Jump to content
AKocjan

Kraksa modelu Fun Cub z perspektywy kamery pokładowej

Recommended Posts

@Krzysiek "Viper" celowo chciałem wykonać "barrell roll'a" (beczkę defensywną)  kończąc manewr na małej wysokości, ale źle to wykalkulowałem. 

manewr.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy baryłkowatej zawsze trochę rozpędzić bardziej i jak się zaczyna wyraźnie wznosić ( ale dalej trzyma jeszcze prędkość ) daj lotki. Przynajmniej u mnie tak to wychodzi wtedy gładko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 6.01.2021 o 14:11, AKocjan napisał:

@Krzysiek "Viper" celowo chciałem wykonać "barrell roll'a" (beczkę defensywną)  kończąc manewr na małej wysokości, ale źle to wykalkulowałem. 

manewr.png

Baryłkowata potrzebuje pułapu i prędkości. Po tym manewrze piloci robili zazwyczaj gwałtowne skręty. No to mogła być przyczyna przyglebienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Krzysiek "Viper" zbyt późno zacząłem wyrównywać lot, nie zorientowałem się na czas, że model gwałtownie wytraca wysokość. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arek opisałeś powody kraksy ale wydaje mi się że nie masz racji , prawdziwym powodem są braki w pilotażu , tak jak Krzyciek Viper napisał nie podparłeś modelu na małej wysokości to ci spadł na ziemię.

Po prostu nie używasz sterów w każdej pozycji modelu , gdybyś używał to model by nie spadł.

Lubisz latać , lubisz filmować swoje loty to może warto pomysleć nad nauką kręcenia beczek czy rolling hariera , niby taka nauka to żmudny i długotrwały proces ale po takim szkoleniu takie wypadki przestaną cię dotyczyć.

Po prostu palce pchną drążki i podeprą ci model a ty nawet nie będziesz o tym wiedział ,  już trochę latasz  może warto pomyśleć o podniesieniu poprzeczki ?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, enter1978 napisał:

Arek opisałeś powody kraksy ale wydaje mi się że nie masz racji , prawdziwym powodem są braki w pilotażu , tak jak Krzyciek Viper napisał nie podparłeś modelu na małej wysokości to ci spadł na ziemię.

Po prostu nie używasz sterów w każdej pozycji modelu , gdybyś używał to model by nie spadł.

Lubisz latać , lubisz filmować swoje loty to może warto pomysleć nad nauką kręcenia beczek czy rolling hariera , niby taka nauka to żmudny i długotrwały proces ale po takim szkoleniu takie wypadki przestaną cię dotyczyć.

Po prostu palce pchną drążki i podeprą ci model a ty nawet nie będziesz o tym wiedział ,  już trochę latasz  może warto pomyśleć o podniesieniu poprzeczki ?

@enter1978 opisuję rzetelnie przyczyny swoich kraks. Miałem mnóstwo czasu żeby wyprowadzić model.  Źle rozplanowałem manewr, a następnie zbyt późno się zorientowałem, że prędkość opadania jest za duża. Zamierzałem manewr wyprowadzić nisko nad ziemią.... no to wyprowadziłem. Nie jestem mistrzem w wykonywaniu figur akrobacyjnych, ale  mniej więcej radzę sobie z beczkami na tyle, żeby nie stracić kontroli nad modelem. Zresztą możesz sobie to sprawdzić na moich filmach. 

Miałem różne pomysły, będę raczej szedł w samoloty o napędzie EDF oraz warbirdy z okresu II wojny światowej - w tych tematach będę szlifować swoje umiejętności. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładne masz te lądowania na trzy punkty Spitem na filmie w dziale modelarskie, niektóre perfekcja. Tutaj oglądając film widzę zupełnie inne przyczyny kraksy niż opisujesz ? - na podstawie oglądania samego filmu wygląda to zupełnie inaczej niż opis. Pozostaje też pytanie kto Cię ścigał że próbowałeś zrobić defensywną ??

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, grzegor napisał:

Ładne masz te lądowania na trzy punkty Spitem na filmie w dziale modelarskie, niektóre perfekcja. Tutaj oglądając film widzę zupełnie inne przyczyny kraksy niż opisujesz ? - na podstawie oglądania samego filmu wygląda to zupełnie inaczej niż opis. Pozostaje też pytanie kto Cię ścigał że próbowałeś zrobić defensywną ??

@grzegor dzięki, przeważnie ląduję na dwa punkty (tak jest łatwiej i bezpieczniej).

       Odnośnie Funcuba, na początku widać jak podciągam model do góry rozpoczynając manewr defensywnej beczki. Skupiłem się nad zachowaniem płynności manewru ... nie zwracając dostatecznej uwagi na szybko zbliżającą się ziemię. Zorientowałem się zbyt późno o zagrożeniu. Ułamki sekund przed zderzeniem zaczynam reagować - nie ogarnąłem i tyle. Spóźniona reakcja xd.  Możliwe że to przez kilkutygodniową przerwę od latania ... + kozaczenie bez przygotowania. 
       Dlaczego chciałem wykonać taki manewr ?   Zamierzałem wyprowadzić na małej wysokości w celu nagrania efektownego filmiku kamerką pokładową.
Ja się tam wpadek nie wstydzę, faktów nie przekręcam. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.