Skocz do zawartości

latacz

Modelarz
  • Postów

    1 633
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Ostatnia wygrana latacz w dniu 9 Marca

Użytkownicy przyznają latacz punkty reputacji!

Reputacja

564 Excellent

O latacz

  • Urodziny 09.02.1965

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Skierniewice
  • Zainteresowania
    modelarstwo RC, majsterkowanie, audio, wiatrówki, rowery...
  • Imię
    Witek.

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. albo doklej do ekierek lub podłóż bez doklejania dwie jednakowe listewki. lub zrób szablony z twardej tektury -kąt prosty z obciętym narożnikiem. albo prostokąt długim bokiem lezący na stole z prostopadłym wycięciem na statecznik i wycięciem na kadłub. doklejany np taśmą malarska do statecznika stołu itp. ścinki balsy tektury jako podkładki. pasujesz układasz podpierasz -podklejasz taśmą, przyciskasz czymkolwiek cięższym i czekasz az klej zwiąże. albo kleisz na epoksyd -jednak zostawiasz malutkie pola do kapnięcia kropelki kleju szybkiego cyjanoakryl. po ustaleniu pozycji cyjanoakryl łapie punktowo i trzyma aż główne klejenie zwiąże. a jak coś xle się ustawi -to maleńkie klejenie cyjakiem oderwiesz -odetniesz skalpelem/nozem do tapet -i poprawisz. metod jest wiele.
  2. bo to nie jest typowa przekładnia modelarska -to adaptowana przemysłowa miniaturowa maxon. dedykowana do jakiś napędów precyzyjnych itp -i jak na to zastosowanie solidnie zrobiona -więc nada się do modelarstwa -jednak bez szaleństw... -w modelarstwie są za duże obciążenia a przekładnia ma swoje ograniczenia. do modelarstwa trafiła w latach 90ych do parowania z silnikami szczotkowymi np graupner speed 400, 480, 500 a tomto mialo po 40-150W max. proba połłaczenia takiego maxon z mocnymi neodymami lub bezszczotkami to jazda poi bandzie....
  3. przekładnia sama w sobie stawia opór -więc zazwyczaj nawet delikatny hamulec zablokuje śmigło w napędzie przekładniowym. natomiast mocny -gwałtowne szarpniecie może albo oderwać odkleić zębatkę z osi silnika albo powtarzające się "ostre hamowanie" silnikiem niszczy /ścina zęby. hamulec ma zatrzymać śmigło po kilku obrotach i zapobiec dalszemu obracaniu się -ale nie może blokować uderzeniowo jak nagłe szarpnięcie. o ile silniki stare szczotkowe o sporym oporze uzwojeń z natury hamują dość łagodnie -to mały neodymowy motorek potrafi naprawdę ostro szarpnąć. latałem na identycznym silniczku zarówno z napędem bezpośrednim śmigła jak i z przekładnią. ten Velkom/Palićka ma potencjał większy niż tanie współczesne bezszczotkowe.
  4. Jurek -piszesz "bardzo słaba" -a przy jakich mocach się sypie ? Kolega ma stary silnik szczotkowy około 300W mocy przy napędzie przekładniowym. tyle to powinna wytrzymać Miękki hamulec to chyba podstawa praktycznie dla wszystkich przekładni.
  5. są śrubki? jak stan zębatek i ślizgów ? to wysokiej klasy przekładnia oparta na zębatkach prawdopodobnie z tytanu
  6. tak -nakręcane prawdopodobnie z odrobiną kleju do gwintow. zlap pierścień w jakieś szczypce z półograglym podebraniem -korpus w drugie -dla pewności żeby nie podrapać nie pozaginać podłóż np gumę z dętki i odkręcaj. ewentualnie delikatnie podgrzej. powinno pójść. nie pamietam kierunku za 2 tygodnie będę mógł sprawdzić -teraz nie mam tego "pod ręką" a mocowanie do silnika -przypuszczam, że srubki mocujące albo ci się odkręciły -albo ścięły i wpadły w głąb przekładni. oby zęby były całe.
  7. srebrny pierścień przylegający do silnika powinien mieć i na zdjęciu chyba ma otw na śrubki mocujące go do silnika. łby śrubek muszą się schować we wgłębienia w pierścieniu. ewentualnie śrubki można (warto) zabezpieczyć klejem do gwintow. na ten pierścień idzie stalowa cieniutka blaszka podkładka ślizgowa. na wal jest wklejona na klej anearobowy (zazwyczaj loctite 638) zębatka i przekładnia czarny korpus nakręcony jest na gwint na obwodzie srebrnego pierścienia. i tutaj powinna być kropelka kleju do gwintów. we wnetrzu przekładni dość rzadki smar lub olej kropla może kilka -to ma być wyraźnie tłuste. A wg zdjęcia to bardzo stary teoretycznie prymitywny silnik szczotkowy -ale zarazem to bardzo dobry napęd ten szczotkowy neodymowiec jest lepszy od nowych popularnych bezszczotkowych. to stary ale dobrej klasy silnik.
