horn3t
Modelarz-
Postów
227 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Ostatnia wygrana horn3t w dniu 2 Sierpnia
Użytkownicy przyznają horn3t punkty reputacji!
Reputacja
514 ExcellentInformacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
Bydgoszcz
-
Imię
Krzyś
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Prosić można zawsze zazadniczo to są róźne miejscówki, poprostu jedziemy i jak widzimy jakąś łąke to się zatrzymujemy i sprawdzamy czy niema dzikiej zwierzyny i czy kto nie pogoni. Na początek polecam łąke z tego wątku chucznie zwaną lotniskim modelarskim w Fordonie, i łąki w Strzelcach Dolnych gdzie właśnie sobie ostatnio próbowaliśmy, a konkretnych namiarów to nie posiadam.
-
-
O technice o której piszesz nazwał bym po polsku cieniowaniem : maluje się model podkładem np. szarym lub czarnym, na szarym trzeba zaakcentować wszystkie linie podziału na czarno przy czarnym podkładzie już tego nie trzeba robić. Potem wszystkie panele rozjaśnia np. kolorem biały lub szarym ewentualnie żółtym i na to idzie delikatna warstwa koloru docelowego kamuflażu nałożona w taki sposób żeby nie pokryła tej całej pracy w 100 %. się taka technikę malowania najbardziej sprawdza się w modelach o jednej barwie kamuflażu. To jedna z wielu technik jakie można użyć. A linie podziału się uwydatniają w zależności koloru zastosowanego washa w końcowym etapie "brudzenia" zazwyczaj stosuje czarny lub brązowy na żywo nie są tak widoczne jak na cyfrowych zdjęciach. Staram się przy każdym modelu używać różnych technik i kolorów czasami coś wyjdzie nią tak i już nie da się tego cofnąć. I cały czas jak mantrę będę powtarzał w swoim rozwoju modelarstwa redukcyjnego nie dążę do idealnej repliki bo się nie da dla mnie ważne aby model nie przypominał plastikowej zabawki o który się zapomina po tygodniu. Więc trudno pisać ile to zajmuje czasu z tego co pamiętam mały model I-16 w 1/32 zbudowałem w 2 tygodnie a tego Bf-109 samo malowanie zeszło ponad tydzień, a budowa ponad 2 miesiące, a znam takich co modele pieszą cały rok. Temat rzeka ale mniej pisania więcej budowania i latania.
-
Tak w kontynuacji odczuć i całych oszustw w modelarstwie to trafiło mi się ostatnio zdjęcie innego płatowca bardziej współczesnego na którym fajnie widać te brzydkie czarne kropki, które robię na wielu modelach zwane potocznie nitami. Zawsze staram się wyłapywać takie fajne zdjęcia, które przedstawiają różne detale charakterystyczne dla danego typu samolotu. Fot. z FB - Przednia cześć Su-7BKŁ n/b 13 z bliska. Na zdjęciu dobrze widać układ i szerokość odstępów pomiędzy wręgami samolotu i nity. W tle załapał się także fragment Su-7BKŁ n/b 20. Samoloty zostały sfotografowane na lotnisku zgrupowania podczas ćwiczeń do defilady nad Warszawą. Modlin, 07.1969 r.
-
Się wie gościnność na najlepszym poziomie
-
-
Wspominkowa fota z majówki zeszłorocznej a czy przypadkiem coś na tegoroczne sierpniowe święto 15 nie zanosi na lotnisku ?
-
nie próbowałem tylko to robiłem i bezproblemowo na ciepło przy użyciu opalarki. W tym wątku jest np. opis mojej Cobry (tylko wycięło zdjęcia) potem ją przebudowałem i musiałem zdjąć folię i położyć nową. Myślę, że czas zająć się fruwaniem a nie gadaniem bo Ares wie co ma robić
-
Z lenistwa miałem może 3 modele skrzydła bez żadnego lakierowania oklejałem folią ploterową Oracal jeden model tak przefruwał w trudnych warunkach przede wszystkim na zboczu z 15 lat. Wadą takiego pokrycia jest wzrost masy nadaje się to do większych i cięższych szybowców.
-
Sposobów pokrycia fornirowego skrzydła jest wiele, każdy ma swoje wady i zalety zarówno w zakresie wykonani, umiejętności modelarza jak późniejszej eksploatacji oraz na jakim efekcie nam zależy. Bawiłem się tym z 10-15 lat temu i dzisiaj jak bym miał podchodzić do takiego tematu to pokrył bym z 2-3 warstwami bezbarwnego lakieru akrylowego ( z szlifowaniem) . Wystarczająca trwała powierzchnia na normalne użytkowanie przez kilka lat zaleta łatwa i prosta do wykonania i nie zwiększa znacząco masy modelu. Każdy ma swoje doświadczenia i przyzwyczajenia.
-
Zasadniczo to z synem wszystkim co mieliśmy i mamy latamy w ciut gorszych warunkach poniżej link do filmiku z fruwania zimą różnymi małymi "styropianami" i kolegi konstrukcyjny Zlin ale jak dla mnie najlepiej sprawdzają się szybowce wczoraj walczyłem z wiaterkiem np. Vertigo na zdjęciu Ps. teraz wolę fruwać w spokojnych warunkach ale one bywają coraz rzadziej, wiec czasami trzeba sią zmierzyć z wiaterkiem
-
Pod wieczór udało się trochę polatać pomimo porywistego i turbulentnego wiatru, pojawiła się młodzież z Jaskółką - przypomniały się młodzieńcze czasy.
-
W dawnych czasach latały moje w dwóch wersjach P.11c - spalina i konwersja elektryk fajne modele choć wymagające
-
Brawo Wy 😀
- 5 163 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gratulacje dla zwycięscy
- 5 163 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
