Jump to content

Chwilowe zaniki kontroli - Champ


 Share

Recommended Posts

Witam,

Zaczynam naukę latania rc od HobbyZone Champ prosto z pudełka (nadajnik w zestawie). Wiem, tania zabawka, ale na czymś trzeba opanować podstawy. Mój problem polega na dość częstych (kilka razy w ciągu 10 min. lotu) chwilowych zanikach kontroli nad modelem. W zdecydowanej większości przypadków niemal od razu udawało mi się odzyskać kontrolę, lecz niekiedy model w najlepszym razie schodzi bez kontroli lotem ślizgowym, albo też spada jak kamień. Zaznaczam, że odpadają akcje z wyczerpaną baterią w modelu lub nadajnku. Te utraty kontroli zdarzają się zarówno na świeżo naładowanej baterii, jak i tuż przed zakończeniem latania na niej. Nigdy nie wyczerpuję Li-Po aż tak, żeby schodzić do lądowania z obciętą mocą silnika. Najpoważniejsze podejrzenia mam do zakłóceń rozmaitego pochodzenia w rejonie latania lub możliwego uszkodzenia odbornika przy którymś z niewprawnych, czy też niekontrolowanych twardych lądowań. Co do pierwszego źródła problemów, to wypróbowałem już kilka łączek, za każdym razem dalej od cywilizacji. Pomimo, że ostatnio latałem już na totalnym zapupiu, to jednak problem powraca. Nie ma znaczenia odległość od modelu, wysokość jego lotu, warunki pogodowe. Czy może mi ktoś coś sensownego doradzić? Jak można sprawdzić, czy para nadajnik-odbiornik działa poprawnie, skoro problem występuje raz na jakiś czas, bez ostrzeżenia, na bardzo krótko, a później nadal mogę kontrolować model. Bardzo serdecznie proszę o wskazówki dla żółtodzioba.

Link to comment
Share on other sites

Dwie krótkofalówki w garść, jeden trzyma model i palca na kabelku antenowym wychodzącym z odbiornika. Drugi idzie z aparaturą na "pogranicze" zasięgu. Do skutku, komunikując się przez "walkie-talkie" sterujesz jedno z serw a ten przy odbiorniku rusza kabelkiem antenowym przy wyjściu z obudowy odbiornika. Następnie opukiwanie odbiornika. Jeśli będzie ok, to opukiwanie aparatury (zimne luty). Inna sprawa ... z czego zasilasz aparaturę ? Z koszyczka na baterie (w którym często dochodzi do "nie styku) czy z pakietu) ? Ciekawi mnie ten błyskawiczny powrót linku. To tak na początek.

Link to comment
Share on other sites

Co tam jest za radyjko ? Może jakieś interferencje ? Obejżałem sobie ten samolocik, fajniutki taki Maluszek :)

Dosłownie: radyjko. Z wyglądu nie bardzo przypomina jakąś rasową Futabę. Raczej "ergonomiczny" kontroler do gier albo do zabawkowego helikopterka. Producent określa go jako DSM2 (2.4GHz). Samolocić to wstępny trenerek z trzema kanałami: przepustnica, ster wysokości i ster kierunku (ten ostatni tam, gdzie należałoby się spodziewać lotek-prawy joystick na kier. poziomym). Radyjko ma jednak 4 kanały nadawania, gdyż producent zakłada, że po pomyślnej nauce latania na Champie, rc pilot przesiądzie się na coś bardziej zaawansowanego z jego stajni - jest kilka maszyn do wyboru w systemie BNF - Bind And Fly. Nadajnik ma przełącznik między Mode 1 i 2, choć tylko lewy joystick nie ma sprężynowego samopowrotu do neutrum na kierunku pionowym. Z ciekawostek dodam, że można też przełączać między High- i Low Rate (pełne i ograniczone wychylenia sterów wysokości i kierunku). Nic więcej nie potrafię, niestety, powiedzieć.

Samolocik jest rzeczywiście fajniutki. Nie mam prawie wcale doświadczenia, moje "loty" to jeszcze głównie ciągłe unikanie kraksy, ale dostarcza mi już sporo frajdy.

 

Dwie krótkofalówki w garść, jeden trzyma model i palca na kabelku antenowym wychodzącym z odbiornika. Drugi idzie z aparaturą na "pogranicze" zasięgu. Do skutku, komunikując się przez "walkie-talkie" sterujesz jedno z serw a ten przy odbiorniku rusza kabelkiem antenowym przy wyjściu z obudowy odbiornika. Następnie opukiwanie odbiornika. Jeśli będzie ok, to opukiwanie aparatury (zimne luty). Inna sprawa ... z czego zasilasz aparaturę ? Z koszyczka na baterie (w którym często dochodzi do "nie styku) czy z pakietu) ? Ciekawi mnie ten błyskawiczny powrót linku. To tak na początek.

