Jump to content

Malowanie aluminium


japim
 Share

Recommended Posts

Wiem, że forum modelarskie a nie lakiernicze, ale może któryś z kolegów ma jakieś doświadczenia lub rady których mógłby udzielić mi przy moim problemie.

 

Problem jest taki:

Mam kabinę prysznicową typu walk-in czyli wolnostojącą. Rama wykonana z aluminium malowanego proszkowo w jakąś satynę, posklejana na silikon a do brodzika przykręcona i też zasilikowana.

Z czasem miejscami ta satyna zeszła płatami (w rogach). Ponieważ jestem w czasie remontu mieszkania to pomyślałem, że ją rozbiorę wyczyszczę i skręcę ponownie. Niestety nie jestem w stanie rozkręcić jej w 100%, bo miejscami elementy są sklejone - próbowałem rozkleić ale nie da rady.

 

Wyczyściłem złuszczony lakier. W miejscu gdzie był przyklejony do brodzika silikon oderwał się w całości z lakierem. Wszystkie miejsca z uszkodzonym lakierem wyszczotkowałem.

 

Szukałem trochę o farbach do aluminium i nie jest łatwo. Najlepiej by było gdybym mógł ją rozebrać do cna i zanieść elementy to malowania

proszkowego - ale to nie wchodzi w rachubę.

 

Stoję teraz przed wyborem: 

Kupiłem "specjalistyczną" farbę - Stahldur, ale kolor jasny szary bez połysku więc super ładne to nie jest, ale zabezpiecza powierzchnię.

Albo zostawię wyszczotkowane i pozwolę mu się utlenić.

 

Jakieś sugestie? Ma ktoś jakieś doświadczenia?

Link to comment
Share on other sites

Amelinum, tego nie pomalujesz ... :)

 

 

imo jeżeli nie przeszkadza się czysty metal to ja bym zostawił szczotkowane aluminium, obstawiam że takie malowanie częściowo złożonej kabiny w domowych warunkach będzie na krótką metę. 

Link to comment
Share on other sites

Farba, którą podałeś nie nadaje się. Musisz zastosować najpierw podkład do aluminium (np.DERONOXAL) i dopiero na to jakaś farba zewnętrzna, dekoracyjna. Najlepiej trzymają się metali kolorowych podkłady dwuskładnikowe. Najlepszy, który używałem był właśnie dwuskładnikowy, matowy (wszystkie podkłady są matowe) koloru bardzo jasno zielonego. Kupowałem go w Niemczech ale zapomniałem jego nazwę. Jak przypomnę, dopiszę.

Bardzo dobrze trzyma się podkład zrobiony z bardzo mocno rzozrzedzonego butaprenu, do konsystencji wody (rozrzedzasz toluenem). Po kilku dniach na to farba zewnętrzna. Trzyma bardzo mocno. Naprawdę mocno. Malujesz tym butaprenem tylko raz. I koniecznie kilka dni na sezonowanie.

Link to comment
Share on other sites

Dzieki za rady. Mam jednak kilka dodatkowych informacji/pytan

 

1. Dlaczego Stahldur nie jest dobra farba - skoro w opisie jest przeznaczona do aluminium, ocynku itd.? Pomalowalem kilka dni temu dla proby maly kawalek ramy (w niewidocznym miejscu) i dzisiaj mam zamiar przeprowadzic probe przyczepnosci.

 

2. W razie czego za rada kupilem podklad epoksydowy firmy Boll (nie mam toluenu zeby rozpuszczac butapren) i jak punkt 1 nie zadziala to pewnie pojade z podkladem + na to srebrny kolor.

 

3. Nikt oprocz Kuby nie ustosunkowal sie do zostawienia tego w formie oszczotkowanej? Obecnie wyglada fajnie, ale czy po pewnym czasie moge spodziewac sie jakis tragicznych skutkow wizualnych w tych miejscach. Przypomne ze to kabina prysznicowa - bedzie woda mydlo i czyszczenie kabiny np Cifem albo Cilit Bangiem (ten to ma w sobie kwasy do rozpuszczania kamienia).

Link to comment
Share on other sites

Jeśli zostawisz poszczotkowaną powierzchnię, to zajdzie na niej pasywacja. Ale mozesz przyśpieszyć proces traktując powierzchnię aluminium wodorotlenkiem sodu (np. popularny KRET do WC). Aluminium pięknie zmatowieje. Używaj pędzla ze sztucznym włosiem. Można też uzyskać połysk lustrzany, na większości stopów Al, przy trawieniu gorącym wodorotlenkiem.

Link to comment
Share on other sites

Michał zdajesz sobie sprawę jak bardzo szkodliwa jest alodyna? 
Tak poza tym to alodyna służy do wytrawienia powierzchni aluminium co zapobiega korodowaniu lecz nie zwiększa ona przyczepności farby.
Po co tak kombinujecie... dobry podkład epoxydowy i farba i po sprawie.

Link to comment
Share on other sites

Amelinum, tego nie pomalujesz ... :)

 

 

imo jeżeli nie przeszkadza się czysty metal to ja bym zostawił szczotkowane aluminium, obstawiam że takie malowanie częściowo złożonej kabiny w domowych warunkach będzie na krótką metę. 

