Jump to content

Szybowiec - wieżyczka regulacja


bubels
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

Ulotniłem szybowiec zanabyty dawno temu na popularnym serwisie aukcyjnym. Posiadał on wieżyczkę wykonaną jako wymienny łącznik połówek płata.Poprzedni właściciel latał tylko w konfiguracji szybowcowej. Po zamontowaniu zestawu Emax 2822 i gws9x5 śmigło znajduje się około 12mm przed SC.

 

Kilka prób bez napędu i lecimy. Pierwsze, co mi się nie spodobało to im większy ciąg silnika tym bardzie zaciągam wysokości. Oś silnika była równoległa do osi modelu.

 

Wylądowałem zmieniłem kąt silnika. Wpierw +4stopnie. Następnie radykalnie już prawie 20 stopni. Odniosłem wrażenie (może byc mylne), że poprawiło to sytuacje, ale rewelacji nie ma. Sytuacja jest w miarę do opanowania do połowy gazu. Dalej to drągi prawie w skrajnie przeciwne położenie.

 

Zdaję sobie sprawę, że ten napęd daje ciąg porównywalny z masą modelu gotowego do lotu, więc występują tu duże siły no ale….

 

I teraz bije się z myślami czy takie zachowanie to domena napędu na wieżyczce?

 

Dodam, że lot „szybowcowy” jest zadowalający.

Szczególnie prosiłbym o rady kolegów, którzy mają doświadczenie w adaptacji szybowców do motoszybowców właśnie po przez dodanie wieżyczki.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

Ulotniłem szybowiec zanabyty dawno temu na popularnym serwisie aukcyjnym. Posiadał on wieżyczkę wykonaną jako wymienny łącznik połówek płata.Poprzedni właściciel latał tylko w konfiguracji szybowcowej. Po zamontowaniu zestawu Emax 2822 i gws9x5 śmigło znajduje się około 12mm przed SC.

 

Kilka prób bez napędu i lecimy. Pierwsze, co mi się nie spodobało to im większy ciąg silnika tym bardzie zaciągam wysokości. Oś silnika była równoległa do osi modelu.

 

Wylądowałem zmieniłem kąt silnika. Wpierw +4stopnie. Następnie radykalnie już prawie 20 stopni. Odniosłem wrażenie (może byc mylne), że poprawiło to sytuacje, ale rewelacji nie ma. Sytuacja jest w miarę do opanowania do połowy gazu. Dalej to drągi prawie w skrajnie przeciwne położenie.

 

Zdaję sobie sprawę, że ten napęd daje ciąg porównywalny z masą modelu gotowego do lotu, więc występują tu duże siły no ale….

 

I teraz bije się z myślami czy takie zachowanie to domena napędu na wieżyczce?

 

Dodam, że lot „szybowcowy” jest zadowalający.

Szczególnie prosiłbym o rady kolegów, którzy mają doświadczenie w adaptacji szybowców do motoszybowców właśnie po przez dodanie wieżyczki.

Ale napęd ciągnący czy pchający? Jesli ciągnący to ja również musiałem poprawic kąt wieżyczki na duuuuzo większy niż w planach. Co znaczy, że wysokosć zaciągnięta ? Czyli stery wychylone do góry? czy w dół? dla mnie i wielu innych oznacza to wychyl do góry. To by oznaczało, że model pikuje w dół przy starcie. Miałem dwie łodzie latające gdzie napęd był dużo przed SC i dużo za SC - nie miało to znaczenia. W jednym model też nie wzbijał sie bez zaciągnięcia(wychylenia do góry) wysokości ale okazało się , że to wina zbyt ciężkiego dzioba.

Jeśli natomiast twoje zaciągnięcie to wychylenie w dół wysokości to częste zjawisko mocnego napędu ale nie w nim problem. To znowu sprawa wagi dzioba i kąta klinowania silnika. Często wystepuje to w moich skrzydłach latających gdzie bez silnika szybuje idealnie , a na silniku mocno wznosi się - tu to sprawa własnie pochylenia silnika: pochylam w dół dla minimalizowania wznoszenia i w górę dla jego wznoszenia.

Link to comment
Share on other sites

Mógłbyś wstawić fotkę tego zestawu ?

 

Opis odpowiada modelowi, którego kiedyś sprzedałem ;]

 

Kojarzę twój nik... Matrik123. To chyba faktycznie od Ciebie kupiłem model. Historii mailowej z tego okresu nie mam z powodu awarii. Model olejony w większości na kolor żółty. Kadłub laminatowy. Tylny statecznik (wysokości) mocowany na śruby nylonowe.

Zdjęcia wrzucę jak będę miał więcej czasu.

 

Jeśli to model faktycznie od Ciebie to czy kojarzysz ustawienie SC w tym modelu?

 

Napęd jest ciągnący. Przez sformułowanie zaciągnięty rozumiem właśnie wychyl w górę - dla wznoszenia. Innymi słowy im więcej gazu tym bardziej ciągnie dziób do ziemi.

