Jump to content

straszne lądowanie w Rębiechowie


MareX

Recommended Posts

Jestem świeżo po szokującej, powalającej na glebę, wprawiającej w osłupienie, blokadę oddechu i wszystkich innych czynności życiowych, relacji najznakomitszego prezentera naszej TVP najukochańszej , niejakiego Kraśki, który przed kilkunastoma minutami przedstawił w "Widomościach" niezwykłą, niebywałą wręcz relacje ze strasznego, dramatycznego i nieobliczalnego w skutach lądowania "awionetki" Straży Granicznej bez wypuszczonego podwozia na lotnisku w Rębiechowie, o pardon, na lotnisku Pana Prezydenta Lecha Wałęsy. No jestem w totalnym szoku, już resztkę swoich nędznych kilkunastu włosów z głowy sobie wyrwłem, miesca znaleźć nie mogę i już doprawdy zupełnie nie wiem , co myśleć o tym potwornym wydarzeniu. Wg. tego najznakomitszego prezentera było tak, że nasza najukochańsza TVP chciała pokazać jedną z Pań wykonującą jakże niebywale niebezpieczny zawód, czyli zawód pilota zawodowego w Straży Granicznej . Na pokład "Mewy" czyli M-20, albo jak kto woli Pipera Seneca, zabrał się kamerzysta, który miał pokazać Panią Pilot w akcji, czyli w trakcie wykonywania tego jakże niebezpiecznego zawodu I co wyszło? Właśnie zupełnie niechcący, ten rewelacjny, powalający każdego i przyprawiający o palpitacje serca, reportaz z "mistrzowskiego" lądowania awarynego "awionetki" bez podwozia. No zgroza zupełna widziana moimi własnymi oczętami, zgroza niebywała, szokująca. A był tak, że Pan I pilot /Pani II pilot siedziała na prawym fotelu/ sadzał sobie normalnie, jak w piśmie świętym stoi, maszynę na pasie, tylko, że podwozie mu nie wyszło, najprawdopodobnie z najbardziej prozaicznego powodu. Po prostu zapomniał sobie je wypuść , bo też i miał takie prawo, mając za soba facia z kamera , kręcącego ten "niebywały" lot "awionetki". Lądowanie było zupełnie poprawne, normalne w całej rozciągłości, całkowicie zgodne z zasadami sztuki, tyle, że bez podwozia. No i sensacja!!!

Po podniesieniu maszyny na poduszkach powietrznych, podwozie sobie wyszło, a sama maszyna została normalnie odholowana do hangru i nieodzownej naprawy. Śmigiełek szkoda, bo już do niczego się nie nadadzą. A gdyby faktycznie to podwozie nie chciało mu wyjść, kontroler w pierwszym kroku nakazał by mu drugie podejście i podejmowanie prób jego wypuszczenia, nast. uruchomiłby Straz Pożarną i nakazał lądowanie obok pasa na trawce. A może w całej rozciągłości się mylę? Co Wy o tym myślicie?

Link to comment
Share on other sites

Witam. Po powiadomieniu wieży że podwozie nie wyszło powinno być tak jak pisze Marek.A dodatkowo powinna być kamera na ziemi żeby utrwalić materiał z ,,tak dramatycznego wydarzenia,, dla Komisji Badań Wypadków Lotniczych,, lub chociażby druga kamera TV aby pokazać nam jak pani pilot perfekcyjnie ląduje. I rzeczywiście czy nie lepiej byłoby lądować z boku pasa na śniegu? niż na twardym i szorstkim pasie. Trochę to naciągane ale może się mylę.

 

Pozdrawiam Adam.

Link to comment
Share on other sites

Taa. Oglądałem Wiadomości. Fajniejsze było jak zamiast 'minuta' powiedział 'mineta' :D

Też z tego miałem ubaw, i chciałem wspomnieć. Wyprzedził mnie waćpan :)

 

"Trwało to dosłownie minetę... minutę..."

Link to comment
Share on other sites

Cóż tutaj przyłączę się do Adama .

jeśli mam wybór walić autem w drzewo czy krzaki to wybieram te drugie....

to samo na zdrowy rozum z twardym pasem lotniska... wolałbym śnieg i ziemię..........