  8. A co sądzicie o właśnie tworzonym nowym prawie energetycznym ? o przymusie montowania "zdalnego sterowania" przez OSD i możliwości wyłączania falowników zdalnie przez energetykę ? Obecnie zwykłe sieciowe inventery gasną jeśli jest za wysokie napięcie. ahybrydowym można ładować bank, zasilić kuchnię, ładować samochód -i korzystać "z własnego prądu" gdy w sieci nadmiar. Jednak nowe wspaniałe zmusi wszystkich prosumentow do kupowania prądu -masz falownik -ale ci go zdalnie wyłączymy a np samochód naładuje się z sieci a nie z pv.... ?
  9. mogę tak ładować swoje AGM... 5kW to standardowe powolne ładowanie mojego banku 16kWh. teoretycznie bez ograniczenia ładowania szybkiego -praktycznie niezalecane przekraczanie prądu 1C i mogę rozładowywać bank AGM mocą 40kW. to aku przemysłowe o oporności wewnętrznej po 4,5miliohm na blok 12V93Ah dedykowane do pracy w potężnych ups zasilających całe piętra wieżowców itp... a generalnie -latem na tyle długo jest naslonecznienie, że nie ma potrzeby ładować w ciągu 1godz. a zimą -zimą panele nie dadzą nigdy takich mocy, żeby dać prądy za wysokie dla AGM. Natomiast na pewno nie będę żonglował prądem pomiędzy taryfami. a jeśli to magazynując ciepło a nie prąd i raczej nie przejdę na LiFe -po prostu nie mam ogrzewanego pomieszczenia na bank. i 3x widziałem ja palą się lity... natomiast prawdopodobne, że gdy skończą się moje agm zmienię na trakcyjne. Albo na LTO -jeśli LTO stanieją. Pozdrawiam.
  10. praktycznie wszystkie magazyny w bankach. biurowcach, szpitalach i przemyśle budowane sa na agm... bo sa bezpieczne. główny problem z agm jest, że dobre agm sa drogie a lity dla podobnej pojemności kosztują grosze... a nic nie pisałem o unikaniu ładowania trakcji... mamy agm popularne jak green cel, volt polcka około 300zł za 12V100Ah i mamy np Yuasa swl2500 za 1400zł. jedne koło drugich nawet nie stały. i z jakiś powodów wózki widłowe nadal częściej budowane są na ołowiu a nie na licie. np. spróbój ubezpieczyć zakład spożywczy który ma wózki z litem... lit podobno sie nie pali za często powiedz to ubezpieczycielowi...
  11. i co z tego ? nie pozwala -więc przez miesiąc czy dwa bez magazynu.... to ja zdecydowanie wolę trakcje lub dobre agm -pod warunkiem, że trafię super okazję na zakup. przykład z trakcją -kolega odkupił stary aku od wózka widłowego. odkupił na wagę dał coś około 2 czy 3 tys za 48V600Ah. 2 lata mu to śmiga z deye 12kW a jak padnie -to na złomie dostanie tyle co zapłacił. -który bank litowy to przebije ? do tego dochodzi falownik -u mnie dwa, rozdzielnie -a ja zwyczajnie nie mam kotłowni. wszystko ładuję do wydzielonego pomieszczenia w budynku gospodarczym.
  12. to jest yuasa swl2500f dedykowana do ups w serwerowniach banków itd. i ma deklaracje na 1200 głębokich cykli albo 12 lat. a kupiłem tak, że jeśli wytrzyma 5 lat to kilka x na nich zarobię. zwłaszcza, że nie mam alternatywy -no powiedzmy alternatywa to trakcja ewentualnie zasadowe. będą w nieogrzewanym pomieszczeniu a to zawęża wybór. jedno ładowanie Li-FePO4 w temp poniżej +2*C to martwy bank energii i ryzyko pożaru rzędu 50%. Wszelkich li-ion podobnie. Te banki wolno ładować tylko w temp "konkretnie dodatnich" muszą mieć ponad 4*C bo przy ładowaniu w niższej temp w litowych aku zachodzą inne niż trzeba reakcje i wytraca się metaliczny lit który często zwiera eltrody... LTO nie kupię ze względu na cenę -chyba, że zanim moje agm padną to lto stanieją. A miałem na stanowisku testowym 5cio letnią taką yuasę -i prawie nowego -kilkumiesięcznego