Po pierwsze dzięki za garść rad. Rozumiem,że pierwsza z opisanych przez ciebie "procedur" (ta z manipulowaniem kabelkiem antenowym), ma na celu ustalenie, czy w którymś położeniu nie przerywa się połączenie z odbiornikiem. Brzmi nieźle. W weekend popróbuję w plenerze.

Czy mógłbyś nieco dokładniej wyjaśnić o co chodzi z tym "opukiwaniem" odbiornika i nadajnika? Z grubsza wiem co to jest zimny lut, jednak doświadczenie z elektroniką mam takie sobie. Czego szukać? Na co zwrócić uwagę? Co mi powie, ze mam właśnie do czynienia z zimnym lutem?

Co do zasilania tzw. "aparatury", to używam 4 mało spracowanych Eneloopów (AA), powoli i dobrze naładowanych w ładowarce procesorowej. Umieszcza się je w przedziale bateryjnym (siedzą dość ciasno), do którego dostęp jest od tylnej (dolnej) ścianki obudowy. Nadajnik jest właściwie nowy, akumulatory wkładam i wyjmuję dość ostrożnie, właśnie, żeby nie uszkodzić styków. W odróżnieniu od modelu, szczęśliwie nie zaliczył on jeszcze matki ziemi. Zrobiłem sobie mały eksperyment. Nadajnik przy włączaniu wydaje krótki dźwięk i od razu ustawia się w trybie High Rate. Ja latam jeszcze na Low Rate, który muszę za każdym razem przełączyć. LED nadajnika w tym trybie miga. Spróbowałem zasymulować krótkotrwałą przerwę w obwodzie zasilania, wsuwając między styki akumulatora cienki izolator. Po każdej próbie nadajnik zachowywał się jak po normalnym włączeniu: dzwięk i świecący ciągłym światlem LED-znak, ze jestem w trybie High Rate. Myślę, że w trakcie lotu z chwilowym zanikiem kontroli, takie zachowanie nadajnika bym raczej zauważył.

Bardzo bym liczył na bardziej szczegółowe wskazówki jak znaleźć zimne luty (lub wykluczyć tę przyczynę moich kłopotów). Z góry bardzo dziękuję.

A ten natychmiastowy powrót linku jest rzeczywiście intrygujący.

 

A może regiel ma zimne luty i co jakiś czas odcina zasilanie z pakietu lub BEC'a (?).

Witam Kolegę,

Jak zaznaczyłem, jestem tu dosyć nowy. Jeszcze nie opanowałem żargonowej terminologii. Czy "regiel" to odbiornik? Zakładam, że "pakiet" to źródło zasilania modelu i odbiornika - w moim przypadku niewielki akumulator Li-Po. Natomiast nie mam pomysłu, co może znaczyć "BEC". Pytam, bo staram się czegoś nauczyć.

Dzięki za wskazówkę z zimnymi lutami. To samo sugeruje Kolega idfx

Link to comment
Share on other sites

Regiel to regulator obrotów, w tym modelu znajduje się na jednej płytce wraz z odbiornikiem i 2 serwami. BEC to regulator napięcia, który zwykle jest wbudowany w normalne regulatory obrotów, a jego zadaniem jest zasilanie odbiornika i serw. W tym modelu także jest na taj samej płytce. Jeśli coś nie styka, np. jest zimny lut, do którego przylutowany jest kabel od pakietu zasilającego, podczas drgań, momentami cała elektronika ma przerwy w zasilaniu.

Link to comment
Share on other sites

Regiel to regulator obrotów, w tym modelu znajduje się na jednej płytce wraz z odbiornikiem i 2 serwami. BEC to regulator napięcia, który zwykle jest wbudowany w normalne regulatory obrotów, a jego zadaniem jest zasilanie odbiornika i serw. W tym modelu także jest na taj samej płytce. Jeśli coś nie styka, np. jest zimny lut, do którego przylutowany jest kabel od pakietu zasilającego, podczas drgań, momentami cała elektronika ma przerwy w zasilaniu.

O, dziękuję ci bardzo. Teraz więcej rozumiem i przynajmniej wiem, gdzie szukać. No i przynajmniej się czegoś nauczyłem w temacie terminologia fachowa. Jeszcze raz dzięki.

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.