 

ale z pewnością nie wiemy tego co wiedzą piloci ..

Link to comment
Share on other sites

Minuta,moneta,manetka,minetka....mysle ze nie wszyscy kumaja o co chodzi...zwlaszcza mlodzi , i o ostatnim ;D

 

a jezeli chodzi o walenie ...to wiadomo lepiej walnac w snieg niz w cos twardego*szorstkiego...

 

twarde* -pas lotniska

Link to comment
Share on other sites

Witam. Zwróćcie uwagę że na pokładzie tego samolotu był kamerzysta ze sprawną kamerą. Nawet gdyby lądowanie byłoby niezbyt udane ale nie tragiczne to po krótkim ochłonięciu wyskoczyłby na zewnątrz i kręcił przecież taki rewelacyjny materiał. A lądowanie było perfekcyjne bo po przyziemieniu samolot nawet nie zmienił kierunku dobiegu ( bez podwozia był sterowny na ziemi?). Chyba że kamerzysta ze strachu się zes.....ł i nie był w stanie kręcić. Czy ktoś widział zdjęcia jak ten samolot spoczywa brzuchem na pasie? Takie zdjęcia też są potrzebne choćby dla towarzystwa ubezpieczeniowego.

Tak jak pisze Marek - prymitywna manipulacja, Tylko w jakim celu?

 

Pozdrawiam Adam.

Link to comment
Share on other sites

ahaweto, MareX, nigdy nie widziałem lądującego takiego Pipera bez podwozia ale wydaje mi się że ostro by walił śmigłem w ziemię. A na materiale filmowym widać jak to śmigło się ładnie kręci, być może bez jednej z łopat ale przy uderzeniu śmigłem w ziemię myślę, że rzuciło by trochę tym samolotem. A tu dobieg książkowy. Dziwne.
Link to comment
Share on other sites

Witam. W linku podanym przez Pawła jest zdjęcie Mewy przysłanianej dachem jakiegoś budynku. Przed Mewą stoi samochód Straży Pożarnej, zwróćcie uwagę na linię poziomą dachu budynku jest na wysokości a nawet ciut wyżej zderzaka samochodu. Czy ta Mewa naprawdę leży na brzuchu? Bo na zdjęciu widać wyraźnie że linia dachu jest na wysokości dolnej krawędzi kadłuba. Poniżej jest tam też ciekawa dyskusja a na filmie widzimy jak samolot na własnych kołach jest holowany przez pojazd. Paweł ale tam nie ma innych zdjęć (chyba że coś przeoczyłem). Dla mnie jest to jakaś ,,blaga,, i to szyta barrdzo grubymi nićmi.

 

Pozdrawiam Adam.

Link to comment
Share on other sites

Witam. Rzeczywiście. Piloci byli tak zestresowani obecnością kamery na pokładzie że nie dopełnili procedury lądowania. Reportaż miał być chyba o profesjonalistach :? , ale błędów nie popełnia tylko ten kto nic nie robi. Mieli dużo szczęścia. Tylko ten komentarz najlepszego prezentera TVP :D

 

Pozdrawiam Adam.

Link to comment
Share on other sites

..... i nakazał lądowanie obok pasa na trawce. ....

Chyba raczej nie. Było już wiele przypadków awaryjnych lądowań bez podwozia i ląduje się raczej właśnie na pasie. Zresztą chyba i ten przypadek pokazuje że jest to dość bezpieczne i przewidywalne czego nie można powiedzieć podczas lądowania awaryjnego na miękkim podłożu.

 

Tutaj jedno z takich lądowań i to rzeczywiście było w pełni kontrolowane przyziemienie bez podwozia :) w przeciwieństwie chyba do naszych orłów :)

Link to comment
Share on other sites

Guest slawekmod

....minetka....mysle ze nie wszyscy kumaja o co chodzi...zwlaszcza mlodzi , i o ostatnim ;D....

Janeczek Skoro młodzi nie wiedzą o co chodzi to proszę, wytłumacz im, też chętnie poczytamy.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.