Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Marcin K. Opublikowano Sobota o 09:14 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano Sobota o 09:14 Na warsztat trafił P51 ze stajni Cymodel. 2.2m (86") rozpiętość, 1.95m długości waga do lotu 12kg. Model zakupiony w bigplanes.nl, przesyłka szła ok tygodnia, dotarła cało i zdrowo. Na wyposażeniu Dle55ra, emcotec 2001, savox 0252+, 3x liion 2s4500mah i podwozie electron er40evo. W budowie dosc prosty artf, wydaje mi się ze więcej kombinacji miałem z Dual Ace z Seagull. Dzieki grubości skrzydła, ukryłem sterowanie klap wewnątrz konstrukcji. Jedyna rzecz jakiej mi w nim brakuje to drzwi podwozia głównego, producent tego nie przewiduje, koła chowają się po prostu we wneke w kadłub... Na razie będziemy z tym żyć, zobaczymy co czas pokaże 😏 Jest i film z obrotu, jednak lądowanie na zgaszonym sikniku i w wysokiej trawie. Jakoś 40s przed lądowanie silnik przestał reagować na polecenia. Tyle co pracował udało wzybić się na bezpieczna wysokość by zabezpieczyć prędkość lądowania. Tak ze model bez strat. Na szczęście nie trzymałem się SC podanego przez producenta, 200mm od natarcia, zabiłobym model. Szukałem danych od użytkowników modelu, liczyłem skrzydło w winleangest i zostałem przy 170mm od natarcia. Z racji że model jeszcze troszkę zadziera docelowe SC będzie na 160mm. Same wrażenia z lotu bardzo pozytywne, przyjemny w pilotażu, chodzi za reka, nawet powiedziałbym ze przewidywalny😎 https://youtu.be/EkBaSerGKB4?is=oQUSwyo_9lhajOLm 10
Andrzej Klos Opublikowano Sobota o 20:33 Opublikowano Sobota o 20:33 Ladnie sobie poradziles z ladowaniem bez silnika! 1
horn3t Opublikowano 19 godzin temu Opublikowano 19 godzin temu Brawo za lądowanie świadczy to bardzo dobrze o twoich umiejętnościach pilotażowych i odporności na trudne sytuacje jak i całkiem dobrych właściwościach lotnych modelu. Fajnie, że pojawił się ten wątek gdyż mam na razie rozterki co dwóch modeli a jednym jest właśnie ten mustang o rozpiętości 2200 m tyle, że w wersji B. Jeżeli trafi do mnie to planuje trochę zmian w zakresie kosmetyki: poprawienie linii podziału i dodanie nitów i imitacji śrub oraz przebudowanie wnęk kadłubowych podwozia na bliższe oryginałowi z pokrywami, zdjęcie foli i pokrycie tkaniną powierzchni nośnych i stateczników wraz z wykonaniem linii podziału oraz wszelkiego nitowania, na koniec kabina i malowanie polskie z 315 dywizjonu. Jedynie, że napęd elektryczny był by u mnie. Co z tego wyjdzie zobaczymy bo pomysłów mam wiele, tylko czy życia starczy. Pozdrawiam Krzysiek 1
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Marcin K. Opublikowano 16 godzin temu Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 16 godzin temu @horn3t szykuje sie ciekawa relacja!!! Licze ze sie pochwalisz na łamach forum, już kibicuje! Dziękuję za miłe słowa😎 Dziś powstał pilot do konika, z racji że nie mogłem znaleźć niczego w słusznym rozmiarze (140-150mm wysokości) zakupiłem plik z tego linku https://pixup3d.com/en/posts/7397 zostal odpowiednio powiekszony, "szybki" druk i mamy miglanca co siądzie za sterami😎 ten mały kupiony na ali, nie najgorszy ale bedzie do mniejszego modelu😏 4 1
horn3t Opublikowano 6 godzin temu Opublikowano 6 godzin temu Pilot fajny co do mojego Mustanga to na razie jest jeszcze daleko budżet Mustanga poszedł na inne niespodziewane sprawy. No i mam rozdarte serce nad jeszcze innym modelem samolotu (tutaj budowa od podstaw lub z jakiegoś 'Tartaku") nie tak znanym i kultowym ale dla mnie bardzo ważnym w życiu modelarskim. Więc na razie śledzę Twoje poczynania a jak zacznę coś niekoniecznie Mustanga do dam relacje. Pozdrawiam Krzysiek
Rekomendowane odpowiedzi