Jump to content

Wyłącznik


Irek M

Recommended Posts

Czy używacie może w swych modelach takich wyłączników?

 

przecznikkx0.jpg

 

 

Chciałbym użyć go w obwodzie zasilania odbiornika i serw. Słyszałem, że są zawodne, a bardzo by mi pasował w kokpicie Fokkera.

Link to comment
Share on other sites

Używam takich przełączników ale jak narazie do modeli szybowców i trenera na 6,5. Radziłbym jednak dla pewności używać przełączników z podwójnymi stykami, łączymy sąsiednie piny i dopiero to lutujemy do instalacji.

Link to comment
Share on other sites

Guest tom_tom

Dołączam sie zdecydowanie do opinii Piotrka - przedmówcy.

 

Stosuje się takie wyłączniki, ale muszą one mieć 6 pinów. Sąsiednie piny lutujesz równolegle i jeśli jeden styk wysiądzie, masz jeszcze drugi. Ja osobiście stosuję te pstryczki w zasilaczach własnej roboty i powiem, że lubią się psuć i nie stykać po pewnym czasie. Wolę zwykłe suwakowe wyłączniki.

 

A już wogóle nie stosuj ich w modelu zabudowanych na zewnątrz - masz pawie pewne, że kiedyś wyłączysz model przy rzucie z ręki.

 

Tomek

Link to comment
Share on other sites

U mnie ma to być w kokpicie czyli dotykam przy starcie modelu. Zresztą ważyć będzie 4,8kg więc z reki nie będę startował :jupi: Własnie mowili mi również o tych podwójnych stykach. Może faktycznie użyć go tylko jako atrapy?

Link to comment
Share on other sites

Jeśli ma być do zasilania, to wogóle wyrzuciłbym. Wyłącznik - jak samam nazwa wskazuje - służy do wyłączania zasilania w modelu. W najmniej potrzebnych sytuacjach ;)

 

A na poważnie - sam stosuję zasilanie wpinane bezpośrednio w odbiornik, ew. w przedłużacz. Wyłącznik instaluję tylko w modelach typu np. szybowczyk 1,5m do treningu, nauczony tym że naprawdę potrafi on wyłączyć zasilanie w powietrzu.

 

A takie wyłączniki stosuję do obsługi DR i EXP w mojej MC-12 :)

Link to comment
Share on other sites

Może nie w modelu, ale w nadajniku. Uzywałem tych przełaczników przez dłuższy czas, ajko alternatywę dla fabrycznych rozbudowywując nadajnik MC-16/20 Graupnera. Nie było z nimi jakichkolwiek problemów.

Link to comment
Share on other sites

Fakt, taki wyłącznik do nadajnika albo Ewentualnie (przez duże E) szybowca pewnie wystarczy. Ale gdybym budował model o wadze 5 kg, to raczej bym takiego pstryczka za 2zł nie wkładał.

 

P.S. Tomek, fajny fotel :D

Link to comment
Share on other sites

to raczej bym takiego pstryczka za 2zł nie wkładał.

Te "pstryczki" można również kupić bardzo dobrej jakości, z pozłacanymi stykami. One niestety kosztują od 16 zł w górę. Kupiłem kiedyś takie w Conradzie i z powodzeniem używam w modelach.
Link to comment
Share on other sites

Ja tam nie używam przełączników bo mogą zawieść. Mam po prostu wtyczki które łącze zabezpieczając taśmą przed rozłączeniem. Psikam je w domu raz na 1mc wd 40 . Jeszcze to mnie nie zawiodło.

 

przełącznik wg.mnie to kolejna rzecz w modelu która może doprowadzić do kreta i dlatego ich nie mam :wink:

 

Jak byś zastosował jednak to proponuje je zdublować .Łącząc równolegle. Bedze bezpieczniej a masa dodatkowego przełącznika 4g w modelu 4kg nic nie zrobi.

Link to comment
Share on other sites

Jak byś zastosował jednak to proponuje je zdublować .Łącząc równolegle. Bedze bezpieczniej a masa dodatkowego przełącznika 4g w modelu 4kg nic nie zrobi.

 

O tym właśnie Malin piszą Twoi przedmówcy. 6 pinów oznacza tyle że to wyłącznik dwu sekcyjny (dwa w jednym).

 

Patrzeć np. tutaj i szukać przełączników dwu sekcyjnych (6 lub 8 PIN) dogodnych dla naszych zastosowań.

 

http://www.tme.pl/katalog/index.phtml?f_szukaj=PRZE%C5%81%C4%84CZNIKI&idp=1

przełączniki typu rocker, suwakowe, dźwigniowe itp

 

Można znaleźć na pewno lepsze wyłączniki za 10% ceny tego który kosztuje 68,99zł :)

Link to comment
Share on other sites

Ale ja mam akurat przed sobą i z całą pewnościa nic takiego nie pisze. To jest płynny smar o właściwiściach penetrujących.

Kontakt 60 jest substancją usuwającą tlenki metali z ich powierzchni. Powszechnie się go stosuje do czyszczenia styków elektrycznych.

Link to comment
Share on other sites

No całkiem możliwe , widocznie mi się wydawało że tak pisze :oops:

 

Co do właściwości smarujących to istotnie jest rewelacyjny. Robiłem testy na metalowym kółku do biegania mojej koszatniczki -taka myszo -wiewiórka. Robi w kółku kilka km dziennie. Trze tam metal o metal bez łożyska i strasznie piszczy.

 

Oto wyniki testu aż do momentu piszczenia:

 

1. olej Kujewski -jadalny - 1 tydzień

 

2. olej samochodowy 15w40 - 2 tygodnie

 

3. wd 40- 2 miesiące

Link to comment
Share on other sites

2. olej samochodowy 15w40 - 2 tygodnie

 

3. wd 40- 2 miesiące

jezeli to prawda, to chyba zaczne lac WD40 razem z olejem do silnika :lol:

ja do stykow uzywam jakiegos zelu(nie pamietam dokladnie skad go mam, ale chyba z jakiegos abgimnika albo jakiegos podobnego szajsu :P ale zel jest dobry :lol: ), ktory swietnie przewodzi prad

pozatym na allegro widzialem "nawilzacz do stykow" ktory podobno mocno poprawia przewodnictwo

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.