marcini59 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Powiedzcie mi do czego aż te dwie dysze przy sterze , jedna to pewnie do smarowania ?
kaczma2 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Zajrzyjcie na stronę radiojachting.pl i w kalendarzu imprez zobaczcie co nas czeka na torze regatowym w kwietniu.
kaszalu Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Zamysł Janusza pewnie był taki - jeden do smarowania, drugi do odpowietrzenia w trakcie smarowania ! W takim układzie smarowidło "lepiej wchodzi" !!
jamyk Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Dobrze Andrzej myślisz te dwa wejścia to do smarowania (niszy poziom) a drugi do odpowietrzenia ( wyższy poziom )
mike217 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Moim Zdaniem przy takim układzie smar ujdzie łatwiejszą drogą. Gdyby nie było tego odpowietrzania przepchała smar wszedzie I wyjdzie panewkami steru.
BartekSta Opublikowano 7 Stycznia 2019 Opublikowano 7 Stycznia 2019 Mam go na tapecie w komórce i przypomina mi się codziennie. Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
kaszalu Opublikowano 7 Stycznia 2019 Opublikowano 7 Stycznia 2019 A jak tam Twój "Zaruski" Bartek ? Żagle na masztach ?
BartekSta Opublikowano 8 Stycznia 2019 Opublikowano 8 Stycznia 2019 A jak tam Twój "Zaruski" Bartek ? Żagle na masztach ? Bardzo bym chciał, ale działam z drobiazgami tylko w nocy jak już wszyscy śpią... Ale jak pisałem na początku swojego wątku, mój projekt jest na lata i nie wykluczam w między czasie innych realizacji w celu podszlifowania umiejętności, aby nie "skopać Generała". Przyszły do mnie z Aliexpress przekładnie różnego typu i będę majstrował teraz taki bajer aby wraz ze sterem obracało się koło sterowe, zobaczymy jak wyjdzie
J-23 Opublikowano 8 Stycznia 2019 Opublikowano 8 Stycznia 2019 tu żadne przekładnie nie są potrzebne, wystarczy puścić 2 cięgna/linki od serwa do koła steru. coś jak cięgno Bowdena lub linka w pancerzu od przerzutki lub hamulca w rowerze
BartekSta Opublikowano 8 Stycznia 2019 Opublikowano 8 Stycznia 2019 Niby tak, ale chcę aby koło wykonało przy maksymalnym wychyleniu nawet kilka obrotów (do regulacji przełożeniem).Tak sobie kombinuje z duperelami, bo na to mi czas pozwala w chwili obecnej.
kaszalu Opublikowano 8 Stycznia 2019 Opublikowano 8 Stycznia 2019 (edytowane) A Janusz klei skrzynię mieczowo-balastową do "Zaruskiego"...... Balast będzie wyjmowany do wystawy na stojaku a zakładany do "mokrego" pływania pod żaglami. Ja zmontowałem w końcu do solidnej podstawy stół z podzielnicą do frezarki dla obróbki różnych potrzebnych "duperałów" ! W końcu nie trzeba będzie wygrzebywać tego z szafy przed każdą operacją i skręcać do kupy - tylko wstawić wrzeciono i jedziemy !!! Edytowane 8 Stycznia 2019 przez kaszalu
kaszalu Opublikowano 10 Stycznia 2019 Opublikowano 10 Stycznia 2019 (edytowane) Skrzynia balastowo - mieczowa "Zaruskiego" obrasta w nowe warstwy w warsztacie Janusza ! A w przerwach jakiś stojaczek do żaglówki..., winda sterowa do generała.... Dzieje się ! Edytowane 10 Stycznia 2019 przez kaszalu
kaczma2 Opublikowano 10 Stycznia 2019 Opublikowano 10 Stycznia 2019 Znalazłem koncert na syreny okrętowe holownika 1
pawel4090 Opublikowano 10 Stycznia 2019 Opublikowano 10 Stycznia 2019 ha ha ha, Kaziu znalazłeś świetny koncert, dzięki pierwszy raz coś takiego słyszę.
kaszalu Opublikowano 11 Stycznia 2019 Opublikowano 11 Stycznia 2019 Dla chętnych szybki kurs budowy łodzi ( jutro wekend, może zdążycie przy takiej szybkości jak ma ten majster !!!) https://www.youtube.com/watch?v=RFsD3O1PNRg
Konrad_P Opublikowano 11 Stycznia 2019 Opublikowano 11 Stycznia 2019 Andrzej gdyby nie te cholerne drewniane ściski których nie mam to jak bym się dziś wziął za robotę to w niedziele byśmy pływali a tak kicha. Nie ma ścisków nie będzie łódki. A tak już trochę poważniej to tacy ludzie mnie po prostu osłabiają i nie powiem trochę irytują. Ten gość jak wziął ze 4-5 razy miarkę w rękę to pewnie wszystko. On to wszystko robił na przysłowiowe "oko". Popatrzył przyciął i kurde pasuje. No cholera mnie, powiem szczerze, bierze bo jak przycinałem w stoliku nogi coby się nie kiwał to gdybym się nie opanował w porę to blat leżałby na ziemi. Pięć miarek, trzy suwmiarki i kilka innych przyrządów mierniczych a i tak się kurna kiwa do dziś. A jakby tak zapytał tego gości jak ty to robisz to jestem pewien na 100%, że odpowiedź padła by taka, "no jak, no normalnie, a jak inaczej". Podziwiam takich ludzi którzy mają dar w rękach. 1
J-23 Opublikowano 11 Stycznia 2019 Opublikowano 11 Stycznia 2019 widać że gość nie pierwszy raz to robi, tylko seryjnie te łódki klepie ma gotowe kopyto, ściski, rozpórki, maszyny itd. mnie najbardziej rozbawiło jak chwycił siekierkę od 11:15 i strugnął dziób i rufę wg. swojej imaginacji 1
kaszalu Opublikowano 12 Stycznia 2019 Opublikowano 12 Stycznia 2019 (edytowane) To tak jak w tym dowcipie ...""...hebluj synku, hebluj, tata zaraz przyjdzie i siekierką poprawi..."" Takie łodzie budowane były i są także u nas nad morzem - choćby w Chałupach, w stoczni p. Celarka o którym trochę pisałem powyżej przy okazji "Xsięcia Xawerego". Mam jego ciekawą książkę o budowie kaszubskich łodzi rybackich ( konów, cezów, kutrów i pomeranek ) i metody są całkiem podobne !! Lubię takie filmy, bo zawsze się czegoś z tego nauczę, może potem uda się wykorzystać !! Dzięki takim i podobnym filmikom zbudowałem sobie kiedyś oryginalny wiązany juzingiem żeglarskim i szyty kajak eskimoski pokryty dakronem ( skóry focze i ścięgna morsa były wtedy deficytowe... ) , świetnie pływa i żyje do dzisiaj ( fotki poniżej) !! No ale dość obijania się, dokształtów wszelakich i innego babulenia - biorę się do roboty za bocznokołowca ! Dzisiaj koła łopatkowe i kilka fotek z procesu technologicznego. Przy okazji sprawdziłem sobie w akcji moje ostatnie nabytki od Proxxona - ( frezarka i wycinarka) jestem zadowolony !!! Edytowane 12 Stycznia 2019 przez kaszalu 2
Rekomendowane odpowiedzi