Pomalować, to pomalujesz, pytanie za którym razem eksperyment wytrzyma chociaż ze 3 lata (a to i tak żałośnie krótko) w tych warunkach, ile będzie kosztowało i ile wygeneruje w tym czasie zawracania doopy  ;)

Jak masz niedobór zajęć remontowych, to maluj niemieckimi zajzajerami zgodnie z zaleceniami w ich opisie. Zanim wydasz kaskę na te - skądinąd znakomite - zajzajery, to najpierw przeczytaj ten opis, a potem wykaz najbliższych sklepów w DE z chemią dla zaawansowanych. 

Zostawiłbym oszczotkowane tak jak praktycznie i życiowo sugeruje Kuba, wraz z wszystkimi tymi bólami głowy, jak już dobrze zmatowieje od Cilitów i innych wyżeraczy, to bez demontażu tryśnij to na sucho plastikiem do obwodów drukowanych i z głowy. Kolor pod to dowolny markerem nitro, można w kwiatki i biedronki  :D. Tylko cienko i dwa razy, bo biedronkom kropki rozmyje  ;)

Jako ciekawostka - prawie wszystkie silniki motocykli (stopy na bazie alu) są zewnętrznie lakierowane od ca. 30 lat, zwykle bezbarwnie. Trudno sobie wyobrazić trudniejsze warunki od tych, na jakie narażone są te elementy - zmienna temperatura, natrysk wody zimnej na gorący element, sól, piaskowanie, wibracje... Wytrzymują długo bez estetycznego uszczerbku. Kolektory wydechowe (stal, ponad 600*C) też bywają malowane.

Link to comment
Share on other sites

Ustosunkuje sie pokolei - ale w kolejnosci odwrotnej.

 

Zadne chemiczne wytrawiania/pasywacje mnie nie urzadzaja - za duzo zachodu za maly zysk. Chyba ze krecik i pedzelek co by przyspieszyc proces i nie byc zaskoczonym pozniej.

 

Pierwotnie myslalem tez o tym aby wymienic kabine na nowa - ale: przez ostatnie 10 lat jakosc kabin typu walk-in stopniowo obnizala sie i byloby zgodnie z powiedzeniem - wymienil stryjek siekierke na kijek. Podobno zaleca sie wymiane kabiny co 4-5 lat (sic!) co jest idiotyzmem, ale ogladajac moja, wyglada na to ze wlasnie na taki okres one sa projektowane... (wymienilem juz w niej i sluchawke, i deszczownice i klick-klaka i wiekszosc chromowanych elementow bo sie rozlecialy...). Wiec skoro juz jest doinwestowana to teraz wymieniac ja na podobne albo gorsze mija sie z celem. 

 

Szczotkowane aluminium wyglada ok - w sumie dla mnie nawet lepiej niz ta satyna nakladana, ktora sie luszczy. Najchetniej wykonalbym jakis zabieg ktory:

a) zabezpieczy satyne przed dalszym zlazeniem/luszczeniem sie 

B) zabezpieczy szczotkowane alu w takiej formie jak teraz (np bezbarwny lakier sugerowany przez Andrzeja)

c) ewentualnie zabezpieczy powierzchnie szczotkowanego alu aby nie pojawialy sie wzery, do ktorych moze z latwoscia przywierac kamien i brud (Stahldur/ podklad epoksydowy)

 

Nie licze ze uda mi sie odtworzyc satyne - az taki naiwny nie jestem i wcale nie jest to temat cwiczenia. Gdyby byl jednak jakis zudowny lakier srebrny, ktory osiaga punkt a i b to byloby fajnie.

 

Kupilem podklad epoksydowy samochodowy - powinien dosc w tym tygodniu. Mam nadzieje ze osiagne punkt c), bo na punkt B) to chyba tylko rada Andrzeja - lakier do plytek drukowanych - chociaz takowego nie mam. Ale mam bardzo dobry lakier poliuretanowy Hartz Lack HS (do renowacji schodow) - to moze tym? Kiedys z powodzeniem zabezpieczalem nim powierzchnie modeli latajacych przed wplywem paliwa. Byl wysmienity, nawet traktowanie acetonem wytrzymywal, tylko troche matowial. 

 

Remont kabiny musze ukonczyc do przyszlego tygodnia wiec mam troche czasu na eksperymenty.

Link to comment
Share on other sites

Lakier do obwodów drukowanych dostaniesz w sklepach elektronicznych, PLASTIC 70 się to-to nazywa, w pojemnikach ciśnieniowych (spray) dwóch wielkości do wyboru. Przydatny w modelarstwie jako bezbarwny ochronny przed wodą. Nie nadaje się do drewna i materiałów porowatych. Regenerowane we własnym zakresie podzespoły w komorze silnika samochodu - pompa hamulcowa, pompka wysprzęglenia, pokrywy alternatora itp. zabezpieczyłem tym lakierem po szczotkowaniu właśnie i wygładzeniu, 7 lat i jest OK. Dobrze odtłuść przed malowaniem.

Link to comment
Share on other sites

Zwiększa po to się alodynuje blachy na samoloty. Oddaje czasami detale na ten proces, wiem co piszę. Byc może jest szkodliwa, papierosy też są..

Pracuję w lotnictwie jako mechanik napraw strukturalnych i alodyna to najbardziej trująca rzecz w całym naszym hangarze.... i niestety musze jej niekiedy używać :D 

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.