taniego agm .. ten tani AGM wisiał jako ups pieca gazowego -tylko pompka i sterownik. i... 5cio letnia yuasa biła go parametrami jak lew domowego kociaka... inventer mam voltpolska sinus pro -miał być na początek tylko na czas remontu domu -ale... wyszło ,że ma kilka zalet -bardzo małą autokosumpcje i pełna separacja galwaniczna oraz spora przeciążalność chwilowa -no i dość 'trudny do zaj****" więć zostaje. Drugi inventer to Deye SUN-10K-SG04LP3-EU volt dostanie 6 paneli po 480Wp umieszczone na elewacji budynku gospodarczego pionowo -na wschód z lekkim odchyleniem ku południowi. ładowarka - kolejne 6 po 480Wp idzie na Tracer AN 5420. -panele na gruncie ką 67* i ustawienie południowe z leciutkim odchyleniem ku zachodowi. deye dostanie 10sztuk po 590Wp umieszczone klasycznie na gruncie -na południe i pod kątem około 40-45*. docelowo w zimie Deye będzie całkowicie wyłączane a jego panele przekonfigurowywane do kolejnych tracerów. Różnice w prądożerności na sam fakt istnienia/autokonsumpcja deye względem volta to około 8-10x.... praca PV albo na dwa banki AGM po 17kWh każdy albo na wspólny bank 34kWh. Dodatkowo jeszcze plącze się stara trakcji około 10kWh volt -wiadomo czysto wyspowy off-grid. deye -pełna hybryda -mogę sobie wybierać czy będę cokolwiek oddawać do sieci czy deye zablokuje sprzedaż. A coraz więcej mówi sie, że będzie przymus wyłączania produkcji pv przez energetykę... -a off-gridu nie ruszą. marzec hebel w dół -listopad hebel w górę.
  13. niezupełnie. Pewnie, że to tani chińczyk tylko w polskiej skórce -czyli 3,5kW VoltPolska sinuspro 5000s i aku agm przemysłowe roczne które w zasadzie nigdy nie pracowały. (likwidowany ups kilkaset kWh) jak dla mnie takie aku mają kilka zalet -można ładować na mrozie.... czego żaden lit poza lto nie może a ja je montuje w nieogrzewanym budynku gospodarczym . -kupiłem je naprawdę okazyjnie. -mają niezła trwałość -1200cykli wg producenta -maja duuuużą moc na zdjęciu w trakcie montażu -obecnie doszło troszkę okablowania, liczniki (certyfikowane) inny balanser. i zrobiłem kilka pomiarów -skutek prymitywny transformatorowy inventer który miał być tylko "chwilowo prowizorycznie " zostaje na stale jako rozwiązanie na zimę -te pomiary troszkę mnie zszokowały. Wyszło mi, że kupione "bo tanio" rozwiązanie jest rozwiązaniem z wyboru...
  14. tyle, że praktyki to ja troszkę mam -pomagałem w doborze i montażu kilku instalacji -tylko nie u siebie... a moje założenia -jeden z Kolegów ma instalację bardzo podobną do tej którą ja planuje -Gościu rozbudowuje ją od 3 lat i założenia się sprawdzają. Dużo z Nim dyskutowaliśmy znam działanie etap po etapie... u mnie od roku pracuje w trybie UPS inventer i bank energii -a panele póki co leżą na magazynie... Stary dom w remoncie - dokąd trwają prace i jeszcze nie mieszkam to i panele nie maja większego sensu
  15. całkowita zgoda dla listopada i grudnia, dla stycznia różnie bo czasem jest troszkę słońca a luty już to słoneczko widać. ponadto panele trochę dają i ze światła rozproszonego, bifacjale i z odbitego od sniegu więć troszkę się uzbiera. a ilość energii -zimą słońce daje na m2 20% tego co latem. panele na mrozie mają zauważalnie lepszą sprawność niż w upale -więc w praktyce jak świeci zimowe słońce mogą generować 25-30% swojego nominału. jeśli są czyste i ustawione. a to, że zimą nic nie daje wzięło się z 99,9% montażu z małymi katami typowo letniego i z tego,że orócz niekorzystnego kąta padania promieni słonecznych to panele są zaśnieżone. jak panel zimą generuje 20 % nominału to juz jest jako tako. jak dla mnie 12kWp x 20% to możliwa produkcja zimowa rzędu 2kW i x 2-6 godzindobowo. Normalnie zazwyczaj całość zje autokonsumpca falownika -więc tego nie widać. ale na autokonsumpcję są metody. dlatego ja będę miał 2 falowniki (zimowy i letni. oba zresztą używki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.