the land down under. Taki Ziggy ma dobrze, ogląda normalnie.
  20. Dzisiaj niewiele zrobiłem ( napędy lotek zaledwie ) więc zdjęć nie będzie. Za to mam pytanie, zapewne głupie: wstawiłem nowe serwa TP Mg90S Digital i są niesamowicie ciche. Prawie ich nie słychać. Tak ma być? Miałem w życiu już kilka serw, tanich ( zazwyczaj ) nieco droższych także i wszystkie chodziły głośno lub bardzo głośno. A te są cichutkie. Chińczyki coś zmienili w konstrukcji czy może to kwestia smaru?
  21. Nie no, brum brum i wryyy wrrry to zupełnie inna jakość. Tym bardziej że Jungmann to nie jakiś tam stary, wlokący się po niebie POciak, ino prawie rasowy akrobat. Brum brum, panie...
  22. Hehe, mam takiego OSa ale 2T. Tylko kto by się z tym bawił... A tak wiesz: podpinam aku i lecę. Nawet zimą. Kurczę, dopiero na zdjęciach zauważyłem że muszę jakoś zrobić przejście kadłub - stateczniki. Zupełnie o tym zapomniałem. Ale to może dopiero po oblocie, bo doprawdy nie wiem co z dekalażem. Póki co, można jeszcze coś, w niewielkim zakresie ustawić.
  23. No to jestem. Chwilę mnie nie było ale już się melduję. Samolocik został prawie całkowicie pomalowany. Dostał podwozie oraz znaki rejestracyjne. Pozostało mocowanie górnego płata. Zabieram się do tego jak pies do jeża, węszę bowiem spore trudności. Albo może dlatego że nigdy tego nie robiłem... hmm... W każdym razie czas powoli się za to brać i kończyć pojedynek z Jungmannem. Z malowania wyszedł jednakowoż syf. Żółty to zwykła farba olejna ze sklepu budowlanego i nawet mi się podoba. Nie dodała zbyt dużo masy, czego się obawiałem. Na całość zużyłem może pół puszki 200 ml. Odliczając rozpuszczalnik który wyparował, dużo nie zostało. Natomiast znaki rejestracyjne, biel i czerwień na ogonie oraz czerwone flettnery sterów, pomalowałem jakąś ponoć, strasznie ogromnie doskonałą Tamiyą. Drogą. Nawet kupiłem specjalną elastyczną taśmę do maskowania tej samej firmy. Czyli 3 malutkie słoiczki + taśma = 60 złociszy. Mówiłem kolesiowi w sklepie z modelarskim plastikiem, że nie mam aerografu i potrzebuję farby pod pędzel. Tymczasem to co mi sprzedał, do pędzla absolutnie się nie nadaje. Kryje nierówno ( 3 warstwy ) i ustawicznie podcieka pod ową niezwykle profesjonalną taśmę. Nie wspomnę jak wyszły litery na skrzydłach... Całe hektary napisów musiałem poprawiać pędzelkiem retuszerskim i dobrą, polską farbą olejną z marketu budowlanego. Stukrotnie tańszą od tej całej zakichanej Tamiyi czy jak to się pisze. Jednym słowem inwestuję w aerograf. Aha, bym zapomniał: wymieniłem serwa na kierunku i wysokości, bo stare TP zupełnie odmówiły współpracy. Dobrze że na ziemi... Założyłem Mg 90 S, czyli też TP ale nowe i na metalu. Całkiem dobre serwa za 16 zyli. Teraz stery chodzą jak należy. Wytrwajcie Panowie ( i Panie, hehe ) jeszcze trochę, albowiem koniec już bliski i niebawem przestanę Was zanudzać. Zdrowia wszystkim życzę ( teraz to podobno modne pozdrowienie ) i do miłego.
  24. Bo nie znoszę. Ale esiaka nie będę przecież budował z sosny i balsy. Zaś Moe dostałem w prezencie od kolegi, któremu się znudziła. Mnie zaś się jeszcze nie nudzi, więc latam. Sam natomiast buduję wyłącznie z drewna.
  25. Żeby nie było, też mam dwie pianki. Fokę esiaka czyli faszystę i Minimoe. Obydwa lubię i latam często, niemniej oba mają lotki...
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.