Jump to content

Szczyt sklerozy :)


maxiiii

Recommended Posts

To w sumie klarowna sytuacja, nic się nie da zrobić, ja gdy zapomniałem aparatury biegałem sobie rundkę wokół łąki. Ale kiedyś zapomniałem... statecznika pionowego do Sky Eye 2000 (mam demontowany i coś przy nim robiłem). Warunki były spokojne, pomyślałem sobie że powinno bez niego dać radę. No i faktycznie :) W tym stateczniku mam nakrętkę w której jest mocowana nylonowa śruba trzymająca także statecznik poziomy, miałem zapasową nakrętkę, namotałem taśmą i poleciałem. W zasadzie nie czuło się różnicy, poza tym że ześlizgów się nie dało robić. No i w razie korkociągu by było kiepsko, ale trzeba utrzymywać większą prędkość i tyle. Ale dziwnie to wyglądało :) B-52 też kiedyś lądował bez statecznika pionowego, który odpadł wskutek turbulencji:

 

https://www.youtube.com/watch?v=WJuEAQbxWRo

Link to comment
Share on other sites

Czyli sytuacje, kiedy wystąpił niedomiar na wskutek zapomnienia (ale zapomnieć wszystkiego- modelu i aparatury- niezły wynik- gratulacje!). Może też być jednak sytuacja odwrotna- podobno na mokrym polowym lotnisku Jaki grzęzły i stawały dęba  przy kołowaniu na start, więc mechanicy siadali okrakiem na kadłubie, żeby dociążyć tył. Jeden pilot przed podjęciem startu się nie zatrzymał, tylko poleciał z marszu. Zauważył w locie., że coś słabo reaguje kierunek i w lusterku zobaczył nieszczęśnika. Delikwent nie spadł, przeżył i pewnie do końca życia pamiętał ten krótki lot.

Link to comment
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.