Jump to content

PIPER L-4H made by Z. Rusinek, Kraków


MareX

Recommended Posts

Sygnalizowałem juz gdzieś tam, po 2 maja, to że stałem sie szczęśliwym posiadaczem prawie że gotowego do lotu Piperka L-4H. Maszynka wymaga przepłótnienia skrzydeł, zamocowania jakiegoś silnika i w górę!

W mojej ocenie model ten został wykonany chyba po roku 1991, przez dobrego modelarza / znającego się na robieniu makiet/, a pokryty jest jedwabiem i następnie malowany jakąś farbą. Farba ta w kilku miejscach na skrzydłach została obdrapana do materiału i teraz trzeba położyc folię z Oracovera / bo kolorem jest najbliższa temu , co na modelu/, oraz pomalować skrzydełka , tak , jak są aktualnie.

Folię mam już zamówioną w tutejszym najlepszym sklepiku - ul. Dwernickiego, jakby co. Drogo, bo drogo, ale są życzliwi, uprzejmi i zawsze wszystko doradzą i pomogą.

105~1.JPG

106~1.JPG

111~1.JPG

 

115~1.JPG

 

117~1.JPG

118~1.JPG

Ja mam teraz zagwozdkę z doborem silnika i nic, tylko chodzi mi po głowie taki ZDZ 60 albo 80 /nie wiem jeszcze co się tam pod maskę zmieści/ Dobrzy ludzie z innego forum podali mi namiary na stronki, gdzie te silniki sa zwymiarowane, ale żebym miał tak jeszcze czas i sam zwymiarował sobie to miejsce pod maską... Napiszcie, proszę Koledzy, co o tym modelu sądzicie, co radzicie mi w sprawie silnika, może ktoś z Was już gdzieś ten model widział i wie o nim coś więcej? Ciekaw jestem jego historii i b. chętnie poznałbym "sprawcę" tego dzieła.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 94
  • Created
  • Last Reply

No to Ci odpowiadam: 2,3 m rozpiętości, ale ile waży, to nie wiem, bo nie mam czasu na zważenie tego bydlęcia. :oops: A najwięcej to waży ta farba, którą jest wg starej mody , ubarwione :lol: Pewnie niebawem go zważę, a po "opłótnieniu" zważę ponownie i wtedy zobaczymy...

Wg mnie , też jest pikny!

Link to comment
Share on other sites

Co do silnika celowałbym na ZDZ50 poniewaz do tej pojemnosci utrzymuje sie waga na niskim poziomie pozatym bedziesz mial wystarczajaco mocy (to nie jest akrobat), potem juz 80ccm waga ogolo 0,4kg w góre i nie polecalbym ci jednego cylindra przy 80ccm bo ci wytelepie wszystkie srubki w modelu lacznie z silnikiem i zadne amortyzatory tu nie pomoga wiem bo mialem taki silnik... gdyby to był akrobat 3D to wtedy najlepiej do modeli 2,3m nadaje sie 80ccm oczywiscie boxer ;) ale to juz jest temat na zupelnie inny watek.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za szybką i konkretną odpowiedz. Ja myślałem o 60-tce, ale pewnie i 50 wystarczy, a i chyba lepiej się zmieści. Jestem tak zarobiony, że jedyne co, to to, że mogę na niego patrzeć jak wisi pod sufitem. Ten Twój Super Stearman jest po prostu SUPER!!! i nic dodać. Powiedz , proszę, czy to model robiony od podstaw , czy z zestawu? I jeśli tak, to jakiego i gdzie go można kupić? Szybowczyk Ventus też niczego sobie "bydlęcie" :lol: Jak go w przestworza wiedziesz? Hol, "baranina" czy za holówką? Znowu śmiecę w swoim wątku co prawda, ale taki już jestem bałaganiarz. Tak , czy inaczej podziwiam osiągnięcia na niwie modelarskiej, zazdroszczę i spinam się w sobie, aby więcej samemu też robic w tej materii.

Link to comment
Share on other sites

Kupowanie ZDZ60ccm jest kompletnie bez sensu bo wazy tyle samo co 80ccm... wybór jest w takim przypadku prosty, tak jak pisalem kupowanie 80ccm na jednym cylindrze to głupota drgania sa nie do opanowania i kazda srubke trzeba wkrecac na klej i serwa dostaja mocno w tyłek dlatego przy tej wadze 1,8kg lepszym rozwiazaniem jest poprostu boxer...

 

Stearman to zestaw kyosho juz go nie mam sprzedany tak samo jak nielot ventus (kto to dopuscil do sprzedazy ?)

