Skocz do zawartości

Geralt

Modelarz
  • Postów

    444
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Geralt

  1. Przeszlifowałem trochę i prysnąłem ponownie. Tak już chyba zostawię.
  2. Do wczoraj myślałem, że lepsze przyleganie do malowanej powierzchni. A tu gipsu się nie chwyciło
  3. Podkład wyciąga wiele niedoskonałości. Z tym na pewno coś zrobię, bo mnie też się nie podoba.
  4. Zastanawiam się nad tym, też mi się to nie do końca podoba. Jenak zaraz do głowy też mi wpadło jak Stema na zdjęciu pokazuje, że te samoloty lat 30-tych to "młotkami" były prostowane . Nie podoba mi się to że jedyne miejsce, gdzie pokpiłem sprawę z oklejaniem japonki i tak to wylazło. Przynajmniej spróbuję przetrzeć papierem, żeby tych łączeń japonki nie było widać. Pozostałe dołeczki raczej zostawię, Zresztą krycie japonką trochę deformuje poszycie modelu i zastanawaiam się czy w następnym modelu nie zastosować tylko lakieru. Dzisiaj z drobnymi przygodami, rozłożyłem formę i wyciągnąłem maskę. Jak na pierwszy raz to nawet jestem zadowolony. Może ktoś mi podpowie, czym malujecie przed położeniem laminatu formę gipsową?
  5. Dzisiaj przy okazji malowania formy spróbowałem jak będzie się kładł podkład na moje imitacje blachy. Jak na razie jestem zadowolony.
  6. Forma sobie schnie to tymczasem skończyłem model oklejać japonką i zmontowałem kółeczka na łożyskach.
  7. Ciężko było, ale udało się zrobić formę. Nie jest idealnie, ale chyba maska z tego będzie.
  8. W końcu udało mi się skończyć kopyto. Teraz zdecydowanie jest lepiej.
  9. Maska pójdzie do poprawy. Tymczasem przymierzyłem silnik do imitacji Merlina i pomalowałem co nieco.
  10. Nie produkcji nie planuję, znaczy dwie trzy sztuki mogę zrobić i pewnie zrobię, choćby na zapas . Do gotowej mojej maski jeszcze daleka droga, tym bardziej, że dzisiaj jak siałem na tym co zrobiłem to stwierdzam, że robię nowe kopyto.
  11. No ładna maska Leszku. Moja się dopiero robi, znaczy dzisiaj pomalowałem kopyto.
  12. Przez długi łykend zabrałem się za tłoczenie blachy Winbault-a co by określić ile tego będę potrzebował. Teraz kiedy doszedłem już w miarę do wprawy jeden arkusz waży poniżej 37 gram, to nie powinno mi w sumie wszystkich wyjść więcej jak 560kilka gram. W najbliższym czasie planuję wykonać na kilku kawałkach testowych próby malowania.
  13. Jak planuję pilota to zrobiłem mu dzisiaj coś do siedzenia.
  14. Udało mi się zmęczyć zastrzały, nawet wyszły właściwej długości. Poprawiłem też otwory na karabiny w kadłubie bo mi trochę wyszły za wąskie i zrobiłem grubszy zagłówek. Model złożyłem w miarę do kupy i zrobiłem kolejną próbę wyważenia. Wychodzi, że jak dołożę 400g na silnik to model będzie statecznie wyważony. To chyba nie ma strachu. Maska wraz z imitacją silnika wyjdzie pewnie coś koło tego. Model jak widać na zdjęciach plus lotki to obecnie waga 5,4kg. nie ma jeszcze serw do wysokości, gazu, kierunku, akumulatorów, zapłonu, płozy ogonowej, maski, imitacji blachy, no i pilota. Teraz trzeba zabrać się właśnie za te drobiazgi.
  15. Musiałem trochę więcej zawodowo popracować więc nie było za wiele czasu na model. Mimo tego udało mi się zegary zrobić. Teraz biorę się za zastrzały i golenie.
