Jump to content

Zawody Wodnosamolotow i Poduszkowcow w Czarnej Bialostockiej


Ja-Jacek

Recommended Posts

Poniewaz termin zawodow sie zbliza postanowilem zaprosic Was do udzialu w tej imprezie. Bedzie to bowiem chyba piata edycja,ci ktozy choc raz w niej uczestniczyli zgodza sie chyba ze mna ze atmosfera panuje tam wspaniala.Poraz pierwszy maja wystartowac poduszkowce-czy ktos z was sie wybiera z czyms takim?

W ubieglym roku pogoda nie dopisala-lalo jak z cebra mimo to stary trwaly i wszyscy dzielnie walczyli tu link do filmiku

Wszelkie szczegoly dotyczace zawodow mozna znalezc na stronie www.wodnosamoloty.com Ja-Jacek
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Ni i po zawodach!W tym roku pogoda dopisala znakomicie!!!Impreza tez sie udala,ja zas polatalem modelem z kamerka.Zaliczylem kilka startow i ladowan na wodzie ,a jedno na drzewie-wszystko skonczylo sie szczesliwie!Jako pierwszy umieszczam filmik z pokladu Twinstara w wersji lodzi latajacej

Filmy krecone z ziemi sa wersji ful Hd i obrobka musi troszke potrwac!Jak je obrobie to tez je tu pokaze,prosze o wyrozumialosc.Akwen w Czarnej jest dosyc maly otoczony lasem co powoduje turbulencje,a przy stacie zdaza sie kilka kropel wody na obiektywie. Pozdrawiam Jacek
Link to comment
Share on other sites

Oj się działo! Po raz kolejny było bardzo fajnie.Zawodnicy dopisali (ponad 30),może wiatr wiał za silny ale nie lało czyli wszystko się spełniło.Coraz lepsze loty, a już niedzielny wyścig to: żarty sie skończyły! determinacja, przygotowanie i zaangażowanie wielkie! Jeżeli zawodnik płynie wpław po model w wyścigu finałowym (łódź ratunkowa nie pływa bo modele latają nisko i szybko i po upadku do wody nie są podejmowane) to znaczy że panuje duch walki. Oczywiście o takich zdarzeniach jak płonące regulatory w locie (elektryczny model pozostawia za sobą smugę "spalin" to nie wspomnę i spektakulartnych katastrofach jak zderzenia w powietrzu i kolizje z pyonem, można pisać i pisać a tak naprawdę to trzeba zobaczyć to wszystko na własne oczy! Moja Macchi pokazała mi ile jeszcze muszę poprawić i wyregulować. Jednen lot (bardzo szybki a zakręty "hektarowe" połączone raczej z wodowaniem a nie prawidłowym lądowaniem dał wiele do myślenia.Dlatego mój SU-26 dzielnie walczył z innymi modelami ( jako model rezerwowy) aż wiatr nie zdmuchnął go z nieba kładąc go na plecy.Ten sam wiatr go postawił na pływaki co pozwoliło doczałpać się do pomostu, wymienić pakiet i w górę!!! Farciarz!!! krzyczeli koledzy Z Ełku!. No właśnie , szczęście i dobry los pozwolił zająć 8 miejsce. W/g mojej subiektywnej oceny było fajnie nie zawsze sportowa rywalizacja jest najważniejsza. Spotkanie kolegów z całego kraju i oglądanie i uśmiechnietych twarzy wydaje mi się ważniejsze. Jacek zrobi filmy, inni koledzy dołożą swoje, będą zdjęcia i bedzie co wspominać. Podziękowania dla organizatorów i wszystkich uczestników i kibiców którzy nas odwiedzili.Pozdrawiam "wodniaków" i wszystkich pozytywnie zakręconych.

Link to comment
Share on other sites

Widzę że, impreza się udała. Szkoda że, nie mogłem przyjechać :( Ale niestety tata pojechał na działkę ze znajomymi przygotować ją do sezonu letniego (okolice Ełku).

A mama stwierdziła ze ona mnie nie zawiezie :| .

 

Mam nadzieję że chociaż za rok uda mi się do was dojechać a może nawet i od nas ktoś wystartuje ;).

Link to comment
Share on other sites

Walczyliśmy z determinacją do samego końca - zarówno na wodzie - jak i przy grillu pod oknami Sędziów/profesorów z Łotwy z którymi mieliśmy zaszczyt nocować pod jednym dachem. Mamy tylko nadzieje że szybko zapomną o tych nieprzespanych nocach :P

 

W następnej edycji postaramy się wystawić przynajmniej 2x więcej maszyn :)

 

Pozdrawiam

Adam

Link to comment
Share on other sites

A nie mówiłem , bojowo było ! Krzysiek wstawił tylko część fotek(dzięki za nie) ,tych mniej lub bardziej ekstremalnych . Koledzy muszą pozbierać się po takich zawodach i ochłonąć.Za jakiś czas pojawią się inne komentarze i linki do galerii.

Link to comment
Share on other sites

Powtórzę jedynie za kolegą "oj działo się". To właśnie mój Albatros daje nura po zderzeniu z pylonem. Mam wrażenie, że wchodzi mi to w krew (walenie w pylon).

Zabawa była przednia, pogoda dopisała. Ja byłem na miejscu już od czwartku, a i tak było jeszcze za mało. Potwierdziły się jednak moje obawy z oblotem Canadair'a, ten akwen jest ciut za mały. Jak niektórzy koledzy widzieli miałem "lekkie" problemy z odklejeniem gaśnicy od wody, ale w końcu udało się. Teraz już wiem na czym polegał problem, mianowicie Canadair nie startuje jak klasyczna łódź latająca. Nie wchodzi na redan, a właściwie z niego startuje. Wystarczy podczas startu podtrzymywać go cały czas wysokością. Przetestowałem to po powrocie, po obejrzeniu kilkunastu filmów ze startu modeli i samolotów 1:1. Ale ja tu gadu, gadu, a miało być o zawodach.

Moim zdaniem była to najlepsza edycja w której uczestniczyłem dotychczas. Sobota to czysta zabawa z elementami konkurencji, natomiast niedziela to czysta adrenalina ;D.

Szkoda, że już po imprezie, ale wszystko co dobre musi się skończyć.

W tym miejscu pragnę bardzo serdecznie podziękować Arnoldowi (Ojciec Dyrektor) za zorganizowanie imprezy i włożenia w niej części siebie, a na dodatek zupełnie za friko. Chyba już niewielu takich ludzi chodzi po naszej ziemi. Dziękuję.

 

P.S. Albatros już po pierwszym laminowaniu, a w planach Curtiss R3C-2 :shock:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

I jeszcze raz trochę wspomnień z imprezy. Mój nieśmiertelny SU-26 który był modelem rezerwowym no i Macchi kóra więcej pływała (ale jak pływała!) jak latała. Poprawki do modelu zrobione, mam nadzieję że poleci poprawnie. Pozdrawiam

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

 

 

Dołączona grafika

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.