Start jest możliwy na połowie gazu. Przy pełnym gazie wbije się w ziemie.

Przy tym napędzie model powinien iść ostro w górę. To było nie było jakieś 650g ciągu. Natomiast nie jest tak. Dając max ciąg dziób idzie w dół, więc koryguje to zaciągając wysokość. Zamiast konkretnego wznoszenia mam poziomy lot z delikatnym wznoszeniem. Uzyskuje efekt bardzo zbliżony do lotu na połowie "gazu" bez korekty wysokości lot poziomy. Tyle, że mniej prądu idzie. Tylko nie o to chodzi. Chciałbym wznieś się na pewną wysokości i spokojnie szybować.

 

Przyzwyczajony jestem do cesny 480 pelikana gdzie na pełnym "gazie" idę szybko na pewien pułap. Następnie ograniczam ciąg na 30-40% i sobie spokojnie latam.

Oczywiście to dwa skrajnie różne modele.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Tak, żółty, niebieskie przejście i bodajże czerwone końcówki skrzydeł (kadłub żółty, kabinka- niebieska naklejka)

Dużo się tym modelem nie nalatałem (odkupiłem Go od kolegi, który wylatał na nim kilkanaście godzin)

 

Wyważenie raczej na dźwigarach (jeśli dobrze pamiętam są one wklejone w 1/3 cięciwy przy kadłubie)

Link to comment
Share on other sites

Jeśli już silnik ustawiony jest mocno w górę to sprawa leży, tak jak już była mowa, w wyważeniu.

Pod warunkiem, że zamontowany napęd nie zmienił środka ciężkości!

Jeśli tak, to szybowiec miałeś lekki z przodu i zadzieranie zostało zduszone sterem wysokości bądź kątem statecznika.

Teraz kiedy dzięki napędowi model nabiera większej prędkości to zduszenie wysokością jest bardziej efektywne i ciśnie model do ziemi. Pomoże tylko policzenie prawidłowego środka ciężkości i zmiana kąta zaklinowania statecznika.

Jak dla mnie to jedyne wytłumaczenie. Kręciłeś tym modelem wcześniej akrobacje? Nie był przypadkiem ociężały przy wychodzeniu z nurkowania?

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

U poprzedniego właściciela model startował z gumy (i holu z bloczkiem) Możliwe, że był nieraz mocno obciążany w locie, ale przed sprzedażą nic (płaty, stateczniki) się nie ruszało więc to raczej nie wina zmienionych kątów.

Link to comment
Share on other sites

Przemek - o czym Ty piszesz? Przecież problem jest taki, że model nie chce wystartować - wznosić się bez zaciągniętej wysokości do góry. Więc jaki lekki przód? To nie zaciągnięty ster ciągnie do ziemi tylko zaciągnięcie steru przeciwdziała ciągnieciu do ziemi - czytaj uwaznie by nie mieszać.

Sławek - nie ruszaj SC bo rozwalisz model, sprawdź tylko dokładnie wyważenie. Tu mam dwie fotki moich modeli, w których musiałem powiększac wycylenie silnika:

post-33-0-55692200-1373186005_thumb.jpg

tu poczatkowe ustawienie

post-33-0-29647200-1373186150_thumb.jpg

i końcowe

post-33-0-76890000-1373186357_thumb.jpg

Jak widać różnica znaczna, a na filmie widac, że nie ma żadnego problemu w locie.

Link to comment
Share on other sites

Przemek - o czym Ty piszesz? Przecież problem jest taki, że model nie chce wystartować - wznosić się bez zaciągniętej wysokości do góry. Więc jaki lekki przód? To nie zaciągnięty ster ciągnie do ziemi tylko zaciągnięcie steru przeciwdziała ciągnieciu do ziemi - czytaj uwaznie by nie mieszać.

 

Dokładnie tak jak Irku piszesz. Jeśli nie pociągne steru wysokości to model zapikuje ku ziemi. Odnoszę więc wrażenie że dziub jest za ciężki. Kąt na silniku zmieniłem już myślę wystarczająco drastycznie co w stosunku do pierwszego lotu dało pewną poprawę.

 

SC mam teraz na 75mm dla płata o cięciwie 180mm. W myśl zasady 1/3 cięciwy muszę przesunąć SC na 60mm.

 

Podziałam przy czasie którego ciągle brak..... i dam znać.

Link to comment
Share on other sites

Ale poczekaj: jesli model ciągnął w dół z SC na 75mm, to jak dasz na 60mm to będziesz musiał jeszcze bardziej doważyć dziób!

 

Właśnie siadłem do kompa żeby edytować tamtego posta. Faktycznie SC jeszcze w tył.

Trzeba troche tych doświadczeń przeprowadzić.

Link to comment
Share on other sites

Przemek - o czym Ty piszesz? Przecież problem jest taki, że model nie chce wystartować - wznosić się bez zaciągniętej wysokości do góry. Więc jaki lekki przód? To nie zaciągnięty ster ciągnie do ziemi tylko zaciągnięcie steru przeciwdziała ciągnieciu do ziemi - czytaj uwaznie by nie mieszać.