Link to comment
Share on other sites

Twoja ostatnia odpowiedz zmobilizowała mnie do tego, aby odczepić ten model od sufitu i go wstępnie zważyć przy pomocy wagi do ważenia ryb. Toletancja +- 20dag i wychodzi, że ma ok. 3,3kg pusty, bez serw, zbiornika i elektroniki. Mam nadzieję, że trochę z tej wagi zejdę po pokryciu platów folia, na która czekam. Ale i tak jest to dużo i czy do takiej wagi ta 50-tka wystarczy? Żadnej akrobacji nie zamierzam nim wyczyniać, a jedynie spokojnie i majestatycznie sobie latać. Szkoda wielka że tego uroczego dwupłata juz nie robią. Podobnie , jak Bristola, którego prezentował Marek z Kwidzyna. Nie rozumie polityki producentów w tej materii. Jak coś jest ładne, to przecież chyba zawsze sie sprzeda...?

Bo tez nie wszyscy chcą latac takimi akrobatami, jak ten Twój ostatni chociażby i model taki dla mnie byłby zbyt wielkim ryzykiem, aby nawet próbować nim latać. Ale to inna bajka i tez do innego wątku.Serdeczności i czekam na odpowiedz.

Link to comment
Share on other sites

Bo w dzisiejszym swiecie trzeba byc "trendy" . Musisz miec wypasiona fure, super laske no i model to nie byle co tylko wypasiony akrobat ktorym moze ze dwoch ludzi umie latac al przed carem stoi i kazdy podziwia. A takie spokojne latactwa kogo by interesowaly. :wink:

Moj syn nie cierpi krecenia akro.bardzo mu sie podoba latanie takimi gornoplatami o spokojnym locie.

Moze w takim razie "trendy" sie zmieni na 2 platy oraz gorno platy ???

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

słuchajcie Panie MARKU dziś przeglądając stare roczniki MODELARZA znalazłem zdjęcie PIPERKA i tak się zastanawiałem gdzie go wcześniej widziałem???

w MODELARZU z 10.10.1989 roku na ostatniej stronie w fotociekawostkach znalazłem wzmiankę PIPER- by ZBIGNIEW RUSINEK z aeroklubu Krakowskiego wykonawca makiety samolotu PIPER L4 A4 z silnikiem 10 cm3 SUPER TIGRE masa 4700g skala 1:4,5, no i fotka którą porównałem ( i cholera znowu ten aparat, kiedy już uzbieram kasę na niego to zawsze wypadnie mi coś innego Qrna!!!!)

Link to comment
Share on other sites

A ty chcesz Marku wsadzić tam aż 60 ccm :D . Mój Piperek o podobnych rozmiarach i wadze ok. 7 kg ma ZDZ40, który zapewnia mu ogromny zapas mocy. W Twoim przypadku pewnie waga do lotu wyjdzie ok. 5 kg więc z pewnościa wystarczy nawet benzynka 26 ccm.

Link to comment
Share on other sites

Czołem Koledzy!

Właśnie fota z nr 5/89 "Modelarza", na której widać w locie ten model z podaniem nazwiska jego twórcy, ostatecznie potwierdziła słuszność mojego tropu w poszukiwaniach modelarza, który "popełnił" ten model. Gdzie indziej /w innym wątku/ pisałem już o moim kontakcie z Panem Rusinkiem i prawie godzinnej z nim rozmowie tel o tym modelu. Wynikiem tej rozmowy jest rejestracja p. Rusinka na forum, pierwsze liściki na PM i oczekiwanie na Jego wpisy i foty. Czekam także na osobiste z Nim spotkanie. Gratuluję Piotrze spostrzegawczości, ,a po konsultacjach z p. Rusinkiem jeszcze raz będę się zastanawiał nad silnikiem, jaki wsadzę do tego modelu. Twoja 26-tka Piotrze właśnie czeka na ten model, ale teraz myślę, że może 15-tka OSa 4T by wystarczyła? Zobaczymy , jak go przepłótnię.

Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...

Odświeżam ten temat, bo i pora ku temu. Model znalazł się na stole operacyjnym, gdzie wczoraj przystąpiłem do obdzierania go ze starej "skóry". Fotki zamieszczę "za chwile", a może wcześniej Tomkowi lub Kubie uda się zmienić tytuł tego tematu na jednoznaczny: PIPER L-4H.

Link to comment
Share on other sites

Obiecałem coś dla oka, to i ono:

0838.jpg

Tak sobie jeszcze do niedawna wisiał ten modelik u powały, nadgryziony niemiłosiernym zębem czasu, ale cierpliwie oczekując na swoją kolejkę u "pana doktora".

No i w końcu się doczekał, trafił na stół operacyjny i się zaczęło...

 

0855.jpg

Obdzieranie ze skóry "na żywca" bez znieczulenia, a "pan doktor" choć go serce bolało, że musi robić takie "ziazi" :wink: , też się nie znieczulał...

Dla ponaglania z ta robotą, przed okiem "pana doktora" wiszą takie obrazki:

0856.jpg, jako przypomnienie o następnym "pacjęcie" czekającym w kolejce. To ten całkiem na lewo, a na tego "Pepika" :wink: też kiedyś czas nadejdzie...

