Jump to content

RWD-10 Plany modelu z RC Przegląd Modelarski '2011


Piciu
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

Poszukuję planów modelu RWD-10 które były publikowane w RC Przegląd Modelarski. Odkupię oryginał, ksero lub w formacie elektronicznym.

 

Z góry dziękuję

 

Piotr

Link to comment
Share on other sites

Chlopaki, nie, zebym sie chcial czepiac, ale z ciekawosci zapytam. Nie chodzi akurat w szczegolnosci o wyzej wspomnianego RWD, ale bardziej ogolnie.

 

Takie skanowane plany chyba jedynie jako rysunki pogladowe sie nadaja? Bo przeciez skanery dosyc mocno znieksztalcaja, a doprowadzenie znieksztalconych skanow do porzadku jednak sporo pracy kosztuje i wynik takiej operacji tez chyba nie bedzie calkowicie pozbawiony geometrycznych niescislosci. Bezposrednio do budowy modelu takie cos raczej malo sie nadaje.

 

Czyzby cos umykalo mojej uwadze?

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, mr.jaro napisał:

Chlopaki, nie, zebym sie chcial czepiac, ale z ciekawosci zapytam. Nie chodzi akurat w szczegolnosci o wyzej wspomnianego RWD, ale bardziej ogolnie.

 

Takie skanowane plany chyba jedynie jako rysunki pogladowe sie nadaja? Bo przeciez skanery dosyc mocno znieksztalcaja, a doprowadzenie znieksztalconych skanow do porzadku jednak sporo pracy kosztuje i wynik takiej operacji tez chyba nie bedzie calkowicie pozbawiony geometrycznych niescislosci. Bezposrednio do budowy modelu takie cos raczej malo sie nadaje.

 

Czyzby cos umykalo mojej uwadze?

 

Te rysunki beda stanowily dobra baze do modelu i cos sie da z nich "wycisnac".  Poza tym lubie i zbieram plany samolotow i modeli; jedni zbieraja znaczki czy kapsle od piwa a ja plany 😁.

Link to comment
Share on other sites

Hej Andrzeju. Czyli lowca i zbieracz z Ciebie. :)

 

Teraz powaznie. W przeszlosci juz kilkakrotnie mierzylem sie z problemami wynikajacymi ze skanowanych planow. Pomijajac juz nawet spory naklad czasu, wszystkich znieksztalcen usunac sie nie da. Przewazajaca wiekszosc skanerow, nawet tych profesjonalnych, wielkoformatowych, znieksztalca oryginaly nie tylko perspektywicznie, ale takze w wyniku pewnych niedoskonalosci mechanizmu posuwu (pomimo braku obiektywu) wprowadza odksztalcenia podobne do znanych w fotografii znieksztalcen beczkowatych i poduszkowych, oraz ich kombinacje w zaleznosci od miejsca na planie. Jesli oryginalny plan nie tawiera zbyt wiele linii prostych, tego typu bledy sa niezauwazalne, ale istnieja i wychodza na jaw szczegolnie wowczas, gdy trzeba wiekszy rysunek zlozyc z wielu kawalkow.

 

Ja jestem dosyc dobrze zaznajomiony z Photoshopem, ktory to jest narzedziem o ogromnych mozliwosciach w zakresie obrobki grafiki opartej na pikselach (a wiec nie wektorowej). Zawsze w takich wypadkach w poskladanym ze skanow planie gdzies tam cos nie pasowalo. Taka jest po prostu natura rzeczy, wiec jak dlugo nie chodzi o model redukcyjny, ktory mialby mozliwie wiernie odpowiadac oryginalowi, faktycznie da sie z tym cos zrobic i wszystko jest w najlepszym porzadku.

 

Spora pomoca w takich przypadkach jest, jesli przed skanowaniem umiesci (narysuje) sie na oryginalnym planie, na przyklad w naroznikach male, ale dobrze widoczne znaczki badz punkty tworzace wyimaginowany prostokat i dokladnie pomierzy odleglosci pomiedzy nimi, nie tylko w kierunkach rownoleglych, ale takze po przekatnej. To potem bardzo pomaga w likwidowaniu znieksztalcen skanu, ale tez nie wszystkie znieksztalcenia dadza sie w ten sposob calkowicie zlikwidowac. Tyle tylko, ze rzadko ktory skanujacy o czyms takim pomysli. Tego nie da sie tez zastapic znajomosvcia dokladnej dlugosci i rozpietosci oryginalu, gdyz te pozwola jedynie na "wyprostowanie" planu w jego centralnej czesci, ale juz nie w naroznikach. Dlatego w przeszlosci bylem zmuszony juz dzielic zeskanowany plan na glowne elementy (a wiec osobno kadlub, plat, stateczniki) i te "prostowac" osobno, po czym zmow skladac w calosc. Pod wzgledem nakladu czasu to jednak mordega.

 

U mnie ostatnim takim przypadkiem byly jeszcze nie tak dawno skany oryginalnej i do tego jeszcze niepelnej (Kadlub trzeba bylo skladac z dwoch czesci planow roznego pochodzenia, ktore same w sobie tez nie byly pozbawiaone powaznych bledow rysunkowych) dokumentacji Dorniera. Moim zdaniem, sprawa jest ordrobine bardziej skomplikowana, anizeli na pierwszy rzut oka mogloby sie wydawac i juz dawno stracilem entuzjazm do skanowanych planow jako podstawy dla budowy modeli "w miare" redukcyjnych.

 

Natomiast moje wczesniejsze pytanie wyniklo z Waszego entuzjazmu, ktory wywolal moja ciekawosc, czy znane sa Wam lepsze sposoby.

Link to comment
Share on other sites

Ja po prostu uzyje planow do zbudowania modelu w 3D a potem czesci do wyciecia laserem lub frezarka.  Emerytura zbliza sie wielkimi krokami wiec trzeba znalezc sobie zajecie poki glowa jeszcze jako tako dziala 😁.

Link to comment
Share on other sites

Link to comment
Share on other sites

Teoretycznie, zgodnie z opisem powinno tak być, choć honorem własnym wolałbym nie ręczyć za to. 😉 A to dlatego tylko, że skany robione były w punkcie ksero i tu wkrada się jakaś niewielka niepewność, czy aby gościu nie pogmerał czegoś w ustawieniach przy skanowaniu.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.