Co ma do tego wyznanie, a już zupełnie nie rozumie "Polska dla Polaków", przecież jesteśmy w unii. Widzisz , między nami jest taka różnica ,że ja przy tym byłem i pamiętam kolegów, jak wyjeżdżali i co zabierali. Połowa z nich miała nazwiska czysto polskie, więc nie mów ,że chodziło o nazwiska. Znałem 15 rodzin i to bardzo dobrze, z ich synami ,chodziłem do szkoły we Wrocławiu, do dzisiaj utrzymuję kontakt z niektórymi, z tymi bardziej znającymi historię, bo tylko oni chcą utrzymywać kontakt. Więc nie wciskaj mi tu kitu o wyższości świąt bożego narodzenia, nad świętami wielkiej nocy. Polityką też się nie zajmuję, ale historie trzeba znać zanim coś się napisze. I jeszcze jedno -w Ameryce zaczyna być to problem i to coraz większy.