  16. Kołpak super wygląda na pewno sobie takiego zamówię. Mój kadłub już jest oklejony i mocowałem do niego usterzenie. Teraz niechętnie biorę się do pieszczenia całości czyli szlifowania. Zastanawiam się czy model w całości pokryć papierem japońskim czy tylko tam gdzie nie będzie imitacji blachy?
  17. Darku dysza 0,5 to raczej do malowania całego modelu. W tych co pokazałeś są za małe zbiorniki nimi pomalujesz bardziej znaki rozpoznawcze lub godła coś o powierzchni ok. 100cm2. Do malowania całego modelu używam K-3 https://sklep.skleptechniczny.pl/pistolet-lakierniczy-k-3,3,19612,16449 mam takie 2. Dysza 0,5 wymaga bardzo rzadkiej farby. K-3 i pistolety z dyszą od 0,5 słabo dadzą sobie radę z tym kompresorem. Przy jego pomocy pomalujesz metrowego deproniaka.
  18. No to w temacie odchudzania jak dotychczas udało mi się zjechać do 37 g na nowej matrycy bez nitów, które później dorobię. Na starej matrycy osiągnąłem 40 i to jest raczej szczyt możliwości w stosunku do tego co dadzą, a co utrudnią w tym przypadku pojedyńcze gramy. Zmieniłem też żywicę na L285 i po jednej próbie zrezygnowałem z malowania wcześniejszego formy. Te zmiany podyktowane są niemiłymi zapachami, a że zima trzyma to nie dam rady robić przy otwartym oknie. Na koniec przymiarka do skrzydła.
  19. Tak żebyście sami tego offa nie ciągnęli to co niektórym radzę poczytać o Jałcie i innych komediach. Czytać ze zrozumieniem. Dzisiaj można historię interpretować prawidłowo, nie ma partyjnego nakazu jej rozumienia. Z drugiej strony alianccy piloci też bombardowali niemieckie miasta. I nie mówicie, że Niemcy wojnę wywołali, bo o braku sensu bombardowań niemieckich miast dowodzący alianccy wiedzieli doskonale. Reasumując wojna jest okrutna dla każdej ze stron i nie jest dobrym wyjściem. Możecie już skończyć tego historycznego off-a. Wracając do tematu modelu to różnica w wadze pokrytego skrzydła to 100g. Dla kogoś kto planuje napęd elektryczny każde 100g ma znaczenie. Wiem bo mam kilka modeli z takim napędem, a jeszcze większą ilością takich modeli latałem. Poza tym wątek jest w pół-makietach więc nie widzę nic zdrożnego w takim wykończeniu modelu. Do krytyków: wykonanie przez mnie imitacji pokrycia to ogrom roboty. Przede wszystkim trzeba wykonać matrycę, narysować zlecić wykonanie. Obecnie zrobiłem 7 prób by zrobić to jak najlżejsze. Teraz odpowiedzcie sobie, czy każdy jest zobowiązany do takiej pracy?
  20. U mnie nad modelem mniej pracy fizycznej, a więcej intelektualnej. Wyznaczyłem środek ciężkości i poskładałem całość żeby móc sprawdzić jak to teraz wygląda. Tak dla Ciekawych to co na zdjęciach poniżej waży dokładnie 3955g. Z wyważeniem wyszło całkiem nieźle, a wiadomo że w P11 nie jest z tym prosto. Jak już mogę być spokojny o wyważenie to przygotowuję kadłub do oklejania balsą. I na koniec standardowo trochę zmian konstrukcyjnych by w mirę moich możliwości przypominało oryginał.
  21. Lechu też taki chce
  22. Łoże przyszło to mogłem silnik przymierzyć i wszystko dopasować. Jak już silnik pasuje to w końcu kadłub pokleiłem.
  23. Dzięki bardzo za odpowiedź, poszukam i zakupię. Na razie mogę wrócić do kadłuba bo doszło łoże silnika.
  24. Dzięki za pomysł. Widziałem jak Pan to robił w Sumie, ale jakoś mało odważny byłem. Co to jest ten podkład epoksydowy?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.