Link to comment
Share on other sites

Miałem dopisać conieco w poprzednim moim wpisie, ale ponieważ zależy mi na Waszych opiniach, to tworząc nowy wpis, zostanie on być może przez Was zauważony.

Otóż udało mi się troche "oskórować" kadłub mego modelu i tak to na dzisiaj wygląda:

0905.jpg

Ciekawsza jest wg mnie sprawa rozwiązania napędu steru kierunku, którą to p. Zbyszek tak rozwiązał, tzn. klasycznie, ale jak dla mnie, bardzo fajnie:

0906.jpg

Całość usterzenia miały napędzać dwa takie serwa, które tam sobie siedzą, od kiedy model stał się moją własnością:

0910.jpg

Takie czerwone mam jeszcze dwa, miały napędzać lotki, nazywa się to "Multiplex ROYAL mcV2", a to czarne , to Graupner C 507. Co o nich sądzicie, czy mogę je użyć i jak najprościej sprawdzić ich poprawność?

Inną dręczącą mnie sprawą jest stan posklejania konstrukcji kadłuba. Dopytałem p. Zbyszka, czym to było klejone i był to klej AK-20, który teraz się dosłownie sypie pod palcami i trzeba konstrukcję ponownie posklejać. Wg Henia mam zastosować średni CA i powinno być OK.

Kolejną sprawą jest nasiąknieta "rycynką" przednia część kadłuba:

0907.jpg

tak z przodu to wygląda:

0908.jpg

No i co o tym myślicie?

Od środka też to nie wygląda najlepiej, bo tak:

0909.jpg

a ja postanowiłem pójść po najmniejszej linii oporu i wyciąć te trzy sklejone ze soba kołki balsowe i w ich miejsce zrobić zdejmowaną klapkę, omożliwiającą łatwy dostęp do zbiornika, pakietu i ew. odbiornika. Na taki mój pomysł dostałem małą burę od Henia /i słusznie , niestety :oops: /, bo uświadomił mi, że w ten sposób po prostu popsuł bym fajną makietę. Tak samo zresztą, wyprowadził mnie na właściwą drogę, uświadamiając mi, że w oryginale poszycie kadłuba wspierało się na skrajnych podłużnicach i środkowej. I także miał rację, co widać na oryginale:

0864.jpg

0867.jpg

Foty te wykonałem w dniu wczorajszym , podczas wizyty w MLP, gdzie "opstrykałem się do woli", robiąc szczegóły "Jungmanna" i właśnie Piperka L-4B, tam się znajdujących. No to tyle na razie i niecierpliwie czekam na Wasze głosy.

Link to comment
Share on other sites

Witam

Co do klejenia konstrukcji tak jak mówi Tiger, średni CA i będzie ok.

Nasiąknięty przód kadłuba potraktuj acetonem, jeżeli pierwsze podejście go nie odtłuści to powtarzaj czynność aż do skutku, w końcu będzie taki jak trzeba.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Łukaszu za zainteresowanie moimi zmartwieniami i za radę. Zastosowałem ten aceton i faktycznie b. dobrze rozpuszcza ten stary, zgęstniały olej rycynowy. Beleczki konstrukcyjne kadłuba przy byle poruszeniu zostają mi w rekach i trzeba będzie b. dokładnie każdą ze spoin potraktować tym CA.

No to "w nagrodę" zadam Ci zagadkę.

Zagadka ma podtekst czysto techniczny i brzmi: Do czego służyła widoczna obok serw dzwigienka zamocowana na specjalnej ramce i napędzana osobnym serwem, po którym widać miejsce i dziurki po śrubkach?

Za prawidłową odpowiedż "uścisk prezesa" i ew. browarek podczas osobistego spotkania... :D

Link to comment
Share on other sites

Zagadka ma podtekst czysto techniczny i brzmi: Do czego służyła widoczna obok serw dzwigienka zamocowana na specjalnej ramce i napędzana osobnym serwem, po którym widać miejsce i dziurki po śrubkach?

 

Może coś związanego z kółkami - hamulce?

Link to comment
Share on other sites

Dwie poprawne odpowiedzi i jestem dwa browary "w plecy" :lol: , nie liczęc siniaków na "prawicy prezesa".

Yahoon , chyba jednak założyłeś mi podsłuch na telefonie, jak to teraz jest zgodnie z modą określaną przez pewien "układ", i po prostu podsłuchałeś moją rozmowę z p. Zbyszkiem. :wink:

A Ty Marcinie , jak zwykle jesteś w temacie i wiesz co "za wielką wodą piszczy w trawie".

Ja ten adres wykasowałem do spodu w mym kompie i stąd moje pytanie.

Tak , czy inaczej, brawo, Panowie. :D

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.