Czytam uważnie i także proszę o uważne czytanie.

 

Niektórzy szybownicy lubią latać z lekkim przodem. Czyli tak jak piszesz SC na 75mm czyli za 1/3 na to by wskazywał.

A model rozpędzony i tak będzie szedł w dół bo ma małe albo i ujemne zaklinowanie statecznika aby równoważyć tą lekkość.

 

Teraz jeśli zrobisz SC jeszcze bardziej do tylu model będzie szedł w górę bez korekcji ale bez silnika będzie hamował i przepadał.

 

Znam się na tym tyle, co zauważyłem we własnych modelach. Pozwoliłem sobie zabrać głos z racji tego, że niewielu w tym temacie chętnych do wypowiadania się.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Czytam uważnie i także proszę o uważne czytanie.

 

Znam się na tym tyle, co zauważyłem we własnych modelach. Pozwoliłem sobie zabrać głos z racji tego, że niewielu w tym temacie chętnych do wypowiadania się.

Ja też wypowiadam sie na podstawie własnych doświadczeń. Wydawało mi się, że to co opisałeś ma sie nijak do obserwacji autora. Ale z jednym sie zgadzam - mało chętnych do pomocy. Ale może to pora dnia i sezonu taka - ;)

Własnie sprawdziłem w moim Ventusie : cięciwa 135mm, SC w 44-45mm od natarcia czyli 1/3. Sprawdzałem bo jesli pamiętam to Schier podawał SC dla szybowców w 1/4 cięciwy ale tego w tym momencie nie jestem pewien. W starych podrecznikach był plan szybowca chyba własnie z wieżyczką - jak odnajdę to sprawdzę jak tam wygląda sprawa wychylenia i SC.

Link to comment
Share on other sites

Panowie polatałem dosłownie w biegu i:

  • Przesunięcie SC do przodu 62mm - model w locie szybowcowym idzie w dół po czy po nabraniu prędkosci zadziera - pompuje.
  • Powruciłem do wersji SC pierwotnej. Zwiększyłem kąt silnika. Już przy starcie widoczna poprawa.
  • Dałem podkładkę pod tylni statecznik (tylnia krawędź) około 1 stopnień w górę.Zwiększyłem kąt silnika do niemal 30 stopni. Sytucja poprawiiła się o tyle że przy "gazie na 75%" i zaciągnietej wysokości model da się wciąga do góry po kątem 30-45 stopni.

Wiecej testów brak - bateria kaput.

 

Lot szybowcowy jak dla mnie bardzo ładny.

 

Najtrudniejszy moment to rozłączenie napędu. Trzeba to zrobi bardzo synchronizując odpuszenie gazu z oddaniem wysokości.

Link to comment
Share on other sites

Coś mi sie wydaje, że mamy tu doczynienia z jakimś nieporozumieniem nienazwanym jak dotąd. Kąt mocowania skrzydła i statecznika powinny być na zero. Podłozenie podkładki pod spływ statecznika to tak jak większe wychylenie steru..

Model pompuje raczej gdy SC jest zbyt tylne.

Link to comment
Share on other sites

Miałem 2 motoszybowce z silnikiem spalinowym na wieżyczce, z czego jeden nadal sprawny. W obydwu modelach SC był w 1/3 cięciwy, kat zaklinowania skrzydeł względem statecznika poziomego na 2,5st a sam silnik był dodatkowo o 5-7st do góry względem skrzydła. obydwa modele elegancko szły na pełnym gazie bez tendencji do nurkowania. Znaczącą różnicą w porównaniu z twoim modelem jest umiejscowienie silnika, śmigło znajdowało się około 10mm przed krawędzią natarcia. Przede wszystkim zmierz dokładnie kąty zaklinowania i jeśli masz taką możliwość to spróbuj przesunąć napęd przed krawędź natarcia.

 

Jeszcze jedno pytanie, statecznik poziomy jest płaski/symetryczny, czy ma profil nośny jak np. w modelach swobodnie latających?

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Znaczącą różnicą w porównaniu z twoim modelem jest umiejscowienie silnika, śmigło znajdowało się około 10mm przed krawędzią natarcia. Przede wszystkim zmierz dokładnie kąty zaklinowania i jeśli masz taką możliwość to spróbuj przesunąć napęd przed krawędź natarcia.

 

Jeszcze jedno pytanie, statecznik poziomy jest płaski/symetryczny, czy ma profil nośny jak np. w modelach swobodnie latających?

 

Przeszło mi dziś przez myśl przerobienie wieżyczki tak by śmigło było przed krawędzią natarcia jak w modelach Irka.

 

Statecznik poziomy jest płaski symetryczny.

 

Podpowiedzcie mi jeszcze proszę koledzy, o czym świadczy zachowanie - Model ustawiam na dużym pułapie dziobem w dół 45stopni. Nabieram prędkości. Ster wysokości w neutrum. Model wyrównuje i następnie zadziera w górę (pompuje). Czy to normalna sytuacja?

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.